Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Podziały religijne  (Przeczytany 513 razy)

Offline Gipiura

Podziały religijne
« dnia: 04 Styczeń, 2019, 12:52 »
Temat związany jest z ostracyzmem stąd w tym dziale. Jeśli temat pasuje bardziej do innego działu, proszę o przesunięcie.
Motywacja wątku jest podyktowana własnymi doświadczeniami. Przybliżę nieco sytuację. Gdy jeszcze nie mieszkałam w Poznaniu i nie byłam mężatką, razem z mamą i bratem uczęszczalismy na zebrania. Jako pierwsza przyjęła chrzest moja mama, która jest ŚJ do dziś (w domu rodzinnym została sama, mnie i brata wychowywała sama, tworzyliśmy trzyosobową rodzinę), zaś ja przyjęłam chrzest gdy ukończyłam 18 lat. Mój brat przez jakiś czas był nieochrzczonym głosicielem, z czasem stał się "letni". Około 2 lata temu ożenił się z gorliwą katoliczką i sam również stał się gorliwym, ortodoksyjnym i nieprzejednanym katolikiem. W zeszłym roku powstała nerwowa sytuacja. Brat ma do mamy pretensje, że pozbawiła go sakramentów (komunia i bierzmowanie). Paradoksalnie mama nigdy go nie przymuszała do niczego (był zawsze nieochrzczony u ŚJ). Jednak nie akceptowała naszych wyborów dotyczących współmałżonka. Mój brat miał ślub kościelny, na którym mamy nie było chociaż była zaproszona, na moim ślubie także nie była choć była zaproszona i był to ślub tylko cywilny. Choć oficjalnie jestem jeszcze ŚJ (bo nie jestem wykluczona) to na moim ślubie nie było żadneho Świadka Jehowy. Były w związku z moim ślubem dwa spotkania ze starszymi zboru i zostałam ograniczona za złamanie zasady "tylko w Panu". Sprawa jest patowa, bo mama nie może dać sobie rady z tym, że brat wyklął ją ze swojej rodziny i oskarża ją o złe wychowanie, z drugiej strony wiem, że gdybym oficjalnie powiedziała swoje stanowisko, że nie chcę być ŚJ ona zrobiłaby dokładnie to samo ze mną co mój brat z nią. Zostałabym nazwana odstępcą. Z drugiej strony nie chcę tego, bo bardzo mi zależy na stosunkach z mamą i z bratem. Z bratem mam "na pieńku", bo nie jestem katoliczką a skoro tak to kimkolwiek innym bym była, jestem w jego oczach odstępcą. Jakoś źle mi się żyje z mianem odstępcy. Generalnie przez osoby wierzące w Boga mam przypinane różne "łatki". Przez sąsiadów z klatki schodowej także. Ostatnio zebrałam baty za to, że w niedzielę myłam schody (jak mogłam to robić? straszny czyn). Takich sytuacji podobnych jest bardzo dużo. To wszystko dało mi do myślenia. Zastanawiam się nad tym czy ludzie mogą wspólnie koegzystować ponad rożnicami światopoglądowymi. Wydaje mi się, że nie, bo nie znajduję rozwiązania tej sytuacji jaka wytworzyła się pomiędzy mamą, bratem i mną. Sytucaja jest chyba nie do rozwiązania. Boli mnie to, że nie możemy się normalnie kontaktować. Tzn. z mamą mam dobry kontakt ale to tylko dlatego, że ofcjalnie jestem ŚJ. Co myślicie? takich sytuacji pomiędzy ludźmi jest na pęczki, choć każda sytuacja jest inna. Czy takowe napięcia można rozwiązać? Mi ręce opadają, płaczę gdy pomyślę sobie o odrzuceniu, mama płacze gdy opowiada o odrzuceniu przez brata a ja nie umiej jej pomóc.
« Ostatnia zmiana: 04 Styczeń, 2019, 12:57 wysłana przez Gipiura »


Offline Roszada

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Styczeń, 2019, 12:57 »
Bardzo długi opis. Trudno to pogarnąć.
Cytuj
Ostatnio zebrałam baty za to, że w niedzielę myłam schody

Nie tylko katolicy nie myją schodów w niedzielę.
Kiedyś sam byłem tym, co strajkował o wolne soboty.
O niedzielach się nawet nie wspominało. :-\
Jasne było, że luz bluz w niedzielę.

