Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Jestem świadkiem Jehowy... niestety  (Przeczytany 13010 razy)

Offline zero1

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #15 dnia: 23 Kwiecień, 2018, 23:12 »
Cześć, z mojej strony 1. rzecz - jeśli taka reakcja wisiałaby nad Tobą ze strony Twoich rodziców, to aż mnie skręca na wspomnienie słów psalmisty: "Choćby mnie porzucili ojciec mój i matka moja, przyjąłby mnie sam Jehowa" - przykre to, że takie akcje się dzieją.
2. rzecz - trafiłeś na ludzi 2-, 3- a nawet 4- i 5-krotnie starszych od siebie, więc nie dziw się podejrzliwościom niektórych. Nie wynikają one ze złośliwości, a raczej z doświadczenia - otóż tu na forum znamy się tylko z awatara:-D - z małymi wyjątkami.
No i z jeszcze jednego - stylu wypowiedzi połączonego z 'lojalnością' względem forum. To, co pisał josh82, bierze się tylko i wyłącznie z rozeznania połączonego z doświadczeniem, ale i naszą wieloletnią obserwacją forum i tego, co się dzieje w zborach.
Jeśli masz takie przeżycia, to pozostaje Ci być bardzo ostrożnym i rezolutnym i nie porywać się z przysłowiową motyką na słońce. Przed Tobą dużo życia:-)
nowezrozumienie@gmail.com
J3b4ć komitety sądownicze.


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 773
  • Polubień: 5743
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #16 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 00:03 »
To wypowiedzi z Twoich komentarzy anonimek:

'Witam wszystkich, jestem tu nowy - ale do rzeczy...'

'Ta miłość zwykle przejawia się wtedy kiedy robisz tak jak każdy chce...'

'hmm, jakie osaczanie mówisz? ciągłe sprawdzanie telefonu, wiadomości, stałe informowanie o miejscu pobytu, gdzie jestem, co robię i z kim,...
....jeśli myślisz że to fejk to grubo się mylisz, nie chcę nikogo zniechęcać, nikomu ze zboru nie każę tego czytać, to tylko i wyłącznie mój problem z którym chcę się podzielić z innymi, jeśli Ci to przeszkadza nie musisz tego czytać, proste'

'Hmm, najbardziej nie podoba mi się to że wszystko jest z przymusu...'

'....to mam być ślepy i mieć klapki na oczach? non sens'

moje skromne zdanie: choć jesteś terroryzowany przez (Ww), po części rodziców, lecz nie Jesteś obojętny i wyrażasz swoje konkretne zdanie, myślę, że potrzebujesz większego zaufania i stanowczości do samego Siebie i odwagi w stosunku do innych nie jest TAK ŹLE z Tobą  :) :) :) 


Offline gangas

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #17 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 00:21 »
 Hmmm. No cóż Ci podpowiedzieć, Dziewczyna dziś jest ta a jutro inna. Skup się raczej na byciu, bądz nie w sektokorporacji. Młodzi mają to do siebie, że idą za impulsem. Reszta ułoży się w naturalny sposób. Też przeżywałem swoje miłości ale teraz śmieje się z tego. To co 19 latkowi wydaje się trudne starszemu pójdzie jak z płatka. Poczekaj, zastanów się. Masz czas, i mnóstwo informacji w wielu wątkach na tym forum. Pomyśl raczej o sferze tzw. duchowej, czyli przynależności do organizacji. Djecezja należy do Ciebie. Bywaj ;)
Jutro to dziś tyle że jutro.


Offline pies berneński

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #18 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 05:48 »
Jestem młodym, 18 letnim chłopakiem. Noo, już prawie 19nasto :D
Więc według polskiego prawa możesz wyfrunąć z gniazda i być niezależnym od rodziców.Pytanie czy masz na tyle duże jaja by sprostać temu zadaniu.Zapewniam "manna" z nieba nie będzie lecieć.Być może trzeba będzie wstawać o świcie i ciężką pracą zapierdalać na życie.
Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.


Offline Safari

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #19 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 05:50 »
Hej.
Przychylilabym sie do tego co mowi gangas. Masz 18lat wiec prawnie jestes dorosly. Czy wybierasz sie na studia? Czy raczej pojdziesz do pracy? Zawsze dobrym rozwiazaniem jest zmiana srodowiska.


