Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Problem z sąsiadami  (Przeczytany 2279 razy)

Offline Nika

Problem z sąsiadami
« dnia: 22 Grudzień, 2018, 20:01 »
Witam wszystkich, chciałam się z wami podzielić pewną sprawą. Nie jestem, ani nie byłam świadkiem Jehowy, ale łączy mnie z nimi bliskie sąsiedztwo. Niestety nie mogę zbyt wiele dobrego powiedzieć o tych ludziach, chodź jestem z natury osobą niekonfliktową i ugodową. Mieszkam pod nimi i  tu jest problem. Ludzie ci, gdy zapraszają znajomych są bardzo głośni, praktycznie słyszę wszystkie ich rozmowy, szczególnie pani domu, która za nic ma, że wszyscy dookoła muszą jej słuchać. Jej rozmowy zazwyczaj polegają na obmawianiu innych. Nie bardzo mnie to obchodzi, ale siłą rzeczy często chcąc nie chcąc, zmuszona jestem w tych rozmowach uczestniczyć. Nawet włączona muzyka nie jest w stanie tego zagłuszyć. Często też odbywają się u nich  zebrania. To mi zbytnio nie przeszkadza, może bardziej poranne porządki zawsze o 7 rano w sobotę, kiedy chciałoby się dłużej pospać. Najbardziej wkurza mnie kiedy przychodzą do nich znajomi lub syn ze swoją nową dziewczyną i jej dzieckiem. Syn był od urodzenia wychowywany w ich wierze, ale chyba już nie jest świadkiem skoro żyje bez ślubu z kobietą i jej dzieckiem. Syn nieźle dał nam popalić przez te wszystkie lata zanim dorósł i się wyprowadził. Był bardzo aktywnym dzieckiem, od rana do nocy biegał na piętach po całym mieszkaniu, powodując u mnie wibracje, trzęsienie żyrandola i  brzęk kieliszków w kredensie. Na nic się zdały prośby, aby trochę go przystopować, bo ludzie nie mogą normalnie żyć. Jego mamusia miała to gdzieś, bo nie będzie dziecka ograniczać. Syn w miarę jak dorastał i sam zostawał w domu spraszał kolegów z którymi razem biegali, tłukli się po całym domu, przewracali na podłogę, grali głośną muzykę. Koszmar... Sąsiedzi interweniowali, rozmawiali z rodzicami, ale młody kłamał im za każdym razem, że to nie on, że u niego nikogo nie było itp. A oni mu wierzyli  ;) Teraz kiedy przychodzi w odwiedziny, dzieciak jego dziewczyny zachowuje się jeszcze gorzej. Zaznaczam, że mały ma około 5 lat, więc nie jest to maleństwo, któremu nie da się nic wytłumaczyć. Lata jak oszalały w tą i z powrotem, przewraca się, obija o ściany i kaloryfery. Kiedy po którymś razie z kolei nie wytrzymałam i zapukałam w ścianę, żeby się opamiętali, skutek był odwrotny, bo zaczęli zachęcać dzieciaka żeby skakał jeszcze głośniej. No po prostu ręce opadają, jak można być tak złośliwym. Nie mam po co tam chodzić, bo wiem, że z sąsiadką nie da się rozmawiać konstruktywnie i co najwyżej mnie zakrzyczy, bo to potrafi najlepiej. W sumie nie czepiałabym się, gdyby te wizyty były sporadyczne, ale zdarza się to prawie codziennie. Człowiek przychodzi po pracy do domu i nie może spokojnie odpocząć... Tych uciążliwości jest znacznie więcej, ale jestem świadoma, że mieszkając w bloku nie da się całkiem wyeliminować hałasów. Piszę więc o tym co jest najbardziej uciążliwe. Jestem tym już bardzo mocno zmęczona, dlatego chciałabym się poradzić, jak postępować z tymi ludźmi, żeby jakoś do nich dotrzeć, aby zmienili swoje zachowanie.
« Ostatnia zmiana: 22 Grudzień, 2018, 20:07 wysłana przez Nika »


Offline Roszada

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Grudzień, 2018, 20:10 »
Ja, jako katolik, miewałem podobne problemy z katolikami i niepraktykującymi katolikami.
ŚJ nie są pod tym względem wyjątkowi.
A raczej ponieważ jest ich mniej, wiec rzadziej takie zjawiska występują.

Najlepiej pójść poskarżyć się do miejscowego zboru i napisać list do Nadarzyna. :-\


Offline Nika

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #2 dnia: 22 Grudzień, 2018, 20:27 »
Nie jestem zwolenniczką donosów, ale jak nic nie pomoże, to rozważę tę opcję zwłaszcza, że jestem przez nich lekceważona. Oni uważają się za bardzo porządnych ludzi, a nie dociera do nich, że uprzykrzają życie innym:( A w jaki sposób można się poskarżyć, bo nie mam doświadczenia w tym temacie, a chciałabym, żeby coś do nich dotarło? Czy trzeba się gdzieś zgłosić, czy wysłać pismo?
Opcję z grą na skrzypcach też rozważam, ale zdaje sobie sprawę, że przy okazji umilę  życie dobrym sąsiadom:)
Co do wyprowadzki, to byłaby najlepsza opcja, pod warunkiem, że byłoby mnie stać na domek jednorodzinny z dużą działką:)
« Ostatnia zmiana: 22 Grudzień, 2018, 20:41 wysłana przez Nika »


Offline HARNAŚ

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Grudzień, 2018, 21:18 »
Nic nie osiągniesz . Użytkowanie mieszkania w formie zapraszania gości odbywa się w ustawowych godzinach. Dziecko ma prawo biegać nawet jak to określiłaś na piętach ::) , Proponowałbym wizytę u inspektora nadzoru budowlanego aby sprawdził czy kamienica , w której mieszkacie spełnia normy , skoro słychać nawet zebranie , które odbywa się w godny sposób.


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 029
  • Polubień: 9365
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #4 dnia: 22 Grudzień, 2018, 22:07 »
Ja już gdzieś tą historię czytałem.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline Roszada

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #5 dnia: 22 Grudzień, 2018, 22:45 »
Ja też jakbym to gdzieś czytał. :)


Offline Matylda

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #6 dnia: 22 Grudzień, 2018, 22:49 »
  chciałabym się poradzić, jak postępować

Kupić se na rynku wtórnym,albo pobudować za dolary okazałą posiadłość na 5 hektarach. I już nikt nie bedzie tupał.
Pozdrawiam świątecznie.
 Ps.
Też nie lubię donosów 8-) łokropnie nie lubię :-*


Offline Sebastian

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #7 dnia: 22 Grudzień, 2018, 23:02 »
opowiadanie nieco niewspółczesne, gdyż obecnie ŚJ nie praktykują zebrań w mieszkaniach prywatnych i to od dobrych kilku lat


Offline zenobia

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #8 dnia: 23 Grudzień, 2018, 00:01 »
Ale zbiorki do słuzby tak .


Offline HARNAŚ

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #9 dnia: 23 Grudzień, 2018, 09:10 »
Za mała urosłaś aby rozkazywać i szantażować .
Znasz taką zabawę w berka? Dopóki biegasz ktoś za tobą gania żeby Cię dotknąć . Gdy staniesz w miejscu nikt za Tobą biegać nie będzie . Przestań biegać z okrzykami po wątkach a będzie Ci się lepiej żyło.


Offline DeepPinkTool

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #10 dnia: 23 Grudzień, 2018, 09:23 »
Proponuję wynająć wyspecjalizowaną ekipę remontowo budowlaną i zlecić jej profesjonalne wygłuszenie ścian, sufitów i podłóg swojego mieszkania. Należy się przy tym liczyć z tym, że kubatura pomieszczeń nieco się zmniejszy gdyż ulegną pogrubieniu ściany ale komfort i cisza powinny to wynagrodzić. Co więcej będzie to działać nawet gdyby Świadkowie się wyprowadzili i zamieszkali tam wyznawcy innej religii czy nawet ateiści.   ;)


Offline puma

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Grudzień, 2018, 10:53 »
Za mała urosłaś aby rozkazywać i szantażować .
Znasz taką zabawę w berka? Dopóki biegasz ktoś za tobą gania żeby Cię dotknąć . Gdy staniesz w miejscu nikt za Tobą biegać nie będzie . Przestań biegać z okrzykami po wątkach a będzie Ci się lepiej żyło.
[/quote

Harnaś Ty byłeś starszym co nie?Bo widzisz niektóre osoby z tego forum śmią mi pisać na @ obraźliwe wiadomości chociaż nigdy ich nie zaczepiałam ale co tam inni użytkownicy forum tego nie widzą tzn że im wolno a ja jestem taka że odgryzam się tym osobom publicznie na forum , a wiesz dlaczego Harnaś? bo to nie jest zbór w którym można wszystko dopóki inni nie widzą.Taka lekcja dla tamtych osób.Podoba wam się?


Offline HARNAŚ

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #12 dnia: 23 Grudzień, 2018, 11:55 »
Wycisz się , dobrze Ci radzę . Nakręcasz się i robisz sobie krzywdę. Nie myśl o Roszadzie i o tych co do Ciebie wypisują , negatywne uczucia wygrywają i nie panujesz nad swoimi emocjami . To tylko wirtualny świat a jak Ci w nim źle to zrób sobie przerwę dla własnego dobra.


Offline Nika

Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #13 dnia: 23 Grudzień, 2018, 11:56 »
Dzięki Puma, bardzo mi się podoba Twoje podejście  :). Coś tu jest wyraźnie nie tak skoro usuwa się posty, które komuś nie pasują :-\
Większość bloków jest tak zbudowanych, zarówno starych jak i nowych, że nie dba się o akustykę niestety... Wygłuszanie ma sens, ale zawsze po stronie tych, którzy te hałasy generują, więc jeśli nawet wygłuszę sobie sufit to nic nie pomoże. Trzeba by wygłuszyć jeszcze wszystkie ściany w mieszkaniu. Sorry, ale na to mnie nie stać, byłby to koszt porównywalny z wybudowaniem nowego domu  :)
W bloku obowiązują pewne zasady współżycia międzysąsiedzkiego. Dobrze się tu sprawdza przysłowie - Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe.
Od  biegania i dzikich skoków są place zabaw i podwórko, mieszkanie do tego nie służy.
Nie przeszkadza mi jak dziecko przebiegnie kilka razy dziennie, ale jak łomot jest cały czas przez kilka godzin to jest to nie do wytrzymania. Z pewnością ciężko to zrozumieć komuś kto tego nie przeżył, ale proszę mi wierzyć jest to istny koszmar. Też mam małe dziecko, ale liczę się z sąsiadami i moje dziecko jest po prostu nauczone, że w domu się nie biega. To jest kwestia wychowania. poza tym nie drzemy się w domu jak opętani tylko rozmawiamy półgłosem. Wystarczy trochę kultury, której niestety wielu brakuje.
Chcę wyraźnie podkreślić, że nie mam nic do ŚJ. Każdy ma prawo do własnego światopoglądu i mnie nic do tego. Ja po prostu chciałbym trochę spokoju we własnym domu.
« Ostatnia zmiana: 23 Grudzień, 2018, 12:12 wysłana przez Nika »


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 029
  • Polubień: 9365
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Problem z sąsiadami
« Odpowiedź #14 dnia: 23 Grudzień, 2018, 12:07 »
Coś tu jest wyraźnie nie tak skoro usuwa się posty, które po porostu  komuś nie pasują :-\
Były usuwane, są i będą usuwane posty które są atakami personalnymi, są wulgarne, są nie na temat, lub są typowo prowokacyjne.
To jest forum skupiające byłych śJ. Wchodzi tutaj dużo ludzi pobitych przez los. To miejsce nie może być i nie będzie miejscem, gdzie jeden na drugiego może wylewać żółć.
Admini i moderatorzy na tym forum, dbając o to żeby to miejsce było takim jakim jest, robią to społecznie, pracujemy, mamy rodziny i nie zawsze widzimy jakąś pyskówkę, bo nie siedzimy tu 24/h. Warto zatem, jak ktoś poczuł się dotknięty czyimś wpisem skorzystać z opcji "Zgłoś do moderatora"
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi