Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Witam.... czy to już piekło?:)  (Przeczytany 3324 razy)

Offline UWAGA AWARIA

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #45 dnia: 17 Luty, 2019, 12:34 »
Biorąc pod uwagę wszystkie wasze wypowiedzi mogę powiedzieć że mam podobne zdane o organizacji i jej sposobach działania,fakt błąd goni błąd indoktrynacja ostracyzm i manipulacja z tym się też zgadzam ale ale własnie to ale...

co dalej z wierzeniem w Boga jaka doktrynę obrać,w jakiej przestrzeni czasowej żyć,?biblia zawiera dużo sformułowań nie do końca zrozumiałych w szczególności  objawienia ale nie tylko, większość z was po odejściu musiała sobie to jakoś poukładać
Fakt R.Franz dużo na ten temat pisał czytam obecnie jego tą drugą książkę ale też nie do końca wypowiada się on jaką drogą iść
co dalej bo coraz bardziej odzywa się we mnie to pytanie co Jezus usłyszał od swoich uczni"dokąd pójdziemy?"
czego mamy w przyszłości się spodziewać? takie życie w przestrzeni pustki zapewne wytrącało was z równowagi jak mnie
jak sobie z tym poradziliście..piszczcie proszę jaką drogą poszliście dokąd?


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 572
  • Polubień: 12699
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #46 dnia: 17 Luty, 2019, 12:41 »
   AWARIO.
   Tego wyboru każdy musi dokonać sam.
   Nikt Ci nie będzie mówił, jaką drogą masz iść, to ma być Twoja decyzja oparta na rozeznaniu.
   Znasz fakty, wiesz czym ta sekta jest?
   Takie "ale", o jakim napisałeś wyżej, każdy być może miał.

   U mnie to jest tak.
   Fizycznie, jeszcze jestem śj, mentalnie mnie tam nie ma.
   Nie czuję potrzeby przynależenia gdziekolwiek, bo każdy system religijny jest taki sam, tylko ma inne nazwy.
   A jak mam żyć, to wiem, jak to robić, by nie krzywdzić drugiego człowieka i siebie.
   Ty sam jakby, musisz zdecydować jak będzie dalej wyglądało to Twoje "ale".
   Powodzenia.
   :D :D
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #47 dnia: 17 Luty, 2019, 12:46 »
   AWARIO.
   Tego wyboru każdy musi dokonać sam.
   Nikt Ci nie będzie mówił, jaką drogą masz iść, to ma być Twoja decyzja oparta na rozeznaniu.
   Znasz fakty, wiesz czym ta sekta jest?
   Takie "ale", o jakim napisałeś wyżej, każdy być może miał.

   U mnie to jest tak.
   Fizycznie, jeszcze jestem śj, mentalnie mnie tam nie ma.
   Nie czuję potrzeby przynależenia gdziekolwiek, bo każdy system religijny jest taki sam, tylko ma inne nazwy.
   A jak mam żyć, to wiem, jak to robić, by nie krzywdzić drugiego człowieka i siebie.
   Ty sam jakby, musisz zdecydować jak będzie dalej wyglądało to Twoje "ale".
   Powodzenia.
   :D :D

oo ciekawe spostrzeżenie sytuacji fajnie to rozwiązałaś to znaczy że tak jak ja chodzisz na zebrania?ale w nich nie uczestniczysz?
czy jak to idzie bo wybacz nie rozumiem,wierzysz w Boga w jego plan zamierzenie czy masz jakąś własną doktrynę


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 572
  • Polubień: 12699
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #48 dnia: 17 Luty, 2019, 13:07 »
oo ciekawe spostrzeżenie sytuacji fajnie to rozwiązałaś to znaczy że tak jak ja chodzisz na zebrania?ale w nich nie uczestniczysz?
czy jak to idzie bo wybacz nie rozumiem,wierzysz w Boga w jego plan zamierzenie czy masz jakąś własną doktrynę
   Na zebrania od kilku lat nie chodzę.
   Choć myślałam, że dam radę, ale po odkryciu prawdy o tej sekcie, nie miałam sił tam być.
   Moja psychika tego nie wytrzymywała, bo wyłapywałam wszystkie ich manipulacje.
   Doszłam do wniosku, że nie ma co męczyć ciała i umysłu.

   Z początku myślałam, że będę mogła tam chodzić i powoli wybudzać tam ludzi z tej doktryny.
   Niestety, nie dało się pogodzić prawdy z kłamstwem.
   Mam swoje własne postrzeganie tych spraw, jeszcze nie do końca jest wszystko poukładane.
   Ale jedno wiem napewno, nigdy tam nie wrócę.

