Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Zainteresowanie...tylko do chrztu!  (Przeczytany 7914 razy)

Offline Tadeusz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 335
  • Polubień: 2651
  • Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane...
Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« dnia: 12 Marzec, 2016, 12:03 »
Pewien "świeżo upieczony" ŚJ podzielił się ze mną (pośrednio  ;D) pewnymi spostrzeżeniami.

Kiedy poznajesz prawdę każdy w zborze wita się z tobą serdecznie, wypytując o zdrowie, samopoczucie, itp.
Każdy w zborze jest chętny do zapraszania ciebie na spotkania towarzyskie, grę w piłkę na boisku, grila, itp.
Nie ma problemu jeżeli powiesz, że nie masz jak dojechać na zebranie, czy głoszenie - zawsze znajdzie się ktoś, kto zaoferuje pomoc.
Kiedy zadajesz pytania, także te dociekliwe, jesteś z życzliwością słuchany i chwalony za wnikliwość.
Kiedy przechodzisz jakiś kryzys - w mgnieniu oka są przy tobie życzliwi współwyznawcy aby cię wspierać.

Czyż to nie piękne!!!  :)

Jest tylko małe ale...
Pojawia się w momencie chrztu. A właściwie krótko po gratulacjach z tym faktem związanych.

Nikogo, poza może kilkoma osobami nie interesuje już twoje samopoczucie. Masz być uśmiechnięty po amerykańsku i koniec! Jeśli nie - twój problem!
Na spotkania towarzyskie owszem, ale do ciebie, każdy przyjdzie na darmową wyżerkę lub coś mocniejszego. Nie zaprosisz - będziesz miał opinię odosobniającego się od towarzystwa braci!
Nie masz jak dojechać na zebranie? To masz problem, bo nagle wszystkim albo nie po drodze, albo mają komplet!
Zadajesz dociekliwe pytania wykraczające poza ramy artykułu ze strażnicy? No to bracie ostro!!! Tu już nie ma miejsca na wątpliwości!!! Jak powiedział jeden starszy:L "Rydwan Jehowy pędzi tak szybko, że albo zaufamy bezgranicznie niewolnikowi, albo giniemy zmiażdżeni jego kolami"!!! W najlepszym wypadku: "poczekaj na Jehowę w tej kwestii"
Przechodzisz kryzys- też są przy tobie błyskawicznie współwyznawcy. Ale już nie po to, żeby pomóc. O nie! Na komitecik zapraszają.

Czy warto więc się spieszyć z chrztem?
Czy nie lepiej korzystać z wolności i przywilejów statusu "zainteresowany"?

A wy, niewychowani "w prawdzie" tylko doń przystępujący, jakie macie odczucia w tym temacie?
Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane i będzie miał w nadmiarze; ktokolwiek zaś nie ma, temu również to, co ma, zostanie odebrane.


Offline Roszada

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #1 dnia: 12 Marzec, 2016, 12:19 »
Też znałem takich, którzy mówili, że ŚJ przed chrztem zapraszali ich na kawkę, sami wpadali często i gęsto, a po chrzcie..., prawie im powiedzieli, teraz sam szukaj nowych, takich do kawkowania i sam do nich wpadaj. :(

Widzieli z tego, że ich przyjaźń była udawana i tylko do czasu. :-\


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 493
  • Polubień: 7789
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Marzec, 2016, 12:28 »
Cytuj
Masz być uśmiechnięty po amerykańsku i koniec! Jeśli nie - twój problem!

Dobre. Ha,HA
Cała prawda, w tym poście :(

Ja nazywam takich zainteresowanych "gwiazdami". I w systemie stworzonym przez TS lepiej taką gwiazdą pozostać na zawsze. Będą cię bombardować miłością nawet jak będziesz "grzeszył". ;D
« Ostatnia zmiana: 12 Marzec, 2016, 12:32 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Tadeusz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 335
  • Polubień: 2651
  • Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane...
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Marzec, 2016, 12:29 »
To był przykład interesownej przyjaźni  ;D
Kochamy cię, żeby cię wciągnąć do korpo  :D
Ale później - radź sobie sam!
I pamiętaj... Wciągaj w ten sam sposób następnych jeleni  ;D
A oni następnych...i następni następnych...
I tak to się kręci już 100 lat  ;D
Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane i będzie miał w nadmiarze; ktokolwiek zaś nie ma, temu również to, co ma, zostanie odebrane.


