Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Ile prawdy jest w Apokalipsie ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 06 Kwiecień, 2026, 12:07 »
Niech odpowiedzią będzie taka gra Tibia.
92
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Ile prawdy jest w Apokalipsie ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 06 Kwiecień, 2026, 11:26 »
ILE PRAWDY JEST W APOKALIPSIE ?

Apokalipsa (z gr. ἀποκάλυψις apokalypsis - odsłonięcie, zdjęcie zasłony, objawienie od apokalýptein - odsłaniać, ujawniać; apó - od i kalýptein - zasłonić) Tyle jeżeli chodzi o etymologię tego słowa.

Księga Apokalipsy pozostaje anonimowa, a jedyny trop o jej autorze znajduje się w wersie Ap 1:9: Ja, Jan…. Skromność lub może nieśmiałość autora przejawia się w tym lakonicznym przedstawieniu siebie, kiedy zapomniał, że niejednemu psu Łysek na imię.

Nie jest to księga prorocka w klasycznym sensie, ponieważ jej przesłania można odnieść do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. W treści dominują fantazje, sny i wizje, które bardziej przypominają literacką wyobraźnię niż chronologiczne proroctwa. Z perspektywy narracyjnej mogłaby z powodzeniem stać się filmową adaptacją podobną do Niekończącej się opowieści. Czy autor był chory psychicznie? Nie wiadomo. Możemy jedynie spekulować, czy nadmierne degustacje alkoholu lub środków psychogennych nie wpłynęło na jego wyobraźnię.

Niektórzy twierdzą, że Księga Apokalipsy nie jest Słowem Bożym w sensie wymagającym absolutnej jasności i jednoznaczności. Wystarczy spojrzeć na chrześcijański świat: ponad 30 000 kościołów powstało w wyniku sporów o interpunkcję, gramatykę czy znaczenie pojedynczych słów. Apokalipsa bije na tym polu wszelkie rekordy. Dyskusje o jej kanoniczności trwały wieki, a niektórzy ojcowie kościoła od początku wprost kwestionowali jej wartość.
W efekcie mamy dzieło pełne symboli, tajemnic i interpretacyjnych pułapek – fascynujące, wieloznaczne, a przy tym niezwykle kontrowersyjne.

Weźmy jako przykład takiego smoka, którego Jan sprowadził aż z Grecji. Smok w tym języku to δράκος (drákos) lub δράκοντας (drákontas). Słowo to wywodzi się ze starożytnego greckiego δράκων (drákōn), oznaczającego wąż, gigantyczny wąż lub strażnik. W religii greckiej smoki były zazwyczaj olbrzymimi, wężowymi stworzeniami, często strzegącymi skarbów lub miejsc o szczególnym znaczeniu. Nasz pisarz zaimportował jedynie samca i pozbawił go towarzystwa samicy - δράκαινα (drákaina), dlatego też można sądzić, że pozbawiony żeńskiego towarzystwa okazał swoją wściekłość. Wszystkim wiadomo, że nadmierna lub gwałtowna aktywność hormonów u samców może wpływać na funkcje poznawcze i emocje, choć zwykle nie prowadzi do trwałego „uszkodzenia” myślenia. W praktyce dotyczy to głównie hormonów takich jak testosteron, kortyzol czy adrenalina.
A smok Jana - Ap 12:3-4, był na prawdę imponujący. Jego wielkie, rude cielsko posiadało siedem głów wyposażonych w rogi, i korony, A jego ogon wlókł trzecią część gwiazd nieba i zrzucił je na ziemię. Biorąc Apokalipsę za natchnione i nieomylne Słowo Boże, to musimy uwierzyć, że ten ostatni fakt spowodował całkowite jej zniszczenie i śmierć wszystkich mieszkańców, prawie tak, jak uczynił to Potop.  :'(
Dlatego też myślę (podobnie jak Nick Bostrom), że obecnie nasza rzeczywistość jest niczym więcej jak komputerową symulacją. To jest podobne do bycia we śnie w tym sensie, że nasze doświadczenia nie muszą odpowiadać prawdziwej fizycznej rzeczywistości. ;)
W tej nowej rzeczywistości nawet jeśli nasze życie byłoby snem lub symulacją, nasze emocje, doświadczenia i decyzje są prawdziwe dla nas. Istnienie nie wymaga absolutnej pewności co do „zewnętrznej rzeczywistości” – liczy się subiektywne doświadczenie.

Drodzy koledzy! Bardzo zależy mi na Waszej opinii na temat powyższego postu. Przekonałem się bowiem, że większość z Was uważa mnie za nawiedzonego wariata, trolla lub oszołoma, który próbuje zbawić świat na własną modłę. Tymczasem ja jedynie przytaczam w dyskusjach Słowo Boże i wyciągam z niego logiczne wnioski. Jeśli więc Wasze poglądy na temat stanu mojego umysłu są prawdziwe, to niestety tę samą miarę musimy zastosować również wobec autora Księgi Apokalipsy.
93
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 06 Kwiecień, 2026, 10:20 »
W kurniku jajka leżą.
W kiblu wiszą.
94
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 05 Kwiecień, 2026, 22:10 »
W związku ,że jest to czas jajeczny mam zagadkę o jajkach.

