To był atak na tle religijnym?
Czy musiał rozładować emocje i tylko tak trafiło na nich?
Oficjalnie nie podano powodu, dla którego nastąpił ten atak agresji.
Ale, pewnie będzie podobnie jak w 99 procentach takich przypadków.
Okaże się pewnie, że sprawca był chory psychicznie i nie chciał się leczyć.
Między innymi podano też, że atakował też inne osoby postronne. Nikomu się jednak nic poważnego nie stało.
Niestety, prawo nie wymusza na chorym leczenia. Potem są przypadki, kiedy to w niewinnych ludziach chora osoba widzi Szatana... Smutne to aczkolwiek prawdziwe.
Tych przypadków jest tak wiele, że ludzie się już przyzwyczaili, że dzisiaj tu a jutro w innym miejscu do podobnych dochodzi.
Pokazuje ten przykład, że nawet trzech dorosłych mężczyzn na stojaku a za nimi stojący aniołowie 😉, nie mogą czuć się bezpiecznie w przeszczeni publicznej.