Słowo niedziela pochodzi od "nie działam".
I ja też nie działam


Offline Gipiura

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Styczeń, 2019, 13:01 »
Wiem, że długi opis i chaotyczny do tego za co przepraszam. Po prostu przez lata dużo się zadziało i ciężko ustalić o czym napisać najpierw, bo wszystko wydaje się ważne. I tak wszystkiego nie opowiedziałam, bo jest tego aż tak dużo. Efekt jest taki, że nie wiem jak rozwiązać tąsytuację. A wiem, że wielu z forumowiczów miało pewnie podobnie.


Online hello_him

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Styczeń, 2019, 13:15 »
Możecie rozważyć wyjazd do UK, tu każdy ma w dupie w co wierzysz, czy to latające sphagetti czy talizmany albo woodooo. Jest mi tu  naprawdę dobrze i finansowo i społecznie a religijnie to już wogole luz.
Władcy totalitarnizawsze marzyli żeby stworzyć społeczeństwo które by się wzajemnie kontrolowało, religie są dokładnie takie same. Każdy upomina każdego co ma robic a co nie ma.
Pozdrawiam
Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy a wykluczony za to, co wie. – Samuel Clemens (Mark Twain)


Offline Safari

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Styczeń, 2019, 13:24 »
Dla mnie Twój opis jest jasny i wyraźny.

Czemu przepraszasz? Za to że jednemu forumowiczowi Twój opis się nie spodobał?

Mnie się podoba - jest pełen emocji i ja naprawdę Cię rozumiem. I rozumiem Twoja sytuację. Z twojego opisu wynika (ja go tak rozumiem) że twój brat po prostu stał się katolickim fanatykiem religijnym. Niestety wielu ludzi religijnych tak się zachowuje - i choć katolicyzm nie wymusza ostracyzmu systemowo - to jeśli ktoś naprawdę wierzy w jego nauke, to tak właśnie się powinien zachowywać jak twój brat.

Z moich obserwacji wynika, że osoby religijne w taki sposób (bo są też osoby niefanatycznie religijne) niestety nie zmieniają się łatwo ale za to łatwo oceniają ludzi i odrzucają ich, łatwo przypinają latki. Przestają rozmawiac z ludźmi, którzy mają inne poglądy - bo tak łatwiej - otoczyć się ludźmi, którzy myślą tak jak ja i wtedy mój światopogląd jest bezpieczny.

Jeśli chodzi o twoje pytanie - tak, jest możliwe życie w pokoju mimo różnic światopoglądowych. Tak, można się nawzajem szanować.

Niestety ani płytka religijnosc ani fanatyzm religijny temu nie sprzyja.

Mnie spotkał ostracyzm nie tylko że strony członków rodziny będących Świadkami Jehowy ale także od moich katolickich (uważających się za BARDZO religijnych i naśladujących Jezusa) kolegów - tylko dlatego, że wyrażam swój światopogląd, który jest zbliżony do ateizmu. I wierz mi, że staram się zawsze wypowiadać z szacunkiem, więc nie było to dlatego, że jestem niekulturalna czy wywyższam się. Daleko mi do tego.


