Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Trzy Kominy i 16 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Ostateczne starcie pomiędzy: Król Północy a Króla Południa (Dn.11,40)  (Przeczytany 212 razy)

Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 617
  • Polubień: 9041
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Czy Tramp jest dureń?
Jeżeli przegrana w Iranie to plan. Przedstawię Ci coś, o czym media nigdy nie powiedzą.
Wszyscy mówią, że Tramp niszczy Amerykę , prowadzi niewygraną wojnę w Iranie grozi inwazją wojskami lądowymi.
Wkurza NATO, grożąc Grenlandii. Wszczyna bójki z Kanadą, Meksykiem, Danią, Kolumbią.
JP Morgan mówi, że ropa się skończy do połowy kwietnia. Globalna gospodarka jest na granicy załamania.
Tramp wygląda jak najgorszy prezydent w historii, kompletny błazen – prawda.
Ale co jeśli o to właśnie chodzi. Co jeśli Tramp chce przegrać wojnę w Iranie.
Co jeśli chce by Imperium Amerykańskie upadło, co jeśli chce zniszczyć globalną gospodarkę?
Wtedy byłby geniuszem.

Pozwól, ze wyjaśnię:
Obecnie świat bierze dwadzieścia procent ropy z Bliskiego Wschodu.
Japonia bierze około siedemdziesięciu pięciu procent z Bliskiego Wschodu.
Indie biorą około sześćdziesięciu procent.
Chiny biorą około pięćdziesięciu procent.
Europa jest też mocno zależna, ale jest haczyk – ropa nie jest rzadka!
Wenezuela ma największe  złoża ropy na świecie.
Kanada ma ogromne rezerwy.
Stany Zjednoczone maja ogromne rezerwy. Tramp przejął Wenezuelę w styczniu, grozi przejęciem Kanady.
Widzisz, dokąd to zmierza.
Jeśli Tramp zamknie cieśninę  Ormuz walcząc z Iranem, ropa z Bliskiego Wschodu przestanie płynąć, ale Ameryka Północna  nadal pompuje, nagle Europa, Chiny, Japonia, Korea Południowa wszyscy potrzebują Amerykańskiej ropy i to nie tylko ropy, ale też nawozów
 Azot do produkcji żywności też pochodzi z Bliskiego Wschodu.
Jeśli, to zostanie odcięte, do kogo się zwrócą?

Są tylko dwie opcje:
Ameryka Północna i Rosja. Tramp uzależnia cały świat od zasobów, które kontroluje.
A teraz najlepsza część!!
Kto ma największy dług USA?
Kto finansuje trzydzieści dziewięć bilionów dolarów Amerykański?
Japonia, Chiny, Tajwan, Korea Południowa, Wielka Brytania, Francja Belgia i Luksemburg.
Te same kraje, które potrzebują ropy z Bliskiego Wschodu.

Pojawił się strach, że te kraje przestaną kupować obligacje u USA, przejdą na złoto lub franki Szwajcarskie, że Amerykański system PONZIEGO się załamie.
Ale teraz potrzebują Amerykańskiej energii. Potrzebują Amerykańskich zasobów.
Nie mogą porzucić dolara, są w pułapce.
Tramp zamienił największą słabość Ameryki, jej dług w jej największą broń.
Rozpoczynając niewygraną wojnę w Iranie zmusza cały świat do uzależnienia od Ameryki Północnej.

To nic nowego, Putin już udowodnił, że ta strategia działa  na Ukrainie. Rosja walczy od pięciu lat.
To powolny proces, ale przebudował całą Rosyjską gospodarkę, wokół produkcji wojennej, dornów, amunicji i sprzętu wojskowego.
Rosja przeszła od importu Irańskich dornów do produkcji własnych, a teraz eksportuje je do Iranu.
Plan Putina był taki:
Skoro świat i tak się załamuje, to dlaczego nie zbudować twierdzy, uczynić Rosję samowystarczalną, kontrolować zasoby i przetrwać burzę.

Ameryka to zobaczyła i powiedziała: ''My możemy zrobić to samo''
Grenlandia dla minerałów, ziem rzadkich, Kanada dla ropy i surowców, Wenezuela dla złóż ropy, Meksyk dla przemysłu, kanał Panamski dla kontroli handlu.

