Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach  (Przeczytany 3928 razy)

Offline ihtis

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #30 dnia: 22 Grudzień, 2018, 22:32 »
Ach , nie opowiadaj takich rzeczy ...
Jezeli jakas  ideologia  czy  metoda terapeutyczna  pochodzi ze  Wschodu  nie oznacza automatycznie , ze jest dobra albo zla .
Z ludzmi praktykujacymi  Reiki  jako terapie  i uzupelniana  masazami Shiatsu   zetknalem sie  cwiczac  Aikido .
I tutaj mamy do czynienia z bardzo zroznicowanym podejsciem .
Sa tacy  co traktuja  sparawe  bardzo racjonalnie  , np. sa wyksztalceni jako masazysci  i uzupelniaja to technikami Reiki
ale sa tez i tacy , ktorzy  wdepneli  w ezoteryke  i  dla nich  jest to czyms w rodzaju  religii .
Ideologia ta pochodzi   ze Wschodu i moim zdaniem  jest  bardziej przydatna dla  ludzi Wschodu  , bo dla nich pojecie Ki (Qi) ma fundamentalne znaczenie .
Dla mnie jest ciekawe , jak mozna polaczyc  chrzescijanstwo i Reiki   ?   Moze ktos wpadl na pomysl , ze  nakladanie rak na  chorych  opisane w Biblii  to  jest mniej wiecej to samo co  Reiki ?
Właśnie w tym wyraża się dziadostwo Riki że ani to do końca ani wschodnie ani chrześcijańskie - a raczej jest to łączenie elementow chrześcijańskich z elementami wschodu gnozy magii no i za tym wszystkim oczywiście stoi teraz duży biznes





Offline listonosz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 137
  • Polubień: 3081
  • Der bestirnte Himmel über mir...
Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #31 dnia: 22 Grudzień, 2018, 23:11 »
Właśnie w tym wyraża się dziadostwo Riki że ani to do końca ani wschodnie ani chrześcijańskie - a raczej jest to łączenie elementow chrześcijańskich z elementami wschodu gnozy magii no i za tym wszystkim oczywiście stoi teraz duży biznes

Nie istnieje  cos takiego jak czysta i nieskazona  nauka chrzescijanska  .  Obecnie jest moda  na  filozofie  wschodnia  a w sredniowieczu byla moda na Arystotelesa  . Tomasz z Akwinu   zaadaptowal jego filozofie do  ideologi chrzescijanskiej .
Religie , jak kazda inna  dziedzina  kultury , podlegaja   roznym wplywom  i sie  zmieniaja ...  A to , ze za tymi procesami nieraz stoi biznes  to juz  inna bajka ...  Dobranoc .


Offline Overthinker

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #32 dnia: 23 Grudzień, 2018, 00:06 »
swoją drogą, gratuluję dominikanom sukcesów w propagowaniu ateizmu :)

a skąd te gratulacje?! a no stąd, że z ich ulotki niezbicie wynika że im mniej religii tym lepiej (gdyż wtedy gdy człowiek zaczyna całe swoje życie podporządkowywać religii to okazuje się że nie jest to normalna religia tylko sekta)

a normalna religia powinna jak w niemczech, skubać owieczki wysługując się urzędnikami cezara zbierającymi podatek kościelny i absolutnie w niczym do niczego nie wtrącać się

Oni niczego nie propagują :) Uważam, że w religii możliwa jest wolność. Poznałem mnóstwo wierzących osób i nie dostrzegam, aby wpływało to negatywnie na ich codzienne życie.
Dominikanie świadomie walczą z grupami manipulacyjnymi, które tej wolności nie dają. Przyznają, że w obrębie KK, którego są częścią, mogą powstawać sekty - niektórzy księża tworzą wokół siebie niebezpieczne grupy, charyzmatyczni wierni powołują szkodliwe kościoły domowe itp. Największą liczebnie sektą w Polsce są oczywiście Świadkowie Jehowy i nimi też się zajmują. Nie chodzi im o przekonywanie, ale właśnie o wolność wyznania i osobistą - dopiero gdy je masz, możesz zastanowić się co chcesz robić w życiu i w co wierzyć, ale zrób to sam - bez nacisków z zewnątrz.

Wiem to z doświadczenia, bo korzystałem z pomocy Centrum i w żaden sposób nie czułem się przez nich indoktrynowany czy naciskany. Myślę, że kluczowe w odbiorze ich działalności jest odrzucenie uprzedzeń do KK wtłaczanych latami przez organizację, bo to zmienia perspektywę. Sam KK jest takim molochem, że trudno jest go jednoznacznie sklasyfikować - to byłoby krzywdzące uproszczenie, w jedną lub drugą stronę.
Chęć pomocy to odruch ludzki, nie religijny(!). Taką postawę widziałem w praktyce u osób pracujących dla Centrum i dlatego z czystym sumieniem mogę polecić warszawski oddział Dominikańskiego Centrum Informacji o Sektach, jako miejsce, gdzie można uzyskać wsparcie. Pracują tam dobrzy ludzie, którzy są specjalistami w tej dziedzinie. Co ciekawe, piszę to jako agnostyk, niezwiązany z religią  ;)
- Dzień dobry, czy przypadkiem nie jest Pani oszustką?
- Ależ skąd! - powiedziała Strażnica.
Podczas gdy ona jest.


Offline Sebastian

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #33 dnia: 23 Grudzień, 2018, 12:24 »
Oni niczego nie propagują :)
wiem, mój post miał charakter żartobliwy...


Offline Irena

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #34 dnia: 23 Grudzień, 2018, 22:32 »
Ze swoich doświadczeń z Dominikanskim Centrum we Wrocławiu potwierdzam, ze nie próbują  indoktrynować ani nawracać na katolicyzm. Moze wierzący współmałżonek który ma pecha ze jego połówka siedzi w sj znajdzie tam pocieszenie ale mi niestety niewiele pomogli- bo rozwiązać problemu nikt za mnie nie rozwiąże. Nie naucza jak postępować ze sj, w sensie znalezienia drogi do przejrzenia na oczy....Zachęcają do cierpliwości i miłości bliznego.... Dla wierzącego możnego jakieś wsparcie- dla mnie twardo stąpającej po ziemi-jak umarłemu kadzidło. Ale jak na wstępie- bez jakichkolwiek prób promowania KK. Moze nawet pokuszę sie powiedziec-pełna neutralność.
Lepsz już byłam, zanim poznałam zarazę ”wts”


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 699
  • Polubień: 5630
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #35 dnia: 23 Grudzień, 2018, 22:48 »
Ze swoich doświadczeń z Dominikanskim Centrum we Wrocławiu potwierdzam, ze nie próbują  indoktrynować ani nawracać na katolicyzm. Moze wierzący współmałżonek który ma pecha ze jego połówka siedzi w sj znajdzie tam pocieszenie ale mi niestety niewiele pomogli- bo rozwiązać problemu nikt za mnie nie rozwiąże. Nie naucza jak postępować ze sj, w sensie znalezienia drogi do przejrzenia na oczy....Zachęcają do cierpliwości i miłości bliznego.... Dla wierzącego możnego jakieś wsparcie- dla mnie twardo stąpającej po ziemi-jak umarłemu kadzidło. Ale jak na wstępie- bez jakichkolwiek prób promowania KK. Moze nawet pokuszę sie powiedziec-pełna neutralność.
moje trzy grosze:
Z Twoim postem najzupełniej się zgadzam


Offline NNN

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #36 dnia: 24 Grudzień, 2018, 23:26 »
      Po przejrzeniu  Dominikańskiego Biuletynu Informacyjnego o NRR i Sektach byłem ciekawy, czy wydano go w papierze. Pomyślałem sobie, iż warto by było go mieć na naszych akcjach w terenie. Aby się o tym dowiedzieć, zadzwoniłem w pewien wtorek na telefon dyżurny do Ośrodka Dominikańskiego w Krakowie ( numer telefonu wziąłem  ze strony 117 rzeczonego Biuletynu). Okazało się, iż akurat dyżur miała pani psycholog, specjalistka od sekt, ta która  w stopce Biuletynu figuruje jako osoba, która  go opracowała (wszystkie 5 Ośrodków w Polsce ściśle ze sobą współpracują). Zapytała mnie na wstępie, dlaczego się interesuję taką tematyką. Powiedziałem więc, że współpracuję z Centrum Edukacji i Obywatelskich Inicjatyw Społecznych, że razem  z innymi staramy się  informować społeczeństwo o zagrożeniach ze strony destrukcyjnych sekt. W tym celu robimy akcje w terenie, rozpowszechniamy książki i ulotki o tej tematyce. A jako, że dużo osób z nas to byli świadkowie, znamy ten szkodliwy kult z autopsji, i najwięcej o nim mówimy. Pani psycholog, po rozmowie z dyrektorem ośrodka, zaprosiła mnie osobiście do siebie. Poprosiła mnie, abym zabrał ze sobą  materiały (ulotki, książki), jakimi się posługujemy, a także świadectwa ludzi opuszczających tę grupę wyznaniową.

Cdn.

 


Offline NNN

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #37 dnia: 25 Grudzień, 2018, 05:16 »
  Zaprosiłem innego forumowicza do towarzyszenia mi i razem pojechaliśmy do Krakowa. Okazało się, że mamy umówioną wizytę z panią psycholog wraz z Dyrektorem Ośrodka Informacyjnego o NNR i Sektach (Dyrektor jest duchownym, natomiast psycholodzy, mediatorzy i inni specjaliści to osoby cywilne). Poproszono nas, abyśmy w skrócie przedstawili nasze działania jak również zaprezentowali nasze materiały, co też skwapliwie zrobiliśmy. Spotkaliśmy się z dużym zrozumieniem i zainteresowaniem. Wielokrotnie okazano zaskoczenie, że z inicjatywy społecznej można się tak skutecznie skrzyknąć i tyle działań zorganizować, ucieszono się także z wręczonej listy adresów internetowych i serwisów społecznościowych, materiałów źródłowych oraz kanałów na serwisie You Tube z materiałami wideo. Wręczyliśmy skrótową historię byłych świadków w Polsce i ich próby zaistnienia w Wikipedii pióra Roszady. Także zostawiliśmy opis sposobów i zakres działania Centrum Edukacji i Obywatelskich Inicjatyw Społecznych pióra Stanisława Chłościńskiego.

Poświęcono nam ponad półtorej godziny. Dlaczego? Bo nie byliśmy tak całkowicie nieznani. O niektórych działaniach słyszano, czytano,  ale chciano poznać nasze ulotki, książki i artykuły w rzeczywistości.  Chciano zrozumieć nasze intencje i motywy. Przekazano nam, iż świadectwa osób opuszczających kult świadków Jehowy  będą wykorzystywane i udostępniane rodzinom i krewnym, a także znajomym osób uwikłanych w ten kult. Dlaczego? Wyjaśniono nam, że w praktyce do specjalistów o pomoc niezmiernie rzadko zgłaszają się osoby  będące w destrukcyjnych kultach. W przeważających przypadkach o pomoc prosi najbliższa i dalsza rodzina, sąsiedzi, przyjaciele i znajomi. Czasami organa władzy państwowej. Czasami osoba, która rozważa możliwość ślubu z partnerem wyznającym jakiś konkretny kult, w tym także kult świadków Jehowy. Świadectwa takie często dają dużą rzeczywistą wiedzę o wyznawanych wierzeniach, doktrynach, oraz o praktykach wiernych . Pokazują co jest w danych kultach dobre, ale także co złe. Często tego zła nie ujrzysz w kulcie, ale to nie znaczy, iż go tam nie ma. Jest sprytnie maskowane lub nikt się do niego nie przyznaje. Dlatego właśnie w ‘Biuletynie Ośrodka Informacji Dominikańskiej’ tak dużo zajmują świadectwa osób poszkodowanych. Nikt tak dobrze nie opisze  sytuacji, zdarzeń i procesów zachodzących w destrukcyjnych kultach jak ci co je przeżyli  i doświadczyli na własnej skórze. Z tego też powodu Dominikanie gromadzą literaturę tworzoną w kultach, jak również i literaturę alternatywną, odstępczą.

 Oczywiste więc, iż mieli wydawnictwa TS – na pierwszy rzut okiem rozpoznaliśmy duży format „Od raju utraconego do raju odzyskanego” i  inne tytuły. Zaproponowano nam nabycie ich ‘Biuletynu’ bezgotówkowo, w zamian za naszą odstępczą literaturę.  Przekazaliśmy więc Ośrodkowi pięć egzemplarzy „ Czy świadkowie są kompetentni w orzekaniu o transfuzji…” Wł. Bednarskiego, (po jednej na ośrodek), pięć  sztuk „Inny świat” M. Lesiaka. Także dwie „Byliśmy ofiarami ofiar” G. Felsa, a co najmniej jedną już mieli oraz jedną „ Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, Syjonizmu i Wolnomularstwa” Robina de Ruitera.  Od gospodarzy otrzymaliśmy 20 sztuk „Biuletynu Dominikańskiego Centrum Informacji o NRR i Sektach”  wydanego w postaci książkowej i z kolorową okładką, także ulotkę (70 sztuk), która została  zaprezentowana na tym wątku nieco wcześniej.
 


