Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd  (Przeczytany 29845 razy)

Offline LEOLDOTT

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #255 dnia: 29 Lipiec, 2019, 01:20 »
Ale zastanawiam sie jak ci co pozostają w ORG i są świadomi wszystkiego.....jak te osoby mogą isc jeszcze do słùzby i glosic?

Dlatego ja już od ok 2 lat nie głosze ,no chyba  ze znajomym o całej prawdzie o ORGU ,
Od Togo miesiaca przestaje ròwnież skladac  sprawozdania  tzw .owoc wiec będę oficjalnie nieczynnym


Offline Cytryna

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #256 dnia: 29 Lipiec, 2019, 07:08 »
Ale zastanawiam sie jak ci co pozostają w ORG i są świadomi wszystkiego.....jak te osoby mogą isc jeszcze do słùzby i glosic?

Dlatego ja już od ok 2 lat nie głosze ,no chyba  ze znajomym o całej prawdzie o ORGU ,
Od Togo miesiaca przestaje ròwnież skladac  sprawozdania  tzw .owoc wiec będę oficjalnie nieczynnym

Tez się zastanawiam na tym.Ja bym musiała brac psychotropy żeby zagłuszać swoje emocje i chodzić jak zombi.To jest przecież dosłownie KATORGA psychiczna,być w orgu ,chodzić do służby,słuchać na zebraniach kłamstw,półprawd,manipulacji.Patrzeć jak inni kiwają główkami w czasie wykładów na znak aprobaty tych "głębokich "treści"


Offline zenobia

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #257 dnia: 29 Lipiec, 2019, 08:47 »
Masz rację to jest prawdziwa katorga psychiczna i normalny człowiek tego nie zniesie , byzyć w zakłamaniu .
Pomijam tu osoby , ktore maja tam całe rodziny , chociaz prawde mowiac tego nie bardzo rozumie dlatego tez staram sie nie oceniać ich postepowania.
Ja w tej sprawie ,nie zgodziłabym sie zyc w zakłamaniu tylko dlatego , by mnie inni akceptowali nawet najblizsi
Poczucie wlasnej wartosci i obrzydzenie do kłamstwa wyniosłam z domu i tego sie trzymam , chociaz czasem nie łatwo z tym zyć , poniewaz ludzie roznie to interpretują


Offline Takajaja

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #258 dnia: 29 Lipiec, 2019, 12:00 »
Takajaja , nie rob jaj  :) :) :)

Jaj? Że przeczytam tą strażnice?

Ludzie! Nie uwierzycie.... Zaczełam to czytac i skonczylam na chyba 8 akapicie. Nie mogę! Nie chodzi nawet o temat.....po prostu czytajac to czuje obrzydzenie. Jakaś wewnetezną blokade. Moze za pare dni sprobuje drugi raz, bo moze mialam zly dzien. Ale to nie zmienia faktu ze nie mogę patrzeć na literaturę.



Offline UWAGA AWARIA

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #259 dnia: 29 Lipiec, 2019, 14:05 »
służba służbą a wyobrażacie sobie takiego na przywileju kiedy staje za mównicą do wykładu lub punktu
i wie że 80% to bajki z krainy OZ i że musi to cisnąć z uśmiechem kit ludziom do uszu,po to aby zachować więzy rodzinne
lub nie być wywalony z pracy,     czy to nie jest przemoc?

co dzieje się z takim mówcą?,jak krzywi to jego psychikę,znam takich ludzi dość sporo,odziwo
kiedy kogoś dobrze od dawna znasz to możesz niewerbalnie taka osobę ocenić że robi to sztucznie mimo woli

tak to jest 100% chore! ale obecny system prawny a raczej naginany przez WTS pozwala właśnie w taki
sposób kontrolować ludzi mieć nad nimi władzę, 8-) to jest ich waluta


<Takajaja> też kiedy czytałem tę strażnicę to mną telepało ::) :o
« Ostatnia zmiana: 29 Lipiec, 2019, 14:10 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline Takajaja

