Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Dosłowność czy symbole.  (Przeczytany 138 razy)

Offline Gremczak

Dosłowność czy symbole.
« dnia: Wczoraj o 15:55 »
 1.  Czy Adama i Ewą należy brać dosłownie?
     Czy symbolicznie?

2.  Czy potop mamy brać dosłownie?
     Czy to symbol czegoś?

3   Czy 144000 mamy brać dosłownie?
     Czy to symbol czegoś?
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 15:58 wysłana przez Gremczak »


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 607
  • Polubień: 9035
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Dosłowność czy symbole.
« Odpowiedź #1 dnia: Wczoraj o 16:39 »
1.  Czy Adama i Ewą należy brać dosłownie?
     Czy symbolicznie?

2.  Czy potop mamy brać dosłownie?
     Czy to symbol czegoś?

3   Czy 144000 mamy brać dosłownie?
     Czy to symbol czegoś?
Witaj Gremczak:
ad.1.
To, czy historię Adama i Ewy należy brać dosłownie, czy symbolicznie, jest jednym z najstarszych dylematów na styku wiary, nauki i literatury. Odpowiedź zależy w dużej mierze od tego, przez jaki pryzmat patrzymy na tekst biblijny: teologiczny, historyczny czy naukowy.
ad.2.
Współczesna nauka (geologia, archeologia) nie znajduje dowodów na to, by cała planeta została zalana wodą w tym samym czasie. Jednak niemal każda starożytna kultura (Sumerowie, Grecy, Majowie) ma swój mit o wielkiej powodzi. Naukowcy sugerują, że u podstaw tych historii mogły leżeć realne, gigantyczne lokalne powodzie (np. gwałtowne zalanie basenu Morza Czarnego tysiące lat temu), które dla ówczesnych ludzi były „zalaniem całego (znanego im) świata”.
Nawet jeśli nie traktujemy potopu jako dosłownego faktu geograficznego, pozostaje on jednym z najsilniejszych symboli oczyszczającej siły cierpienia i szansy na nowy start.
ad.3.
Interpretacja liczby 144 000 z Księgi Objawienia (Apokalipsy św. Jana) zależy od tego, kogo zapytasz, ale większość współczesnych biblistów i kościołów chrześcijańskich uważa ją za symbol, a nie dosłowny limit miejsc w niebie.
Dla większości chrześcijan (katolików, prawosławnych, protestantów głównego nurtu) 144 000 to symbol zwycięskiego Kościoła – wszystkich, którzy pozostali wierni Bogu. Biblia często używa liczb, by przekazać jakość (np. doskonałość), a nie ilość


Offline Andrzejek

Odp: Dosłowność czy symbole.
« Odpowiedź #2 dnia: Dzisiaj o 12:44 »

1. Czy Adama i Ewę należy brać dosłownie, czy symbolicznie?
Hm, moim zdaniem, we współczesnej dobie należy ich przygody w ogrodzie Edenu traktować jedynie jako barwą opowieść, tłumaczącą na swój sposób, dlaczego na przykład wąż nie człapie na swoich kończynach, a jedynie pełza. Tłumaczy też po swojemu dlaczego kobieta rodzi we wrzaskach a nie przy śmiechu. Wygląda na to, że po jej obżarstwie bóg odpowiednie powiększył czaszkę ludzkich płodów, aby doświadczyć przyszłe matki bólem przy rodzeniu. No cóż. Odpowiedzialność zbiorowa. Ale jednocześnie pierwsza para to symbol ludzkie natury i konsekwencji za olewanie boskich nakazów i zakazów.

2. Czy potop mamy brać dosłownie, czy to symbol czegoś?
Według mnie historia o Potopie jest wyłącznie opowieścią o znaczeniu symbolicznym:
Potop jako obraz chaosu i zniszczenia, który „resetuje” świat
Arka jako symbol ocalenia i przymierza
Historia jako refleksja nad moralnym upadkiem człowieka i próbą odnowy
W tym kontekście Potop nie jest wydarzeniem historycznym, tylko nieudaną próbą naprawienie charakteru człowieka.

3. Czy 144000 mamy brać dosłownie, czy to symbol czegoś?
Apokalipsa to księga o niezwykle niejednoznacznej, wręcz „grząskiej” treści, która często wymyka się jednoznacznym interpretacjom. Jej wizje nie pozwalają łatwo dotrzeć do jednej, ostatecznej prawdy. W rozdziałach 7 i 14 pojawia się grupa 144 000 opieczętowanych Żydów (nie jest jasne, czy chodzi o pieczęć z laku, czy symboliczne „naznaczenie”), którzy jako jedyni mają zostać ocaleni w czasie końca świata. W tym przypadku można jednak skłaniać się ku interpretacji dosłownej, ponieważ mowa jest o konkretnej grupie etnicznej oraz precyzyjnie określonej liczbie wybranych.


Offline Storczyk

Odp: Dosłowność czy symbole.
« Odpowiedź #3 dnia: Dzisiaj o 18:10 »
Biblista prof.Marcin Majewski rzuca światło w tym i innych tematach



Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 607
  • Polubień: 9035
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Dosłowność czy symbole.
« Odpowiedź #4 dnia: Dzisiaj o 18:31 »
Prof. dr hab. Marcin Majewski to jeden z najbardziej cenionych współczesnych polskich biblistów i hebraistów, związany zawodowo z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
Jego praca naukowa koncentruje się na egzegezie Starego Testamentu, ze szczególnym uwzględnieniem Pięcioksięgu oraz starożytnego kontekstu kulturowego Bliskiego Wschodu.
Jestem pod wrażeniem jego wykładni Pisma Świętego