Offline NNN

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #38 dnia: 25 Grudzień, 2018, 20:32 »
      W międzyczasie, po przeczytaniu moich wpisów zadzwonił Gedeon i przekazał mi, że  około 2012 roku, gdy powstawało Stowarzyszenie „Wyzwoleni” to sposoby działania Dominikańskich Ośrodków Informacji o NRR i Sektach były wzorcem dla organizatorów. Wtedy Gedeon również kontaktował się z Ośrodkiem w Krakowie i otrzymał techniczne wskazówki.

Do dzisiejszego dnia te Ośrodki mają już ponad 20 letnią praktykę. Dlatego w następnym wpisie przypomnę z Biuletynu  w jakiej formule działają i co robią i jak  dla dobra poszkodowanych osób oraz dla ich rodzin.
 


Offline NNN

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #39 dnia: 26 Grudzień, 2018, 13:52 »
 - Ponieważ główne formy pracy Dominikańskiego Centrum Informacji o NRR i sektach to między innymi – prelekcje, wykłady, udział w konferencjach, proponuję, aby ci co twierdzą, iż w ich ulotce są bzdury  pierwsi skorzystali z tych szkoleń. Dowiedzą się wtedy, że niejednokrotnie NRR i sekty wymykają się spod jednoznacznej klasyfikacji poprzez ciągłe zmiany, tworzenie wielu fasadowych organizacji wewnętrznych, poprzez zmianę nazewnictwa, walkę z innymi sektami, działaniami dobroczynnymi, poprzez ukrywanie przed społeczeństwem prawdziwej ‘twarzy’, wreszcie poprzez kłamstwa i oszustwa, aż wreszcie, poprzez podnoszony krzyk, że dzieje im się krzywda, a przecież prawo (na przykład Konstytucja w Polsce) gwarantuje im swobodę uprawiania nawet najdziwniejszego kultu itp., itp. Sektom  bardzo trudno jest cokolwiek udowodnić choćby dlatego, iż  ich ofiary nie czują się ofiarami, lub boją się oskarżać i zeznawać dopóki pozostają w obrębie działania sekty, nawet w tedy, gdy formalnie już ten kult opuszczą.  Dlatego tak ważne są świadectwa osób, które  zdołały uwolnić się z pod ich często wydawałoby się wszechobecnego wpływu. Z takich to względów tworzone opisy sekt destrukcyjnych muszą być tak obszerne, pokazujące każdy aspekt niegodnego ich działania.  Często także muszą się zmieniać, aby nadążyć  za zmianami w sekcie. Nie jest to kalka pasująca w całości do wszystkich tego typu grup, ale każdej grupie można  z tej kalki przypisać parę destrukcyjnych działań.

Profilaktyką może już być to, że wierni, a w szczególności liderzy grup psychomanipulacyjnych dowiadują się, że ich działania przestały być tajemnicą, bo właśnie opinia społeczna się o nich dowiedziała. Z tego też powodu wszelkie działania byłych członków tego typu grup  zmierzające do odkrywania i ujawniania prawdy o szkodliwościach kultu są bardzo pożądane przez demokratyczne społeczeństwo.

  Proponuję więc nie tylko krytykować, ale zastanowić się, jak ja osobiście mogę przyczynić się w praktyce do ujawniania skrywanych tajemnic  wykorzystywania ludzi w kultach? Co już zrobiłem w tej materii do tej pory? Można się siebie zapytać, czy moja dotychczasowa bytność na tym Forum pomogła już komuś, czy raczej tylko mnie pomaga? Proszę zauważyć, że nie zakazuję tutaj krytykowania, piszę bowiem, „aby nie tylko krytykować”.  A wiec trzeba być obiektywnym, jeśli się na tym dobrze znam, jeśli mam wiedzę, to ją mogę wykorzystywać pokazując jakieś błędy.  Krzyczymy nieraz na starszych funkcyjnych u świadków, iż są to murarze, tynkarze i akrobaci, zapominając, że przecież do niedawna sami nimi byliśmy i tu na forum nadal tak samo działamy. A przecież po wyjściu „z jedynej prawdziwej” mamy duże możliwości rozwijania i poszerzania swojej wiedzy, a może to być wiedza o kulturze i formach konwersacji, a także o tym, dlaczego i jak mnie wykorzystano w sekcie, jak temu zapobiegać i jak pomagać innym. Czy na emeryturze musimy iść po tę wiedzę na uniwersytet?   Możemy, ale nie musimy! Ta wiedza jest w zasięgu naszej ręki i głowy i my przecież o tym doskonale wiemy.
Cdn. 