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #260 dnia: 29 Lipiec, 2019, 14:54 »
Tak sobie myślę..... że osoby ktore wychodzą z ORG pomimo ostracyzmu i innych bolesci z tym zwiazanych muszą same w sobie charakteryzować sie dosc silnymi cechami charaktetu że nie potrafią okłamywać innych (np.głoszac) i nie potrafią życ w tym zakłamaniu i obłudzie. To sa ludzie na tyle silni ze pomimo wszystko potrafia powiedziec "NIE", "nie bede juz uczestniczył w tym CYRKU!!!
Natomiast ludzie ktorzy zostaja...pomimo 100%  świadomosci....nie powiem że są słabi. Ale chyba rozne rzeczy ich przerastają :-( .....życie. Natomiast chyba są silni pod wzgledem zaciskania zebów jak idą do slużby.

Co o tym myślicie? Tak z psychologicznego punktu widzenia...
« Ostatnia zmiana: 29 Lipiec, 2019, 15:06 wysłana przez Takajaja »


WIDZĘ MROKI

  • Gość
Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #261 dnia: 29 Lipiec, 2019, 15:24 »
służba służbą a wyobrażacie sobie takiego na przywileju kiedy staje za mównicą do wykładu lub punktu
i wie że 80% to bajki z krainy OZ i że musi to cisnąć z uśmiechem kit ludziom do uszu,po to aby zachować więzy rodzinne
lub nie być wywalony z pracy,     czy to nie jest przemoc?

co dzieje się z takim mówcą?,jak krzywi to jego psychikę,znam takich ludzi dość sporo,odziwo
kiedy kogoś dobrze od dawna znasz to możesz niewerbalnie taka osobę ocenić że robi to sztucznie mimo woli

tak to jest 100% chore! ale obecny system prawny a raczej naginany przez WTS pozwala właśnie w taki
sposób kontrolować ludzi mieć nad nimi władzę, 8-) to jest ich waluta


<Takajaja> też kiedy czytałem tę strażnicę to mną telepało ::) :o

dodałem znaczone

Bez kitu, fajnie się Ciebie czyta, cool z Ciebie Gość, jest jednak ale.

Nie bronię sekty, żeby mi ręce omdlały.

Na wiele wykładów, które wy........m, przychodzili z innych zborów i uwierz mi, nie myślałem że leję wodę, tak byłem opętany.

Cenię sobie Twe postrzeganie, bo jesteś "kimś", kto wie, i do tego najgorsze, ROZUMIE.

Komentarze, no cóż?

Nigdy nie byłem Matejką, jak umiem tak bazgrzę, a to że niektórzy czują się nie dowartościowani, cóż, życie, ich problem i tylko ich.

Osobiście doświadczyłem życia, zresztą jak każdy.



Offline Bugareszt

  • Pionier
  • Wiadomości: 694
  • Polubień: 745
  • Dzięki bogu jestem ateistą. Nigdy nie byłem w org.
Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #262 dnia: 29 Lipiec, 2019, 15:59 »
Tak sobie myślę..... że osoby ktore wychodzą z ORG pomimo ostracyzmu i innych bolesci z tym zwiazanych muszą same w sobie charakteryzować sie dosc silnymi cechami charaktetu że nie potrafią okłamywać innych (np.głoszac) i nie potrafią życ w tym zakłamaniu i obłudzie. To sa ludzie na tyle silni ze pomimo wszystko potrafia powiedziec "NIE", "nie bede juz uczestniczył w tym CYRKU!!!
Natomiast ludzie ktorzy zostaja...pomimo 100%  świadomosci....nie powiem że są słabi. Ale chyba rozne rzeczy ich przerastają :-( .....życie. Natomiast chyba są silni pod wzgledem zaciskania zebów jak idą do slużby.

Co o tym myślicie? Tak z psychologicznego punktu widzenia...

