Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.  (Przeczytany 2540 razy)

Offline Xevres

  • Pionier
  • Wiadomości: 639
  • Polubień: 779
  • Zagorzały kreacjonista, kochający Boga
Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #15 dnia: 15 Luty, 2019, 16:45 »
Czarniecki szacun 👍🏻👍🏻👍🏻 Lubię czytać mądre i spójne wyjaśnienia 👍🏻👍🏻👍🏻

Kluczowa sprawa w kwestii arki to odpowiednie rozumienie słownictwa które przez lata ewoluowało(teraz zwolennicy ewolucji mogą mnie atakować ze kreacjonista używa zwrotu ewolucja🤪) i dlatego mamy problemy ze zrozumieniem pewnych kwestii. Moim zdaniem dokładnie tak samo jest ze stwarzaniem w 7 literalnych dni itp. Dziś język jest inny i przez to mamy takie zamieszanie bo jest taki jeden czopek, który wszystkim miesza.
Poprzednie konto: Michelangelo


Offline Adam_73

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #16 dnia: 15 Luty, 2019, 17:34 »
matowa, no wlasnie co robic..
nikt ci nie napisze, sama musisz do tego dojsc :)
ja osobiscie calkowicie popieram praktycznie wszystko co napisalas, tez twierdze ze sa gorsze rzeczy niz org, i nie ma co hejtowac na 100% bo duzo w sumie uczciwych i fajnych ludzi tam jest albo bylo, zreszta popatrzmy wszyscy tu na siebie dookola ;-)

mnie jednak w koncu zemdlila hipokryzja i cwaniactwo starszych, tirowcow, taksowkarzy, szemranych biznesmenow i sie wypisalem... bez zalu, ale nie hejtuje po i po co mi to
jesteśmy wszyscy zwierzętami.. no ok, skrzyżowaniem zwierzęcia z aniołem Bożym ...


Offline PoProstuJa

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #17 dnia: 15 Luty, 2019, 18:33 »
Matowa,

mętlik w głowie po poznaniu prawdy o "prawdzie" ma 99,9% Świadków. I to taki niezły mętlik, bo całe życie się czegoś uczysz, że to jest dobre, a później się okazuje, że byłaś robiona w bambuko. Myślę, że można to porównać do bycia w małżeństwie w którym mąż zarzeka się, że jest nieskazitelny moralnie, a nagle przypadkiem zastajesz go w łóżku z jakąś kobietą.
To rozczarowanie boli niestety...
Aczkolwiek ten "mąż" miał też swoje plusy - przynosił wypłatę do domu, robił zakupy... i się zastanawiasz czy mu tę zdradę wybaczyć czy nie... przekonujesz siebie, że to małżeństwo może być jednak szczęśliwe, ale za chwilę w to wątpisz... bo jak ktoś raz zdradził i okłamał, to się już mu nie wierzy.

Mi osobiście w odzyskaniu równowagi psychicznej pomogły dwie książki Raymonda Franza. I w tej równowadze pozostaję.
Pogoniłam wałkiem "niewiernego męża - ORGA" i żyję sobie w szczęściu bez niego :)

Jest wiele pytań na które nie znam odpowiedzi, ale mimo to żyję i mam się dobrze. Tylko Świadkowie nam wmówili, że wiedzą wszystko o wszystkim... i tę wiedzę nam sprzedawali. A się okazało, że to po prostu są ich wymysły. No to ja dziękuję za taką "prawdę", w którą MUSZĘ wierzyć żeby mnie ze zboru nie wyrzucili.

Dojście do równowagi wymaga czasu. Ja decyzję o odejściu podejmowałam 1,5 roku. Kiedy członkowie zboru przestali mnie rozpoznawać na ulicy i traktować niczym wykluczoną (choć byłam Świadkiem), to uznałam, że to jest ten właściwy czas  na odłączenie się. I bardzo się z tej decyzji cieszę :)

A więc nie spiesz się z decyzjami... po prostu sobie żyj, czytaj i obserwuj.... i decyzja sama kiedyś przyjdzie (no chyba, że uprzejmi bracia ze zboru "pomogą" Ci w podjęciu tej decyzji i zrobią Ci w międzyczasie jakiś komitet sądowniczy...).


Offline abece

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #18 dnia: 15 Luty, 2019, 18:56 »
Zapewne i może są gorsze rzeczy niż org.
Pierwsze z brzegu, wojna, śmierć bliskiej osoby, lęk przed operacją, rozpad rodziny itd.
Tu każdy doda to, co uzna w danej chwili za istotne.
Naprawdę, to może w takiej chwili dla każdego człowieka oznaczać co innego.
 