Czym się różni kurnik od kibla?
95
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Jn 1:1 - brak rodzajnika nie ma znaczenia doktrynalnego.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 05 Kwiecień, 2026, 13:43 »
Koledzy, koledzy. Za dużo tych emocji.
W języku greckim rodzajnik przed słowem „Bóg” pełni bardzo ważną funkcję teologiczną i gramatyczną. Aby dokładnie to wyjaśnić:
Słowo „Bóg” po grecku to θεός (theós).
Rodzajnik określony w grece klasycznej i nowogreckiej jest ὁ (ho) dla rodzaju męskiego, liczby pojedynczej.
Gdy mamy wyrażenie:
ὁ Θεός (ho Theós) – oznacza „Bóg” w sensie jedynego, prawdziwego Boga, a nie boga w ogóle.
Tutaj rodzajnik ὁ nadaje słowu określoność i wyjątkowość – podkreśla, że mówimy o Bogu jako bycie absolutnym, a nie o jednym z wielu bogów.
W teologii chrześcijańskiej Nowego Testamentu (pisanym po grecku – Koine) rodzajnik przed Θεός jest kluczowy dla zrozumienia, że chodzi o Boga Ojca czy Boga w sensie monoteistycznym.

Jeśli słowo θεός występuje bez rodzajnika (np. tylko θεός), może oznaczać „bóg” w ogólnym sensie, np. jeden z wielu bogów w mitologii greckiej, albo użyty w predykatywnym sensie:
Przykład: Χριστὸς θεός ἐστιν – „Chrystus jest Bogiem” (tutaj θεός jest użyte bez rodzajnika w predykatywnym znaczeniu).

Greka Jana odbiega od klasycznej greki literackiej, dlatego posługuje się odmianą potoczną – koine i w dodatku nie dba wcale o rodzajniki.

A oto przykłady.
J 1:6  Pojawił się człowiek posłany przez boga — Jan mu było na imię – Bóg występuje tu bez rodzajnika o.
Podobna sytuacja istnieje w J 3:2 Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: "Rabbi, wiemy, że od boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby bóg nie był z Nim".  Ale za to u J 3:17  mamy: Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony, gdzie bóg występuje z rodzajnikiem o.

Zatem jak sami widzicie nie można z jego relacji wyciągnąć jakiegokolwiek sensownego wniosku prócz tego, co dyktuje nam rozum, a mianowicie w religii chrześcijańskiej nie może istnieć żadna hierarchia bogów. Po prostu można żartobliwie powiedzieć, że każdy z nich jest gatunkiem normalnego boga - deus ordinarius.
Wystarczy bowiem odczytać J 1:1 Na początku był Logos, a Logos był u Boga i Bogiem był Logos. Jest to po prostu rodowód bogów Biblii Chrześcijańskiej. Pracuje on na podobnych zasadach jak rodowody cywilne, gdzie każdy potomek jest pod względem biologicznym takim samym człowiekiem, jak i jego przodek. A jeżeli ktoś się z J1:1 nie zgadza, powinien zadzwonić do Watykanu z prośbą o wydanie następnego z dziesiątek istniejących już dogmatów, tym razem o krótkiej treści: Logos nigdy nie był bogiem ani Bogiem.
96
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dlaczego Jezus pozostał kawalerem ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lubie_Truskawki dnia 05 Kwiecień, 2026, 09:23 »
Teraz mnie tak naszło: czy byłaby możliwa konfrontacja na argumenty, między Robi a Andrzejkiem? Kto by wygrał? Moze jakieś zakłady?Wygranemu może Finlandię warto postawić?

Przeciez to jedna i ta sama osoba z dwoma kontami:)
97
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Co to jest prawda ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 05 Kwiecień, 2026, 08:22 »
CO TO JEST PRAWDA?
Wstęp

Odpowiedź na pytanie o naturę prawdy nie jest prosta, ponieważ może ona przyjmować różne formy. Prawda bywa subiektywna, czyli zależna od jednostki, ale także intersubiektywna – uznawana przez określoną grupę ludzi. Może mieć charakter pragmatyczny, gdy sprawdza się w praktyce, lub koherencyjny, jeśli jest logicznie spójna z innymi przekonaniami. Istnieje również prawda konsensualna, oparta na zgodzie większości, oraz egzystencjalna, odnosząca się do sensu życia i ludzkich wyborów.
Nie zawsze jednak to, co uznajemy za prawdę, rzeczywiście nią jest – czasem mamy do czynienia z prawdą pozorną, wynikającą z błędów poznawczych lub manipulacji. Można więc uznać, że prawda często zależy od punktu widzenia. Widać to np. w sądzie, gdzie istnieją różne interpretacje tych samych wydarzeń, czy w nauce, gdzie zamiast jednej prawdy funkcjonują hipotezy podlegające sprawdzeniu. Inaczej wygląda to w religii – dla wierzących prawda objawiona ma charakter absolutny i nie podlega podważeniu.

Meritum

Biblijne prawdy zdają się zmieniać niczym na pstrym koniu, w zależności od wyznawanej wiary. Na przykład w judaizmie prawdą jest, że Bóg Jahwe stworzył Wszechświat, natomiast w katolicyzmie ten sam Bóg mógł stać się jedynie obserwatorem, podziwiającym stworzenie Wszechświata przez Logosa. Tak przynajmniej można wnioskować jedynie z przekazu Jana 1:1–3.

Ta interpretacja stała dla chrześcijan się na tyle problematyczna, że na pomoc ruszyła armia teologów, próbując za pomocą niepodlegających żadnej krytyce doktryn, jakoś zasypać powstałe sprzeczności. Jednak dla wielu osób o trzeźwym spojrzeniu takie wyjaśnienia nie są przekonujące, dlatego też funkcjonują jakby dwie różne „prawdy”: starotestamentowa i nowotestamentowa.

Sprawa prawdy jawi się w oczach wierzącego szczególnie poważnie, gdy w obrębie tej samej wiary napotykamy dwie wzajemnie wykluczające się „boskie prawdy”. Dobrym przykładem jest kwestia śmierci Judasza Iskarioty, gdzie mamy do czynienia z dwoma odmiennymi relacjami: jednej przypisywanej Mateuszowi, drugiej autorowi Dziejów Apostolskich.
W Ewangelii Mateusza (Mt 27,3–5) czytamy, że Judasz, po zdradzeniu Jezusa za trzydzieści srebrników, doznał wyrzutów sumienia, zwrócił pieniądze do świątyni, a następnie odebrał sobie życie przez powieszenie. Z kolei Dzieje Apostolskie (Dz 1,18) przedstawiają inną wersję wydarzeń: Judasz miał nabyć za otrzymaną zapłatę działkę, gdzie doszło do jego tragicznej śmierci — upadł i jego ciało uległo rozerwaniu.
Tego rodzaju rozbieżności stały się dla wielu czytelników Pisma impulsem do intensywnego poszukiwania zarówno rzeczywistych, jak i domniemanych sprzeczności w Biblii. Zjawisko to z kolei przyczyniło się do rozwoju rozbudowanej apologetyki, próbującej te napięcia wyjaśniać i godzić.

Równie niebezpieczne staje się dociekanie prawdy, szczególnie gdy znajduje się ona w rękach rzymskiego okupanta. Wiemy, że kara za bluźnierstwo wobec Jezusa w sensie religijnym była wymierzana przez Sanhedryn, który miał swobodę wymierzenia nawet kary śmierci – podobnie jak w przypadku jego brata Jakuba. Okupant bardzo często przymykał na tego rodzaju przypadki oko i nie wtrącał się w wyroki Sanhedrynu. Pax Romana miała swoje zasady.
Z drugiej strony istniało tzw. „prawo miecza” (ius gladii), czyli prawo do wykonywania najwyższej kary, w tym kary śmierci. W formie pisanej można je streścić tak: Solum magistratus Romani ius habent ad capitis poenam imponendam – „Tylko rzymski magistrat ma prawo wymierzać karę śmierci”.
Cały proces postawił rzymskiego namiestnika Piłata z Pontu w bardzo niezręcznej sytuacji. Zdał sobie bowiem sprawę, że podobnie jak miłość, prawda nie ma jednego imienia, i zadał sobie słynne pytanie: „Co to jest prawda?” To pytanie symbolizuje uniwersalny konflikt między władzą, prawem a moralnością, a także ukazuje złożoność relacji między prawdą a jej egzekwowaniem.

Ciekaw jestem, jak inni czytelnicy Platformy oceniają problem prawdy i jakie wyciągają z niego wnioski.
98
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wolna wola
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 04 Kwiecień, 2026, 22:44 »
Czyli? Ty to Andrzejek? Czy może masz z nim komitywę i albo Ty i on, albo Was oboje nie ma?
Witaj Nemo: nie jestem Andrzejkiem, komitywy też nie mam, ale przyznam - idiotycznie napisałem post czasami coś '''strzelę nie nabiję'' - przyznam pokornie
99
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Jak skończył Judasz ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia 04 Kwiecień, 2026, 21:30 »
ChatGPT robi cuda. Każdy może być samozwańczym autorytetem.
100
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wolna wola
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia 04 Kwiecień, 2026, 21:21 »
NEMO: piszę jawnie,  Andrzejek albo Nadaszyniak na Forum, rzuć monetą
Czyli? Ty to Andrzejek? Czy może masz z nim komitywę i albo Ty i on, albo Was oboje nie ma?
Strony: 1 ... 8 9 [10]