Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Bry wszystkim.  (Przeczytany 839 razy)

Offline Bastek

  • Zainteresowany
  • Wiadomości: 6
  • Polubień: 44
  • Jeśli nie uważasz jak robisz, to rób jak uważasz.
Bry wszystkim.
« dnia: 20 Marzec, 2019, 18:13 »
Dzień dobry szanownemu gronu członków tego zacnego forum.
Co prawda jestem tu już jakiś czas ale dopiero dziś zebrałem się do oficjalnego przywitania i napisania kilku słów o sobie.

W połowie lat 80tych ubiegłego wieku po raz pierwszy zetknąłem się ze ŚJ. Mój bardzo bliski kolega i jego mama byli ŚJ, a ponieważ kwestie duchowe zawsze mnie jakoś interesowały, więc pewnego wieczora rozpoczęliśmy rozmowę o Biblii na podstawie książki "Będziesz mógł żyć wiecznie...". Potem studium przejął doświadczony już ŚJ i po chyba 4-5 miesiącach studium po raz pierwszy ruszyłem do służby i kto wie jak by się to skończyło gdyby nie śmierć mojego ojca. Miałem sporo zmartwień na głowie i kontakt ze zborem się urwał.
    Po jakiś 5 latach, przez moją dziewczynę, znowu spotkałem na swojej drodze ŚJ. Powiedziała, że umówiła się z nimi na wizytę i mam koniecznie przyjść, bo wiem jak z nimi rozmawiać. Wizyta skończyła się tym, że oboje rozpoczęliśmy studium książki "Będziesz mógł żyć wiecznie...". Wtedy dla organizacji zarzuciłem swoje granie w zespole rockowym, gry RPG i palenie tytoniu - to akurat wyszło mi najkorzystniej. Po 5 miesiącach postanowiliśmy, że bierzemy chrzest. I tak w maju '91 na obwodowym zostaliśmy ochrzczeni. W '93 pobraliśmy się - ona pionierka pełnoczasowa, ja sługa pomocniczy. No cud, miód i orzeszki, wydawać by się mogło. Z czasem zostaliśmy zaproszeni do bycia gospodarzami sali królestwa na jakiejś wiosce, gdzie były potrzeby, ale za to mieszkanie było niedrogie w utrzymaniu. Nie posłuchaliśmy rad "wiernika niewolnego" i postaraliśmy się o dziecko, więc z gospodarzy sali musieliśmy zrezygnować i dobrze w sumie. To było na prawdę "zadupie", wtedy.
     Mimo spędzenia jako ŚJ kolejnych 20tu lat życia moim najwyższym osiągnięciem było bycie nadzorcą Szkoły Teokratycznej (nie będąc starszym). Na szczęście nigdy nie miałem "parcia na świecznik" i starszym nie zostałem, choć jako sługa pomocniczy pełniłem częściowo obowiązki starszego. Z czasem moja "rogata przeszłość" dała znać o sobie. Słuchałem ostrego rocka i metalu, jeździłem na koncerty i to z całą rodziną, co było strasznym zgorszeniem dla zboru. Jeździliśmy także po całej Europie oglądać turnieje GP na żużlu, co było jeszcze większym zgorszeniem dla zboru! A szczytem bezbożności było jeżdżenie motocyklem i spotkania z innymi motocyklistami, którzy w rozumieniu zboru byli "harleyowcami-szatanistami"!! Mimo to, z racji mojego "pozytywnego pierd**", byłem przez braci zawsze mile widziany. Kocham ludzi, pomimo...
     Niestety narastający stres, początki depresji i ogólny brak chęci do życia spowodowały, że zacząłem się zamykać w sobie. Nie rozumiałem wtedy, że tak na prawdę kim innym jestem w środku, a kim innym na zewnątrz, kogo innego próbowano ze mnie zrobić. Między innymi to doprowadziło do osłabienia więzi rodzinnych i rozejścia się z żoną, zborem i moim wspólnikiem, który jest ŚJ. Oboje z żoną "doprawiliśmy sobie rogi". Poszedłem do starszych, poprosiłem o komitet i wiedziałem czym się to skończy, ale sumienie podpowiadało mi, że tak należy zrobić. Dałem, wtedy jeszcze mojej żonie, 2 tygodnie czasu na zgłoszenie się do starszych, albo ja to zrobię. Też została wykluczona. W ciągu 3 miesięcy byłem wrakiem pod względem duchowym, emocjonalnym, fizycznym i finansowym. Już nawet nie byłem na kolanach, leżałem. Chciałem wrócić do zboru, poukładać sobie życie, ale im dłużej trwało to zbieranie się, tym więcej miałem wątpliwości.
     Dziś, nie wiem co by się musiało wydarzyć, żebym chciał wrócić do tej sekto-korporacji JW.ORG? Nie cierpię obłudy i hipokryzji! A po aferze z pedofilią w Australii, po przeczytaniu książki "Kryzys sumienia" i prześledzeniu tego, jak "ślepi przewodnicy" wiją się w usprawiedliwianiu swoich fałszywych nauk wiem, że nie szanują ani Boga, ani Jezusa ani Biblii.
    Dopiero po 7 latach od wykluczenia zaczynam się zbierać. Całe szczęście, że mój syn choć oficjalnie jest ŚJ, to jest też wolnomyślicielem, ma swój rozum i co najważniejsze mamy mega dobrą relację. Razem ćwiczymy na siłowni, chodzimy na pifko i gramy na gitarach. Ma to po ojcu, jak sam przyznał. Całe szczęście, że również mój brat i moja matka nigdy nie byli ŚJ i dzięki temu mamy normalne relacje.
    To tyle tytułem - powitanie o sobie.
P.S.
Jeśli moja historia jest zbyt długa lub nudna (choć to i tak bardzo pobieżnie streszczona ponad połowa mojego życia), zawsze możesz przerwać czytanie.  ;)


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 109
  • Polubień: 10771
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #1 dnia: 20 Marzec, 2019, 18:31 »
 
     Witaj Bastek

 Każdy z Nas po odejściu musi się jakoś pozbierać.  Jednych to mocniej dotyka, innych mniej, ale trzeba to przerobić.

I nie ma co się smucić, że się upadło, bo...
Z upad­ku rodzą się zmiany, by reak­ty­wować człowieka.

Powodzenia
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.


Offline Ruda woda

Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #2 dnia: 20 Marzec, 2019, 18:45 »
Bastku... serce mnie zabolało. zespół, tyle możliwości... ech
najważniejsze że teraz jesteś wolny
pamiętaj to nas zniszczy, co pozwolimy, że nas zniszczy
żadna historia, którą napisało życie nie jest przydługa ani zbyt nudna
witam w zacnym gronie wolnych ludziów! czuj się dobrze!

"Nigdy nie próbuj upodobnić kogoś do siebie. Ty wiesz - i Bóg wie to również - że jeden taki egzemplarz jak ty zupełnie wystarczy"  Ralph Waldo Emerson


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 581
  • Polubień: 5527
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #3 dnia: 20 Marzec, 2019, 18:53 »
Witaj-Bastek
cytat: 'Każdy ma jakieś trudne chwile, problemy... Odpowiednie słowa mogą pocieszyć, przekonać, że można się podźwignąć, gdy się upadło, przypomnieć, że zawsze po burzy pojawia się słońce, po cierpieniu przychodzi radość... Warto uwierzyć, że wszystko będzie dobrze. Niejednokrotnie bywa tak, że z trudnych doświadczeń wychodzimy silniejsi... '

Historie, którą przedstawiłeś to pewien wstrząs, lecz dużo co napisałeś dotyczyło również w   śladowej części dotyczącą mnie osobiście. Istotne w tym jest, że masz dobre relacje z synem i zdobyłeś się przystąpić do Naszego Forum, a NAJISTOTNIEJSZE to, że zdobyłeś się na odwagę przedstawiając publicznie Swoje arkana prywatnego życia.
Czuj się dobrze w naszej Gromadce.