Oczywiście dylematy, które nurtuja założycielke wątku, emocje z nimi związane są ważne, istotne, tym samym zasługują na uszanowanie ich i osoby je przezywajacej.

Chce zwrócić jednak uwagę, że dla pewnych ludzi org mógł być  i był czymś najgorszym w życiu.

Dla molestowanych, gwalconych dzieci przez ukrywanych pedofilów w orgu, to na pewno było coś najgorszego, co takie dzieci w orgu spotkało.

Myślę, że uswiadamianie społeczeństw o takim zagrozeniu w organizacji ŚJ, to nie jest hejt, i nie jest to nienawiść.

Choć i złość i nienawiść w takim wypadku jest adekwatnym uczuciem do krzywdy, która w orgu takim dzieciom została zadana.
Na ustabilizowanie takich, czy innych uczuć potrzeba czasu.

Jeszcze inna gorszą rzeczą w orgu, a raczej już po orgu jest to, że niektórzy nie poradzili sobie, a skutki molestowania i gwałtu  na dziecku przez pedofila ŚJ, ponoszą wiele lat, nawet do końca życia.
Ilu z nich musi mieć pomoc psychiatry, psychologa, zażywać jakieś lekarstwa.
 
Gdyby były osoby, które nie mają powodów by obnażac i dosłownie nazywać jak szkodliwy jest org, wtedy można by nazwać ich działania hejtem, lub nienawiścią.
Choć nie wiem po co ktoś miałby się tak zachowywać.

Jeżeli jednak mamy dowody i o nich piszemy, mówimy, to uważam to jako obowiązek moralny.

Inna gorsza rzeczą w orgu, jest utrata rodziny przez stosowany ostracyzm.
Coś tak trudnego, że aż czasem nie do przeżycia.

Takze powodzenia i siły życzę.

« Ostatnia zmiana: 15 Luty, 2019, 18:59 wysłana przez abece »


Offline Bożydar

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #19 dnia: 15 Luty, 2019, 19:33 »
Jesteś w procesie trzeźwienia i coraz lepszego postrzegania rzeczywistości przy pomocy własnego umysłu.
W miarę postępu, nasuną Ci się inne pytania, ale też i odpowiedzi.
Nie będę rozwijał tematów jakie poruszyłaś na początku.
Czego mogę życzyć... Żyj swoim życiem i nie bój się oceniać rzeczy wg własnej percepcji.
Nie ma jednej recepty na przeżycie życia, bo każdy z nas jest inny.
Jest niewiele prawd najprawdziwszych. Większość ludzi nie żyje swoim życiem i to jest największy problem.
Daj sobie czas na nauczenie się wolności, której większość ludzi nie jest nauczona przyjąć do siebie.


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 170
  • Polubień: 11076
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #20 dnia: 15 Luty, 2019, 20:09 »
   Nikt nikomu nie każe nazywać org...sektą, ani chcieć śJ podgryzać gardła. Sama osobiście nie używam zwrotu sekta, jeśli mam żal to do moich bliskich, którzy tam są.
Nie mam prawa syczeć na wszystkich.

Dostałaś bęcki na początku, jak każdy nowy kto wchodzi w towarzystwo i podskakuje  ;D

A tak poważnie, trudno do siebie dopuścić, że to wszystko w org to jedna wielka kiszka. Okłamywano nas, a my okłamywaliśmy innych. Jak się z tym oswoisz i szczerze pogodzisz  będzie dużo lepiej.
« Ostatnia zmiana: 15 Luty, 2019, 20:12 wysłana przez Tazła »
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.


Offline matus

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #21 dnia: 15 Luty, 2019, 21:00 »
Będzie dobrze, matowa.
Tylko nie daj się zgłuszyć płasko-/młodo-ziemcom, antyszczepionkowcom, korwinistom i innym takim ludkom.
Bogowie są gorsi od Pokemonów, bo nie da się złapać ich wszystkich, tylko jednego (albo małą grupkę), bo się obrażają.


Offline Bożydar

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #22 dnia: 15 Luty, 2019, 21:52 »
Będzie dobrze, matowa.
Tylko nie daj się zgłuszyć płasko-/młodo-ziemcom, antyszczepionkowcom, korwinistom i innym takim ludkom.
Zapomniałeś dodać reptilian, masonów, NWO i ewolucjonistów - jeśli już poruszasz temat temat młodo/staro-ziemców.
Takie komentarze jak twój jest dowodem na wytyczanie innym drogi jakiej samemu we własnych oczach jest się pewnym i sugestywnie podsuwasz ją teraz dziewczynie.
Daruj sobie tak płytkie komentarze bo się kompromitujesz zamiast błysnąć.


Online DeepPinkTool

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #23 dnia: 15 Luty, 2019, 22:00 »
 :) Matowa, można Ci tylko pozazdrościć  :) zaczęła się wojenka o Twoją duszę  ;) Gdybyś w cwany sposób umiała udać niemyślącą ale inteligentnie urządziła jakąś licytację, to może jeszcze na tym zarobisz   ;D


Offline Bożydar

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #24 dnia: 15 Luty, 2019, 22:08 »
zaczęła się wojenka o Twoją duszę  ;)
To raczej był przytyk ojca matusa w rewanżyku za inną dysputę, ale nie popisał się wystawiając własne poglądy jako te właściwe.
A wystarczyło życzyć dziewczynie otwartych oczu, bez przemycania własnej racji najswojszej wyśmiewającej czyjąś.
Nie ma żadnej wojenki tylko wytknięcie hipokryzji. Oby takich "doradców" jak najmniej.  ;D


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 337
  • Polubień: 2131
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #25 dnia: 15 Luty, 2019, 22:11 »
Witaj Matowa. Ja wierze w Boga, ale po zapoznaniu się  z tematyką forum także się pogubiłem. Cały system wartości jaki budowałem przez ostatnie 30 lat runął jak wieża Babel. Czytając informację z tego forum, książki min Raymunda Franza także zadawałem sobie pytania i oczekiwałem szybkiej odpowiedzi na nie. Niestety to tak nie działa. Wiedzę oraz system wartości buduje się bardzo powoli. Daj sobie czas na przemyślenia, zdobywaj wiedzę i wyciągaj wnioski. Życie ma to do siebie, że zawsze jakoś się układa.
Powodzenia życzę i nie załamuj się!!

Ps: także nie pluje jadem na osoby będące w organizacji. Bardziej mam pretensje do systemu, który ona buduje oraz do CK, że cynicznie oszukują ludzi.
« Ostatnia zmiana: 15 Luty, 2019, 22:19 wysłana przez Gandalf Szary »


Offline Sebastian

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #26 dnia: 15 Luty, 2019, 22:13 »
jedyne co mogę doradzić matowej, to niech żyje swoim życiem i niech unika poświęcania dalszej części życia na obronę jakiejkolwiek wersji "najprawdziwszej najjedyńszej prawdy"

porada ta dotyczy tak samo propagowania płaskoziemstwa jak i antypłaskoziemstwa
porada ta dotyczy tak samo propagowania kreacjonizmu jak i antykreacjonizmu
porada ta dotyczy tak samo propagowania ewolucji jak i antyewolucji

szkoda czasu na takie tematy


Offline Bożydar

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #27 dnia: 15 Luty, 2019, 22:20 »
Mówi się, że fanatyzm SJ zostaje niektórym. Zachęcanie kogoś do trzymania się daleko od pewnych poglądów/informacji jest niczym innym jak podejściem czysto świadkowskim jakie zaprezentował kolega z trójkątem zamiast głowy w avatarze. Poza tym napisał to dość arbitralnie. ŚJ żyją wewnątrz czasem jeszcze długo ino powłoka się tylko zmienia.
Dlatego ostrzegam przed takimi doradcami mądrymi we własnych oczach i zachęcam do używania własnych oczu. Inaczej okaże się, że rad udziela ktoś kto jest nadal ŚJ tylko w innym wcieleniu przekonania o własnej słuszności postrzegania i werbuje do takich wierzeń np matową

Dlatego zgadzam się w pełni z Sebastianem.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 337
  • Polubień: 2131
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #28 dnia: 15 Luty, 2019, 22:22 »
jedyne co mogę doradzić matowej, to niech żyje swoim życiem i niech unika poświęcania dalszej części życia na obronę jakiejkolwiek wersji "najprawdziwszej najjedyńszej prawdy"

porada ta dotyczy tak samo propagowania płaskoziemstwa jak i antypłaskoziemstwa
porada ta dotyczy tak samo propagowania kreacjonizmu jak i antykreacjonizmu
porada ta dotyczy tak samo propagowania ewolucji jak i antyewolucji

szkoda czasu na takie tematy
[/b][/size]

Bo najlepiej jest żyć własnym życiem i na nic i na nikogo się nie oglądać!!
« Ostatnia zmiana: 15 Luty, 2019, 22:24 wysłana przez Gandalf Szary »


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 170
  • Polubień: 11076
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #29 dnia: 16 Luty, 2019, 13:33 »
     Wśród tych rad nie wiem czy ktoś wspomniał o tym aby nie powielać świadkowskich nawyków, czyli plotkarstwa i braku dyskrecji.
Pamiętajmy co to znaczy...zaufanie, takt obietnice.

Jest taka fajna a raczej mądra fraszka.
Nim puscisz jęzor w taniec, załóż na mordę kaganiec.
W wielu przypadkach na paluchy. 😁
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.