Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Help !!! SOS dla rozdartego serca  (Przeczytany 5468 razy)

Offline pies berneński

Odp: Help !!! SOS dla rozdartego serca
« Odpowiedź #105 dnia: 15 Czerwiec, 2019, 09:22 »
           nie pijcie alkoholu pod żadną postacią w te upały .

A co zapomniałeś:
       (15): I wino, które rozwesela serce człowieka, [Biblia Warszawska, Ps 104]

Jak pić to wino czerwone co ma 400 lat.Jak kochać to .....co ma ...lat.
Jaki piękny świat,jaki piękny świat gdy się ma ...lat
Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.


Offline sawaszi

Odp: Help !!! SOS dla rozdartego serca
« Odpowiedź #106 dnia: 17 Czerwiec, 2019, 21:23 »
A co zapomniałeś:
       (15): I wino, które rozwesela serce człowieka, [Biblia Warszawska, Ps 104]

Jak pić to wino czerwone co ma 400 lat.Jak kochać to .....co ma ...lat.
Jaki piękny świat,jaki piękny świat gdy się ma ...lat


Hehee - ale się uśmiałem z tego wpisu  ;D ;D ;D
- powiadają także ; "kobieta . wino i skrzypce - im starsze ,tym są lepsze" ( ;)) ..
Ale (każdy ma ?) - jakieś swoje upodobania - jeden kolekcjonuje znaczki (pocztowe) inny pocztówki - jeszcze inny pisze pamiętniki - i ect .
A ja lubię normalne życie (normalne) kobiety i normalne stosunki między ludzkie - społecznie akceptowalne (bezpieczne dla wszystkich i miłe)  :) :)


Offline Tatra

Odp: Help !!! SOS dla rozdartego serca
« Odpowiedź #107 dnia: 28 Czerwiec, 2019, 23:54 »
Albo enewek pisze prawdę, albo robi sobie jaja. Tak czy inaczej nic się nie traci dzieląc się z nim spostrzeżeniami (raptem 20 minut na napisanie kilku punktów), zwłaszcza, że we wszystkich opiniach czegoś mi brakuje.

Jakieś tam przygotowanie do funkcjonowania w chorych układach mam. Podstawowa zasada, której uczy się np. policjantów, strażaków itp. brzmi - PO PIERWSZE DBAMY O WŁASNE BEZPIECZEŃSTWO. Słowem kolega Enewek nie rozwiąże swojego problemu jak zapomni o sobie.

Druga sprawa sytuacja może rozwinąć się na cztery  sposoby:
- Kolega Enewek i Ola się rozejdą na amen - będzie boleć tyłek kolegę Enewka - słowem trzeba poszukać sobie wsparcia społecznego;
- sytuacja nie ulegnie zasadniczej zmianie - będzie boleć kolegę Enewka - słowem trzeba poszukać sobie wsparcia społecznego;
- Ola wyjdzie z sekty i wyjdzie za kolegę Enewka - łatwo nie będzie tu łatwo nie będzie, bo żona, nawet bez takich szram na psychice trudną w obsłudze jest (i Bogu niech będą dzięki, bo my faceci byśmy dalej na drzewach siedzieli);
- Enewek wejdzie w sektę i będzie po Oli i po Enweku.

Czwarta opcja - z obserwacji zewnętrznego obserwatora, a pewnie wiele osób na forum to potwierdzi - jest najgorsza z możliwych. I niech Enewek się nie łudzi, że wejdzie tylko dla pozoru, słowem pobawi się  w nielegała. Tylko niech Enwek weźmie pod uwagę, że nielegał to kilka lat przygotowania plus ogromne wsparcie (również ze strony psychiatry) ze strony służby, która nielegała instaluje.

Słowem podstawową sprawą dla Enweka jest obecnie wyznaczenie sobie sztywnej granicy, której w kontaktach z organizacją Świadków Jehowy nie przekroczy i zapewnienie sobie odpowiedniego wsparcia społecznego, w tym specjalistycznego w osobie rozsądnego psychologa (na przykład).

Co do sytuacji, cóż jeśli Enewkowi wystarczy sił może próbować trochę rozszczelnić myślenie Oli. Ale nie robiłbym tego poprzez jawne kwestionowanie nauki Strażnicy. Efekt będzie odwrotny. Ktoś trafnie wskazał na literaturę. Ale ja bym zaczął od tego żeby kolega Enewek opowiedział nam coś więcej o sobie i coś więcej o Oli, bo póki co poza tym, że łączy ich płomienny romans niewiele wiadomo.

Przy czym chodziłoby mi bardziej o próbę opisania osobowości, bo wtedy można próbować szukać dojścia i wywołania w Oli dysonansu poznawczego - czyli po ludzku rozszczelnienia muru.