Nie spiesz się. Ja chciałbym formalnie być ŚJ, abym miał kontakt ze wszystkimi. Czy to źle?
Każdy by tak chciał. Ale jest jeden problem - Świadkowie sami odsuwają się od "nieporządnych". Wystarczy, że wygłosiłbyś im swoje poglądy, a bądź pewien, że unikaliby Ciebie jak trędowatego! I nie ważne, że oficjalnie nie byłbyś wykluczony! Bo oni już sami by Ciebie wykluczyli w swoich głowach!
Mnie zaczęli solidarnie olewać gdy przestałam regularnie przychodzić na zebrania.
Machina wykluczenia działa dużo wcześniej - zanim jeszcze się zbierze komitet sądowniczy!
Reasumując: po co mieć kontakt z tymi, którzy napiętnują każde zachowanie odbiegające od nakazów świętego CK i uważają Ciebie za nędznego robaka?!
