Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 07 Kwiecień, 2026, 17:20 »
Kolejny.
Ma cztery nogi, ogon i leci.
92
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 07 Kwiecień, 2026, 16:19 »
Nie.
Wiadro z węglem. :)
93
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 07 Kwiecień, 2026, 14:11 »
BUTY
94
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 07 Kwiecień, 2026, 13:50 »
Zagadka o takim standardzie logiki.
Co to jest.
Czarne, brudne i stoi w szafie.
95
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Ile prawdy jest w Apokalipsie ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 07 Kwiecień, 2026, 11:31 »
         Cieszę się, że znalazł się przynajmniej jeden kolega (Nadaszyniak), który postanowił przejść do rzeczy. O ile zgadzam się z Nim co do pierwszej części jego wypowiedzi, o tyle w kwestii twórczości Stanisława Lema mam odmienne zdanie.
Bardzo cenię Lema, ponieważ jego dzieła – takie jak Niezwyciężony czy Solaris – opierają się na głębokim rozumieniu nauki oraz ludzkiej psychologii. Owszem, są to utwory fantastyczne, ale jest to zupełnie inny rodzaj fantazji: w dużym stopniu zakorzenionej w nauce, pozbawionej pustej symboliki, a zamiast tego operującej konkretami. Lem w swojej twórczości próbuje przewidywać rozwój nauki i techniki w różnych dziedzinach.
W jego powieściach człowiek posiada możliwość kształtowania przyszłości w zależności od rozwoju nauki, zwłaszcza tej opartej na prawach fizyki. Jest faktem, że jego utwory zawierają elementy fantazji, ale jest to tzw. fantastyka naukowa – czyli taka, która w mniejszym lub większym stopniu opiera się na materii i jej właściwościach. Fantastyka naukowa pełni ważną rolę: inspiruje ludzkość do postępu.
Wystarczy spojrzeć na twórczość Jules Verne'a – wiele jego wizji, które w jego czasach wydawały się czystą fantazją, znalazło później odzwierciedlenie w rzeczywistości. Rzeczywistość jest bowiem w dużej mierze taka, jaką zbuduje człowiek – istota zdolna wpływać na swój los zarówno w sposób pozytywny (np. rozwój medycyny), jak i negatywny (tworzenie nowych broni).

W przeciwieństwie do tego, Apokalipsa jest zbiorem opowieści, które – poza barwnymi i sugestywnymi obrazami – nie wnoszą nic do świata nauki. Można wręcz powiedzieć, że odciągają od niej uwagę. Jeżeli coś wnoszą, to przede wszystkim wizje dotyczące postaci i wydarzeń biblijnych. Jednocześnie, mimo chaosu, wojen i cierpienia, Apokalipsa niesie przesłanie, że zło nie ma ostatniego słowa – ostatecznie triumfuje dobro reprezentowane przez Boga.
W tej wizji człowiek jest jedynie jednym z elementów boskiego stworzenia, który ma niewielki wpływ – lub wręcz żaden – na swoje przeznaczenie w kontekście boskich planów.

Dla osoby niewierzącej Księga Apokalipsy, poza zaspokojeniem ciekawości, nie ma większego znaczenia. Luki w zakresie moralności czy sensu życia są w jej przypadku wypełniane przez naukę, etykę oraz różnego rodzaju kodeksy zachowań.
Cześć Andrzejek:
"Dzięki wielkie za tę rzetelną i głęboką wypowiedź! Cieszę się, że moje przejście do rzeczy sprowokowało Cię do tak ciekawego zestawienia twórczości Lema z wizjami apokaliptycznymi.
Mimo że mamy odmienne zdanie co do wagi dzieł Stanisława Lema, Twoja argumentacja dotycząca 'twardej' fantastyki naukowej jako motoru postępu jest niezwykle celna.
Bardzo trafnie punktujesz tę zasadniczą różnicę: u Lema człowiek jest kowalem własnego losu uzbrojonym w naukę, podczas gdy w Apokalipsie staje się jedynie elementem większego, odgórnego planu.
96
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 07 Kwiecień, 2026, 10:20 »
Skoro nie ma to być na poważnie, jest to w temacie humorystycznym to adekwatna do tego odpowiedź.
Z kury nie będzie jajka.
Z jajka będzie kura.
Witaj Gremczak:
jajko, było pierwsze - śniadanie
kura, druga - obiad koniec zagadki
97
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Ile prawdy jest w Apokalipsie ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 07 Kwiecień, 2026, 08:40 »
         Cieszę się, że znalazł się przynajmniej jeden kolega (Nadaszyniak), który postanowił przejść do rzeczy. O ile zgadzam się z Nim co do pierwszej części jego wypowiedzi, o tyle w kwestii twórczości Stanisława Lema mam odmienne zdanie.
Bardzo cenię Lema, ponieważ jego dzieła – takie jak Niezwyciężony czy Solaris – opierają się na głębokim rozumieniu nauki oraz ludzkiej psychologii. Owszem, są to utwory fantastyczne, ale jest to zupełnie inny rodzaj fantazji: w dużym stopniu zakorzenionej w nauce, pozbawionej pustej symboliki, a zamiast tego operującej konkretami. Lem w swojej twórczości próbuje przewidywać rozwój nauki i techniki w różnych dziedzinach.
W jego powieściach człowiek posiada możliwość kształtowania przyszłości w zależności od rozwoju nauki, zwłaszcza tej opartej na prawach fizyki. Jest faktem, że jego utwory zawierają elementy fantazji, ale jest to tzw. fantastyka naukowa – czyli taka, która w mniejszym lub większym stopniu opiera się na materii i jej właściwościach. Fantastyka naukowa pełni ważną rolę: inspiruje ludzkość do postępu.
Wystarczy spojrzeć na twórczość Jules Verne'a – wiele jego wizji, które w jego czasach wydawały się czystą fantazją, znalazło później odzwierciedlenie w rzeczywistości. Rzeczywistość jest bowiem w dużej mierze taka, jaką zbuduje człowiek – istota zdolna wpływać na swój los zarówno w sposób pozytywny (np. rozwój medycyny), jak i negatywny (tworzenie nowych broni).

