Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czekamy na urodziny! Odliczanie do "nowego światła" z świeczek  (Przeczytany 1664 razy)

Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 873
  • Polubień: 5333
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Czekamy na urodziny! Odliczanie do "nowego światła" z świeczek
« Odpowiedź #30 dnia: 28 Listopad, 2025, 20:41 »
[quote author=Gostek link=topic=12746.msg265094#msg265094 date=1764234514]



U mnie dwie byłe pionierki zamieniły się swoimi mężami na wspólnym urlopie.... 😆Potem, już krótko po rozwodach  siędziały na jednej sali królestwa w osobnych ławkach.... Potem, ta jedna para postanowiła zmienić zbór i przenieśli się do rosyjskiego, bo ona sama była Ukrainką a jej mąż Polakiem.
[/quote]
[/size]

Słyszałem jak bracia i siostry zachowywali się na wyjazdach zarobkowych za granicą. Jak im siostra usługiwała, albo jak brat starszy wyjechał zarobić za granicę i wrócił z niezapowiedzianą wizytą do domu, a w domu inny starszy właśnie z jego żoną śniadanie spożywał. Takie życie nawet w zborze.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline donadams

Odp: Czekamy na urodziny! Odliczanie do "nowego światła" z świeczek
« Odpowiedź #31 dnia: 28 Listopad, 2025, 22:55 »
A jak spożywali to śniadanie, to drzwi do kuchni były otwarte? Jak tak, to w porządku. Dbali o zasady biblijne.

Ja jestem pewien na 99% że wkrótce Urodziny będą akceptowalne(kwestia sumienia) w Organizacji. A tak swoją drogą mam pytanie do kogoś dobrze poinformowanego...czy obecnie za obchodzenie Urodzin grozi Komitet?? Tak się pytam bo np mam parę znajomych koleżanek(Pimo)  które na facebooku w swoich relacjach umieszczają zdjęcia ze swoich imprez urodzinowych i tak się zastanawiam czy jacyś Starsi mogą zareagować na to??

Za obchodzenie urodzin nie ma paragrafu w Paście, w związku z czym się za to nie wyklucza. Problem jest jednak inny. Jeśli wstawiasz sam relacje czy zdjęcia to pewnie jest co już wszystko jedno, czy zadzwoni do ciebie trzech smutnych panów z propozycją pomocy duchowej, ale jak chcesz być na uboczu, a ktoś się zorientuje, że ty obchodzisz urodziny (bo ktoś na ciebie doniósł), to w zależności od starszych może się zacząć uporczywe udzielanie pomocy duchowej obejmujące nachodzenie w domu, pytania typu "Czy czujesz się świadkiem Jehowy?" i inne prowadzące w konsekwencji do wykluczenia.

Bo nie oszukujemy się - jeśli jako świadek Jehowy obchodzisz urodziny, to wiadomo że masz wywalone na niewolnika. Wystarczy tylko to od ciebie wyciągnąć i jest auf wiedersehen.
« Ostatnia zmiana: 28 Listopad, 2025, 23:03 wysłana przez donadams »
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Offline Storczyk

[quote author=Gostek link=topic=12746.msg265094#msg265094 date=1764234514]



U mnie dwie byłe pionierki zamieniły się swoimi mężami na wspólnym urlopie.... 😆Potem, już krótko po rozwodach  siędziały na jednej sali królestwa w osobnych ławkach.... Potem, ta jedna para postanowiła zmienić zbór i przenieśli się do rosyjskiego, bo ona sama była Ukrainką a jej mąż Polakiem.


Słyszałem jak bracia i siostry zachowywali się na wyjazdach zarobkowych za granicą. Jak im siostra usługiwała, albo jak brat starszy wyjechał zarobić za granicę i wrócił z niezapowiedzianą wizytą do domu, a w domu inny starszy właśnie z jego żoną śniadanie spożywał. Takie życie nawet w zborze.

Są dorośli, a nadal dzieci i tak jakby w piaskownicy.
Zabawki się znudziły to się zamienimy.
Tu to już okropne na żywca, aby tylko nie mieli dzieci, bo to straszne!!

W tych sprawach to niestety, ale dojrzałych, odpowiedzialnych i lojalnych mało  .
I to nie ma znaczenia czy świat czy sekta, w tej drugiej to nawet jak widać o wiele gorzej mimo, że powinno być lepiej. Dobrze Gostku, że to piszesz...takie ku....o trzeba nagłaśniać .


« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 12:48 wysłana przez Storczyk »


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 5 616
  • Polubień: 14605
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Ech, to ja jednak byłem ponadczasowym świadkiem.  ;D Pamiętam jak raz z kongresu zerwałem się szybciej, żeby zdążyć na urodzinową kolację do mojej babci.  ;D
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi