Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Zainteresowanie...tylko do chrztu!  (Przeczytany 7913 razy)

Offline gerontas

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #30 dnia: 13 Marzec, 2016, 16:57 »
Człowiekowi zawsze raźniej, gdy obok siebie ma bratnią duszę. Tym bardziej takiemu, co dopiero wyszedł po praniu mózgu i próbuje odnaleźć się w nowej bądź co bądź po-WTS-owej rzeczywistości  :-\
Nie sądzę, żeby tak ciężko doświadczone osoby chciały od razu zakładać formacje religijne i skłaniać innych do udziału w nich  :(
Zakładając, że większość uczestników takich konferencji to przebudzeni (chyba wykluczeni za np. niemoralność nie poszukują takich grup wsparcia  ;D), chcą rozmawiać, czy ich rozumienie Pisma Świętego jest właściwe. Szukają potwierdzenia swojej normalności, tak zachwianego w okresie bytności ŚJ.

Dobrze piszesz Tadeusz.
Tego właśnie oczekiwałbym od takich grup, a przede wszystkim chciałbym rozmawiać na tym etapie, czy moje rozumienie Pisma Świętego jest właściwe.


Offline Dietrich

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #31 dnia: 13 Marzec, 2016, 17:15 »
Zgadzam się z opiniami Tadeusza  i gerontasa.  Wszystko zależy od kondycji psychicznej oraz indywidualnych potrzeb.  Niektórzy opuszczając organizację zostają kompletnie odseparowani od rodziny i znajomych.  Nie każdy umie sobie od razu z tym poradzić. Sam czasami zastanawiam się, jak by to wyglądało w moim wypadku.   Jednemu wystarczy forum, gdzie może się wypowiedzieć, inny potrzebuje spotkania na żywo. I to niekoniecznie stricte religijnego.  Nie każdy musi od razu udowadniać, że 'moja racja jest bardziej mojsza'.
 Uważam komentarz Roszady za trochę przesadzony.


Offline Roszada

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #32 dnia: 13 Marzec, 2016, 18:19 »
Uważam komentarz Roszady za trochę przesadzony.
A ja wolałbym aby był jeden wspólny zjazd exŚJ zorganizowany przez kilku organizatorów a nie kilka i każdy mały i słaby. :-\
Po co mnożyć byty.


Offline gerontas

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #33 dnia: 13 Marzec, 2016, 18:25 »
A ja wolałbym aby był jeden wspólny zjazd exŚJ zorganizowany przez kilku organizatorów a nie kilka i każdy mały i słaby. :-\
Po co mnożyć byty.

A niech się mnożą w różnych miejscach w Polsce, żeby każdy miał swobodny dostęp do takiej grupy wsparcia w swojej okolicy. Grupa kilkunastoosobowa to już jest coś.  :)


Offline Tadeusz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 335
  • Polubień: 2651
  • Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane...
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #34 dnia: 13 Marzec, 2016, 18:35 »
A ja wolałbym aby był jeden wspólny zjazd exŚJ zorganizowany przez kilku organizatorów a nie kilka i każdy mały i słaby. :-\
Po co mnożyć byty.

Tu zdania będą pewnie podzielone...
W małych grupach łatwiej o dyskusję. W dużych - o jednolitość przekazu.
Każda ma swoje plusy dodatnie, każda ma też ujemne  ;D

Tak samo jest z pielgrzymkami do Częstochowy... Trudno wyobrazić sobie jedną...
Tak samo jest z rekolekcjami...To różnorodność prelegentów decyduje o sile oddziaływania  ;D
Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane i będzie miał w nadmiarze; ktokolwiek zaś nie ma, temu również to, co ma, zostanie odebrane.


Offline Roszada

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #35 dnia: 13 Marzec, 2016, 18:44 »
Przestałem jeździć na nasze zjazdy do Niepokalanowa dla exŚJ, ex członków z innych wyznań i dla działaczy z poradni bo było za mało ludzi.
Max. było 60 osób a zjazdy co pół roku od początku lat 90. XX w. odbywały się. Pewnie aż do roku 2013.
Nie rozwijało się to. Marzyłem aby setka choć przyjeżdżała.


Offline Tadeusz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 335
  • Polubień: 2651
  • Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane...
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #36 dnia: 13 Marzec, 2016, 18:51 »
Przestałem jeździć na nasze zjazdy do Niepokalanowa dla exŚJ, ex członków z innych wyznań i dla działaczy z poradni bo było za mało ludzi.
Max. było 60 osób a zjazdy co pół roku od początku lat 90. XX w. odbywały się. Pewnie aż do roku 2013.
Nie rozwijało się to. Marzyłem aby setka choć przyjeżdżała.

Pierwsze słyszę o takich spotkaniach... Pewnie dlatego, że nie dotyczyło mnie to osobiście...
Pod czyimi auspicjami odbywały się te spotkania?
Były one jakoś nagłaśniane?
Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane i będzie miał w nadmiarze; ktokolwiek zaś nie ma, temu również to, co ma, zostanie odebrane.


Offline Roszada

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #37 dnia: 13 Marzec, 2016, 19:50 »
Pierwsze słyszę o takich spotkaniach... Pewnie dlatego, że nie dotyczyło mnie to osobiście...
Pod czyimi auspicjami odbywały się te spotkania?
Były one jakoś nagłaśniane?
Ruch Effatha.
Przecież do dziś istnieje strona ruchu:
http://www.effatha.org.pl/

Założycielami była siostra Zofia Klimowska i p. Tadeusz Kunda.
Ja też należałem do początkowych 'działaczy'.
Później szefem został Andrzej Wronka. Znana postać w katolickich mediach.

O siostrze pisało kiedyś Przebudźcie się!


KaiserSoze

  • Gość
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #38 dnia: 13 Marzec, 2016, 22:44 »
Po przeczytaniu twojego posta od razu zajrzałem do swoich notatek z ostatniego zgromadzenia i do wykładu z sympozjum, który mną wstrząsnął. Utrzymywałem kontakt wzrokowy z kilkoma przebudzonymi znajomymi, ich miny były bezcenne, a rozpoznać ich można było również po tym, że na koniec wykładu nie klaskali, szukając coś w torbie, albo wychodząc w tym czasie za potrzebą.😀
Prawdziwe science fiction
Tzw. Zaklinanie rzeczywistości.
Toć to przecież leciało ze szkicu, a więc nie było to bajdurzenie brata tylko szło od góry.

Najlepsze jest to,że nikt tego nie zauważył i na koniec prawie wszyscy klaskali.

Chociaż muszę powiedzieć, że moja siostra która jest "betonem organizacyjnym" powiedziała mi po zgromadzeniu, że wstydziła się tak bardzo, że myślała, że zapadnie się pod ziemię. Powiedziałem, że nie było takiej potrzeby bo i tak nikt niczego nie zauważył. I że rydwan pędzi dalej. Czułem się jak w Matrix-ie
Przepraszam za chaos w notatkach ale to tylko notatki😀
Mam to też nagrane😀można to przesłuchać i samemu wyciągnąć wnioski😞

"Co Bóg myśli o religii"

1. W fałszywej religii często dochodzi do nadużyć seksualnych przez wysoko postawionych przełożonych kościołów.
2. Fałszywa religie inwestują pieniądze od swoich wiernych na giełdzie i w różnego rodzaju firmy świeckie.
3. Sa żądni zysku
4. Jeżeli oburza cię postępowanie wielu religii to wiedz że tak samo myśli Bóg.
5. Jehowa sprowadzi na takie religie nieszczęście.
6. Mimo że oni przynosili różnego rodzaje ofiary Bóg się nimi brzydził, bo byli nieprawi.
7. Najważniejsza drogą czystą i niesplamioną prawdziwej religii według Jakuba 1 rozdz jest aby być niesplamionym przez świat.(wdowy i sieroty, dobroczynność gdzie????:()
8.Religie prawdziwą można poznać po owocach a wiec:
- braterska miłość, kierują sie miłością
- szacunek do słowa Bożego czyli nie przekręcają , wypaczają słowa Bożego do swoich potrzeb.
- zasady moralne
-wiedzą jaki jest sens a mianowicie spełnianie woli Bożej
-wiedzą jaka jest nadzieja na przyszłość
- religia prawdziwa skłania ludzi do lepszego życia.

