91
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lubie_Truskawki dnia 24 Kwiecień, 2026, 11:28 »
To trzeba mieć stalowe nerwy i próżny charakter, by siedzieć tak dla beki i mieć wywalone na wszystko, co tam się dzieje.
Bynajmniej, dla mnie wiara i duchowość były zbyt cenne, by położyć te rzeczy na scenie cyrku, jaki tam się odbywa...
Albo w tym uczestniczę I wierzę w te ich własne wyprodukowane proroctwa albo zamykam dźwi I odchodzę.
Wiem, że odejście jest nie zawsze takie proste. Sam odchodziłem a raczej tkwiłem W zawieszeniu przez parę długich lat... Jednak czułem się z tym podle. Dzisiaj, kiedy jestem poza, czuję się w pełni wolny od osób toksycznych jak i od interpretacji religii... Ale siedzieć tam i grać błazna jak w teatrze, tego nie rozumiem. Owszem, dzisiaj zdaję sobie sprawę, że jest tam spora grupa udających wierzących Świadków Jehowy, ale strach, przed utratą rodziny, przyjaciół, powoduje, taki a nie inny ich status, czyli Pimo. Ale, żeby tracić swój cenny czas i grać w grę, którą inni wymyślili, to Sorry, ale są lepsze sposoby na zajęcie się sobą. 😊
Najgorzsze byciu PIMO jest chyba poczucie straty czasu. Na poczatku - fakycznie jest ulga ze nie trzeba we bzdury wierzyc i jak wspomnial Syn Koracha ma sie troche z tych bzdur beke. Ale im dluzej tym gorzej i po pewnym czasie poczucie straty czasu i brak pomyslu na wyjscie z tej sytuacji niszy glowe. Czlowiek marzy o byciu gdziekolwiek indziej - nawet na kanapie ogladajac 4 raz ten sam odcinek serialu - bo to i tak ciekawsze...
Bylem, doswiadczylem, nie polecam...
Ostatnie wiadomości