"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Gipiura

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Styczeń, 2019, 13:28 »
Możecie rozważyć wyjazd do UK
Na razie nie, mam tu w Poznaniu otwarty przewód doktorski na Uniwersytecie Ekonomicznym. Poza tym problem relacji mojej z mamą i z bratem, oraz relacji mamy z bratem pozostaje nierozwiązany. Mamy mi jest bardzo żal ze względu na postępowanie brata (jest ode mnie młodsy o 8 lat więc wiem jak mama go traktowała, wychowywała każdo z nas inaczej, jemu zawsze wszystko było wolno, taki "cycuś"z niego był). Żal mi mnie samej, bo wiem co mnie czeka gdy "zdejmę maskę".
Safari właśnie dlatego przychylam się ku ateizmowi, jest tyle religii na świecie a każda ma monopol na "prawdę". Staram się ciut zrozumiec brata, bo ŚJ to religia skrajnie nietolerancyjna "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam". Poza tym rzeczywiście ŚJ ubliżają kościołowi katolickiemu nazywając go "nierządnicą wielką" oraz "Babilonem Wielkim", a to mojego brata boli, bo to teraz jego kościół. Rozumiem też mamę, bo starała się nas dobrze wychować.
« Ostatnia zmiana: 04 Styczeń, 2019, 13:37 wysłana przez Gipiura »


Offline Roszada

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Styczeń, 2019, 13:32 »
Cytuj
Brat ma do mamy pretensje, że pozbawiła go sakramentów (komunia i bierzmowanie).
Przecież ma to już za sobą.
Co wypominać co było kiedyś?
Z butami do nieba nie wejdzie i tak,
Niech się martwi o swoje dzisiejsze grzeszki, a nie co było kiedyś.
Nie lubię fanatyków katolickich. :(


Offline Gipiura

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Styczeń, 2019, 13:45 »
Przecież ma to już za sobą.
Co wypominać co było kiedyś?
No właśnie. Mało tego - w sierpniu zeszłego roku mama była u brata (ślub był w kwietniu 2017), przywiozła im ogromną górę prezentów, każdemu coś (tzn. jemu, jego żonie, wnukowi, teściom), wszystko było cacy, na zakończenie wizyty brat powiedział (wiem z relacji mamy):"mamuś, jesteś u nas zawsze mile widziana", mama prawie cukrzycy dostała,bo ich wypowiedzi były bardzo przesłodzone. W listopadzie "pierdykło", zaczęły się oskarżenia choć w międzyczasie nic nie zaszło między nimi. W telewizji, chyba na Polsacie, był jakiś program przeciwko ŚJ, myślę że on był tym "granatem".


Offline Moyses

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Styczeń, 2019, 13:47 »
Na razie nie, mam tu w Poznaniu otwarty przewód doktorski na Uniwersytecie Ekonomicznym. Poza tym problem relacji mojej z mamą i z bratem, oraz relacji mamy z bratem pozostaje nierozwiązany. Mamy mi jest bardzo żal ze względu na postępowanie brata (jest ode mnie młodsy o 8 lat więc wiem jak mama go traktowała, wychowywała każdo z nas inaczej, jemu zawsze wszystko było wolno, taki "cycuś"z niego był). Żal mi mnie samej, bo wiem co mnie czeka gdy "zdejmę maskę".

Jeśli brat wyrzekł się mamy, a niedługo mama wyrzeknie się Ciebie, to Ty wyrzeknij się brata. Kółko się zamknie.

Mądre przysłowia pszczół mówią:
'z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciu; trzeba tylko odpowiednio się ustawić, by w porę się odciąć'
'lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć'.
Ty wybierasz towarzystwo swojego życia.

Rodzina to rzecz nabyta. Jak nazwisko czy imię. To przypadek. Równie dobrze mogłaś urodzić się u Azteków. Jako ŚJ czytałaś Biblię - a tam nie raz brat zabił brata, przyjaciel przyjaciela, itd. Więc są gorsze przypadki.
Skup się na tych ludziach, co są w porządku względem Twojej osoby. Może trudne, ale możliwe. Nie tylko religia dzieli.
Aha, bym zapomniał, zgaś sobie kompleks starszej siostry. To niepotrzebny balast. 
Powinnaś wiedzieć, że ekonomia, to tak po 'chłopsku' zarządzanie domem, czyli swoim podwórkiem; życiem.
Jakby co, to szczerze życzę powodzenia!
Ale się kurna namądrowałem. Aż sam jestem pod wrażeniem 8-)
Doktoratu za Ciebie nie napiszę  ;)