Offline Ruda woda

Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Marzec, 2019, 19:05 »
Historie, którą przedstawiłeś to pewien wstrząs, lecz dużo co napisałeś dotyczyło również w   śladowej części dotyczącą mnie osobiście. Istotne w tym jest, że masz dobre relacje z synem i zdobyłeś się przystąpić do Naszego Forum, a NAJISTOTNIEJSZE to, że zdobyłeś się na odwagę przedstawiając publicznie Swoje arkana prywatnego życia.
Czuj się dobrze w naszej Gromadce.
Przepraszam kochany Nadaszyniak, ale pozwolę sobie...
Bastku, Nadaszyniak to ten "wybraniec z grona 144 tys."
jest na forum, gdzie od groma exów i odstępczuchów
mam do niego przeogromny szacunek. a właściwie nawet podwójny

skoro osoba z tak "zacnego grona" ma odwagę się przyznać, ze się myliła, to co my możemy powiedzieć... "niby szaraczki"?
buduj swoje życie. jesteś młodym fajnym facetem. głowa do góry dasz radę wszystko poukładać!
ps. ratuj syna z tego gówna
"Nigdy nie próbuj upodobnić kogoś do siebie. Ty wiesz - i Bóg wie to również - że jeden taki egzemplarz jak ty zupełnie wystarczy"  Ralph Waldo Emerson


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 581
  • Polubień: 5527
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Marzec, 2019, 19:14 »
Droga Ruda-Woda
Wprawiłaś mnie w wielkie zakłopotanie wyrażając taki hymn w stosunku do mnie, nie wiem co napisać
Jestem taki jak każdy z NAS tu na Forum i pragnieniem moim  jest być pierwszym na samym końcu
Przepraszam Bastek, że na Twoim wątku pozwoliłem sobie na dyskusje w innym temacie.


Offline Michu72

Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Marzec, 2019, 19:50 »
Siema Bastek,witaj na forum,fan ostrego rocka i metalu oraz kibic żuzla,szacun,pozdrowienia z lubuskiego :)
« Ostatnia zmiana: 20 Marzec, 2019, 19:53 wysłana przez Michu72 »
A gdy jesteś sam w domu wśród czterech ścian, gdy coś ci doskwiera to masz przyjaciela!Jutro,dziś, i mój puchaty miś!


Offline Ola

Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Marzec, 2019, 19:57 »
Cześć Bastek.
Twoja historia porusza i przywołuje wspomnienia przykre jest to jak my ludzie musimy dźwigać dramaty najważniejsze, że potrafimy podnieść się i odnaleźć sens dalszego życia. Trzymaj się ciepło.
Pozdrawiam Ola.
wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby


Offline Bastek

  • Zainteresowany
  • Wiadomości: 6
  • Polubień: 44
  • Jeśli nie uważasz jak robisz, to rób jak uważasz.
Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #8 dnia: 21 Marzec, 2019, 12:01 »
Dziękuję za wasze ciepłe słowa powitania. :-)


Offline lukier

Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #9 dnia: 21 Marzec, 2019, 12:57 »
Cześć chłopaku z gitarą :)

Fajnie, że do nas zawitałeś i bardzo się cieszę że się podnosisz po upadku. Rozgość się i pisz jak najwięcej masz ciekawą historie do opowiedzenia.


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 431
  • Polubień: 12471
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #10 dnia: 21 Marzec, 2019, 16:54 »
   Bastek.
   Witam Cię, że tak powiem ... śpiewająco ... choć chyba nie Twoim rodzajem muzy.
   Chłopaku z gitarą ...
   Ale za taki klasyk, to chyba mnie nie zlinczujesz.
      Wiem, wiem, napewno to nie Twoje klimaty, potraktuj to, wiesz tak  ;) ;) tak, tak., dokładnie.
   Ale wielu z nas zarzuciło jakieś tam swoje talenty dla tej sekty.
   No bo co? Trzeba ratować przede wszystkim ludzi! Tak nam wmówiono :'( :'(

   Fajnie, że się zdecydowałeś tu ujawnić.
   Wiadomo, czasu nie cofniemy, ale przynajmniej możemy mieć większy wpływ na to, jak resztę przeżyjemy.
   Będąc świadomym, czym ta sekta jest?
   Nie ma dnia, bym nie cieszyła się z tego wyjścia z tej "kryształowej, zaklętej kuli" strażnicowej.
   Która skutecznie zakuwa w swoje więzienie nawet dość bystre umysły.
   Cieszmy się tym, że udało się nam to odkryć.
   I złapać resztę naszego życia.
   Uratować choć trochę naszej tożsamości.