Offline gerontas

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Marzec, 2016, 12:56 »
Choć ja nie byłem zainteresowanym w sensie takim jak pyta Tadeusz, natomiast dostrzegam jak ŚJ odmiennie traktują nowych zainteresowanych od tych, którzy już są ochrzczeni. Wszyscy interesują się zaineresowanym, rozmawiają z nim przed i po zebraniu, pomogą takiej osobie nawet finansowo, pomalują mieszkanie, itd...
Dzieje się tak dlatego, że w organizacji jest silna presja na zdobywanie nowych do zboru. Jak się tak zastanowić nad życiem ŚJ, to jest one głównie skupione na głoszeniu, odwiedzinach, studiach biblijnych i szkoleniu głosicieli w tych dziedzinach.
Kiedy w zborze mówi się o pomocy słabym, to głównie nieczynnym. Po to by zaangażować ich z powrotem do udziału w służbie. Przez to ŚJ nie mają czasu na okazywanie miłości swoim współbraciom. Cała ich energia poświęcona jest na rozwój organizacji.


Offline Iza

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #5 dnia: 12 Marzec, 2016, 21:46 »
W tym temacie wkleiłam fragment naszego listu do Nadarzyna,(wysłanego oczywiście zanim sie odlaczylismy)
Bardzo proszę o wyrozumiałość dla naszej bezgranicznej naiwności .
Wyobraźcie sobie , ze my naprawdę wierzyliśmy, ze tam ktos będzie chciał bezstronnie przypatrzeć sie sprawie, wysłuchać świadków, rozpatrzyć dowody na to, ze starsi w samowoli przeginają po prostu, bo ich wybujałe "ego" zostało urażone... :-\
Jaki efekt  tego był ...wiadomo  ;D
 

"Zastanawialiśmy się z żoną długo , czy niepokoić Was naszymi pytaniami i wątpliwościami, bo zdajemy sobie sprawę, że w pracy Pańskiej macie mnóstwo zajęć.
Po wielu modlitwach uznaliśmy jednak ,że musimy opisać pewną sprawę , która nas na tyle poruszyła i zasmuciła, że utrudnia zachowanie dobrego psychicznego samopoczucia i wystawiła na wielką próbą nasze zaufanie i wiarę w to, że możemy czuć się dobrze i bezpiecznie w zborze , który jest częścią widzialnej Organizacji Bożej na Ziemi.
   Piszemy też dlatego, że sytuacja , w obliczu której stanęliśmy , niestety pokazuje, jak wiele częstokroć energii i wysiłku podejmuje się , by zachować wzorowy wizerunek organizacji wobec ludzi na zewnątrz, by przyciągnąć ich do prawdziwego wielbienia, a jednocześnie
brakuje niestety podobnej determinacji , by zadbać o tych, którzy już są członkami zboru i swej lojalności dowiedli wieloletnią, ofiarną służbą.
  (Nawet nie chodzi już o jakąś szczególną dbałość,  tylko chociażby elementarne zasady okazywania chrześcijańskiej miłości i zwykłej ludzkiej życzliwości).
Tak właśnie się czujemy : odsunięci i zniesławieni.
Wydano na nas wyrok na podstawie domysłów i oskarżeń osoby, która powodowana osobistym uprzedzeniem i pielęgnowaną od lat urazą nie waha się psuć nam opinii."

To tylko fragment oczywiście. 😜😜😜
« Ostatnia zmiana: 12 Marzec, 2016, 21:47 wysłana przez Iza »
Gdzie Duch Pana, tam wolność.


Offline tomek_s

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 108
  • Polubień: 2001
  • Nigdy nie byłem ŚJ.... KRK
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Marzec, 2016, 21:58 »

"Zastanawialiśmy się z żoną długo , czy niepokoić Was naszymi pytaniami i wątpliwościami, bo zdajemy sobie sprawę, że w pracy Pańskiej macie mnóstwo zajęć.

Rozumiem, że to sarkazm ;)
„Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8:11),


Offline Iza

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #7 dnia: 12 Marzec, 2016, 22:02 »
Rozumiem, że to sarkazm ;)
😉
No, cóż, przez ponad dwadzieścia lat utrwaliły się w naszych umysłach pewne wzorce i schematy myślowe. Myslisz, ze to tak od razu mozna z siebie wyrzucić???
Jak to pisaliśmy byliśmy mocno rozgoryczeni, ale wciąż kurczowo jeszcze trzymaliśmy sie tej mysli, ze to musi byc Boża organizacja. " Bo jak nie my , to kto"😀😀😀
Gdzie Duch Pana, tam wolność.


Offline gerontas

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Marzec, 2016, 22:05 »
   Piszemy też dlatego, że sytuacja , w obliczu której stanęliśmy , niestety pokazuje, jak wiele częstokroć energii i wysiłku podejmuje się , by zachować wzorowy wizerunek organizacji wobec ludzi na zewnątrz, by przyciągnąć ich do prawdziwego wielbienia, a jednocześnie
brakuje niestety podobnej determinacji , by zadbać o tych, którzy już są członkami zboru i swej lojalności dowiedli wieloletnią, ofiarną służbą.
  (Nawet nie chodzi już o jakąś szczególną dbałość,  tylko chociażby elementarne zasady okazywania chrześcijańskiej miłości i zwykłej ludzkiej życzliwości).
Tak właśnie się czujemy : odsunięci i zniesławieni.