   Co będzie dalej, czas i rozsądek pokaże.
   Dobrze mi jest narazie w miejscu w którym się znalazłam.
   Czuję wspaniałą wolność :-*
   Pracuję nad tym, jak uwolnić umysł od strażnicowej klatki doktryn.
   Żeby nie tkwić w sytuacji takiej, że będąc poza strażnicą, strażnica będzie we mnie.
   :-* :-*
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #49 dnia: 17 Luty, 2019, 13:23 »
   Na zebrania od kilku lat nie chodzę.
   Choć myślałam, że dam radę, ale po odkryciu prawdy o tej sekcie, nie miałam sił tam być.
   Moja psychika tego nie wytrzymywała, bo wyłapywałam wszystkie ich manipulacje.
   Doszłam do wniosku, że nie ma co męczyć ciała i umysłu.

   :-* :-*

No to można powiedzieć że jesteśmy na podobnym etapie też widzę to co ty na zebraniach aż mnie zatyka ostatnimi czasy ta wszechobecna manipulacja i głupoty ,ja o tyle w gorszej sytuacji jestem ze muszę te brednie podawać których unikam jak ognia
bo nienawidzę i nie umiem kłamać..też pewnie już to inni dostrzegają dlatego niezadługo oddaje przywileje
i zamierzam się wygasić wogóle z zebrań...ale co dalej to nie wiem...brak mi pomysłu
nie wiem dokąd iść jaką drogę obrać..dlatego pytam was jak sobie z tym daliście rade
bo zapewne to pytanie do was wraca jak bumerang


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 572
  • Polubień: 12699
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #50 dnia: 17 Luty, 2019, 13:49 »
   Powiem krótko, jak do faceta.
   ZNAJDŹ SWÓJ POMYSŁ NA SWOJE ŻYCIE BEZ TEJ SEKTY !!!
   Pomyśl, że jest miliony ludzi, poza tą sektą.
   I jakoś żyją, cieszą się życiem, piorun z nieba w nich nie strzela.
   Przecież życiem można cieszyć się zawsze, to nie religia określa kim mamy być tam w środku.
   My to sami czujemy.
   A jest tyle przyjemnych rzeczy, których sobie odmawialiśmy jako śj.
   Że napewno coś w tej palecie barw sobie znajdziesz.

   A nawiązując do Twojej ostatniej wypowiedzi.
   A to Ci współczuję, że jeszcze pełnisz jakieś przywileje tam w tej sekcie.
   Jak Ty sobie z tym radzisz, żyjąc wbrew swojemu jestestwu?
   Z ta wiedzą, którą masz??
   No, może facetom łatwiej, bo mniej emocjonalnie do wielu spraw podchodzą.
   Mnie na starcie, spotkał falstart.
   ;D
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #51 dnia: 17 Luty, 2019, 14:23 »
   Powiem krótko, jak do faceta.
   ZNAJDŹ SWÓJ POMYSŁ NA SWOJE ŻYCIE BEZ TEJ SEKTY !!!
   
   A nawiązując do Twojej ostatniej wypowiedzi.
   A to Ci współczuję, że jeszcze pełnisz jakieś przywileje tam w tej sekcie.
   Jak Ty sobie z tym radzisz, żyjąc wbrew swojemu jestestwu?
   Z ta wiedzą, którą masz??
   No, może facetom łatwiej, bo mniej emocjonalnie do wielu spraw podchodzą.
   Mnie na starcie, spotkał falstart.
   ;D

No to mój błąd ze lubie dużo czytać i mam liczną bibliotekę oj liczną od dzieł TZ po niemal wszystkie listy jakie dostawał mój tata jakie dostaje ja w pewnym momencie zwróciłem uwagę na to że jedno wyklucza drugie i tak bez końca.
Na dobicie z 5razy przeczytałem książkę Franca teraz czytam drugą no i to spadł na mnie jakoś
tak z nienacka ,stojąc za pulpitem zacząłem sie dusić,mówię sobie Qurka chłopie
masz ponad pół wieku co ty wygadujesz,potem już poleciało każdy list każde zmanipulowane słowo
wyłapuje jak magnes metal,no co na razie ciężko ale nie zadługo składam broń...czytam tego Franca i czytam mądry człowiek

ale nie widzę do końca jak on sobie poradził z doktryną własnej wiary bo ja też podzielam jego zdanie
Wierzę w Boga i chciał bym to jakoś sobie unormować,fakt że czas mógł bym sobie wypełnić
siedząc choc by na rybach,ale dalej bym myślał"dokąd iść"
chodzi mi o to jaką drogę obrać po wyjściu
« Ostatnia zmiana: 17 Luty, 2019, 14:26 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline Storczyk

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #52 dnia: 25 Marzec, 2019, 09:51 »
Witaj ,czas Cię wyciszy i poukladasz sie pomału .Masz więcej szczęścia bo możesz sie wygadac na forum. Ja 3 lata temu jak zaczęłam odkrywać w czym siedze (serce mi waliło jak młot na zastrzyki po zebraniach  chodziłam tak umysł reagował na kłamstwo.Przestałam chodzić zupełnie i to byl najlepszy lek.


