Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Czy morralny kodeks Jezusa ma sens?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 12 Kwiecień, 2026, 07:27 »
CZY KODEKS MORALNY  JEZUSA MA SENS?
1. Jeżeli ktoś cię uderzy, nadstaw swe ciało na więcej ciosów - w końcu nieprzyjaciel się zmęczy i odpuści. W przypadku najazdu nieprzyjaciela nie walcz, tylko bez protestów poddaj się jego żądaniom (Mt 26:52 i 5:39)
2. Złodziejowi, który nie zdążył cię do cna okraść oddaj cały swój majątek. Zawsze miej na uwadze, że może się on znajdować w znacznie gorszej sytuacji materialnej niż ty (Mt 5:40)
3. Zawsze spełniaj prośby bliźniego, szczególnie jeżeli chodzi o darowizny i pożyczki. Z pełną ufnością szeroko otwieraj swoją sakiewkę i nie martw się o zwrot pieniędzy, bo nawet jeśli ich nie odzyskasz, pociesz się tym, że Jezus żył w ubóstwie – staraj się go naśladować (Mt 5:42)
4. Kochaj swojego nieprzyjaciela jak najbliższych – jak ojca i matkę. Nawet jeśli jego wrogość wobec ciebie nie wynika z twojej winy, spróbuj go przeprosić za to, że poczuł się przez ciebie dotknięty  (Mt 5:44)
6. Zawsze przebaczaj swojemu nieprzyjacielowi i to nie po trzykroć, ale 77 razy. A gdy okaże się że to jest za mało i twój adwersarz dalej nie czuje się komfortowo to nie żałuj mu następnej porcji przebaczeń. (Mt 18:21)
7. Nigdy nie bądź nigdy silny w duchu - wygaś swoją odporność psychiczną, łatwo się poddawaj, nie walcz z trudnościami i przeciwnościami. Bądź cały czas ubogi w duchu ! (Mt 5:3)
8. Ogranicz swoją wesołość i poczucie humoru. Smutek bardziej przystoi pobożności, a prawdziwa radość czeka dopiero w Niebie (Mt 5:4)
9. Jeżeli nie daj Boże chcesz łypnąć pożądliwie na kobietę, pamiętaj żeby zerknąć na nią tylko jednym okiem, bo przecież w końcu będziesz je musiał sobie wyłupić (Mt 5:28-29)
10. Pamiętaj, że jeśli chcesz swoją rękę uwikłać w przestępstwo, np. sięgnąć nią pod spódnicę dziewicy czy po czyjąś sakiewkę, niech będzie to chociaż ta kończyna której nie używasz częściej, bo w końcu będziesz zmuszony ją sobie amputować (Mt 5:30).
11. Nie goń za bogactwem. To ułuda. Wzoruj się na Jezusie, który nie miał stałego miejsca zamieszkania. Zamiast gromadzić dobra materialne, poświęć się studiowaniu Pisma i głoszeniu nauk (Mk 10:25)
Te wzniosłe zasady znalazły odzwierciedlenie w praktyce Kościoła katolickiego. Jego przywódcy – papieże, namiestnicy Boga na ziemi świecili przykładem ubóstwa i bezinteresowności. Majątek? Władza? Przepych? Nic z tych rzeczy. Przecież bogacz nie ma szans na zbawienie, więc temat był z góry zamknięty.
Podobnie nieskazitelna była moralność. Ani jedno pożądliwe spojrzenie na niewiastę, ani jedno odstępstwo. Wszyscy – od najwyższych hierarchów po szeregowych kapłanów – trzymali się tych zasad z żelazną konsekwencją.
Równie pokojowa była historia instytucji. Żadnych wojen, żadnego nawracania siłą, żadnego uczynku „dla dobra duszy” okupionego cudzą krwią. Wyłącznie łagodność, dialog i przykład.

Ciekaw jestem zdania kolegów na te tematy
92
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Dlaczego Jakub walczył z bogiem ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 12 Kwiecień, 2026, 06:49 »
DLACZEGO JAKUB WALCZYŁ Z BOGIEM?

