Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
NA DOBRY POCZĄTEK => POWITANIE => Wątek zaczęty przez: Roszada w 28 Styczeń, 2018, 11:05
-
Już kilka razy na naszym forum pojawiały się osoby, które jakby szukały tu kościoła.
To nieporozumienie.
Nasz ruch Byłych Świadków Jehowy w Polsce i forum to nie kościół.
Nie pytaj o wspólne wierzenie wszystkich exŚJ.
Wiara exŚJ to ich prywatna sprawa.
Są wśród nich:
ateiści,
agnostycy,
buddyści,
katolicy,
protestanci,
wierzący w Boga samodzielnie, bez przynależności religijnej (czasem tymczasowo).
Nie pytaj o Trójcę, bo są tu trynitarze i antytrynitarze.
Nie możesz wymagać, by wszyscy exŚJ mieli jeden pogląd religijny.
Ruch Byłych Świadków Jehowy i forum skupia różnego typu exŚJ, różnie wierzących i niewierzących.
Ruch Byłych Świadków Jehowy i forum to platforma wymiany myśli, a nie wyznanie religijne.
Jeśli będziesz pytał o konkretne problemy religijne, możesz otrzymać różne odpowiedzi.
Nie dziw się temu, bo forum to nie jakiś katechizm ze zbiorem wszystkich obowiązujących nauk.
To nie Babilon, jako zamieszanie, ale różny punkt widzenia na różne kwestie.
TY SAM jesteś przed sobą odpowiedzialny, by obrać sobie drogę życiową i poglądy. Nikt nie zrobi tego za Ciebie.
Nikt nie poda ci na tacy wierzeń.
Sam musisz je przemyśleć, zgłębić wiedzę, też poza forum i obrać swoją drogę.
Ruch w swoich szeregach zrzesza następujące grupy osób:
1. Aktualnych Świadków Jehowy, którzy z różnych powodów nie mogą jeszcze opuścić tej organizacji (powiązania rodzinne, pracownicze, mieszkaniowe, strach przed ostracyzmem), oraz tych, którzy formalnie nie zostali jeszcze wykluczeni.
2. Byłych Świadków Jehowy, często długoletnich.
3. Niedoszłych Świadków Jehowy, to znaczy nieochrzczonych głosicieli i tych zainteresowanych, którzy przerwali proces studium czy znajomość ze Świadkami Jehowy.
4. Osoby, które mają w rodzinie Świadków Jehowy, chcące oderwać ich od organizacji, a pozyskać ponownie dla rodziny;
5. Osoby, które starają się wspomóc ich działalność, popierając ich idee.
-
Wiele osób, po wyjściu stamtąd szuka jakiegoś zastępstwa.
Pytają mnie, gdzie ja się przeniosłam? Gdzie? W lepszy wymiar życia i to mi wystarcza. Przestrzegam, aby w tym " żalu" po organizacji nie wdepnąć w coś innego, aby dali sobie czas na uspokojenie, wyciszenie.
Kiedyś mi się trafiła Pani, której powiedziałam..pamiętaj, gdzie dwóch lub trzech w imię moje..
A ta mi z grubej rury..to może spotykajmy się u ciebie, dwa razy w tygodniu. :-\
Sorry, po domach to ja za młodu się wysiedziałam i nasłuchałam strażnicowych mądrości. ;D
-
Wiele osób, po wyjściu stamtąd szuka jakiegoś zastępstwa.
Pytają mnie, gdzie ja się przeniosłam? Gdzie? W lepszy wymiar życia i to mi wystarcza. Przestrzegam, aby w tym " żalu" po organizacji nie wdepnąć w coś innego, aby dali sobie czas na uspokojenie, wyciszenie.
Kiedyś mi się trafiła Pani, której powiedziałam..pamiętaj, gdzie dwóch lub trzech w imię moje..
A ta mi z grubej rury..to może spotykajmy się u ciebie, dwa razy w tygodniu. :-\
Sorry, po domach to ja za młodu się wysiedziałam i nasłuchałam strażnicowych mądrości. ;D
Dobre :), do mnie też pewna osoba "wybudzona" ale tkwiąca jeszcze w rejestrze zboru, wyskoczyła z pretensją typu: czy u Ciebie nie można robić spotkań?
No sorry, owszem zapraszam, ale to ja decyduję kiedy i kogo i z kim w jednym gronie, bo osobowości są tak różne, i tak różne oczekiwania, że nie mam zamiaru we własnym mieszkaniu robić pola bitwy i walki na doktryny, a niejedno słyszałam.
