Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Pytanie biblijne 20: W czym maczali kęsy Jezus i uczniowie podczas Wieczerzy ?  (Przeczytany 187 razy)

Offline ROB660

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 150
  • Polubień: 13
  • odłączony od wielu lat
    • KALENDARZ BIBLIJNY
Jakiś czas temu ktoś z Was zadał to pytanie i od tamtej pory ma je z tyłu głowy.
Nie można odpowiedzieć na to pytanie, bo w Biblii nie ma określenia zawartości czaszy.

Ale może ta czasza, do wspólnego maczania chleba, wskazuje na coś szczególnego  w przebiegu Wieczerzy Pańskiej ?
Może czy było to spotkanie "opłątkowe " z winem czy wspólny posiłek ludzi zjednoczonych nadzieją ?


Offline ROB660

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 150
  • Polubień: 13
  • odłączony od wielu lat
    • KALENDARZ BIBLIJNY
Jakiś czas temu ktoś z Was zadał to pytanie i od tamtej pory ma je z tyłu głowy.
Nie można odpowiedzieć na to pytanie, bo w Biblii nie ma określenia zawartości czaszy.

Ale może ta czasza, do wspólnego maczania chleba, wskazuje na coś szczególnego  w przebiegu Wieczerzy Pańskiej ?
Może czy było to spotkanie "opłatkowe " z winem czy wspólny posiłek ludzi zjednoczonych nadzieją ?
2


Offline ROB660

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 150
  • Polubień: 13
  • odłączony od wielu lat
    • KALENDARZ BIBLIJNY
Może ta czasza, do wspólnego maczania chleba, wskazuje na coś szczególnego w przebiegu Wieczerzy Pańskiej ?

Wydaje mi się że właśnie ta czasza z jakimś dipem wskazuje jednoznacznie
na biesiadny charakter Wieczerzy Pańskiej a nie
na spotkanie opłatkowe z łyczkiem płynu z winnej latorośli "

Biesiadny , czyli grupa przyjaciół , braci, itp spotyka się przy stole i jedzą i piją .
2


Offline Andrzejek

W czym maczali kęsy
 Jezus i uczniowie podczas Wieczerzy?

Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta dla każdego Żyda, dlatego też i Jezus nic nie wspomina na ten temat.

1. Gorzka zieleń (Maror)
Gorzka sałata, rukola, chrzan lub gorzkie zioła.
Symbolizowały trudy niewoli egipskiej.
Maczano w tym kawałki chleba, aby przypomnieć cierpienie przodków.
Źródło: Talmud, Pesachim 115b–116a – opisuje obowiązek jedzenia gorzkich ziół podczas Paschy.
2. Charoset
Pasta z jabłek, orzechów, wina i miodu.
Symbolizowała zaprawę murarską, której używali Izraelici w Egipcie.
Używano jej do maczania macy lub gorzkich ziół, by złagodzić smak.
Źródło: Talmud, Pesachim 116a – „Robią charoset, aby złączyć gorzkie zioła”.
3. Sól i woda
Czasem gorzkie zioła maczano w solonej wodzie, symbolizującej łzy Izraelitów w niewoli.
Źródło: praktyki paschalne opisane w Talmud, Pesachim 116a.
4. Oliwa z oliwek lub wino
Maczanie w oliwie lub winie było mniej symboliczne, bardziej kulinarne – dla smaku i wilgotności chleba.
W kontekście Ostatniej Kolacji mogło to odpowiadać „misie” w której Jezus i apostołowie maczali chleb.

Podsumowanie praktyki:
 Podczas Paschy kawałki chleba były nie tylko jedzone same, ale maczane w sosach lub pastach, które miały znaczenie symboliczne: gorzkie zioła = cierpienie, charoset = nadzieja i słodycz, sól/woda = łzy, oliwa/wino = smak i przyjemność.
 
Teraz warto zatrzymać się przy pewnym niezwykłym wydarzeniu, opisanym w
J 13:26-27:
Jezus odpowiedział: ‘To ten, któremu podam umoczony kawałek chleba’. Umoczywszy kawałek chleba, podał go Judaszowi Iskariocie, synowi Szymona. Wtedy wszedł w niego szatan. Jezus powiedział: ‘Co masz robić, rób szybko.’

W tym momencie otwiera się mroczny plan Jahwe – zamysł, by złożyć człowieka w ofierze za grzechy ludzkości. Jak to zrobić, skoro nikt nie położy ochotniczo głowy pod topór? Najwyższy w milczeniu ważył możliwości, aż wreszcie pojawił się genialny pomysł.
Do działania posłano wiernego anioła – Ha Satana, dotąd służącego jako oskarżyciel, badającego lojalność ludzi, jak uczynił to w przypadku Hioba. Teraz jednak jego misją było poprowadzić Judasza ku zdradzie – subtelnie, krok po kroku, bezpośrednio w jego sercu i umyśle.
Ha Satan wślizgnął się w kawałek chleba i finezyjną pokusą nakłonił Judasza. Trzydzieści półsyklowych srebrnych monet – tak niewiele, a jednak wystarczająco, by złamać człowieka, by skusić jego duszę do zdrady. Kapłani, zimni i wyrachowani, szybko sfinalizowali transakcję. A Jezus? Nie miał wyboru. Z ciężarem całego świata na barkach, zgodził się na złożenie ofiary.
Wisząc na krzyżu, czuł zwątpienie, poczucie opuszczenia, wołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” – a jednak było już za późno. Plan został wypełniony, ofiara przyjęta, a dzięki niej otworzyła się możliwość odkupienia dla całej ludzkości.
W tej ciszy dramatyzmu i bólu kryje się paradoks: cierpienie jednostki staje się bramą dla zbawienia wielu.