Audiatur et altera pars, znana też jako Audi alteram partem (łac. należy wysłuchać drugiej strony) – podstawowa zasada w prawie procesowym rzymskim. Mówi ona: Niechaj druga strona też zostanie wysłuchana. W szerszym rozumieniu oznacza zakaz wydawania wyroku bez wysłuchania wszystkich argumentów za i przeciw. W przypadku postępowania karnego daje stronie oskarżonej szansę na skuteczną obronę.
Tyle Wikipedia.
A z cytatów przytoczonych przez DPT;
Jeden z tych, którzy dziś oskarżają MJ, kilka lat wcześniej stanął po stronie obrony w podobnej sprawie. Dlaczego? Bo taka była prawda? Bo dostał kasę za takie zeznania?
PPJ - Winę należy UDOWODNIĆ, a sama w tytule wątku napisałaś "oskarżony". To nie znaczy to samo co "winny".
Jak do tej pory, dwaj faceci są oskarżycielami (powodami), a ofiarami - narazie - domniemanymi. Dopiero SĄD to stwierdzi.
Nie bronię tej światowej sławy POP-u, ale jak maksyma mówi: Audi alteram partem (łac. należy wysłuchać drugiej strony)
No i właśnie o to się rozchodzi w całej tej dyskusji. O to, że nie są wysłuchane dwie strony!
Jest wysłuchany Jackson (który wszystkiemu zaprzeczał oczywiście), a nie są wysłuchani mężczyźni, którzy ze szczegółami opowiadają co Michael im robił. Nie są wysłuchani, bo na przykład komuś się nie chce obejrzeć ich wypowiedzi. Cytuję:
Nie bronię go i nie mam pojęcia czy molestował kogoś. Uważam natomiast, że obejrzenie filmu nie zbliży nikogo do prawdy na temat wydarzeń sprzed 20~30 lat.
Czyli nie słuchajmy co mają do powiedzenia ofiary...
Skoro to było 20-30 lat temu, to nas to już nie interesuje...
Najlepiej jakby dzieci zeznawały dzień po molestowaniu.
I znalazły się takie co zeznawały... jednak armia prawników Jacksona szybko sobie z nimi poradziła - albo ich ośmieszając, albo wypłacając im odszkodowania poza sądem
Skoro dorosłym osobom się nie wierzy, to dlaczego mamy zakładać, że dzieciom ktoś uwierzy?
Warto się przyjrzeć co ci "chłopcy" robili przez ostatnie 30 lat, jak demonstrowała się doznana krzywda. Ciekawe są relacje innych chłopców, którzy sypiali w Neverland, a których zeznania zaprzeczają tym ukazanym w filmie.
Jest to wyjaśnione w filmie.
Chłopcy zaprzeczali molestowaniu, bo tak ich uczył Michael i jego prawnicy.
Nie bronię tej światowej sławy POP-u, ale jak maksyma mówi: Audi alteram partem (łac. należy wysłuchać drugiej strony), lecz druga strona, na żadne pytanie już nie odpowie.
Nadaszyniak... na Twoje specjalne życzenie "wskrzeszam" Michaela.
To jest zeznanie Jacksona z 1996 roku w sprawie jego oskarżeń o molestowanie (ujawnione w Internecie dość niedawno). Jackson odpowiada na poważne zarzuty - popatrzcie na jego wyraz twarzy, na jego zachowanie, na jego kpiące wypowiedzi.
Ten filmik - działa na mnie tak samo jak zeznania Geofreya Jacksona przed Komisją Australijską - czyli jak płachta na byka. Gdyby Jackson skrzywdził moje dziecko i tak kpiąco zeznawał, to słowo daje, że dałabym mu w twarz... i to kilka razy co najmniej.
Zresztą sami zobaczcie i oceńcie jak zeznaje "niewinny" Michael (uwaga: dla ludzi o mocnych nerwach):
http://www.plotek.pl/plotek/7,154063,24433183,mamy-jedynie-nagranie-z-michaelem-jacksonem-przesluchiwanym.htmlo tym przesłuchaniu w mediach:
https://viva.pl/ludzie/newsy/przesluchanie-michaela-jacksona-w-1996-roku-wideo-z-dziwnym-zachowaniem-artysty-117052-r1/Jak to zobaczycie w całości (trwa 9 minut), to zapraszam do dalszej dyskusji. Wywiad jest po angielsku, ale to nie ma znaczenia... wystarczy zobaczyć jak Jackson się zachowuje.
P.S. Jeśli chodzi o wiarygodność zeznań Jacksona...
Czy wiecie, że we wszystkich wywiadach zapewniał, że nie zrobił sobie żadnej operacji plastycznej?!
(Dziękuję za uwagę

)