Religia fałszywa wydaje zgniłe owoce i tak jak na rynku nieuczciwy sprzedawca z dobrymi owocami wkłada nam do koszyka zepsute owoce nie stoimy bezczynnie i zwracamy mu uwagę że źle robi, tak samo my dzisiaj obnażały nieuczciwość fałszywej religii i jej postępowanie. Nie możemy być bezczynni.

Jaki sposób wielbienia podoba się Bogu? Jana 2:24. Mamy postępować zgodnie z wolą Boga.

Mamy słuchać Boga, dlatego kiedy idziemy do służby mamy prawdziwą radość.

Ale oprócz tego, że pomagamy ludziom i  mamy z tego radość w służbie
, bardzo ważne jest przestrzeganie innych co robi religia fałszywa.
Objaw.18:4 wyjdzcie z religii fałszywej bo odbierzemy taką samą zapłatę w dniu sądu.



Byłem, słuchałem, wyciągnąłem identyczne wnioski.
TRAGEDIA..


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 493
  • Polubień: 7789
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #39 dnia: 15 Marzec, 2016, 14:10 »
Jezus Chrystus powiada pod adresem faryzeuszy: Biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze obchodzicie morze i ziemię, ażeby pozyskać jednego wyznawcę, a gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła, niż wy sami (Mt 23,15).

Déjà vu czy co?
« Ostatnia zmiana: 15 Marzec, 2016, 14:13 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Fedorowicz

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #40 dnia: 13 Maj, 2017, 21:33 »
Pewien "świeżo upieczony" ŚJ podzielił się ze mną (pośrednio  ;D) pewnymi spostrzeżeniami.

Kiedy poznajesz prawdę każdy w zborze wita się z tobą serdecznie, wypytując o zdrowie, samopoczucie, itp.
Każdy w zborze jest chętny do zapraszania ciebie na spotkania towarzyskie, grę w piłkę na boisku, grila, itp.

Nie ma problemu jeżeli powiesz, że nie masz jak dojechać na zebranie, czy głoszenie - zawsze znajdzie się ktoś, kto zaoferuje pomoc.

...Nikogo, poza może kilkoma osobami nie interesuje już twoje samopoczucie. Masz być uśmiechnięty po amerykańsku i koniec!
Nie masz jak dojechać na zebranie? To masz problem, bo nagle wszystkim albo nie po drodze, albo mają komplet!

A wy, niewychowani "w prawdzie" tylko doń przystępujący, jakie macie odczucia w tym temacie?
Dokładnie takie same. :) Znakomicie to ująłeś w słowa. Ale musimy wiedzieć, że kolporterzy gazetek amerykańskiej sektokorporacji Watchtower, nazywający siebie "głosicielami Królestwa" i raju na Ziemi ( dla cwanych siedmiu bogaczy z ciała kierowniczego ) to osoby często wykluczone ze społeczeństwa kapitalistycznego wyzysku na margines, biedne, samotne, zmęczone, zabiegane, obolałe, zestresowane, zapracowane, niedożywione, często stare i schorowane, wyzyskiwane przez siedmiu spryciarzy-miliarderów z C.K w sposób nieludzki. Jest ich około 8 milionów, tak jak roczne dochody siedmiu wspaniałych Strażnicy wynoszą około 8 miliardów polskich złotych !!! Dlatego bylibyśmy pełni podziwu dla strażnicowych metod "bombardowania miłością", gdyby nie fakt, ze ta miłość jest niestety..nieszczera, wymuszona i udawana jak fałszywe uśmiechy w amerykańskich reklamach. Miłość prawdziwa-ta nigdy nie ustaje.  :-[