Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Transfuzja – odmowa – śmierć - RADOŚĆ  (Przeczytany 1101 razy)

Offline Siedemtwarzy

Odp: Transfuzja – odmowa – śmierć - RADOŚĆ
« Odpowiedź #15 dnia: 01 Październik, 2019, 12:47 »
Kleryk, powiem szczerze, że nigdy nie spojrzałem na tą sprawę z tego punktu widzenia. To jest straszne, kiedy po latach takie osoby wybudziłyby się i zobaczyły, że ich wybór lub popieranie takiego wyboru wcale nie miał znamion szlachetności, wręcz przeciwnie był okrutny.


Offline klenczon

Odp: Transfuzja – odmowa – śmierć - RADOŚĆ
« Odpowiedź #16 dnia: 01 Październik, 2019, 13:40 »
„Ciągle żyję z ciężarem tego, co moglibyśmy zrobić inaczej” - powiedziała Nancy.
Utrata męża w takich okolicznościach podważyła przekonanie Nancy jako Świadka Jehowy.
„Zmagałam się z tym, jak masz poczucie wiary po tym, jak w coś takiego się wydarzy?”
Mówiąc, że wycofuje się z kościoła, straciła wsparcia od członków kościoła.

Komentarz jednego z użytkowników:

Wow, to przywróciło trochę wspomnień. Byłem wtedy w zborze Silverthorne.
Podczas gdy Kurt był w Denver, bracia włączali rodzinę do modlitwy w zborze. Pamiętam,
że była to wielka sprawa z powodu problemu z krwią i tego, jak odmówili. Wszyscy uważali,
że to wielki pokaz pozostania wiernym w tak okropnych okolicznościach.
Po jego śmierci wydaje mi się, że wszyscy byli szczęśliwi z powodu jego śmierci, ponieważ umarł „wiernie Jehowie”.
To było wtedy dla mnie dziwne. Był to także czas w moim życiu, kiedy zacząłem swój udział w H20.
Teraz, gdy o tym myślę, Kurt mógł być dla mnie katalizatorem zainteresowania się doktryną krwi.

https://www.jehovahs-witness.com/topic/119780/jw-family-survives-fathers-death-due-no-blood-transfusion
Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.
Mark Twain