Może Tramp nie jest lekkomyślny. W rzeczywistości buduje samowystarczalną Północną Amerykańską twierdzę, podczas gdy reszta świata płonie.
Więc tak, Tramp wygląda jak dureń, tak przegrywa wojnę w Iranie, niszczy światową gospodarkę, ale jeśli celem było zakończenie Amerykańskiego imperium i odbudowa go dla Amerykanów, by świat był zależny od zasobów USA, podczas gdy wszyscy inni upadają.
To Tramp mógłby przejść do historii jako największy Amerykański prezydent.
Może nowy porządek świata umarł, a może zmierzamy ku porządkowi świata Trampa.
ZNALEZIONE w necie


Offline Lubie_Truskawki

Kolejna teoria spiskowa, nie uwzgledniajaca kilku czynnikow. Np:

- Wysokie ceny ropy to moze i chwilowy bonus dla Amerykanskiego eksportu, ale zarabia na tym tylko kilka firm naftowych, a pozostale 300+ milionow ludzi bieduje coraz bardziej: "Tylko 30 proc. wyborców pokryłoby nagły wydatek wysokości tysiąca dolarów" (https://wiadomosci.wp.pl/trump-chwali-spadek-inflacji-amerykanie-nie-podzielaja-entuzjazmu-7254885660608960a). Inflacja + Stagnacja = Stagflacja.

- Twierdza Putina tez zaczyna sie sypac, nawet media glownego nurtu informuja ostatnio o coraz gorszej sytuacji Rosyjskiej gospodarki. (https://wiadomosci.onet.pl/swiat/problem-putina-narasta-rosyjska-gospodarka-wpada-w-coraz-wieksze-tarapaty/t43ewb1)

Jak tam w zadne szachy 5D nie wierze. bo jesli cos wyglada jak kaczka, wydaje dzwieki jak kaczka i zachowuje sie jak kaczka, to nie jest kotem (jak probuje wmowic ten "artykul")...

Poza tym kto jest jest autorem :)? Anonimowe wpisy to sa w Straznicy...


Offline Andrzejek

Koledzy mają rację, że piękno przekazów biblijnych polega na ich uniwersalności, dzięki której można je odnosić do różnych epok i miejsc. Jak wiadomo, czas w Biblii bywa – delikatnie mówiąc – elastyczny, co sprawia, że można go dowolnie dzielić, a nawet w pewnym sensie „rozciągać” czy interpretacyjnie mnożyć.

Jednak Wasze utożsamienie walki Północy z Południem z Federacją Rosyjską i USA jest nieco na wyrost, ponieważ te państwa znajdują się na różnych półkulach i reprezentują zupełnie odmienne konteksty geopolityczne. Osobiście bardziej skłaniałbym się ku interpretacji tego jako odniesienia do wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych (1861–1865), czyli konfliktu zbrojnego między Północą (Unią) a Południem (Skonfederowanymi Stanami Ameryki).

Pomijając powyższe, wracając do samego wątku, wątpię, aby starcie dwóch równorzędnych gigantów gospodarczych i militarnych mogło zakończyć się jednoznacznym zwycięstwem jednej ze stron. Moim zdaniem, nawet jeśli do takiego konfliktu by doszło, jego rezultat miałby charakter co najwyżej pyrrusowy. Zamiast zwycięstwa oznaczałby raczej wzajemne wyniszczenie obu stron.
Wydaje się również, że zarówno „Północ”, jak i „Południe” doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego mało prawdopodobne jest, aby kiedykolwiek doszło między nimi do konfliktu na pełną skalę.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 10:08 wysłana przez Andrzejek »


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 617
  • Polubień: 9041
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Dyskusja się rozwija SUPER. Zastanawiam się tylko jak wyjaśnić to proroctwo Dn.11,40, jeżeli połączymy z wypowiedzią św. Jana z Objawienia rozdział:18 do 20.
Oczywiście Daniel pisał o mocarstwach tamtej epoki.
Czy prorok Daniel pisze o Armagedonie jaki przedstawia św. Jan w Apokalipsie?


Offline Lubie_Truskawki

Dyskusja się rozwija SUPER. Zastanawiam się tylko jak wyjaśnić to proroctwo Dn.11,40, jeżeli połączymy z wypowiedzią św. Jana z Objawienia rozdział:18 do 20.
Oczywiście Daniel pisał o mocarstwach tamtej epoki.
Czy prorok Daniel pisze o Armagedonie jaki przedstawia św. Jan w Apokalipsie?