Jakub to sprytny oszust, który już na samym początku swojej kariery wykiwał rodzonego brata Ezawa i przyjął zamiast niego błogosławieństwo ojca, co (przynajmniej w teorii) awansowało go jako przyszłą głowę rodu. Jednak na wszelki wypadek, obawiając się zemsty Ezawa wziął nogi za pas i powędrował aż do potoku Jabbok. (Rdz 32:22-30)

Nie znamy szczegółów tej walki — nie wiemy, czy przypominała boks, kickboxing (np. K-1), Muay Thai czy MMA. Brak jest też wiadomości, kto zaczął tą walkę. Wiadomo jedynie, że trwała całą noc i długo pozostawała nierozstrzygnięta, aż do momentu, gdy Bóg przetrącił Jakubowi biodro.
Zdumiony jego niezwykłą wytrwałością, Bóg zmienia mu imię na Izrael — jakby nowe miano miało odciąć go od przeszłości i sprawić, że nie będzie już kojarzony z dawnymi szwindlami. Ślad tej nocy jednak pozostaje: Jakub będzie kulał do końca życia.

Wniosek

Kuba przez całe życie próbował kontrolować rzeczywistość swoimi przekrętami. Tej jednej nocy spotyka jednak coś, czego nie jest w stanie opanować. Walczy, ale nie zwycięża na własnych zasadach. Wychodzi z tego starcia fizycznie osłabiony, lecz wewnętrznie silniejszy. Nie opuszcza tego spotkania bez zmiany — ani bez kosztu. Jednak ten koszt nie jest karą, lecz ceną przemiany.
Ostatecznie Jahwe pozwala mu żyć, daje mu błogosławieństwo, ale zostawia inwalidztwo  jako trwałe przypomnienie. Zatem przyczyną rozpoczęcia bijatyki było naprawienie charakteru Jakuba.

A jak oceniają to moi koledzy?
93
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dosłowność czy symbole.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 11 Kwiecień, 2026, 18:31 »
Prof. dr hab. Marcin Majewski to jeden z najbardziej cenionych współczesnych polskich biblistów i hebraistów, związany zawodowo z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
Jego praca naukowa koncentruje się na egzegezie Starego Testamentu, ze szczególnym uwzględnieniem Pięcioksięgu oraz starożytnego kontekstu kulturowego Bliskiego Wschodu.
Jestem pod wrażeniem jego wykładni Pisma Świętego
94
ŚWIADKOWIE JEHOWY W MEDIACH / Odp: Jezus rowerzysta i Kazik
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 11 Kwiecień, 2026, 18:17 »
Wielu artystów zderzyło się w świecie z ruchem wyznaniowym ''Strażnicy'' - Świadków Jehowy, również w Polsce.
Prawda jest taka, że Czesław Niemen zbliżył się do Świadków Jehowy znacznie później niż powstał jego największy przebój. Zainteresowanie artysty tą religią nasiliło się w latach 80. i 90. XX wieku. Choć w późniejszym okresie życia otwarcie przyznawał się do fascynacji ich interpretacją Biblii i brał udział w ich spotkaniach, w momencie pisania „Dziwny ten świat” (połowa lat 60.) jego światopogląd był kształtowany raczej przez egzystencjalizm i ogólny bunt przeciwko zastanemu porządkowi społecznemu.
Interpretacja, jakoby Czesław Niemen pisał utwór „Dziwny ten świat” pod wpływem nauk Świadków Jehowy, jest jednym z najtrwalszych mitów krążących wokół polskiej muzyki rozrywkowej.
95
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dosłowność czy symbole.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Storczyk dnia 11 Kwiecień, 2026, 18:10 »
Biblista prof.Marcin Majewski rzuca światło w tym i innych tematach

96
ŚWIADKOWIE JEHOWY W MEDIACH / Jezus rowerzysta i Kazik
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NieZnaPrawdy dnia 11 Kwiecień, 2026, 17:06 »
godzina i siódma minuta.