 


Offline NNN

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #40 dnia: 27 Grudzień, 2018, 20:24 »
   Za „Biuletynem” przypomnę główne formy pracy  Dominikańskiego Centrum Informacji o NRR i Sektach, bo mam wrażenie, że niektórzy nie dobrnęli do 119 strony; nie bądźmy więc cenzorami cudzej ciężkiej, odpowiedzialnej i wykonywanej bardzo często społecznie pracy:
1).  Dyżury –konsultacje indywidualne i telefon zaufania.
 2).  Korespondencja klasyczna oraz za pomocą poczty elektronicznej.
3). Stały kontakt z byłymi członkami sekt lub ich bliskimi (udzielanie wsparcia, mediacja).
4). Współpraca z instytucjami publicznymi.
5). Wspomniane już wyżej – prelekcje, wykłady i udział w konferencjach.
6).  Spotkania indywidualne ze specjalistami.
7). Redagowanie strony internetowej -  https://sekty.dominikanie.pl/
8).  Publikacje.

Zakres pracy:
- Informowanie zainteresowanych osób i instytucji oraz gromadzenie informacji religioznawczych, materiałów własnych grup oraz własnych doświadczeń Ośrodka, wypływających z obserwacji funkcjonowania danej grupy w relacji z osobą oraz w obrębie społeczeństw.
- Profilaktyka polegająca na  podnoszeniu świadomości społecznej dotyczącej funkcjonowania sekt, stwarzanych przez nie zagrożeń, sposobów werbowania, kryteriów rozpoznawczych sekty, podejmowania środków ostrożności.
- Mediacja, która pomaga w nawiązaniu właściwej relacji pomiędzy członkiem określonej grupy a jego bliskimi, pod warunkiem obopólnej zgody zainteresowanych stron.
- Interwencja, polegająca na pośrednim (przez władze samorządowe, Straż Miejską, Policję oraz media) lub bezpośrednim ( rozmowy z osobami uwikłanymi w relację w grupą) oddziaływaniu na określoną grupę.
 Jak chociaż trochę z tego sami będziemy robić, to myślę, że będziemy mieli „twarz” do tego, aby napisać czy zadzwonić do twórców ulotki i pokazać im co byłoby dobrze zmienić.
 
« Ostatnia zmiana: 27 Grudzień, 2018, 20:37 wysłana przez NNN »


Offline NNN

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #41 dnia: 30 Grudzień, 2018, 17:08 »
     Na tej stronie      https://sekty.dominikanie.pl/     jest poruszonych parę ciekawych tematów na przykład:

„Czy grupa działająca w Kościele Katolickim może stać się sektą?”

„Co zrobić, gdy ktoś z Twoich bliskich związał się z sektą”.„Gdzie uzyskać pomoc” – tu jest parę adresów instytucji pomocowych, o istnieniu których powinniśmy wiedzieć.

„Jak rozpoznać sektę (grupę destrukcyjną)?” 

„Czy grupa w której jestem jest sektą?”    Na końcu tego artykułu jest zamieszczony:

   „Zaawansowany Kwestionariusz Bonewitza, Oceniający Niebezpieczeństwo Sekty”, a także:

„Zestaw pytań opracowanych przez Krakowskich religioznawców na zlecenie Urzędu Miasta Krakowa -   Po czym poznać, czy dana grupa religijna może stanowić zagrożenie społeczne”.
 
 
« Ostatnia zmiana: 30 Grudzień, 2018, 17:11 wysłana przez NNN »


Offline NNN

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #42 dnia: 30 Grudzień, 2018, 19:59 »
                      Strona główna / Poradnik / Gdzie uzyskać pomoc? 


                   Jeżeli problem destrukcyjnej działalności grupy/osoby, dotknął Ciebie lub kogoś z twoich bliskich, jeżeli potrzebujesz wsparcia i nie wiesz jak poradzić sobie z zaistniałym problemem, zapraszamy Cię do kontaktu w jednym z naszych ośrodków. Możesz zadzwonić, napisać lub po prostu odwiedzić nas w trakcie dyżuru. Adresy ośrodków, telefony i adresy mailowe znajdziesz w zakładce Kontakt.