Swiadki jakos polacza. Zrobia plot twist o 360 stopni i bedzie wyjasnione. Mi to obojetne, ale Andrzejek zaraz Ci to wytlumaczy :)


Offline Andrzejek

Krótka odpowiedź na Twoje Nadaszyniaku pytanie brzmi: nie. A reszta zależy od punktu Twojego siedzenia.

Księga Apokalipsy 18–20 ma – mówiąc nieco pompatycznie – wymiar kosmiczno-duchowy (Bóg kontra zło), podczas gdy Dn 11:40, nawet jeśli interpretować go symbolicznie, pozostaje mocno „zakorzeniony w ziemi” i opisuje struktury polityczne.

Możemy również powiedzieć, że przy podejściu symbolicznym Ap 18–20 należy traktować jako opis ogólnej walki dobra ze złem, w której Babilon przedstawia system zła, a nie konkretne państwo. Z kolei Bestia, Smok oraz scena sądu jawią się jako symbole rzeczywistości duchowej i ostatecznego zwycięstwa Boga.

W przeciwieństwie do tego, w Dn 11:40 „królowie północy i południa” są rozumiani jako symbole sił politycznych oraz ideologicznych. Nie chodzi więc o zmagania dwóch konkretnych państw, lecz raczej o trwały konflikt między dwiema potęgami, stojącymi na względnie równym poziomie gospodarczym i militarnym.

Przy podejściu historycznym Ap 19–20 może odnosić się do istotnych wydarzeń dziejowych. Na przykład Babilon bywa utożsamiany z moralnie zepsutym Rzymem, a kolejne rozdziały mogą obrazować zakończenie pewnej epoki. Z kolei Dn 11:40 często łączy się z konfliktem między Seleucydami (północ) a Ptolemeuszami (południe).

Niekiedy przywołane fragmenty interpretuje się jako proroctwa przyszłości. W takim ujęciu Ap 18–20 przedstawia Babilon jako przyszły system zła, a rozdziały 19–20 opisują ostateczną walkę i sąd. Natomiast Dn 11:40 ukazuje wydarzenia „czasu końca” jako konflikt globalnych mocarstw.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 11:39 wysłana przez Andrzejek »


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 617
  • Polubień: 9041
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Witaj Lubie_Truskawki, wiem doskonale jak strażnicy Nowych świateł kombinują, ale zapytałem jak rozumieją owo zagadnienie Ci, który nie akceptują papki (Ww).
Piszesz teorie spiskowe, na post jaki zamieściłem, ale nie zaprzeczysz - coś jest w temacie - prawda

ANDRZEJEK już przedstawił wykładnie
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 11:37 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline Lubie_Truskawki

Witaj Lubie_Truskawki, wiem doskonale jak strażnicy Nowych świateł kombinują, ale zapytałem jak rozumieją owo zagadnienie Ci, który nie akceptują papki (Ww).
Piszesz teorie spiskowe, na post jaki zamieściłem, ale nie zaprzeczysz - coś jest w temacie - prawda

ANDRZEJEK już przedstawił wykładnie

Zaprzecze, ze jest cos w temacie:) Dlatego napisalem ze to teoria spiskowa bo sie z nia nie zgadzam. Dla jasnosci - to opinia co do szchow 5D Trumpa/Putina. Ale to moj punkt widzenia i nie bede nikomu go narzucac... Co do pism, to jest to dla mnie - szczegolnie pisma apokaliptyczne - dobre science fiction.

Bylo tyle upadajacych imperiow przez ostatnie 2 tysiaclecia, ze historie krola polnocy i poludnia mozna by im przypisac wiele razy. Taka to logika "przepowiadaczy" konca swiata - naginaja i wyginaja tesksty tak aby jako tako sie spinalo i aby zastraszyc jaknajwiecej osob (oczywiscie nie utozsamiam Cie jako przepowiacza, znam kontekst twojego pytania).