To ponizej to juz nie do Ciebie a do ewentualnych trolli zborowych.


Jesli chodzi o to ze byc moze Swiadkowie zakladaja fejkowe konta by patrzec co im powiemy i uprzedzac innych w zborach... Wiem jak to narzedzie jest skuteczne i jak trzyma ludzi w strachu. Ale wiem tez ze jak czlowiek juz to przejrzy to staje sie  swiadomym manipulacji odstepca. Takim, ktory nigdy tam nie wroci.
"Po owocach ich poznacie" Swiadkowie wasza pseudoreligia jest pelna manipulacji. Co ma wspolnego milosc z manipulacja? ... Tylko to, ze oba slowa zaczyna sir na "M". M jak manipulacja oto znak rozpoznawczy jerynej prawdziwej.

A ty, daj sobie czas na podjecie decyzji. Na spokojnie. Mozesz stracic bardzo wiele. A w tym wieku wsparcie rodzicow jest potrzebne. Ah... A ogladales filmy z Australijskiej Komisji Europejskiej - przesluchiwano Jeffersona (czlonek ciala kierowniczego) w sprawe pedofilii i zasady dwoch swiadkow. Mistrzostwo swiata.

https://youtu.be/eu6X1YU6YYI

Polecam 😁 od 18minuty jest fragment w ktorym urzednik Komisji poslugujac sie Biblia bije na glowe czlonka ciala kierowniczego. Uwielbiam to. Ale caly filmk wart obejrzenia. Napisy sa po angielsku ale moze jest to dostepne tez gdzies z polskimi napisami.

Moja rada: daj sobie czas, dowiaduj sie jak najwiecej o organizacji.
« Ostatnia zmiana: 24 Kwiecień, 2018, 06:29 wysłana przez Safari »
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Anakin Darth

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #20 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 06:22 »
   anonimek

   Hmmm....
« Ostatnia zmiana: 24 Kwiecień, 2018, 06:28 wysłana przez Anakin Darth »


Offline disloyal

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #21 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 06:41 »
Skończ szkołę, planuj przyszłość. Bądź szczery z dziewczyną i powiedz jak wygląda sytuacja rodzinna. Jeśli chce być z tobą to zrozumie to i zaakceptuje. Wyprowadź się, zamieszkajcie razem. Organizacja nie jest dla ciebie. Napisz list o odłączeniu albo poczekaj na wykluczenie. Na pewno nie jesteś ŚJ, zostałeś tak tylko wychowany.


Offline anonimek

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #22 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 09:58 »
Nie czuję się tam ani chciany ani lubiany, szukałem atencji ale wyszło na to że miałbym się przyjaźnić z ludźmi w wieku 40 lat, a to logiczne że szuka sie rowniesnikow i to nie dziala w taki sposob


Offline Villa Ella

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #23 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 11:51 »
Trampek? Miło, że znów zawitałeś.
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.


Gorszyciel

  • Gość
Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #24 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 12:03 »
Nie kłam, że jest wam miło bo już wiem, ze ciśnienie idzie wam w górę ;)

Czym nas zaskoczysz teraz? Epitetami? Wyzwiskami? A może byś wszystkich powystrzelał?


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #25 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 12:11 »
Natomiast, z mej strony, to MĄCISZ, LEJWODO, pa pa.
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline Roszada

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #26 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 12:16 »
Jesteś trolem 'biblisto' (trampku). Wszyscy cię znają.
Wiedzą że palisz papierosy, dlatego nie możesz być ŚJ.


Gorszyciel

  • Gość
Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #27 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 13:13 »


Offline Zwolennik Swieczki

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 150
  • Polubień: 324
  • Swiatlo swieczki jest zdrowsze od swiatla JW.ORG
Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #28 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 13:16 »
Taki Trampek...
To mniej wiecej wyglada tak jak u emeryta,bardzo by chcial ale nie moze,dlatego tlucze wszystkich laska dookola :P , wowczas sie spelnia  ;D


Offline Opatowianin

Odp: Jestem świadkiem Jehowy... niestety
« Odpowiedź #29 dnia: 24 Kwiecień, 2018, 13:36 »
Trampek? Miło, że znów zawitałeś.

Niestety, świadkowskie trolle nie rozumieją ironii :)