Moja żona ostatnio godzinę się stroiła i zapytała jak wygląda, myślisz nie miałem jakiś wybór odpowiedzi hehe,  każdy ma jakiś powód oszukiwania siebie lub bliskich, nie wrzucał bym wybudzonych którzy chodzą na zebrania np z tego powodu że wydaję im się że Matka ich tego by nie przeżyła z takimi co np chodzą bo chcą za miesiąc pożyczyć pieniądze od znajomego świadka, choć pewnie dla nich może być to tak samo ważne jak dla tego co chodzi tylko dla Matki. W pracy na zebraniu też nie mogę powiedzieć co myślę na prawdę bo bym musiał szukać innej.
Nie mamy prawa naszej nieznajomości praw rządzących światem uważać za przejaw boskości. To tylko nasza niewiedza.


Offline Storczyk

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #263 dnia: 29 Lipiec, 2019, 19:56 »
Tak sobie myślę..... że osoby ktore wychodzą z ORG pomimo ostracyzmu i innych bolesci z tym zwiazanych muszą same w sobie charakteryzować sie dosc silnymi cechami charaktetu że nie potrafią okłamywać innych (np.głoszac) i nie potrafią życ w tym zakłamaniu i obłudzie. To sa ludzie na tyle silni ze pomimo wszystko potrafia powiedziec "NIE", "nie bede juz uczestniczył w tym CYRKU!!!
Natomiast ludzie ktorzy zostaja...pomimo 100%  świadomosci....nie powiem że są słabi. Ale chyba rozne rzeczy ich przerastają :-( .....życie. Natomiast chyba są silni pod wzgledem zaciskania zebów jak idą do slużby.

Co o tym myślicie? Tak z psychologicznego punktu widzenia...
jeśli głoszą , to wypieraja prawdę o prawdzie .Jak można głosić innym to w co sam nie wierzysz
i wciskać kit .To dla psychiki dobrze skończyć sie raczej nie może. :o
 Poswiecenie dla dobra rodziny chodząc na zebranie to jeszcze można zrozumieć .Wyłączyć się czytając coś np: odstepcze forum :)


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #264 dnia: 29 Lipiec, 2019, 20:58 »
Moja żona ostatnio godzinę się stroiła i zapytała jak wygląda, myślisz nie miałem jakiś wybór odpowiedzi hehe,  każdy ma jakiś powód oszukiwania siebie lub bliskich, nie wrzucał bym wybudzonych którzy chodzą na zebrania np z tego powodu że wydaję im się że Matka ich tego by nie przeżyła z takimi co np chodzą bo chcą za miesiąc pożyczyć pieniądze od znajomego świadka, choć pewnie dla nich może być to tak samo ważne jak dla tego co chodzi tylko dla Matki. W pracy na zebraniu też nie mogę powiedzieć co myślę na prawdę bo bym musiał szukać innej.

teraz rozumiem ;) ten nik to pewnie całkiem nie przypadkowo..fajny
wyobraź sobie że mam podobna sytuację ::),puki co ona trwa,ale widać już horyzont
planowany od lat aż już się nie mogę doczekać kiedy wyjdę na ląd ,długo byłem na tej łodzi WTSu bez nawigacji może bardziej bez steru
albo z pijanym sternikiem,jak to zwać byle szybciej wysiąść na ten ląd.

<WIDZĘ MROKI>dzięki:
ja też kiedyś tak myślałem że to prawda,ale każdy rozsądny człowiek jak przez choć co najmniej 10lat szykuje wykłady
to jasne że dostaje szkic ale też jasne że sam resztę szykuje wyszukuje porównuje analizuje
i nie wierzę nie wieżę ,aby przez pewien moment nie przyszło takiemu do głowy, że właśnie nałykał się "śmierdnącego powietrza"
choć co prawda są takie 100% betony że jak widzą czarne to i tak dla niego to jest różowe ,tacy masochiści WTSowi

nieraz jak patrzę na takiego jednego z innego zboru co nie umie ukrywać porostu chłop nie umie kłamać, to widać własnie po spojrzeniu
gestach niewerbalnych ,jemu zawsze  sie trafi wykład nad którym się niemal dusi ,choć jest dobrym mówcą:,nie wiem może mu to specjalnie robią.
tak czy inaczej doczekaliśmy się pokolenia które jest uwiązane,nie wiem czy oni<CK czesiek,józef,i natan> byli tak bystrzy
i przewidzieli taką ewentualność czy tak im to jakoś wyszło  8-)