Offline Gipiura

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #9 dnia: 04 Styczeń, 2019, 14:22 »
Jeśli brat wyrzekł się mamy, a niedługo mama wyrzeknie się Ciebie, to Ty wyrzeknij się brata. Kółko się zamknie.
hahahaha bardzo zabawne - szczerze mówię, rozbawiło mnie to. Gratuluję świetnego poczucia humoru. Pośmiawszy się trochę, zrobiło mi się ciut lepiej na serduszku.
Masz dużo racji.
Gdy tak patrzę na przepychanki religijne ludzi, na podziały z tym związane, animozje, szarpanie się o byle głupstwa, deliberowanie na temat "strzyżone-golone", na stwierdzenia typu "bóg tak chciał" lub "wszystko jest zapisane w niebie" (i wiele, wiele innych rzeczy) to tym bardziej obstaję przy ateizmie, bo to niemożliwe, żeby istota na wskroś doskonała i wszechmocna stworzyła takiego DURAKA jak człowiek.


Offline Safari

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Styczeń, 2019, 15:00 »
hahahaha bardzo zabawne - szczerze mówię, rozbawiło mnie to. Gratuluję świetnego poczucia humoru. Pośmiawszy się trochę, zrobiło mi się ciut lepiej na serduszku.
Masz dużo racji.
Gdy tak patrzę na przepychanki religijne ludzi, na podziały z tym związane, animozje, szarpanie się o byle głupstwa, deliberowanie na temat "strzyżone-golone", na stwierdzenia typu "bóg tak chciał" lub "wszystko jest zapisane w niebie" (i wiele, wiele innych rzeczy) to tym bardziej obstaję przy ateizmie, bo to niemożliwe, żeby istota na wskroś doskonała i wszechmocna stworzyła takiego DURAKA jak człowiek.
.

Można byc też ateista-fanatykiem, ale z moich obserwacji wynika, że to relatywnie rzadkie zjawisko.
Aczkolwiek zdarza się.

Ja mam przyjaciółkę która wierzy w anioły. I świetnie się dogadujemy. Ona wie że ja nie wierzę a ja wiem że ona wierzy. Czasem pozarttujemy. Ona powiedziala, że może jesteśmy na tym samym poziomie duchowym, tylko doszlysmy do tego innymi drogami.  Ona dotarła poprzez anioły i wiarę w duchowa sferę do spokoju ducha i poczucia zadowolenia z życia a ja poprzez odrzucenie wszelkich koncepcji religijnych oraz organizacji religijnych. (Ona nie jest katoliczką - mówię o tym, bo może kogoś to zdziwi, że ktoś wierzący mówi że jest na takim samym poziomie rozwoju duchowego co ateista) ale taki jest fakt.

😄 Można? Można 😁
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Gipiura

Odp: Podziały religijne
« Odpowiedź #11 dnia: 04 Styczeń, 2019, 15:14 »
Odnośnie tego co napisałam o "człowieku duraku" - pod pewnym wględem mam na myśli także siebie. Moja niewiedza czyni mnie głupim. Gdyby mnie ktoś zapytał o początek istnienia Wszechświata i powstanie człowieka - nie umiałabym udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Przeczytalam wiele różnych książek ale im więcej czytam tym większa jest moja niewiedz- przynajmniej mam takie wrażenie. Co do wiary - wydaje mi się, że jest to kwestia przyjęcia takiego a takiego autorytetu. Wybór tego autorytetu powinien być czymś podyktowany i tu jest sprawa dyskusujna i różnice zdań między ludźmi, którzy czasem nie dopuszczają wyboru innego autorytetu u innych ludzi. Nie jestem wojującym ateistą, tzn. dopuszczam czyjeś inne od mojego zdanie. Mówię "dopuszczam", bo nie zawsze się zgadzam. Nie próbuję zmienić ludzi.
« Ostatnia zmiana: 04 Styczeń, 2019, 15:19 wysłana przez Gipiura »