Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Grzech „obżarstwa”, a bulimia lub jedzenie kompulsywne  (Przeczytany 114 razy)

Offline Abigail_

  • Zainteresowany
  • Wiadomości: 5
  • Polubień: 26
  • Tylko równowaga może nas uratować
Przeglądając sobie książkę „Paście trzodę..” znalazłam taki oto powód,do zwołania komitetu sądowniczego. Tu się rodzi moje pytanie- czy starsi w takim przypadku biorą pod uwagę istnienie zaburzeń/ chorób jak bulimia lub kompulsywne jedzenie, które są spowodowane najczesciej problemami emocjonalnymi? Czy po prostu grzech to grzech i trzeba okazać skruchę, a jeśli komuś nie uda sie pokonać problemu to zostaje wykluczony?


Offline Moyses

Odp: Grzech „obżarstwa”, a bulimia lub jedzenie kompulsywne
« Odpowiedź #1 dnia: 31 Sierpień, 2019, 12:12 »
Przeglądając sobie książkę „Paście trzodę..” znalazłam taki oto powód,do zwołania komitetu sądowniczego. Tu się rodzi moje pytanie- czy starsi w takim przypadku biorą pod uwagę istnienie zaburzeń/ chorób jak bulimia lub kompulsywne jedzenie, które są spowodowane najczesciej problemami emocjonalnymi? Czy po prostu grzech to grzech i trzeba okazać skruchę, a jeśli komuś nie uda sie pokonać problemu to zostaje wykluczony?

Przeciętnie inteligentni biorą pod uwagę. Przeciętnie głupi - wykluczają. Raz wmówiłem starszym, że klient ma chorobę alkoholową. Pokazałem nawet Strażnice. Takim cudem uniknął wykluczenia. A po latach i tak sam się wypisał od świadków. Totalny nonsens.


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Grzech „obżarstwa”, a bulimia lub jedzenie kompulsywne
« Odpowiedź #2 dnia: 31 Sierpień, 2019, 12:25 »
kiedyś w US jak ktoś miał problem z kebabem nie mógł ubiegać sie o przywileje
a niekiedy z nich spadał,może w dzisiejszych czasach to być dziwne że ktoś ma problem z obżarstwem
jak co 100merów dosłownie fast-food ,ale są tacy co przeżerają 2 wypłaty ,poważnie ,kilka lat temu
mieliśmy taką sprawę ciężką do wyrażenia słowami gdzie usługujący bliżej 200kg jak 100 ,był
przesłuchiwany w takiej sprawie, bo to co jedli i w jaki sosób się to odbywało u niego w domu
to jest ciężkie do zrelacjonowania ,ale tak w skrócie jednym popołudniowym  posiłkiem jego lub jego żony, najadła by się 3-4 osobowa rodzina ::) tłumaczył się własnie kompulsywnością ,oczywiście to bajer bo wpierdzielali oboje jak świnie z orgazmem.brak na to słów

dostał czas na ogarniecie ,potem żarł po kątach,pamiętam że na imprezach zborowych
nie żarli już razem ale chowali sie osobno po kątach ;D ;D potem zmienili zbór
gruby dalej jak  prosiak teraz jest starszym.

a jeżeli pytasz co starsi biorą pod uwagę ,to zazwyczaj relację osobistą z dana osobą
jak krzywo sie patrzysz to możesz za hod-doga po przywilejach dostać
« Ostatnia zmiana: 31 Sierpień, 2019, 12:29 wysłana przez UWAGA AWARIA »