Offline Ruda woda

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #53 dnia: 25 Marzec, 2019, 21:29 »
ja ostatnio miałam sen, ze jestem na zebraniu  :o koszmar nad koszmary
jak się obudziłam poczułam taką ulgę, że aż przy wstawaniu zakręciło mi się w głowie ze szczęścia, że to tylko sen  ;D ;D ;D
"Nigdy nie próbuj upodobnić kogoś do siebie. Ty wiesz - i Bóg wie to również - że jeden taki egzemplarz jak ty zupełnie wystarczy"  Ralph Waldo Emerson


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #54 dnia: 26 Marzec, 2019, 16:12 »
ja ostatnio miałam sen, ze jestem na zebraniu  :o koszmar nad koszmary
jak się obudziłam poczułam taką ulgę, że aż przy wstawaniu zakręciło mi się w głowie ze szczęścia, że to tylko sen  ;D ;D ;D

 ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
dobre ,dawno temu miałem podobne zdarzenie

ja kiedyś na zgromadzeniu zasnąłem i śniło mi się że jestem nad morzem a tu mnie ktoś szturchnął,i mówię jejku to dopiero początek ;)
« Ostatnia zmiana: 26 Marzec, 2019, 16:45 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #55 dnia: 27 Marzec, 2019, 11:11 »
No to mój błąd ze lubie dużo czytać i mam liczną bibliotekę oj liczną od dzieł TZ po niemal wszystkie listy jakie dostawał mój tata jakie dostaje ja w pewnym momencie zwróciłem uwagę na to że jedno wyklucza drugie i tak bez końca.
Na dobicie z 5razy przeczytałem książkę Franca teraz czytam drugą no i to spadł na mnie jakoś
tak z nienacka ,stojąc za pulpitem zacząłem sie dusić,mówię sobie Qurka chłopie
masz ponad pół wieku co ty wygadujesz,potem już poleciało każdy list każde zmanipulowane słowo
wyłapuje jak magnes metal,no co na razie ciężko ale nie zadługo składam broń...czytam tego Franca i czytam mądry człowiek

ale nie widzę do końca jak on sobie poradził z doktryną własnej wiary bo ja też podzielam jego zdanie
Wierzę w Boga i chciał bym to jakoś sobie unormować,fakt że czas mógł bym sobie wypełnić
siedząc choc by na rybach,ale dalej bym myślał"dokąd iść"
chodzi mi o to jaką drogę obrać po wyjściu
  zaznaczenie dodałem

Nigdy nie pisz, ,ze masz liczną bibliotekę, ukłony dla takich ja Ty, gdyż wiedza stanowi o człowieku, to co wiesz, co w każdej chili możesz potwierdzić na piśmie, to jest Twój skarb, dziś społeczeństwo ogólnie to ..........Biblioteka, książki, czytanie, a po cóż, jest TV pilot, internet, wszędzie gotowce, AWARIO JESTEŚ BOGATYM CZŁOWIEKIEM, szacun.

Pięć razy przeczytałeś KRYZYS, a toś mnie zmotywował, czytam obecnie dwie książki, zacząłem BÓG UROJONY i POCZĄTEK, Dona Browna, ale muszę się zorganizować by ponownie zabrać się za KRYZYS...

Piszesz: " i to spadło na mnie jakoś tak znienacka, że stojąc za pulpitem zacząłem się dusić." Z głową może w jakimś stopniu choć nie do końca sobie radziłeś, ale organizm "powiedział Ci dość, koniec, bo sfiksujesz, albo zjedziesz stojąc przy mównicy. Tak to działa, z podświadomością ani nad świadomością, bez lat treningu sobie nie poradzisz. Do tego też jest niezbędna wiedza z Psychosyntezy. W jednym ze zborów w Żorach, ponad 50% stanu osobowego "jedzie" na psychotropach, fakt, o którym się dowiedziałem od jednego ze starszych, tego zboru. Wiedza jest potęgą, to świadomi wymyślili tekst, miej wiesz, lepiej żyjesz, czy coś w tym stylu, ogólnie chodzi o zniechęcenie do nabywania i poszerzania wiedzy, a po co ci to, często powtarza ma druga ta ładniejsza część związku, choć fanatyczka. ;)

Życie nie lubi próżni, nie stoisz, działasz, aktywność choćby tu na forum,  jestem przekonany że na tym się nie kończy, świadczy że kierunek masz obrany, resztę "zrobi", czas.

Na koniec, masz bardzo szeroką wiedzę, czerp z niej, do tego wszystkiego rozumiesz w czym rzecz, a to bezcenny dar, wielu wie, ale ni w ząb nie rozumieją istoty sprawy, dziel się nią, czuj się potrzebny na tym forum, bo tak jest.

Pomijając błądzących po odmętach oceanów zróżnicowanej wiedzy religijnej, szukających może prawdy, oraz tych którzy "wchodzą na to forum by siać ferment, a i tacy są.

   Rejestrują się tu szczere osoby, pokaleczone przez sektę Świadków Jehowy, którzy stają w potężnym rozdarciu fizycznym i psychicznym, zagubieni gdzieś w akcji, nie mający czasu dla siebie, bo przecież sekta ich goniła, wciąż więcej i więcej, oni potrzebują autentycznej pomocy, ludzkiej, normalnej pogaduchy.

W końcu rejestrują się tu też osoby, które zaczęły "studiować", jak szumnie to brzmi, Biblię ze Świadkami Jehowy, oni też potrzebują pomocy, zresztą często sami to otwartym tekstem piszą.

Ja po dwóch latach nie chodzenia na żebrania, mam w końcu czas dla siebie, rodziny, trzy razy w tygodniu basen, marszobiegi po lesie, źródła termalne i nikt mi nie planuje mego czasu, nikt mi nie mówi jak mam seks uprawiać, że to wypada a tamto nie.

Gdy Żona jechała na zgromadzenie do Sosnowca, ja z uśmiechem na twarzy szedłem na basen, jacuzzi,sauna parowa, sucha, podczerwień, pływalnia, spacery, kino.

Bez stresu czy czasu starczy, wszystko po woli ale się stabilizuje, żona wymaga czasu.

Szarpnął nią dość mocno mój tekst do niej, koniec z kontrolą mego umysłu, przez biznesmenów, nad Tobą mówię, mają kontrolę, nie bardzo przyjmuje te informacje, wszystko konsekwencja, przekierowania myśli i pełna kontrola umysłu, co zresztą jest karalne, choć wymaga wysiłku ekspertów by to udowodnić, najlepiej po prostu z tego szamba wyjść.

Pozdrawiam

Mamy jeszcze jeden wspólny mianownik, jaki?

"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #56 dnia: 27 Marzec, 2019, 11:55 »
nie wiem czy tymi czytasz w myślach ;D ;D ale ty
Ty ten czas nadchodzi i jest już bardzo blisko

Mam już gotowe pismo
mam już dość że tak kolokwialnie powiem ściem psychopatów i fixantów w każdej maści,
i błądzenia pod latarnią udowadniania że czarne to białe
3 pokolenie na  mnie się chyba zakończy  bytu w JW


ps.właśnie poprawiam błędy w piśmie
« Ostatnia zmiana: 27 Marzec, 2019, 12:05 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline ewa11

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #57 dnia: 27 Marzec, 2019, 14:53 »
ale co dalej to nie wiem...brak mi pomysłu
nie wiem dokąd iść jaką drogę obrać..dlatego pytam was jak sobie z tym daliście rade
bo zapewne to pytanie do was wraca jak bumerang
W jednej z książek Mroza bohater zapytany o to, co go motywuje, żeby wstać rano z łóżka, jakie ma cele i priorytety, odpowiada: "Bo muszę się wysikać".
Mi się wydaje, że niewarto na siłę szukać celów; celem każdego dnia powinno być, żeby dożyć do jego końca. A celem życia - żeby przeżyć je tak, by pod jego koniec móc sobie spojrzeć w oczy i powiedzieć "żyłem/żyłam dobrze, nikogo nie okradłem i nie oszukałem/nie okradłam i nie oszukałam" (to z kolei mądrość życiowa mojej babci).
Żeby jednak w miarę dobrze żyć, to trzeba czymś wypełnić to życie. Jak pisał Widzę Mroki i wielu innych forumowiczów, trzeba znaleźć coś, co wypełni czas, pozwoli odpocząć od problemów dnia codziennego, co pomoże odetchnąć i zresetować umysł chociaż na chwilę.

"Celem życia jest życie samo w sobie" - to slogan reklamujący jakiś serial, ale wyjątkowo się z nim zgadzam.

