Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

donadams i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Manipulacja w sprawie wykluczenia - Świadkowie Jehowy w Japonii  (Przeczytany 54 razy)

Online donadams

Dzięki uprzejmości Roszady trafiła do mnie następująca strona internetowa (poniżej cały link):

https://jw-japan.org/en/accurate-information-about-us/religious-standing-decisions/

Strona internetowa wygląda na oficjalną stronę Świadków Jehowy w Japonii. Artykuł dotyczy wykluczania. To, co w nim znamienne, to następujący akapit:

"Wyznawcy decydują następnie, kierując się własnym sumieniem i okolicznościami, czy zaprzestać lub ograniczyć kontakty z taką osobą, w świetle biblijnego nakazu, by „przestać się zadawać” z osobą wykluczoną ze zboru (przekonanie to sądy określiły jako „bierne” unikanie społeczne)."

Oryginał:

"Adherents will then decide, based on their individual conscience and circumstances, whether to stop or limit contact with the person in the light of the Bible command to “stop keeping company” with a person who has been removed from the congregation (a belief that courts have described as “passive” social avoidance)."

Ewidentnie powyższy tekst nie zgadza się praktyką stosowaną przez Świadków Jehowy na świecie. Zrywanie kontaktu z wykluczonym nie jest kwestią sumienia. Wydaje się jednak, że to zdanie jest specyficzną konstrukcją, która wprowadza w błąd odbiorcę. Zauważcie, że decyzja o zerwaniu kontaktu ma być podjęta pod wpływem "własnego sumienia i okoliczności". Jasno wskazuje to na to, że sumienie nie jest jedynym wyznacznikiem podjętej decyzji. Okoliczności, opisane w Strażnicy, mogą decydować o tym, że decyzja o zerwaniu kontaktów nie podlega dyskusji, a tym bardziej decyzji "własnego sumienia". Tak jest np. w przypadku odstępców. Tutaj nie ma miejsca na decyzję sumienia. Decyzją sumienia może być kwestia kontaktu z członkiem rodziny, szczególnie jeśli mieszka się z nim pod jednym dachem, ale część z okoliczności wyklucza kontakt - o czym dobrze wiemy.

Moim zdaniem jest to manipulacja, która nie wnosi niczego do tematu wykluczania i nie zapowiada zmiany podejścia. Jest to zwyczajna próba zmiękczenia opinii publicznej przez rozwadnianie faktów i stwarzanie fałszywego wrażenia dobrowolności - nadal jednak warta odnotowania.

AI wskazuje na możliwe powody takiej narracji w Japonii:
  • Po zabójstwie Shinzo Abe w 2022 r. śledztwo ujawniło związki zamachowca z Kościołem Zjednoczeniowym, co uruchomiło reakcję łańcuchową, która skierowała uwagę także na Świadków Jehowy. W Japonii pojawiło się pojęcie „drugiego pokolenia” (shūkyō nisei), czyli dzieci wychowywanych w grupach religijnych. Takie dzieci mają mierzyć się m.in. z zaniedbaniem, przemocą i brakiem niezależności.
  • W grudniu 2022 r. ministerstwo zdrowia, pracy i opieki społecznej wydało dla samorządów wytyczne dotyczące przemocy wobec dzieci na tle religijnym. Chodzi o odmowę transfuzji, uznawaną w nich za zaniedbanie, oraz bicie.
  • W listopadzie 2023 r. grupa prawników wspierających byłych Świadków opublikowała raport. Według niego zdecydowana większość dzieci Świadków doświadczyła przemocy ze strony rodziców, a 81% respondentów miało „kartę odmowy transfuzji”. Raport oparto na ankiecie wśród byłych członków, więc nie jest to próba reprezentatywna.