Zapoznaj się także z poradami zamieszczonymi w dziale Co zrobić, gdy ktoś z Twoich bliskich związał się z Sektą.

Instytucje pomocowe o istnieniu których powinieneś widzieć:

https://liniawsparcia.pl/ – Linia Wsparcia 800 70 2222 jest linią całodobową i bezpłatną dla osób dzwoniących. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie.

www.niebieskalinia.pl – Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia

interwencjakryzysowa.pl/osrodki-interwencji-kryzysowej – Problemy w jakich udzielana jest pomoc: Konflikty rodzinne, samobójstwa, przemoc domowa, przemoc seksualna, wykorzystywanie seksualne dzieci, utraty okołoporodowe, utraty ? żałoba, żal, bezrobocie, wypadki, katastrofy.

MOPR – Miejskie Ośrodki Pomocy Rodzinie ? pomoc w przezwyciężaniu trudnych sytuacji życiowych

MOPS – Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej -pomoc w przezwyciężaniu trudnych sytuacji życiowych

www.itaka.org.pl – Fundacja Itaka, Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych

www.niebieskalinia.pl/pomoc ? Wyszukiwarka instytucji pomocowych
 
« Ostatnia zmiana: 30 Grudzień, 2018, 20:02 wysłana przez NNN »


Offline Nikt

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 43
  • Polubień: 104
  • Cocojambo i do przodu
Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #43 dnia: 20 Styczeń, 2019, 12:45 »
Dzięki Mav dobrze, że to zamieściłeś. Jednak to prawda co mowi przysłowie , "że wszystkie Maćki to fajne chłopaki "  8-) :) :)
Ten co bał się przyznać, że to wyzna


Offline NNN

Odp: Biuletyn Dominikańkiego Centrum Informacji o Sektach
« Odpowiedź #44 dnia: 25 Luty, 2019, 18:41 »
- Niedawno zadzwoniła do mnie znajoma z Krakowa (była kiedyś świadkiem J.) i nic nie wiedząc o tym, iż się kontaktowałem tam z Dominikanami opowiedziała mi, że miejscowym głosicielom są oni solą w oku. Otóż ma ona zwyczaj podchodzenia do stojaków i nawiązywania rozmowy ze stojącymi przy nich głosicielami. Któregoś razu jedna z głosicielek podniesionym głosem, nie ukrywając zdenerwowania zbeształa ją w taki sposób:-" Wiem skąd ma pani takie kłamliwe informacje o nas! Chodzi pani do tych wstrętnych Dominikanów. To oni  o nas rozpowszechniają takie ploty. Wszystko to nie prawda! Niech już pani tam nie chodzi! Niech pani nie roznosi tych  ich rewelacji! My nie chcemy tego słuchać! Niech sobie pani już idzie stąd!"

  No i nie pozwoliła sobie nic więcej wyjaśnić. Znajoma mówi mi tak: Choć jestem Krakowianką  parę dziesięcioleci to nigdy nie byłam u Dominikanów. Wiem oczywiście, że miedzy innymi zajmują się sektami, ale jako świadek też miałam do nich ansę. Chodzi o to, iż ja  aby porozmawiać z głosicielami nie chwalę się, iż także byłam w organizacji. Stąd moja dobra znajomość ich nauk. A po wyjściu z niej  sporo się dowiedziałam o manipulacji wiernymi z tego ugrupowania, ale przecież nie potrzebowałam do tego Dominikanów.

-  No właśnie! Dominikanie ostrożnie prowadzą swoją pomoc ludziom pokrzywdzonym przez NRR i sekty, nie wdają się w żadne przepychanki międzywyznaniowe, ale jak widać i tak się narażają na pretensje i ataki ze strony świadkowskich głosicieli. Zdaje się, że głosiciele rezerwują tylko  sobie prawo do krytyki wszystkich ugrupowań religijnych i z góry, bez sprawdzania wiedzą, że to jest najprawdziwsza prawda. Tymczasem odmawiają równych praw wszystkim innym osobom, a nawet prawa do obrony przed ich atakami.
 To wszystko jednak świadczy o tym, iż Dominikanie w swoich działaniach, robią dobrą robotę i są w tym skuteczni, kiedy tak zaleźli za skórę organizacji świadków.