Poruszyliście w swoim liście istotę problemu jaki istnieje w zborach Świadków Jehowy.
Dziękuję Ci, że podzieliłaś się znami tym fragmentem.
Ostatnio w rozmowie z gorliwym śJ zadałem pytanie, po czym można poznać dzisiaj Świadków Jehowy.
Bez chwili namysłu odpowiedziała: po tym, że głoszą dobrą nowinę.
To ci niespodzianka! A Jezus powiedział, że po miłości was poznają, to jest pierwsze przykazanie, najważniejsze.


Offline tomek_s

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 108
  • Polubień: 2001
  • Nigdy nie byłem ŚJ.... KRK
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Marzec, 2016, 22:11 »
To ci niespodzianka! A Jezus powiedział, że po miłości was poznają, to jest pierwsze przykazanie, najważniejsze.

A w zborach nie ma miłości? Nie pomagają sobie? Mnie świadek tak własnie tłumaczył.
„Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8:11),


Offline Iza

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Marzec, 2016, 22:42 »
Znowu trzeba powrócić do sprawy juz na forum omawianej: jest wiele sytuacji, ze SJ sobie pomagają, i wielu robi to naprawdę chętnie i ofiarnie, ale wiele osob tez przyznaje , ze daje sie odczuć w zborach zanik miłości, szczerego zainteresowania, cos sie popsuło, coś umarło, coś się zmieniło.
No i nie jest to pomoc czy zainteresowanie skierowane do wszyskich, osobniki podejrzewane o samodzielne myślenie i "duchową słabość" raczej nie mają co liczyć.
A przez  słabość duchową rozumie się bardzo szerokie spektrum zachowań nieporządanych przez organizację, czyli: opuszczasz zebrania, nie jesteś na zbiórkach, czytasz inne przekłady Biblii, zadajesz dziwne pytania, ( o pedofilie np) , nie wykazujesz odpowiedniej miary entuzjazmu dla coraz to bardziej dziwacznych pomysłów CK ...
Oj, znak to niechybny, ze slabujesz duchowo...

 :-\
Gdzie Duch Pana, tam wolność.


Offline tomek_s

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 108
  • Polubień: 2001
  • Nigdy nie byłem ŚJ.... KRK
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Marzec, 2016, 22:52 »
Znowu trzeba powrócić do sprawy juz na forum omawianej: jest wiele sytuacji, ze SJ sobie pomagają, i wielu robi to naprawdę chętnie i ofiarnie,

A poza zborem też chętnie i ofiarnie pomagają?

Uczestniczą w akcjach charytatywnych? Dokarmiają bezdomnych i wykluczonych społecznie? Rozdają chleb ubogim? (nie mylić z pokarmem strażnica). Organizują domy dla samotnych matek? Prowadzą przytułki, hospicja? Organizują wypoczynek wakacyjny dla dzieci z rodzin ubogich? Organizują edukację i wypoczynek ludziom schorowanym i niepełnosprawnym?
« Ostatnia zmiana: 12 Marzec, 2016, 22:56 wysłana przez tomek_s »
„Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8:11),


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 119
  • Polubień: 9595
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #12 dnia: 12 Marzec, 2016, 22:57 »
A poza zborem też chętnie i ofiarnie pomagają?

Uczestniczą w akcjach charytatywnych? Dokarmiają bezdomnych i wykluczonych społecznie? Rozdają chleb ubogim? (nie mylić z pokarmem strażnica). Organizują domy dla samotnych matek? Prowadzą przytułki, hospicja?
Tu masz rację. Pod tym względem śJ przegrywają na całej linii.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline Iza

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #13 dnia: 12 Marzec, 2016, 22:58 »
 A , co mi tam kto chce, niech czyta.  :)
To z kolei jest fragment maila do jednego ze starszych z naszego byłego zboru.
Zanim pisaliśmy do Nadarzyna  , mieliśmy nadzieje, ze lokalnie da sie pewne rzeczy wyjaśnić.
O naiwności nasza... ;D

"Miałam naprawdę zaufanie , ze starsi mianowani duchem Bożym potrafią urząd oddzielić od swoich osobistych animozji i uraz, dziś widze, ze to po prostu niemożliwe. Ale nie mam żalu, modlę sie zawsze za Wasze grono i (...) szczególnie , żeby żywiona tyle lat uraza nie wyrządziła mu trwałej szkody .
Pewnie martwi was to, ze nie chodzimy  u na zebrania. Ja nie czuje się na siłach przekroczyć progu Sali, gdzie i tak nie zaznam żadnego pokrzepienia, a Alek juz zupełnie. Dlatego na razie musi zostać tak jak jest.
Ta nagonka na nas została rozpętana przez starszych, masz tego świadomość?
Swoim gadaniem o rzeczach, o których nie macie zielonego pojęcia bardzo nas skrzywdziliście, nie okazaliście się pasterzami i przyjaciółmi, nie okazaliście nam troski ani żaden z nas nie zapytał , co się dzieje i czy w tym co się gada jest jakaś prawda. Woleliście od razu założyć , ze jestesmy odstępcami , i niebezpiecznymi draniami , których czym prędzej trzeba zniszczyć.
  Dla was może nic nie znaczyły lata , w których się wysilaliśmy by wspierać innych,i w których  żyliśmy na krawędzi ubóstwa, żeby unikać wszystkiego , co odciągnie nas od celu jakim była służba pionierska. Na szczęście Bóg patrzy na to inaczej.
   Tak trudno to zrozumieć, ze po latach warunki ulegają zmianie? Ze organizm wysiada, ze może przyplątać się choroba albo inny problem spowoduje, ze trzeba "zwolnić tempa"???   Celowo ten zwrot ujęłam w nawias, bo dla Was zwolnienie tempa przelicza się na godziny w sprawozdaniu, mało Was interesuje przemiana wewnętrznego człowieka i to, jakie przymioty Bóg pozwolił nam w sercach rozwinąć.
No cóż , gratuluje wnikliwości i praktycznej mądrości.
       Po cóż się narażać na osobiste kontakty z nami , najlepiej od razu przygotować stos. A dla mnie poglądy
  pewnych starszych w naszym zborze na temat korzystania z innych przekładów Biblii  są nie do przyjęcia. I jeśli taki duch w zborze ma panować, ze piętnuje sie tych, którzy kochają Biblie i myślą o rzeczach Bożych nie tylko na zebraniu ,ale cały czas,i żyją w Bożej bojaźni nie dlatego ,ze starsi kontrolują ale dlatego , ze pragną w swym całym życiu uwielbiać Boga i przysparzać Mu chwały , to ja wole sie usunąć w cień . I nie uczestniczyć w tych rozgrywkach i rywalizacji o wpływy i poklask człowieka.
Ale nikt mi  nie zabierze mojej radości jaka mi daje pozostawanie w miłości Chrystusowej i nie pozwolę , żeby ktos mi dyktował ludzkie poglądy i osobiste upodobania  narzucał co do pogłębianie mojej duchowości i wiary.
Nie zrobiłam nic , co zasługuje na potępienie, a przypięto mi łatkę odstępcy.  (...)przyszedł na wizytę z gotowa ocena naszego zachowania, jak zauważyłam  w ogóle nas nie słuchał ( słuchanie nie jest niestety jego najlepsza stroną) i wyparł się swego postępowania, o które Alek zapytał go wprost.Mam tu na myśli , ze zaraz po Pamiątce rozmawiał z pewnymi osobami i przestrzegał ich przed nami, mówiąc ze juz nie jesteśmy dobrym towarzystwem, mamy na to świadków.
       Osąd tych małostkowych zachowań zostawiam Panu.
 Czy jest to zachowanie pasterza, czy kowboja sam oceń.
      Ale takie działanie dzielą zbór, i nie widzę w Pismach , by takie zachowanie było dowodem działania Bożego ducha. "
Gdzie Duch Pana, tam wolność.


Offline Iza

Odp: Zainteresowanie...tylko do chrztu!
« Odpowiedź #14 dnia: 12 Marzec, 2016, 23:01 »
A poza zborem też chętnie i ofiarnie pomagają?

Uczestniczą w akcjach charytatywnych? Dokarmiają bezdomnych i wykluczonych społecznie? Rozdają chleb ubogim? (nie mylić z pokarmem strażnica). Organizują domy dla samotnych matek? Prowadzą przytułki, hospicja? Organizują wypoczynek wakacyjny dla dzieci z rodzin ubogich? Organizują edukację i wypoczynek ludziom schorowanym i niepełnosprawnym?
No cos Ty, zbór nie do tego jest powołany, tak nawet w literaturze pisze :o.
Znam Świadka,  siostrę ,która jako wolontariusz pomaga pewnej rodzinie, gdzie dwoje dzieci jest niepełnosprawnych.
 Z zborze to jest wielkie zgorszenie!!!
Tak, tak, komentarze są takie: jak ma za duzo czasu, to niech wypełni wniosek do służby pionierskiej.
Kumacie ??? Bo ja nie  :(
« Ostatnia zmiana: 12 Marzec, 2016, 23:04 wysłana przez Iza »
Gdzie Duch Pana, tam wolność.