PS. Właśnie dostałam wiadomość z empiku, że czekają na mnie zamówione książki. Więc moje cele na dzisiejsze popołudnie i wieczór to: odebrać paczkę, zjeść coś dobrego na mieście i od razu zacząć czytać, później zajęcia z angielskiego, powrót do domu i znowu czytanie.
A jutro pomyślę, jak przeżyć jutrzejszy dzień. Choć zapewne wolny czas też spędzę na czytaniu. W ogóle zauważyłam, że choćby świat walił mi się na głowę, to dobra książka to jest coś, co pomaga mi się wyciszyć, nie zadręczać się za bardzo problemami. Ty też musisz sobie coś takiego znaleźć. Coś, co może niekoniecznie rozwiąże Twoje problemy, ale pomoże przynajmniej nabrać do nich dystansu.
« Ostatnia zmiana: 27 Marzec, 2019, 15:15 wysłana przez ewa11 »


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #58 dnia: 27 Marzec, 2019, 17:58 »
nie wiem czy tymi czytasz w myślach ;D ;D ale ty
Ty ten czas nadchodzi i jest już bardzo blisko

Mam już gotowe pismo
mam już dość że tak kolokwialnie powiem ściem psychopatów i fixantów w każdej maści,
i błądzenia pod latarnią udowadniania że czarne to białe
3 pokolenie na  mnie się chyba zakończy  bytu w JW


ps.właśnie poprawiam błędy w piśmie
zaznaczenie dodałem

Za uprzejmą zgodą admina@komitetsadowniczy.net

Czy świadkowie Jehowy należą do swojego związku wyznaniowego?
Spojrzenie na niektóre zapisy statutu Związku “Strażnica” w świetle

USTAWY

z dnia 17 maja 1989 r.

o gwarancjach wolności sumienia i wyznania

Dz.U. 1989 Nr 29 poz. 155


Zapisy Ustawy

Zapisy Statutu

Art. 2.

Korzystając z wolności sumienia i wyznania obywatele mogą w szczególności:

1) tworzyć wspólnoty religijne, zwane dalej "kościołami i innymi związkami wyznaniowymi", zakładane w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej, posiadające własny ustrój, doktrynę i obrzędy kultowe,

Art. 28.

1. W sprawach majątkowych kościoły i inne związki wyznaniowe działają poprzez swoje osoby prawne.

2. Osoby prawne kościołów i innych związków wyznaniowych, ich organy, zakres kompetencji i sposób powoływania oraz reprezentacji określają statuty (prawo wewnętrzne, zwane dalej "statutami").

§1 4. Związek jest osobą prawną powołaną przez wyznanie Świadków Jehowy w Polsce. Świadkowie Jehowy prowadzą swą działalność religijną pod kierownictwem i nadzorem Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy, które nadzoruje ich działalność wyznaniową na całym świecie i którego prawnym organem jest Watch Tower Bibie and Tract Society of Pennsylvania. W działalności religijnej, do której jest pożądane lub wymagane przedstawicielstwo prawne, Świadkowie Jehowy w Polsce posługują się tym Związkiem.

§2 Celem Związku jest:

(.........)

3. Reprezentowanie Świadków Jehowy w Polsce w zakresie upoważniania, powoływania i odwoływania nadzorców, starszych, sług pomocniczych, głosicieli, pionierów, misjonarzy, członków Rodziny Betel i mówców publicznych, stosownie do zamianowań lub wskazówek pochodzących od Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy

(..........)
5. Zakładanie i rozwiązywanie zborów Świadków Jehowy oraz organizowanie i przeprowadzanie zebrań o charakterze publicznym lub zamkniętym, jak również zgromadzeń terenowych, a także kongresów krajowych i międzynarodowych w celu oddawania czci Bogu oraz szerzenia, popierania i ugruntowywania zasad prawdziwego chrystianizmu.

Komentarz:

    Zgodnie z Ustawą związek wyznaniowy jest wspólnotą religijną założoną w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej, posiadające własny ustrój, doktrynę i obrzędy kultowe. Tymczasem „STRAŻNICA—Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce" - jak sam oświadcza - nie jest wspólnotą religijną, tylko osobą prawną powołaną przez wyznanie Świadków Jehowy w Polsce. Tym samym pod "płaszczykiem" związku wyznaniowego została zarejestrowana osoba prawna opisana w art.28 p.1  Ustawy. Problem uwidacznia się w tym, że jak dotąd nie został zarejestrowany sam związek wyznaniowy Świadków Jehowy. Zadziwia sposób obejścia przez Związek Strażnica prawa, gdyż jak może powoływać osobę prawną nie zarejestrowany dotąd związek wyznaniowy, który oficjalnie nie istnieje? Czy tolerancja religijna upoważnia do tak osobliwego naginania prawa? Dlaczego wszystkie zarejestrowane związki wyznaniowe potrafiły uszanować prawo i zgodnie z Ustawą dokonały swojej rejestracji, tylko Związek Strażnica nie cierpi prostolinijności, prowokacyjnie uciekając się do niezgodnych z prawem praktyk nawet w państwie w pełni respektującym wolność wyznania?