Kazik po wizycie Jezusa rowerzysty w szpitalu postanawia udać się na pamiątkę ;D
97
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dosłowność czy symbole.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia 11 Kwiecień, 2026, 12:44 »

1. Czy Adama i Ewę należy brać dosłownie, czy symbolicznie?
Hm, moim zdaniem, we współczesnej dobie należy ich przygody w ogrodzie Edenu traktować jedynie jako barwą opowieść, tłumaczącą na swój sposób, dlaczego na przykład wąż nie człapie na swoich kończynach, a jedynie pełza. Tłumaczy też po swojemu dlaczego kobieta rodzi we wrzaskach a nie przy śmiechu. Wygląda na to, że po jej obżarstwie bóg odpowiednie powiększył czaszkę ludzkich płodów, aby doświadczyć przyszłe matki bólem przy rodzeniu. No cóż. Odpowiedzialność zbiorowa. Ale jednocześnie pierwsza para to symbol ludzkie natury i konsekwencji za olewanie boskich nakazów i zakazów.

2. Czy potop mamy brać dosłownie, czy to symbol czegoś?
Według mnie historia o Potopie jest wyłącznie opowieścią o znaczeniu symbolicznym:
Potop jako obraz chaosu i zniszczenia, który „resetuje” świat
Arka jako symbol ocalenia i przymierza
Historia jako refleksja nad moralnym upadkiem człowieka i próbą odnowy
W tym kontekście Potop nie jest wydarzeniem historycznym, tylko nieudaną próbą naprawienie charakteru człowieka.

3. Czy 144000 mamy brać dosłownie, czy to symbol czegoś?
Apokalipsa to księga o niezwykle niejednoznacznej, wręcz „grząskiej” treści, która często wymyka się jednoznacznym interpretacjom. Jej wizje nie pozwalają łatwo dotrzeć do jednej, ostatecznej prawdy. W rozdziałach 7 i 14 pojawia się grupa 144 000 opieczętowanych Żydów (nie jest jasne, czy chodzi o pieczęć z laku, czy symboliczne „naznaczenie”), którzy jako jedyni mają zostać ocaleni w czasie końca świata. W tym przypadku można jednak skłaniać się ku interpretacji dosłownej, ponieważ mowa jest o konkretnej grupie etnicznej oraz precyzyjnie określonej liczbie wybranych.
98
KOŚCIOŁY CHRZEŚCIJAŃSKIE / Odp: Utonął podczas chrztu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia 10 Kwiecień, 2026, 20:01 »
No jeden młody ŚJ bał się, bo nie umiał pływać:

*** w21 luty ss. 20-21 ***
. Brat Carey Barber, późniejszy członek Ciała Kierowniczego, wygłosił wykład do chrztu. Byłem w gronie osób, które miały zostać ochrzczone. Kiedy na koniec mówca zadał nam dwa pytania, wstałem i powiedziałem: „Tak”. Chociaż miałem tylko 11 lat, w pełni rozumiałem powagę tego kroku. Bałem się jednak wejść do wody, bo nie umiałem jeszcze pływać. Mój wujek zaprowadził mnie do basenu i zapewnił, że wszystko będzie dobrze. Rzeczywiście, wszystko potoczyło się tak szybko, że nawet nie dotknąłem stopami dna. Bracia podali mnie sobie z rąk do rąk. Jeden mnie ochrzcił, a drugi wyciągnął z basenu.
99
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Ile prawdy jest w Apokalipsie ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 10 Kwiecień, 2026, 19:22 »
Nurtowało mnie mocno czy dodatkowo dopisać, ale uzupełnię swoją wypowiedź powyższą:

Uniwersalność Apokalipsy św. Jana wynika przede wszystkim z jej symbolicznego i metaforycznego języka, który zamiast opisywać konkretne daty, skupia się na ponadczasowych mechanizmach rządzących światem.
W teologii takie podejście nazywa się idealizmem – zakłada ono, że opisane w księdze wizje, takie jak czterej jeźdźcy czy upadek Babilonu, nie są jednorazowymi wydarzeniami, lecz obrazują cykliczne procesy:
wojny, głód, kryzysy moralne oraz upadki potężnych systemów politycznych.
Dzięki temu każda generacja, od czasów Cesarstwa Rzymskiego po współczesność, może odnaleźć w tych tekstach odniesienia do własnej rzeczywistości.
Ta elastyczność interpretacyjna sprawia, że biblijne proroctwo działa jak diagnoza kondycji ludzkiej natury, która w każdym stuleciu zmaga się z tymi samymi dylematami i zagrożeniami.
Symbole takie jak Bestia stają się personifikacją totalitaryzmów lub systemów opartych na ucisku, niezależnie od tego, czy mowa o antycznych tyranach, czy nowoczesnych formach kontroli.
W efekcie Apokalipsa nie jest tylko zapowiedzią końca, ale przede wszystkim literackim zapisem nieustannej walki dobra ze złem, co czyni ją aktualną w każdym momencie historycznym, w którym ludzkość staje w obliczu przełomu lub egzystencjalnego lęku.

Oto dwie perspektywy na to, skąd bierze się uniwersalność Apokalipsy – jedna upatruje źródła w genialnej konstrukcji samego tekstu, a druga w mechanizmach naszej psychiki.

1. Celowy zamysł autora (Genialna konstrukcja symbolu)
Z tej strony patrząc, autor Apokalipsy (Jan) nie tworzył zwykłej przepowiedni o konkretnej dacie, lecz skonstruował potężny kod kulturowy.
Używając języka symboli, a nie dosłownych opisów, stworzył tekst „otwarty”, który ma działać jak lustro dla każdej epoki.
Zamiast pisać o konkretnym rzymskim cesarzu, opisał „Bestię” – archetyp władzy, która depcze godność człowieka.
Dzięki temu tekst nie zestarzał się wraz z upadkiem Rzymu, lecz stał się uniwersalnym ostrzeżeniem przed każdym systemem totalitarnym.
Autor prawdopodobnie chciał, aby każda generacja chrześcijan czuła czujność i widziała w swoich czasach duchową walkę, co czyni ten tekst ponadczasowym narzędziem mobilizacji moralnej,
a nie tylko zakurzonym dokumentem historycznym.

2. Ludzka skłonność do szukania wzorców (Mechanizm psychologiczny)
Z tej perspektywy uniwersalność Apokalipsy wynika nie tyle z intencji autora, co z budowy ludzkiego mózgu, który panicznie boi się chaosu i wszędzie szuka znajomych kształtów.
To zjawisko podobne do percepcji – tak jak widzimy twarze w chmurach, tak widzimy „znaki czasu” w niejasnych metaforach o ogniu, pieczęciach i smokach.
Ponieważ historia ludzkości to niekończące się pasmo wojen, epidemii i kryzysów, zawsze znajdzie się jakieś wydarzenie, które „pasuje” do szerokich ram biblijnego opisu.
Nasza potrzeba nadawania sensu cierpieniu sprawia, że każda katastrofa naturalna czy przewrót polityczny są interpretowane jako wypełnienie proroctwa, co daje nam złudne poczucie,
że rozumiemy ukryty plan biegu historii.

Choć w przeszłości ludzie również czuli strach (np. podczas epidemii czarnej śmierci), to dzisiejsza skala przepływu informacji i realność zagrożeń globalnych sprawiają, że myślenie apokaliptyczne stało się naszą codzienną soczewką, przez którą patrzymy na świat.
100
KOŚCIOŁY CHRZEŚCIJAŃSKIE / Odp: Utonął podczas chrztu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 10 Kwiecień, 2026, 19:06 »
Przed chrztem obowiązkowo kurs pływania.
Strony: 1 ... 8 9 [10]