91
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 07 Kwiecień, 2026, 17:20 »Kolejny.
Ma cztery nogi, ogon i leci.
Ma cztery nogi, ogon i leci.

Cieszę się, że znalazł się przynajmniej jeden kolega (Nadaszyniak), który postanowił przejść do rzeczy. O ile zgadzam się z Nim co do pierwszej części jego wypowiedzi, o tyle w kwestii twórczości Stanisława Lema mam odmienne zdanie.Cześć Andrzejek:
Bardzo cenię Lema, ponieważ jego dzieła – takie jak Niezwyciężony czy Solaris – opierają się na głębokim rozumieniu nauki oraz ludzkiej psychologii. Owszem, są to utwory fantastyczne, ale jest to zupełnie inny rodzaj fantazji: w dużym stopniu zakorzenionej w nauce, pozbawionej pustej symboliki, a zamiast tego operującej konkretami. Lem w swojej twórczości próbuje przewidywać rozwój nauki i techniki w różnych dziedzinach.
W jego powieściach człowiek posiada możliwość kształtowania przyszłości w zależności od rozwoju nauki, zwłaszcza tej opartej na prawach fizyki. Jest faktem, że jego utwory zawierają elementy fantazji, ale jest to tzw. fantastyka naukowa – czyli taka, która w mniejszym lub większym stopniu opiera się na materii i jej właściwościach. Fantastyka naukowa pełni ważną rolę: inspiruje ludzkość do postępu.
Wystarczy spojrzeć na twórczość Jules Verne'a – wiele jego wizji, które w jego czasach wydawały się czystą fantazją, znalazło później odzwierciedlenie w rzeczywistości. Rzeczywistość jest bowiem w dużej mierze taka, jaką zbuduje człowiek – istota zdolna wpływać na swój los zarówno w sposób pozytywny (np. rozwój medycyny), jak i negatywny (tworzenie nowych broni).
W przeciwieństwie do tego, Apokalipsa jest zbiorem opowieści, które – poza barwnymi i sugestywnymi obrazami – nie wnoszą nic do świata nauki. Można wręcz powiedzieć, że odciągają od niej uwagę. Jeżeli coś wnoszą, to przede wszystkim wizje dotyczące postaci i wydarzeń biblijnych. Jednocześnie, mimo chaosu, wojen i cierpienia, Apokalipsa niesie przesłanie, że zło nie ma ostatniego słowa – ostatecznie triumfuje dobro reprezentowane przez Boga.
W tej wizji człowiek jest jedynie jednym z elementów boskiego stworzenia, który ma niewielki wpływ – lub wręcz żaden – na swoje przeznaczenie w kontekście boskich planów.
Dla osoby niewierzącej Księga Apokalipsy, poza zaspokojeniem ciekawości, nie ma większego znaczenia. Luki w zakresie moralności czy sensu życia są w jej przypadku wypełniane przez naukę, etykę oraz różnego rodzaju kodeksy zachowań.
Skoro nie ma to być na poważnie, jest to w temacie humorystycznym to adekwatna do tego odpowiedź.Witaj Gremczak:
Z kury nie będzie jajka.
Z jajka będzie kura.
W grę wchodzi mutacja i selekcja.
Niekoniecznie jajko musiała znieść kura.