Art.. 32

2. Statut powinien określać w szczególności:

1) nazwę kościoła lub innego związku wyznaniowego różną od nazw innych organizacji,

2) teren działania i siedzibę władz,

3) cele działalności oraz formy i zasady ich realizacji,

4) organy, sposób ich powoływania i odwoływania, zakres kompetencji oraz

tryb podejmowania decyzji,

§1 2. Związek ma obecnie siedzibę w Nadarzynie. Uchwałą Zarządu Związku jego siedziba może być przeniesiona do innej miejscowości w Polsce. Zostanie to zgłoszone kompetentnym władzom państwowym.


Komentarz:

Związek podaje Nadarzyn jako siedzibę całego Związku, a nie jako siedzibę władz. Świadczy to o wielkości Związku.

2. Statut powinien określać w szczególności:


6) tryb dokonywania zmian statutu,

7) sposób reprezentowania na zewnątrz oraz zaciągania zobowiązań majątkowych,

8) sposób nabywania i utraty członkostwa oraz prawa i obowiązki członków,

II. CZŁONKOWIE ZWIĄZKU

§4

Powstanie członkostwa

1. Ponieważ Związek reprezentuje interesy wyznania Świadków Jehowy w Polsce, więc dla ułatwienia jego działalności może być przyjęta w poczet jego członków pewna reprezentatywna liczba Świadków Jehowy z różnych części kraju.

2. Członkami Związku mogą być wyłącznie pełnoletni, dojrzali, aktywni i wierni Świadkowie Jehowy, którzy pod kierownictwem i z upoważnienia Związku poświęcają czas na osiąganie celów wymienionych w niniejszym Statucie oraz wykonywanie zadań przypadających w udziale zaminowanym starszym w zborach Świadków Jehowy.

Komentarz:

    Statut Związku Strażnica nie określa nawet kto i w jaki sposób staje się świadkiem Jehowy, nie istnieje też w Polsce żaden zarejestrowany związek wyznaniowy, do którego mogliby należeć . Ale nie przeszkadza to autorom statutu używać tego nieokreślonego przecież oficjalnie pojęcia.    Chociaż zarząd Związku, siedziba, majątek i działalność jest realna, ale oparta na wyłudzeniu nienależnych uprawnień. Związek Strażnica  widnieje w oficjalnym rejestrze MSWiA związków wyznaniowych pod numerem 34 pomimo, że  zadeklarował się w swoim statucie jako tylko osoba prawna  wyznania Świadków Jehowy, a nie jako związek wyznaniowy. Tymczasem z rejestru oraz z odpowiedzi MSWiA z 12 maja 2009 r. wynika, że  organa państwowe uznają Związek  Strażnica  za związek wyznaniowy.  Ale co to za związek wyznaniowy, który swoich współwyznawców przyjmuje nie na podstawie uznania doktryny religijnej, ale zaproszenia zarządu Związku? Uznawanie tej samej doktryny i wypełnianie jej nakazów powoduje tylko zostanie Świadkiem Jehowy, lecz nie wystarcza do zostania członkiem tegoż związku wyznaniowego Świadków Jehowy. Zadziwiające! Niestety wyznawcy określani jako świadkowie Jehowy w błędnym przeświadczeniu o rzekomej przynależności do zarejestrowanego związku wyznaniowego o nazwie „STRAŻNICA—Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce"  przekazując  na rzecz  tegoż Związku dobra materialne, czas i wysiłek czynili to w przekonaniu, że  od chwili chrztu, zwłaszcza po akceptacji drugiego pytania do chrztu "Czy rozumiesz, że przez oddanie się Bogu i chrzest utożsamiasz się ze Świadkami Jehowy i przyłączasz się do organizacji Bożej kierowanej Jego duchem?" przynależą do niego. Związek zakpił sobie z nich świadomie. Czy nie jest to podstępne czerpanie korzyści materialnych poprzez świadome wprowadzenie w błąd? Kto spośród wielotysięcznej rzeszy wyznawców wie, że nie należy do Związku Strażnica. Związek rozporządza więc majątkiem, który uzyskał poprzez wprowadzenie w błąd osób nie będących formalnie jego członkami.

    Związek Strażnica wyraźnie uchyla się od odpowiedzialności za skutki swoich decyzji i działań wobec tych osób. Oprócz tego od 2003 r.  Związek rozdwoił swoją tożsamość. Wobec organów Państwa chce uchodzić za skromną wspólnotę religijną z martwą literą statutu jako Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, Zarejestrowany Związek Wyznaniowy Świadków Jehowy. Tymczasem przed omamionymi Świadkami Jehowy występuje już jako "Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy"1 rzeczywista wspólnota, ale już poza Ustawą i statutem poddana bezwzględnemu dyktatowi, ostrej cenzurze i nachalnej propagandzie, Odkrycie jakichkolwiek nieprawidłowości blokuje odpowiednio przygotowany mechanizm zastraszania publicznym zniesławieniem oraz izolacją z użyciem osławionych Komitetów Sądowniczych.  Do czego ma służyć ta dwulicowość? Podwójne oblicze uchyla odpowiedzialność autorów tych listów za skutki wykonania w nich zawartych poleceń. Dlaczego włamywacz zakłada rękawiczki? Żeby nie zostawiać odcisków. Anonimowe listy chronią ich autora przed odpowiedzialnością. Rzymski bóg Janus znany ze swoich dwóch twarzy skierowanych w przeciwne strony mógłby się na to tylko uśmiechnąć jedną z nich.

    Dwulicowość Związku ma więc swoje uzasadnienie. Nieszczęśni nadzorcy oraz reszta wyznawców stosujący się do tak podanych poleceń będzie pozostawiona sama sobie, gdy Związek wyprze się ich autorstwa.

    Przyjęcie tak absurdalnego statutu można tłumaczyć daleko posuniętym ustępstwem na rzecz tolerancji wyznaniowej, oraz presji potrzeby legalizacji trzeciej liczebnie grupy religijnej. w Polsce. Postawienie tolerancji wyznaniowej ponad prawo, a szczególnie prawa jednostki mści się tragediami wywołanymi przez totalitarne organizacje religijne jak chociażby słynna „Świątynia Ludu” Niestety Konstytucja USA nie chroniła w tym wypadku należycie swoich obywateli. . Z czasem niebezpieczeństwo przybiera na sile, gdy przywódcom zaczyna "palić się grunt pod nogami" jak było w przytoczonym przykładzie, kiedy odkrywane są ponure tajemnice nieludzkiej dyscypliny, kłamstw, nadużyć i łamania prawa.

    Powyższe wnioski i przypuszczenia nasuwają się po lekturze ustawy i prawdopodobnie aktualnego statutu Związku "Strażnica" umieszczonego pod adresem http://www.racjonalista.pl/xpliki/statut_sw_jehowy.pdf.  Niestety nie posiadamy jego oficjalnie poświadczonej wersji.



1.Nasza Służba Królestwa, styczeń 2003, s.3
"Wzorem Biura Głównego od 1 października 2002 roku nasze Biuro Oddziału posługuje się w korespondencji ze zborami i nadzorcami papierem listowym z nagłówkiem "Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy". W korespondencji kierowanej na zewnątrz do różnych instytucji będziemy używać dotychczasowego nagłówka."
 2.Nasza Służba Królestwa, kwiecień 2009 Skrzynka Pytań/Zakaz używania logo Towarzystwa Strażnica.

Listy w 2011 r.
Skrzętnie ukrywane przez Związek “Strażnica” fakty - oficjalnie potwierdzone przez MSWiA - Departament Wyznań Religijnych.
Kolejny raz dzięki uprzejmości Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji otrzymaliśmy odpowiedź na zadane przez nas pytania odnoszące się do związku wyznaniowego Świadków Jehowy zowiącego się „STRAŻNICA—Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce vel Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy.
 


Ministerstwo odpowiedziało też, że nie otrzymało od zarządu związku STRAŻNICA zgłoszenia nazwy "Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy”jaką się ten związek wyznaniowy posługuje w korespondencji kierowanej do podległych mu struktur organizacyjnych. A więc zachodzi pytanie, która nazwa związku wyznaniowego jest prawdziwa, a która fałszywa? Jeżeli ta druga nazwa jest faktyczną nazwą związku wyznaniowego, to dlaczego fakt ten został zatajony przed organem rejestracyjnym? Dlaczego związek wyznaniowy nie zarejestrował się pod swoją prawdziwą nazwą? W ten sposób kierownictwo owego zagadkowego związku wprowadza w błąd wszystkie strony; zarówno swoich podległych mu współwyznawców jakoby wewnątrz swojej struktury (no właśnie, niby wewnątrz, a jednak poza?!), jak i organy zewnętrzne. Najzwyklejsza uczciwość wymaga, aby jeden podmiot posługiwał się jedną tożsamością. Ukrywanie przez organizację swojej prawdziwej tożsamości lub też tworzenie tożsamości fikcyjnych w wolnym, demokratycznym kraju musi budzić podejrzenia i obawy. A dlaczego przebiegli mężowie z Zarządu Związku posłużyli się takim fortelem? Aby zminimalizować swoją odpowiedzialność przed roszczeniami rodzin tych, którym Związek Strażnica pomógł szybciej rozstać się z życiem swoim zakazem przyjęcia transfuzji. Stąd brak podpisów na zarządzeniach i postanowieniach, w miejsce których wstawia się anonimowy podpis "Wasi Bracia", brak pieczęci Związku, który jest faktycznym właścicielem całego majątku wyznaniowego, za to w jej miejsce wpisuje się anonimowy "Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy". który nie odpowiada swoim majątkiem za niezgodne z prawem poczynania, bo formalnie nie istnieje. No cóż, przebiegłości autorom tej mistyfikacji trudno odmówić. Przytoczony w naszym liście RAPORT O NIEKTÓRYCH ZJAWISKACH ZWIĄZANYCH Z DZIAŁALNOŚCIĄ SEKT W POLSCE Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Międzyresortowy Zespół do Spraw Nowych Ruchów Religijnych, Warszawa 2000wskazuje na wspólne cechy sekt destrukcyjnych i związku wyznaniowego STRAŻNICA, mianowicie posługiwanie się dezinformacją, hermetyzacją grupy oraz destrukcją osobowości widoczną na przykładach ślepego, a jednocześnie chętnego (!) podporządkowywania się zaleceniu odcinania się całych rodzin od ich członków, którzy zostali wykluczeni lub odeszli z grupy. Niepokój muszą budzić również - sprzeczne z naturalnymi uczuciami - zachowania rodziców, których - aby móc leczyć ich dzieci - sąd musi pozbawiać praw rodzicielskich. Wszystko to daje podstawę do korzystania z pomocy organów państwowych w obronie przed omawianymi zagrożeniami. Aby rozwiać obawy szczerych świadków Jehowy przytaczamy przykład z Dziejów Apostolskich, kiedy to apostoł Paweł w obronie przed swymi rodakami i braćmi jak ich nazywał, musiał odwołać się do Cezara (Dz. Ap. 25:10,11). To, że staramy się przeciwdziałać zagrożeniu wywołanemu destrukcyjnymi działaniami kierownictwa Związku STRAŻNICA, nie oznacza wrogiego stosunku do Świadków Jehowy, którzy przecież głównie padają ofiarą tychże działań, chociaż na ogół - jak to bywa w takich przypadkach - nie zdają sobie z tego sprawy. Doceniamy wszelkie pozytywne aspekty działalności szczerych wyznawców tej religii i obca nam jest myśl, aby utrudniać im tę działalność. Mamy nadzieję, że dostęp do rzetelnej informacji pozwoli na stopniowe eliminowanie destrukcyjnego typu działań kierownictwa Związku STRAŻNICA.
Dziękujemy Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji za udzielone nam informacje.
Dziękujemy osobom wymienionym w naszym piśmie do MSWiA za zgodę na przytoczenie ich przeżyć jako przykładu akcji próby rozbijania prze Związek Strażnica więzi rodzinnych.

Czy ma sens pisanie pisma o skreślenie z listy Świadków Jehowy, skoro tak na prawdę nigdy nim nie byłeś, Ty się tylko do nich przyłączyłeś.

Pozdrawiam

"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #59 dnia: 27 Marzec, 2019, 19:32 »
No widzisz i trafiłeś w sedno bardzo to odbiega od norm przyjętych w tej ustawach
całe paście i statut rozjeżdżają się bardzo mocno ,co widząc wykorzystują chłopaki z biura
wiedzą że to nasze ministerstwo religią akurat całkiem się nie zajmuje, a i piszą
do Warwick takie bzdety debilne odnośnie RODO że tam na 100% tego nie kumają
z tego też będą jaja :D :D widać to po listach jakie przysyłają ;D
..ale gwarantuję że  oni nie za długo pokażą swoje zęby z US..tam już zaczęli

róbcie notatki ale po kryjomu zgodnie z prawem

doprecyzowane paście z 2019 jest dowodem w samym sobie,zaś jak
na egzekucję zostanę wezwany to na pewno nie pójdę bo zamiast strzelać mi w serce to trafią
w ... a ja już drugiej nie potrzebuje ;D ;D za stary jestem na tego typu gry



a to co to?

Za uprzejmą zgodą admina@komitetsadowniczy.net
« Ostatnia zmiana: 27 Marzec, 2019, 19:48 wysłana przez UWAGA AWARIA »