« Ostatnia zmiana: 29 Lipiec, 2019, 21:22 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline Cytryna

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #265 dnia: 29 Lipiec, 2019, 21:17 »
Storczyk-właśnie,czyli mówiąc wprost :wciskają kit= kłamią.Wybudzeni pozostający w orgu -okłamują współwyznawców,rodzinę.Czyli po prostu są "w kłamstwie"  ;D ;D ;D ;D
Martwimy się ,że ktoś nie przeżyje naszego odejścia,ale nikt z pozostających nie idzie z nami ,bo martwi się,że my nie przeżyjemy ostracyzmu....Nawet nie zdajemy sobie sprawy jakiego rozpędu duchowego dostają te matki ,babki,mężowie,żony gdy ich bliscy się odłączają.Jak w te pędy w pionierkę uderzają,jak dumni są ze swojej lojalności  wobec Jehowy,ich samoocena szybuje wysooooko.
Moja matka odrzuciła mnie w chwili,gdy jedynie powiedziałam jej o tym,że chyba zostanę nieczynna...od tamtej pory ZERO kontaktu.A tak się bałam jak ona by to przeżyje gdybym odeszła  :-\ Nawet mnie nie próbuje zawrócić ze złej drogi ,z zagłady uratować ;) :o
Ci ,którzy nie mogą dłużej żyć w obłudzie i kłamstwie,dokładają starań ,żeby się wydostać.Po kolei realizują swój plan.Ci ,którzy mogą żyć w obłudzie,po prostu zostają.



Offline Takajaja

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #266 dnia: 29 Lipiec, 2019, 21:28 »

Ci ,którzy nie mogą dłużej żyć w obłudzie i kłamstwie,dokładają starań ,żeby się wydostać.Po kolei realizują swój plan.Ci ,którzy mogą żyć w obłudzie,po prostu zostają.

To powiedzcie mi jakimi ludzmi trzeba być....zeby w tej obłudzie pozostać na stałe??? ( wykluczam tu tych co realizuja swoj plan wyjscia)


Offline Cytryna

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #267 dnia: 29 Lipiec, 2019, 21:31 »
To powiedzcie mi jakimi ludzmi trzeba być....zeby w tej obłudzie pozostać na stałe??? ( wykluczam tu tych co realizuja swoj plan wyjscia)

To już niech sobie odpowiedzą Ci,których to dotyczy.Jeżeli będą wobec siebie szczerzy,to odpowiedź mocno zaboli...


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #268 dnia: 29 Lipiec, 2019, 21:38 »
To powiedzcie mi jakimi ludzmi trzeba być....zeby w tej obłudzie pozostać na stałe??? ( wykluczam tu tych co realizuja swoj plan wyjscia)

wiesz zapewne są tacy masochiści krętacze ludzie pozbawieni osobowości to nieraz widać namacalnie,ale jest też grono osób uwiązanych wierz mi na 1000 rożnych sposobów  :żona ,praca,kredyt ,majątki itd,niektórzy zostają dla władzy poważania maja jakieś funkcje
a tak poza zborem są nikim malarz hydraulik czy jakiś gryzipiórek, osobiście wydaje mi sie że nie da się tego zamknąć w jednych ramach

nie wiem do końca czy dobrze ciebie odczytałem,ale mam takie wyrobione swoje zdanie o takich osobach.
« Ostatnia zmiana: 29 Lipiec, 2019, 21:41 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline Storczyk

Odp: Doświadczenia z życia wzięte ,oszustwa,matactwa ,przemoc...itd
« Odpowiedź #269 dnia: 29 Lipiec, 2019, 21:47 »
Cytryna,współczuję sytuacji z mamą. To  jest  uczucie nie do opisania ,gdy naturalne więzi tak bliskie jak matka i córką przegrywają z sekta.A czy Ty dzwonisz czasem aby zapytać mame jak sie czuje jakby nigdy nic?Odbiera telefon?