Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Co się stało z Matką Boską?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 21 Kwiecień, 2026, 15:23 »
Która matka boska bo jest ich pewnie z kilkanaście?
Jakaś tam ziołowa, pieniężna, częstochowska.
92
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Co się stało z Matką Boską?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia 21 Kwiecień, 2026, 14:27 »
Matka Boska pojechała do wojska.

Jak przyjechała to zwołali: szeregowy Bosek, matka twoja przyjechała. >:D
93
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Co się stało z Matką Boską?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 21 Kwiecień, 2026, 14:16 »
Matka Boska to – po Jezusie – druga najważniejsza postać kultu w Kościele katolickim, która, jak wiadomo, przeżyła swojego syna. Od samego początku, kiedy po uprzednim namaszczeniu Duchem Świętym go urodziła, cieszyła się dużą estymą wiernych – do tego stopnia, że zaczęto nawet zbierać jej mleko, którym karmiła swoje dziecko. Znajduje się ono w dwóch miejscach: w Bazylice Santa Maria Maggiore oraz w katedrze w Chartres.

Wydaje się, że Miriam potrafiła także zachować dla potomnych kilka napletków Jezusa, które przechowywano między innymi w Calcacie, katedrze w Chartres oraz w Antwerpii. Na tym jednak skończył się słomiany zapał wiernych. Napletków strzeżono bardzo pilnie, ale – jak wiadomo – przed złodziejami nie ma ratunku, dlatego też po serii kradzieży nie ostał się do dziś żaden z tych artefaktów.

To smutne, ale nawet jego śmiertelny całun okazał się fałszerstwem spreparowanym na przełomie XIII i XIV wieku. Jak widać, biedna kobieta robiła wszystko, aby pamięć o jej pierworodnym nie zaginęła. Jednak o ile pamiętano o jej synu, o niej samej pamięć okazała się ułomna – zgodnie z powiedzeniem: „Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”.

Dopiero długo po jej śmierci przypomniano sobie o niej i wyniesiono ją na ołtarze w postaci obrazów i rzeźb, z których niektóre płakały rzewnymi, a kilka nawet krwawymi łzami (znany przypadek to figura w Civitavecchia z 1995 roku; analizy wykazały, że była to prawdziwa krew).
Nie pomogło to jednak w odtworzeniu jej ostatnich chwil życia. Zarówno jej, jak i jej męża szczątki przykryła pokrywa czasu, chociaż apostołowie ich syna teoretycznie mogli zapewnić im godny pochówek – ale najwyraźniej mieli to gdzieś.

Na pomoc zaniepokojonym chrześcijanom przyszedł w 1950 roku papież Pius XII, który – po konsultacji z Najwyższym – ogłosił uspokajającą wiadomość: Miriam, Matka Jezusa, po zakończeniu swojego ziemskiego życia została z ciałem i duszą wzięta do nieba.
Hip, hip, hurra!!!
94
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Pytanie biblijne 64-4: Kuszenie Jezusa, Czy wiedział że był archaniołem?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 21 Kwiecień, 2026, 11:20 »
Twoje rozumowanie łączy kilka elementów teologicznych, ale miesza różne tradycje i zakłada rzeczy, które nie wynikają z tekstu biblijnego. Warto to uporządkować, bo inaczej łatwo dojść do bardzo daleko idących wniosków, które nie mają oparcia w źródłach.

1. Czy Jezus „nie wiedział, że był archaniołem”? W kanonicznych Ewangeliach nie ma nigdzie stwierdzenia, że Jezus był archaniołem ani że miał „zakrytą pamięć” o wcześniejszym bycie w niebie. To jest koncepcja spotykana w niektórych nurtach interpretacyjnych (np. niektóre grupy unitariańskie lub świadkowie Jehowy mają inne ujęcia chrystologii), ale nie jest to konsensus biblijny.

2. Kuszenie w Ewangeliach. Opis kuszenia (Mt 4, Łk 4) ma charakter bardzo prosty. Nie ma tam informacji o: „przymuszeniu przez Ducha” w sensie braku wolności (raczej „prowadzenie”) ani o obecności „tajnych obserwatorów” w sensie narracji historycznej.

3. „Drugi Adam” – tak, ale nie w sensie utraty pamięci. Zgadza się — Paweł nie mówi, że Jezus „jest tym samym bytem co Adam” ani że chodzi o jakąś identyczność natury w sensie metafizycznym. Raczej: Adam i Chrystus pełnią funkcję figur reprezentujących dwie „linie” ludzkości.

4. Szatan jako „ukryta osoba z Sanhedrynu”. To jest już czysto spekulacyjna konstrukcja. W tekstach biblijnych: Szatan w kuszeniu występuje jako kusiciel / przeciwnik, nie jako członek Sanhedrynu. Ewangelie nie sugerują jego ludzkiej tożsamości ani ukrytego imienia wśród ludzi. Takie interpretacje pojawiają się w literaturze apokryficznej lub współczesnych teoriach, ale nie mają potwierdzenia w źródłach historycznych ani tekstach kanonicznych.

5. Scena „ujawnienia tożsamości na Horebie”. W Ewangeliach nie ma opisu ani podróży Jezusa na Horeb po kuszeniu, ani „ujawnienia wcześniejszej niebiańskiej tożsamości. To jest rekonstrukcja, która wychodzi poza tekst i łączy różne tradycje w jedną narrację.
95
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Święte obrazy i inne parafrenalia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 21 Kwiecień, 2026, 10:54 »
ŚWIĘTE OBRAZY I INNE PARAFRENALIA

Wj 20:4–5 Nie będziesz czynił sobie żadnego rzeźbionego posągu ani żadnej podobizny czegokolwiek, co jest w górze na niebie, co jest nisko na ziemi ani co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani nie będziesz im służył, bo Ja jestem PAN, twój Bóg, Bóg zazdrosny, który karze nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy Mnie nienawidzą.

Stary Testament nie zakazuje jednak absolutnie wszelkich przedstawień artystycznych. Przykładowo w Przybytku i Świątyni znajdowały się:
– cheruby na Arce Przymierza,
– dekoracje roślinne i zwierzęce (Wj 25–26; 1 Krl 6).
Wszystkie te elementy nie były jednak przedmiotem kultu ani adoracji.

Kościół Katolicki, nie przestrzega Wj 20:4-5, a sam kapłan i wierni klękają przed np. świętymi obrazami. Teolodzy stosują co prawda różne sztuczki słowne mające zaprzeczać faktowi oddawania czci obrazowi, ale prawda jest jedna. W praktyce religijnej w Kościele katolickim: wierni i duchowni wykonują gesty (np. klękanie, modlitwa) w kierunku konkretnych przedstawień: obrazów, figur, ikon, a nie przed konkretnymi osobami.

Z perspektywy obserwacyjnej (behawioralnej), bez wchodzenia w intencje: gest jest skierowany fizycznie wobec przedmiotu materialnego. Stąd też w Kościele utarła się nazwa Cudowne Obrazy, które są celem masowych pielgrzymek. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w 1717 roku został uroczyście ukoronowany papieskimi koronami – było to pierwsze takie wydarzenie poza Rzymem, co uznano za wyjątkowy znak jego znaczenia dla wiernych. Słynie też z wielu uzdrowień i innych cudów, jak na przykład obrona swojego mieszkania przed Szwedami

Nawet prosta drewniana konstrukcja urosła do rangi Krzyża Świętego, a pochodzące z niego odłamki są czczone na równi z nim, chociaż osobiście podejrzewam, że nie leżały nawet w odległości mili od tych prawdziwych. Fakt jednak jest faktem - Święte Wióry potrafią nawet leczyć śmiertelnie chorych, co udowodniła jako pierwsza św. Helena.

96
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: ile mogę mieć żon wg biblijnego prawa?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 21 Kwiecień, 2026, 09:39 »
Koledzy. Przypomnijcie sobie przesłanie Mt 5:17 - Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. A teraz przypomnijcie sobie, co mówi Prawo, czyli Tanach na temat dopuszczalnej ilości żon. Prawo Tory nie mówi wprost: „wolno mieć X żon”. W wielu narracjach biblijnych poligynia (wielożeństwo) jest po prostu zakładana jako istniejąca praktyka. To pokazuje, że w ramach Tanachu wielożeństwo nie jest samo w sobie zakazane ani polecane. A Jezus był przecież Żydem a nie chrześcijaninem.
97
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Święte Matki Boże
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 21 Kwiecień, 2026, 09:02 »
Święte Matki Boże, to świetnie operujący system duchowej obsługi klienta, działający od lat nieprzerwanie. Każda ma swoją specjalizację, żeby człowiek nie miał za trudno i nie musiał się zastanawiać, tylko od razu wiedział, do której wersji się zgłosić.

Różańcowa – od spraw trudnych, decyzji życiowych i sytuacji, gdzie człowiek już wszystko przemyślał… za późno.

Częstochowska – od spraw państwowych, rodzinnych i ogólnego „żeby Polska jakoś się trzymała, mimo aktualizacji systemu”.

Fatimska – od pokoju na świecie, moralnych przypomnień i statystycznego „a nie mówiłam?”.

Lourdeska – dział medyczny: przypadki trudne, beznadziejne i te, które lekarz nazwał „będzie cud albo zobaczymy”.

Guadalupska – od ludzi w kryzysie, biedy i sytuacji, gdzie życie wyraźnie mówi: „brak dalszych opcji”.

Nieustającej Pomocy – infolinia 24/7. Działa nawet wtedy, gdy inne systemy już się zawiesiły.

Szkaplerzna – ochrona duchowa, coś jak antywirus na duszę, tylko bez przycisku „aktualizuj później”.

Gietrzwałdzka – wersja lokalna: rodzina, wiara i trzeźwość, czyli próba utrzymania człowieka w trybie „działa stabilnie”.

W praktyce wygląda to jak dobrze rozbudowany system wsparcia, tylko bez call center i z bardzo dużą cierpliwością po stronie obsługi.
98
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Pytanie 25- Kto może być jeźćcem na białym koniu z Objawienia 6:2
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 21 Kwiecień, 2026, 08:00 »
No i proszę, Rob660, oto mamy klasyczny przypadek, w którym prosty „łucznik na koniu” zostaje wciągnięty w wielką karuzelę interpretacyjną, gdzie każdy widzi to, co akurat chce zobaczyć.

Zaczyna się niewinnie: jeździec, wieniec, zwycięstwo — ot, ktoś wyrusza z przewagą, pewny siebie, może nawet zbyt pewny. Ale to przecież za proste jak na tekst, który od wieków jest traktowany jak literacki escape room bez instrukcji obsługi.

Więc rusza proces interpretacyjny: Jezus? Możliwe. Św. Jerzy? Czemu nie. A może ktoś z całego katalogu postaci, które dobrze wyglądają w symbolicznej poświacie i jeszcze lepiej w przypisach teologicznych.

A jeśli ktoś zapyta, czy nie chodzi po prostu o człowieka — to pojawia się lekki dyskomfort. Bo człowiek w tej układance jest jak brakujący klocek: psuje symetrię, nie daje się łatwo nastroić na „wieczną alegorię”.
Tymczasem Jan w swojej wizji robi dokładnie to, co wizjonerzy robią najlepiej: nie oszczędza nam obrazów. Smoki, bestie, dziwne istoty, kosmiczna menażeria symboli, które wyglądają jakby ktoś przepuścił rzeczywistość przez sen po ciężkiej i suto zakrapianej kolacji. Ale to właśnie daje pole do popisu — bo im więcej symboli, tym więcej interpretatorów.

I tu wchodzi sedno: tekst przestaje być opisem, a zaczyna być projektem zbiorowej wyobraźni. Każdy dokłada swoją wersję, aż w końcu oryginał znika pod warstwą „na pewno chodziło o…”.

A jeśli konsekwentnie traktować wszystkie takie wizje jako literalne raporty z rzeczywistości, to nagle okazuje się, że mamy więcej „pewnych prawd” niż faktów do ich obsłużenia. I wtedy już tylko krok dzieli od sytuacji, w której interpretacja zaczyna być ważniejsza niż sam tekst — co historycznie kończy się zawsze tak samo: nadprodukcją pewności siebie.
Bo czasem „łucznik na koniu” to po prostu łucznik na koniu. Ale to, jak bardzo nie chcemy w to uwierzyć, to już zupełnie inna historia.
99
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: ile mogę mieć żon wg biblijnego prawa?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia 20 Kwiecień, 2026, 20:24 »
Pamiętam jak jeszcze na starym Watchtower forum które prowadził niejaki Mictlan, był taki jeden gość. Codziennie trollował i wstawiał tekst dzienny ze swoją interpretacją. Ile on za to dostawał łomotu od innych użytkowników to nie wspomnę. A i tak niezmordowanie codziennie walił tekstem dziennym. Możecie sobie wyobrazić jak to działało na byłych śJ. Zapomniałem tylko jaki on miał nick. To chyba była jakaś jego misja. Widzę tutaj podobną sytuację z Andrzejkiem vel Robem. Ale tak jak napisał gość co lubi truskawki. Najlepiej chyba ignorować. Wreszcie się znudzi.
100
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: ile mogę mieć żon wg biblijnego prawa?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gandalf Szary dnia 20 Kwiecień, 2026, 19:10 »
To nie interpretacja, to nadinterpretacja naciągnięta jak guma w majtkach >:D Andrzejkowi marzy się chrześcijaństwo zintegrowane z islamem  >:D
Strony: 1 ... 8 9 [10]