   Fajnie, że masz pasję, którą możesz realizować razem z synem.
   I masz normalne relacje z rodziną, to podobnie jak ja, bo rodzina zborowa, zawiodła na całej linii.
   Świetnie, że podzieliłeś się tymi doświadczeniami.
   I nie znudziłam się czytając je.
   Czekam na dalsze szczegóły Twojej historii.
   Pozdrawiam.
   :)
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Trinity

Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #11 dnia: 21 Marzec, 2019, 17:33 »
bry Bastek
eh ta gitara widzisz jak na nas babki działa ☺
mam w domu fana ciężkiego grania
zanim poznał prawdę

wg prośba do odstępczuchów potraktujmy to jako związek frazeologiczny ok?

no więc zanim mój monsz poznał prawdę słuchał metalu, ale się tego wyrzekł,
natury jednak nie oszukasz i nieraz go "widzę" jak słucha przez słuchawki

jak byłam jeszcze nawiedzona to zgorszona wołałam wyłącz te demonizmy
często mi tłumaczył że to poprostu kojarzy mu sie z młodością, koncertami w spotku, jabcokami
wobec wspomnień jestem bez silna 😁
byleby ta małpa z góry nie waliła w kaloryfer
widzisz my tu na różnym etapie odstępstwa i jakoś się znosimy
czasem tylko któremu sie wyrwie że on najciężej pracuje, albo obstaje za płaską ziemią 😂
groźnych fanaberi raczej nie mamy.
za to wszyscy mamy ten plus że w pewnym momencie zorientowaliśmy się że robiono nas w bambuko i jakoś próbuje sobie to poukładać
mało kto ma jakąś spektakularną historię, sama nuda panie
ale to nasze życie i nie ma sie co rozczulać.
czyli 7 lat temu wykluczono cię za przyprawienie rogów żonie?. hm
a jak ci się zaczeło że org to picuwa?
« Ostatnia zmiana: 21 Marzec, 2019, 17:36 wysłana przez Trinity »


Offline Bastek

  • Zainteresowany
  • Wiadomości: 6
  • Polubień: 44
  • Jeśli nie uważasz jak robisz, to rób jak uważasz.
Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #12 dnia: 21 Marzec, 2019, 20:18 »
Estera
Jeśli chodzi o muzykę, to mam na prawdę szerokie spektrum. Karin Stanek też się w nim mieści, mało tego mam w swojej kolekcji płyt nawet Backstreet Boys. Mój repertuar gitarowy zaczyna się od Edka Stachury, przez szanty, polski rock lat 80ych do bluesa i grunge lat 90ych, więc loozik. ;)
Trinity
Jeśli macie ochotę posłuchać o moim przypadku, to czemu nie. Minęło już tyle czasu, że mam do tego dystans, a w moim życiu wydarzyło się tyle rzeczy przez te 7 ostatnich lat...


Offline Sinéad

  • Zainteresowany
  • Wiadomości: 16
  • Polubień: 47
  • It hurts to know the truth
Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #13 dnia: 21 Marzec, 2019, 21:02 »
Bry Bastku!
I ja lubię mocniejsze brzmienie - to moje lekarstwo na ból duszy. Czuj się tu dobrze


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 173
  • Polubień: 9779
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Bry wszystkim.
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Marzec, 2019, 21:08 »
Cześć Bastek. Kto wie czy przypadkiem nie mijaliśmy się na kongresach na Zawiszy.  :D
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi