Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
BYLI... OBECNI... => NASZE HISTORIE => Wątek zaczęty przez: 30LatPrzyPrawdzie w 18 Wrzesień, 2019, 21:42
-
Witajcie. :)
Ostatnimi czasy dość ochoczo i radośnie poruszam delikatne tematy wśród mojej świadkowskiej rodziny i po raz kolejny podając namacalne dowody sięgające początków powstania organizacji słyszę tekst typu "Jeśli miałbym/miałabym szukać tak daleko w przeszłość i drążyć niedoskonałe początki Braci to idzie zwariować."
Spotkaliście się z czymś takim?
Zadałem również pytanie czy jeśli jakaś bardzo zaufana osoba z organizacji (powiedzmy rodzony brat, który jest starszym zboru) dojdzie do wniosku, że cała rodzina tkwi w kłamstwie i powie o tym swojej głęboko wierzącej, rodzonej siostrze, to siostra w pierwszym momencie odpowiedziała, że mój brat chyba choruje psychicznie... Zgroza. (Podałem przykład mojej rozmowy z Ciotką).
Temat choroby psychicznej w momencie "przebudzenia" jest chyba szeroko rozpowszechniony w organizacji, prawda?
Zdrówka wszystkim życzę. :)
-
Mój najlepszy przyjaciel z orga dorobił się takiego miana, gdy doszedł do wniosku, że trzeba utrzymywać więź z Jezusem i zaczął obchodzić Pamiątkę. Podśmiechujek było z tego, co niemiara. Co? On do nieba? Hahahaha!
-
Jest normą, określanie takich osób, że chorzy psychicznie, lub co gorsza, szatan je opętał.
Średniowiecze w XXI wieku łapie i działa.
Tych którzy spożywają emblematy, a liczba ich rośnie od jakiegoś czasu, określają wprost w ich "fachowej" przecież literaturze że mają problemy psychiczne. ;D
-
Mój rodzony brat, gdy próbowałem mu wyjaśnić przyczynę mojej nieobecności w zborze, określił mnie mianem niebezpiecznego odstępcy i zapowiedział, że będzie przede mną ostrzegać każdego. Następnie, kierowany tą miłością, momentalnie wyrzucił mnie z facebooka. Zarzucił mi pychę i brak pokory, ale choroby psychicznej jak na razie nie :)
Było dla mnie wielkim rozczarowaniem odkryć, że jest betonem :(
-
Witajcie. :)
Ostatnimi czasy dość ochoczo i radośnie poruszam delikatne tematy wśród mojej świadkowskiej rodziny i po raz kolejny podając namacalne dowody sięgające początków powstania organizacji słyszę tekst typu "Jeśli miałbym/miałabym szukać tak daleko w przeszłość i drążyć niedoskonałe początki Braci to idzie zwariować."
Też poruszałem te tematy, mówiłem, żeby poczytać na wikipedii o Russellu, Rutherfordzie, badaczach pisma świętego czy nawet o adwentystach...I co? nic nie zrobiło wrażenia, zero konkluzji. Dostałem tylko informacje żeby zerknąć do zielonej książki Zorganizowani, do Strażnicy czy do filmu który towarzystwo wydało parę lat temu. Gdy mówiłem o innych źródłach dostałem info, że nie są wiarygodne. Bo to ataki, odstępcy itd. Moja odpowiedź na ten temat była jedyna z możliwych - dla mnie publikacje organizacji o organizacji nie są wiarygodne. Wystarczy poczytać zakładkę "O nas". Powiedziałem, że nie możemy rozmawiać na różnych poziomach bo ja jestem gotów czytać publikacje strażnicy ale oni "Kryzysu sumienia" już nie przeczytają. Raz spotkałem się natomiast ze stwierdzeniem, że komuś coś się stało z głową bo odszedł i chodzi do innego kościoła, a to pewnie sekta.
-
psikusy psychiki, żeby bronić się przed utratą komfortu
-
Beton jest ciężko skruszyć. Czasami trzeba tego "coś". Życzę tego i cierpliwości. Sam na to czekam aby pomóc najbiższym. Powodzenia
-
Mój mąż odszedł bo rozkminił wierzenia, na mnie to nie działało, dopiero pedofilia otworzyła mi oczy, na każdego działa coś innego lub..nic
-
Zwariować idzie. Bo taki przebudzany musi uporać się z dysonansem poznawczym, co jest obciążeniem psychiki. Dodaj jeszcze stres i strach - o utratę rodziny, czasem utratę utrzymania, gdy kto pracuje z braćmi itp. Niektórzy zaczynają podwójne życie, ciągłe udawanie też nie jest zdrowe, wymaga wysiłku. Stawić trzeba czoła prawdzie o własnej osobie i przyznać do frajestwa, że sobie latmi dawano robić sobie wodę z mózgu. Potem przyznać to przed ludźmi. Gratuluję tym co otwarcie odchodzą i przez to przechodzą. Potem dochodzi gniew za zmarnowane lata, utracone okazje...
Więc te świadki mają trochę racji z tym psychiatrykiem, ale nie wiedzą, że to Borg jest powodem traumy.
-
Temat choroby psychicznej w momencie "przebudzenia" jest chyba szeroko rozpowszechniony w organizacji, prawda?
Zdrówka wszystkim życzę. :)
Nie nazwałabym tego " chorobą psychiczną". Weź nie przesadzaj proszę bo takim nieadekwatnym stwierdzeniem od razu wrzucasz nas do 'izolatki w kawtanie bezpieczeństwa"
-
Nie nazwałabym tego " chorobą psychiczną". Weź nie przesadzaj proszę bo takim nieadekwatnym stwierdzeniem od razu wrzucasz nas do 'izolatki w kawtanie bezpieczeństwa"
To jest taki szok dla psychiki gdy ktoś siedział w tym wiele lat, zmarnował wiele okazji, stracił męża czy dzieci bo wychował je w sekcie.Albo zyje w rozdwojeniu bo ... Mało ktora głowa bez leków psychotropowych to przetrawi.Dziś jest ok,ale na początku gdy sie dowiedzialam w czym tkwiłam, chodziłam jak zombi, zamyślona z radosnej osoby i optymistycznej stalam sie smutną i zatruta .Schudłam bardzo. Ci na stojakach mieli radość nie chodzi na zebrania to jej nie błogosławi.
-
Ja siebie za chora psychicznie nie uważalam i nie uważam. Tak samo sie to tyczy innych ex- ów ktorzy na tym forum są.
Kazdy przechodzi z nas to na swoj sposob i dochodzi do załamania, do spięcia stykow itp. Ale staramy sobie z tym radzic ....i odzyskac zycie i szczescie. Potrzebujemy specjalistow i potrzebujemy lekow ale to nie swiadczy o tym ze mamy "chorobe psychiczną"
Niestety żyjemy w jeszcze idiotycznym społeczenstwie gdzie chociaz jedna wizyta u psychiatry lub psychoterapeuty okreslanam jest " choroba psychiczna" i od razu najlepiej zamknac delikwenta w izolatce w kawtanie bezpieczeństwa.
Wybaczcie ale krew mnie zalewa jak rzuca sie tym okresleniem w stosunku do nas ex-ów.
Trochę wyrozumialosci, empatii a przede wszystkim edukacji życze....tym co tak im łatwo mowic i oceniac.
-
Napisał, choroba psychiczna w momencie przebudzenia czyli, ze w mózgu pojawił sie dysonans i zaczyna szaleć, gonitwa myśli, szok. Choroba psychiczna (stała to inny kaliber genetyka najczęściej
) taka przejsciowa. Mózg prany przez wiele lat zachorował nie ma innej opcji trzeba go wyleczyć, oczyścić
i iść dalej .Ponadto Ci u góry o tym wiedzą, ze tak to działa dlatego pisza w strażnicach, ze odstepcy sa chorzy psychiczne aby z nimi nie gadać .
-
jestem psychiczna i wy też jesteście psychiczni 😄
bo daliśmy się w to wkreić!
plus dla nas że poczuliśmy że coś jest nie halo
trochę nas to "leczy"
ja u siebie zauważam podatność na marketing bezpośredni
i teorie spiskowe.
taki mój bagaż 😆
-
jestem psychiczna i wy też jesteście psychiczni 😄
bo daliśmy się w to wkreić!
plus dla nas że poczuliśmy że coś jest nie halo
trochę nas to "leczy"
ja u siebie zauważam podatność na marketing bezpośredni
i teorie spiskowe.
taki mój bagaż 😆
Marketing bezpośredni też mam chyba yez choc walcze z tym:).Poszłam z siostrą ze zboru z 20 lat temu na pokaz, kupiłysmy obie gary Zepter :), nie powiem mam do dziś, ale wtedy było mi ciężko spłacić.Teraz po 20 latach poszłam z siostrą rodzona i dałam sie wkręcić w multicooker Frederick :)
-
Mnie już na tym tygodniu porzucili bo powiedziałam że ZACHOWUJĄ się jak sekta....
Jestem już na czarnej liście...