Bylo juz tyle koncow swiata na przelomie ostatnich dwoch tysiacleci, ze jedenkolejny nie robi na mnie wrazenia. Polecam ten tytul:

https://www.empik.com/historia-koncow-swiata-oraz-przepowiednie-kaminski-ireneusz,p1336255645,ksiazka-p#ProductDescription


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 617
  • Polubień: 9041
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Elastyczność proroctw w dziejach historii świata:
Proroctwa z Księgi Daniela i Apokalipsy można porównać do mapy, która wskazuje kierunek, ale nie narzuca sztywnego tempa marszu. Ich „elastyczność” polega na tym, że opisują one pewne stałe schematy walki o władzę, które powtarzają się w historii, dopasowując się do zmieniających się mocarstw.
W Danielu 11,40 mowa jest o starciu „króla północy” z „królem południa”.
Przez wieki te role były przypisywane różnym państwom – od starożytnych dynastii, przez Cesarstwo Rzymskie, aż po rywalizację bloków wschodniego i zachodniego w czasach współczesnych. Obecna sytuacja na świecie, pełna napięć geopolitycznych i nowych sojuszy, zdaje się znów wypełniać te ramy. Proroctwo to nie jest więc martwym zapisem, lecz żywym obrazem walki o dominację, gdzie „północ” i „południe” reprezentują aktualne w danym czasie potęgi militarne i polityczne.
Apokalipsa Jana idzie o krok dalej, używając symboli (jak bestie czy pieczęcie), aby pokazać kryzysy moralne, gospodarcze i ekologiczne. Dzisiejsze wydarzenia – globalna niepewność, postęp technologiczny umożliwiający kontrolę oraz konflikty zbrojne – sprawiają, że te starożytne obrazy stają się dla wielu ludzi uderzająco aktualne. Proroctwa te nie tylko zapowiadają trudności, ale mają dawać nadzieję na ostateczny porządek po okresie chaosu. Dzięki swojej symbolice potrafią przemawiać do każdego pokolenia, które widzi w nich odbicie własnych lęków i nadziei na zmianę świata.


Offline Lubie_Truskawki


Przez wieki te role były przypisywane różnym państwom – od starożytnych dynastii, przez Cesarstwo Rzymskie, aż po rywalizację bloków wschodniego i zachodniego w czasach współczesnych. Obecna sytuacja na świecie, pełna napięć geopolitycznych i nowych sojuszy, zdaje się znów wypełniać te ramy. Proroctwo to nie jest więc martwym zapisem, lecz żywym obrazem walki o dominację, gdzie „północ” i „południe” reprezentują aktualne w danym czasie potęgi militarne i polityczne.

Apokaliptyczna czesc ksiegi Daniela - opisuje wojny Syryjskie miedzy Selucydami i Ptolemeuszami. Do pewnego momentu opisuje je z duza dokladnoscia, a potem w pewnum punkcie (okolo 162/163 roku p.n.e) wszystko sie rozjezdza. Dlatego uczeni sa w stanie ocenic, ze druga czesc ksiegi Daniela powstala w 162/163 roku p.n.e. Dalsze przepowiednie sa nietrafnym wyobrazeniem autora i zapowiedzia rychlego konca swiata. Taka natura teskstow apokaliptycznych - tak samo Apokalipsa Jana zaklada ze koniec nastapi niebawem. Tak samo zapowiadal Jezus, jesli przeczytac jego slowa w ewangeliach bez interpretacji...

Religie od zarania wiekow robia to samo co zrobili SJ, gdy 1914 im nie wszedl - jak cos nie wyjdzie - pach trzeba przeinterpretowac, ze to moze nie tym razem, ale moze juz niebawem, zaraz, teraz juz... I potem przychodzi kolejne rozczarowanie i kolejna intepretacja.

Wojny byly sa i beda. To ze zylismy we wzglednym spokoju przez ostatnie kilkadziesiat lat to anomalia. Anomalia za to nie sa wszelcy apokalipsiarze - korzystajacy z okazji niepokoju na swiecie - za kazdym razem probujacy na ludzkim cierpieniu przyciagnac wiernych.


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 617
  • Polubień: 9041
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Masz rację, mechanizm powstawania i trwania tekstów apokaliptycznych, takich jak biblijna Księga Daniela, opiera się na bardzo konkretnym zabiegu literackim oraz głębokich potrzebach ludzkiej psychiki.
Kiedy badamy drugą część tej księgi, dostrzegamy uderzającą dokładność w opisywaniu wojen syryjskich między Seleucydami a Ptolemeuszami, jednak ta precyzja nagle urywa się w okolicach 163 roku p.n.e., przechodząc w wizje, które nigdy się nie spełniły.
Dla historyków jest to jasny dowód na to, że autor pisał te słowa właśnie w tym konkretnym momencie dziejowym, stosując metodę zwaną przepowiednią po fakcie.
Polega ona na tym, że pisarz przedstawia minione wydarzenia jako prorocze wizje z przeszłości, co ma na celu zbudowanie ogromnego autorytetu.
W oczach czytelnika i przekonanie go, że skoro „proroctwa” dotyczące historii sprawdziły się co do joty, to również zapowiedź rychłego końca udręki i interwencji boga jest pewna.
Jest to klasyczny zabieg pocieszenia dla ludzi żyjących w czasach ucisku, który niestety zawsze kończy się rozczarowaniem, gdy realna historia zaczyna biec innym torem niż wyobrażenia autora.

To zderzenie z rzeczywistością uruchamia u wiernych skomplikowane procesy psychologiczne, z których najważniejszym jest dysonans poznawczy.
Gdy wyznaczona data końca świata mija, a słońce rano znów wschodzi, w umyśle wyznawcy pojawia się nieznośne napięcie między jego głęboką wiarą a oczywistymi faktami.
Zamiast jednak odrzucić błędne przekonania, co byłoby bolesne i wiązało się z przyznaniem do błędu, ludzie podświadomie szukają dróg ucieczki, aby uratować swój światopogląd.
Wtedy właśnie pojawia się potrzeba reinterpretacji – twierdzi się, że data była poprawna, ale wydarzenie miało charakter duchowy albo że Bóg w swojej łaskawości dał ludziom jeszcze trochę czasu.
Im więcej człowiek zainwestował w taką wiarę, czyli im więcej poświęcił pieniędzy, zerwał relacji z rodziną czy zrezygnował z kariery, tym mocniej będzie trzymał się nowej wersji, ponieważ koszt przyznania się do pomyłki jest po prostu zbyt wysoki do udźwignięcia.

Religie od wieków wykorzystują ten schemat, ponieważ lęk przed śmiercią i poczucie chaosu w obliczu wojen są wpisane w ludzką naturę.
Wojny i konflikty towarzyszą nam od zawsze, a okresy względnego pokoju są jedynie rzadkimi wyjątkami, jednak dla ruchów apokaliptycznych każdy nowy konflikt zbrojny jest idealną okazją, by ogłosić, że „to już teraz”.
Wykorzystują one ludzkie cierpienie i niepewność jutra, aby przyciągnąć nowych wyznawców obietnicą ratunku i sprawiedliwości.
W ten sposób powstaje zamknięte koło:
autorzy apokalips budują nadzieję na fałszywych fundamentach, a psychologia wiernych sprawia, że każda kolejna porażka i każda nietrafiona data stają się paradoksalnie powodem do jeszcze silniejszego trzymania się wspólnoty, która jako jedyna oferuje wyjaśnienie lęków współczesnego świata.

Cała ta historia powtarza się od tysięcy lat, od czasów starożytnego Izraela, przez wczesne chrześcijaństwo i świadków Jehowy, aż po współczesnych proroków internetowych, bazując na tym samym niezmiennym mechanizmie manipulacji i samooszukiwania się.


Offline Lubie_Truskawki

Amen (Przyjemnie mi sie dyskutowalo z Nadaszyniakiem. Jesli do dyskusji wlaczyl sie nasz forumowy ewaneglizator - nie czytalem, nie widzialem, co zlego to nie ja -  mam go w ignorowanych).
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 15:12 wysłana przez Lubie_Truskawki »


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 617
  • Polubień: 9041
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Amen (Przyjemnie mi sie dyskutowalo z Nadaszyniakiem. Jesli do dyskusji wlaczyl sie nasz forumowy ewaneglizator - nie czytalem, nie widzialem, co zlego to nie ja -  mam go w ignorowanych).
Lubię_Truskawki, ja również jestem pod wrażeniem dyskusji to była pełna ekspresji wymiana zdań.
Jestem do usług z każdym w wymianie myśli, jeszcze raz dziękuję, że nalałeś czas w dyspucie - pozdrawiam