W przeciwieństwie do tego, Apokalipsa jest zbiorem opowieści, które – poza barwnymi i sugestywnymi obrazami – nie wnoszą nic do świata nauki. Można wręcz powiedzieć, że odciągają od niej uwagę. Jeżeli coś wnoszą, to przede wszystkim wizje dotyczące postaci i wydarzeń biblijnych. Jednocześnie, mimo chaosu, wojen i cierpienia, Apokalipsa niesie przesłanie, że zło nie ma ostatniego słowa – ostatecznie triumfuje dobro reprezentowane przez Boga.
W tej wizji człowiek jest jedynie jednym z elementów boskiego stworzenia, który ma niewielki wpływ – lub wręcz żaden – na swoje przeznaczenie w kontekście boskich planów.

Dla osoby niewierzącej Księga Apokalipsy, poza zaspokojeniem ciekawości, nie ma większego znaczenia. Luki w zakresie moralności czy sensu życia są w jej przypadku wypełniane przez naukę, etykę oraz różnego rodzaju kodeksy zachowań.
98
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Jak powstała biblia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 07 Kwiecień, 2026, 07:25 »
Drogi Gandalfie Szary,
Pozwól, że odpowiem Ci po kolei. Pytanie „Jak powstała Biblia” można – moim zdaniem – rozpatrywać na dwóch płaszczyznach:
I – „od łyczka do rzemyczka”, czyli analizując, jak na przestrzeni wieków zmieniała się treść Pisma Objawionego,
II – badając, jak kształtował się jej skład, czyli zestaw ksiąg wchodzących w jej kanon.

Całkowicie zgadzam się z Twoimi wnioskami dotyczącymi biblijnych autorów. Wspomniałeś także, że bezkrytycznie przedstawiam swoje poglądy na podstawie Pisma Świętego.
Pragnę Cię jednak zapewnić, że tak nie jest. To, co nazywasz moimi naukami, to jedynie wnioski wynikające z analizy cytatów biblijnych.
Staram się odczytywać je w sposób możliwie prosty i bezpośredni, bez nadbudowy teologicznej czy spekulacji dotyczących intencji autorów, których nie ma już wśród żyjących. Uważam, że przypisywanie im konkretnych zamiarów często bywa bezpodstawne.
Nie znajduję się również w tak uprzywilejowanej sytuacji jak Watykan, który – jak się czasem ironicznie mówi – ma „gorącą linię” z Bogiem, pozwalającą na bieżąco rozstrzygać wszelkie wątpliwości. Dzięki temu jego przedstawiciele mogą formułować dogmaty jako wypowiedzi w imieniu Najwyższego.
Moje wypowiedzi bywają czasem zabarwione ironią i wyobraźnią – niekiedy na poziomie tej, którą można dostrzec w niektórych fragmentach Pisma. Ma to jednak na celu przede wszystkim zachęcenie moich rozmówców do podjęcia rzeczowej dyskusji nad poruszanymi zagadnieniami. Niestety, większość z nich unika wejścia w meritum sprawy.
Chciałbym również podkreślić, że nigdy nie przekręcam słów Pisma. Cytuję je zgodnie z oryginałem, a polskie tłumaczenia regularnie weryfikuję pod kątem ich zgodności z tekstami hebrajskimi, greckimi lub aramejskimi. Podobnie jak Ty bardzo cenię prof. Majewskiego i często sięgam do jego wypowiedzi.

Pozdrawiam Cię serdecznie Andrzejek
99
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 06 Kwiecień, 2026, 23:39 »
Skoro nie ma to być na poważnie, jest to w temacie humorystycznym to adekwatna do tego odpowiedź.
Z kury nie będzie jajka.
Z jajka będzie kura.
100
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 06 Kwiecień, 2026, 21:35 »
W grę wchodzi mutacja i selekcja.
Niekoniecznie jajko musiała znieść kura.

Więc, KTO??- filozofie
Strony: 1 ... 8 9 [10]