Ciekawe treści dotyczące reakcji organizacji na powyższe:
  • W kwietniu 2024 r. centrala przedstawiła komunikat o wzroście mowy nienawiści i przestępstw wobec Świadków o 638% i wskazała, że w odpowiedzi na krytykę niezależny zespół przeprowadził największe badanie ilościowe wśród ponad 7600 uczestników. To zapewne badanie, które cytuje wkleony tekst („Jehovah’s Witnesses in Japan — A Quantitative Study”). Stąd wniosek, że fragment pochodzi z kampanii wizerunkowej, a „wysoki odsetek gotowych pomagać także byłym Świadkom” opiera się na badaniu zleconym w reakcji na krytykę.
  • W 2025 r. organizacja i około 20 wyznawców pozwali państwo. Pozew do Sądu Okręgowego w Tokio ma unieważnić wytyczne jako naruszające wolność religii, a powodowie żądają po 2 mln jenów odszkodowania. Według Japan Times powodowie twierdzą też, że wytyczne powstały bez konsultacji z niezależnymi ekspertami i potraktowały działalność religijną rodziców jako potencjalną przemoc.
  • Równolegle toczą się sprawy o odmowę leczenia bez transfuzji, m.in. pozew o 3,3 mln jenów przeciwko uniwersytetowi medycznemu w Shiga. Komentarze w japońskich mediach społecznościowych były w większości krytyczne wobec powódki, co pokazuje klimat opinii publicznej.
  • Organizacja przywołuje też zagraniczne wyroki. Strona Bitter Winter opisuje orzeczenie norweskiego Sądu Najwyższego z 29 kwietnia 2026 r., które uznało unikanie za niestanowiące naruszenia praw dorosłych i nieletnich.

Najciekawsze źródła:
https://hrwf.eu/japan-over-600-increase-in-hate-speech-and-crimes-against-jehovahs-witnesses/
https://www.japantimes.co.jp/news/2026/04/13/japan/crime-legal/jehovahs-witnesses-sue-japan-government/

Źródła dotyczące pozwów w kwestiach transfucji są bardzo ograniczone, ponieważ większość stron została zdjętych (być może nakazem sądu). Są tylko skrawki krążące po internecie, ale historia wydaje się być spójna. Czy to mogła być jedna z przyczyn zmiany stanowiska wobec transfuzji? Być może, choć to zależy. Pozywającym byli głównie Świadkowie Jehowy. Natomiast rząd łączył odmowę transfuzji dziecku z przemocą, co było bardzo kłopotliwe. Nie chcę jednak podnosić tu dyskusji w tej sprawie, ponieważ mamy od tego osobny wątek i tam też zrobię wrzutkę.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 085
  • Polubień: 5567
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Jak jeszcze chodziłem na zebrania, to można było siadać obok osoby wykluczonej. To była nowość. Wcześniej osoby wykluczone musiały przyjść na zebranie na tzw. Ostatnia chwile i ; albo porządkowy uprzedzony wcześniej kierował go na z góry uszykowane miejsce, lub był ośli rząd najczęściej na tylnych krzesłach sali. No a teraz kwestia sumienia, no no no. Jest progres:)
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Online donadams

Gdyby to była jeszcze kwestia sumienia :) Teraz jest tak, że sumienie może ci pozwolić na zaproszenie człowieka na zebranie lub zachęcić go do powrotu... Czyli pozwolili łaskawie ludziom na realizowanie interesów organizacji w postaci dbania o to, by wykluczony przyszedł na zebranie i zechciał wrócić. Wow. Istna rewolucja :)
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Offline Roszada

Przypominam teksty oficjalne ze Strażnicy:

„Czy polecenie z 1 Listu do Koryntian 5:11 oznacza, że mamy całkowicie ignorować osobę usuniętą ze zboru? Nie. Oczywiście nie będziemy utrzymywać z nią kontaktów towarzyskich. Ale na podstawie wyszkolonego na Biblii sumienia możemy zdecydować, czy zaprosić ją na zebranie – zwłaszcza jeśli to nasz krewny lub dawny przyjaciel. A jak się zachować, kiedy na nie przyjdzie? W przeszłości nie witaliśmy się z taką osobą. Jednak również w tej sprawie każdy chrześcijanin powinien kierować się wyszkolonym na Biblii sumieniem. Niektórzy mogą postanowić, że się z nią przywitają. Nie będziemy jednak wdawać się w dłuższe rozmowy czy spędzać z nią czasu” (Strażnica sierpień 2024 s. 30).

„Chociaż więc Paweł polecił braciom i siostrom, żeby nie utrzymywali z nim kontaktów towarzyskich – nawet z nim nie jadali – to nie twierdził, że nigdy nie mogą się z nim przywitać" (jw. s. 29).

„Decydując, czy zaprosić na zebranie osobę usuniętą ze zboru oraz czy się z nią przywitać, chrześcijanie kierują się wyszkolonym na Biblii sumieniem” (Strażnica sierpień 2024 s. 30).

„Witanie” nadal nie dotyczy tych osób, które zaliczone zostaną przez starszych zboru do jawnych „odstępców”:

„Niektórzy mogą się zastanawiać: »Czy Biblia nie mówi, że chrześcijanin, który wita się z taką osobą, ma udział w jej niegodziwych uczynkach?« (odczytaj 2 Jana 9-11). Kontekst tego fragmentu wskazuje, że mowa tu o odstępcach i tych, którzy aktywnie propagują złe postępowanie (Obj. 2:20). Dlatego jeśli wiadomo, że chodzi o kogoś takiego, starsi nie będą go odwiedzać. Oczywiście mamy nadzieję, że się on zmieni. Ale zanim to nastąpi, nie będziemy się z nim witać ani zapraszać go na zebrania” (Strażnica sierpień 2024 s. 31).

   W roku 2025 nie poruszono już tematu spotkania na ulicy osoby „usuniętej ze zboru”, a tylko wspomniano o takiej osobie przychodzącej na zebrania:

„Jak wyjaśniono w Sprawozdaniu Ciała Kierowniczego nr 2/2024, jeśli osoba usunięta ze zboru chodzi na zebrania zborowe, głosiciele mogą zgodnie ze swoim wyszkolonym na Biblii sumieniem zdecydować, czy krótko się z nią przywitają” (Strażnica maj 2025 s. 7, przypis).


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 085
  • Polubień: 5567
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Trochę mnie to nie dziwi. Jest widoczny spadek członków zboru. Po wybuchu wojny zbory zasiliły osoby z Ukrainy, to się kończy. Gdzie szukać narybku? Przecież tyłu jest nieczynnych, opuszczających zebrania i... wykluczonych. Pytanie: czy organizacja sięgnie po te zasoby ludzkie?
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline BetMan

Zapytajcie czy nie wolno robić interesów z wykluczonym, tu odpowiedzi mogę nieco odbiegać od wytycznych "braci Króla"
Jak szukasz ubezpieczenia na samochód, dom czy mieszkanie albo życie i zdrowie lub rower i hulajnogę-odezwij się do mnie ;)


Online donadams

Od zawsze tak było, że w przypadku tej współpracy stawiano granice. Już lata temu krążył wśród starszych przykład firmy odbierającej odpady. Brat, który prowadzi taką firmę, został wykluczony. Nikt inny nie odbiera odpadów w danej okolicy. Czy to oznacza, że bracia mają zrezygnować z jego usług, by nie utrzymywać niepotrzebnych kontaktów? Nie ma takiej konieczności :)

Czyli jesteśmy twardzi, ale do czasu. Szkoda tylko, że w przypadku takich bzdur szli na ustępstwa od własnych zasad i nazywali to "rozsądkiem". Gdy jednak ktoś miał przyjąć koncentrat krwinek czerwonych, to lepiej mu było, żeby zd*chł.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 085
  • Polubień: 5567
  • Najbardziej boję się fanatyków.
A jak wykluczony był zwykłym pracownikem, a nie szefem firmy?  To wówczas nie można było współpracować z osobą wykluczoną.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Online donadams

To prawda, choć taka sytuacja działała - a z tego co wiem, nadal działa - w dwie strony. Gdy wykluczony był szefem, a pracownik starszym lub sługą, musiał szukać nowej pracy, bo to się nie godzi, by wzór do naśladowania na przywileju pracował u wykluczonego. Zaufaj Jehowie, rzuć dobrą pracę tylko dlatego, że twój szef wziął ślub po rozwodzie bez "biblijnego prawa do zawarcia nowego małżeństwa" :)

Choć teraz chyba też ta kwestia z "prawem do ponownego zawarcia związku małżeńskiego" uległa już zmianie i nie wyklucza się za to z automatu, ale przydałoby się źródło.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.