Wyjaśnienia Ciała Kierowniczego dotyczące budowy centrum w Ramapo opierają się na tezie, że nowoczesna technologia wideo jest kluczowym narzędziem do realizacji biblijnego nakazu głoszenia „aż po krańce ziemi” (Dzieje Apostolskie 1:8).
Projekt ten jest przedstawiany nie jako świecka inwestycja, lecz jako wyraz „postępu niebiańskiego rydwanu”, czyli dynamicznie działającej organizacji pod przewodnictwem Boga.
Głównym argumentem biblijnym przytaczanym przez organizację jest konieczność dostosowania się do zmieniających się potrzeb duchowych ludzkości. Ciało Kierownicze nawiązuje do słów z księgi Izajasza 60:22, gdzie zapowiedziano, że „malutki stanie się tysiącem”, a Bóg „przyspieszy to w stosownym czasie”.
Według tej interpretacji, ogromna skala Ramapo – nazywanego przez krytyków „JW Hollywood” – jest dowodem na owo Boże przyspieszenie.
Produkcja wysokiej jakości filmów i seriali o tematyce biblijnej ma pomagać wiernym „wyobrażać sobie” treść pism, co nawiązuje do biblijnej zachęty, by „mieć przed oczami” nadzieję i przykłady wiary (Hebrajczyków 12:1, 2).
W obliczu zarzutów o luksus i ogromne koszty, organizacja odwołuje się do starożytnych wzorców, takich jak budowa przybytku czy świątyni Salomona.
Podkreślają, że tak jak Izraelici z radością składali dary na święte budowle (2 Mojżeszowa 35:21), tak dzisiejsi wyznawcy wspierają Ramapo swoimi datkami i dobrowolną pracą.
Ciało Kierownicze wyjaśnia, że skupienie wszystkich procesów produkcyjnych w jednym miejscu pozwoli na dłuższą metę oszczędzić fundusze, co wpisuje się w zasadę mądrego zarządzania „mieniem Pana” (Mateusza 25:14-23).
Dodatkowo, projekt jest uzasadniany koniecznością walki z dezinformacją i zalewem szkodliwych treści w internecie.
Produkcja profesjonalnych materiałów wideo ma być „czystym pokarmem duchowym”, dostarczanym we właściwym czasie (Mateusza 24:45).
Budowa w Ramapo jest więc przedstawiana jako duchowa konieczność, która ma przygotować organizację na wyzwania „dni ostatnich” i zapewnić wiernym narzędzia do przetrwania trudnych czasów poprzez wzmacnianie ich wiary obrazem i dźwiękiem.
==================
W 1929 roku Joseph F. Rutherford, ówczesny prezes Towarzystwa Strażnica, nakazał budowę luksusowej willi w San Diego, którą nazwał Beth-Sarim (z hebr. „Dom Książąt”). Uzasadnienie biblijne było wówczas bardzo konkretne i – podobnie jak w przypadku Ramapo – dotyczyło czasu po Armagedonie. Rutherford twierdził, na podstawie swojej interpretacji Psalmu 45:16, że „starożytni godni mężowie” (tacy jak Abraham, Izaak, Jakub czy Dawid) zostaną wskrzeszeni jeszcze przed ostatecznym końcem świata i będą potrzebowali godnego miejsca do zamieszkania oraz bazy do zarządzania ziemią. Beth-Sarim miało być dla nich gotowym „domem startowym”.
Podobieństwa między obiema sytuacjami:
1.Praktyczne przygotowanie dla zmartwychwstałych: Logika pozostaje ta sama – organizacja buduje teraz coś, co ma służyć konkretnym osobom po powrocie do życia. O ile Beth-Sarim było fizycznym schronieniem dla „książąt”, o tyle Ramapo ma być „intelektualnym i duchowym schronieniem” (centrum edukacyjnym) dla miliardów zmartwychwstających. W obu przypadkach Ciało Kierownicze stawia się w roli „wiernego szafarza”, który z wyprzedzeniem przygotowuje infrastrukturę na „Boży porządek”.
2.Zmiana z luksusu na technologię: Skandal wokół Beth-Sarim dotyczył luksusu – w czasach Wielkiego Kryzysu Rutherford mieszkał w rezydencji z dwoma Cadillacami, co budziło oburzenie. W przypadku Ramapo kontrowersje dotyczą skali „hollywoodzkiej” produkcji. Jednak argument obronny jest identyczny: „To nie dla nas, to dla chwały Bożej i dla tych, którzy powrócą”.
3.Nauka z porażki proroctwa: Beth-Sarim stało się dla organizacji ogromnym problemem wizerunkowym, gdy zmartwychwstanie patriarchów nie nastąpiło, a willę po śmierci Rutherforda po cichu sprzedano w 1948 roku. Obecnie Ciało Kierownicze unika datowania zmartwychwstania konkretnych osób przed Armagedonem, przenosząc cały ciężar użyteczności Ramapo na czas po wojnie Bożej. Dzięki temu argumentacja jest „bezpieczniejsza” – nie da się jej zweryfikować, dopóki Armagedon nie nastąpi.
Ramapo to „cyfrowe Beth-Sarim” ABSURD rodzi ABSURD