TY SAM jesteś przed sobą odpowiedzialny, by obrać sobie drogę życiową i poglądy. Nikt nie zrobi tego za Ciebie.
Nikt nie poda ci na tacy wierzeń.
Sam musisz je przemyśleć, zgłębić wiedzę, też poza forum i obrać swoją drogę.
Słuszna uwaga Roszado. :)
-
Wyjątkowo zgadzam się z Roszadą w tej kwestii.
-
Roszada , Ty jak nie pijesz to myślisz ;)
-
Dobre :), do mnie też pewna osoba "wybudzona" ale tkwiąca jeszcze w rejestrze zboru, wyskoczyła z pretensją typu: czy u Ciebie nie można robić spotkań?
No sorry, owszem zapraszam, ale to ja decyduję kiedy i kogo i z kim w jednym gronie, bo osobowości są tak różne, i tak różne oczekiwania, że nie mam zamiaru we własnym mieszkaniu robić pola bitwy i walki na doktryny, a niejedno słyszałam.
Niestety, są tacy wśród nas, którzy muszą gdzieś należeć. Te lata w organizacji, zrobiły swoje i uważają, że trzeba gdzieś się przykleić, bo inaczej nie da rady.
Masz rację, zaraz się zacznie wybieranie przewodnika, skarbnika, zastępcy itd itp. ;D
-
Niestety, są tacy wśród nas, którzy muszą gdzieś należeć. Te lata w organizacji, zrobiły swoje i uważają, że trzeba gdzieś się przykleić, bo inaczej nie da rady.
Masz rację, zaraz się zacznie wybieranie przewodnika, skarbnika, zastępcy itd itp. ;D
Też miałam trudną konfrontację z zupełnie obcą mi osobą która dopiero co odeszła i dostała numer do mnie od wspólnej znajomej.
W pierwszej naszej rozmowie telefonicznej bez pardonu zaproponowała że on do mnie przyjedzie :o i sobie "porozdrabniamy"nasze świadkowskie przeżycia.
To by potwierdzało że ci co odchodzą strasznie potrzebują wspólnoty i żywcem przenoszą świadkowskie praktyki,zawracania innym głowy swoimi sprawami :(
Takie szukanie wszędzie wspólnego mianownika nie prowadzi do niczego dobrego.Każdy jest inny z innych powodów odszedł,w różnym czasie,wieku itd.itp
I niestety nie darady z tego nowej jednomyślnej grupy stworzyć i całe szczęście!!!!
-
Takie szukanie wszędzie wspólnego mianownika nie prowadzi do niczego dobrego.Każdy jest inny z innych powodów odszedł,w różnym czasie,wieku itd.itp
I niestety nie darady z tego nowej jednomyślnej grupy stworzyć i całe szczęście!!!!
A tu sobie lepiej pogadać o zwierzakach, kwiatkach, a nawet choince. I godzinki lecą. ;D
-
A tu sobie lepiej pogadać o zwierzakach, kwiatkach, a nawet choince. I godzinki lecą. ;D
Ha ha ha,zwłaszcza o choince ;D nie wolno tosz to pogańskie zwyczaje.
Tazałku z kim Ty o choince ;D rozmawiasz :o a fuj ;D ;D ;D
-
A tu sobie lepiej pogadać o zwierzakach, kwiatkach, a nawet choince. I godzinki lecą. ;D
Ale tu czas jest rejestrowany :D
-
Ha ha ha,zwłaszcza o choince ;D nie wolno tosz to pogańskie zwyczaje.
Tazałku z kim Ty o choince ;D rozmawiasz :o a fuj ;D ;D ;D
Nie pytaj, lepiej nie pytaj z kim. :-[ ;D
Ale tu czas jest rejestrowany :D
Ale za to operator się cieszy. ;D
-
Zgadzam się ze wszystkimi którzy wyrazili tu swoje zdanie począwszy od Roszady , ale stanę trochę w obronie tych którzy tak głupio postępują , dlaczego ?
Bo sama postąpiłam beznadziejnie głupio, kiedy mentalnie odeszłam z organizacji nie odczuwałam potrzeby szukania boga, religijności , wspólnych modlitw ani roztrząsana pisma świętego w znaczeniu religijnym . Od razu wiedziałam , że do tego nie dążę ale byłam ''głodna '' poznawać ex jako ludzi , bo uważam , że tylko wtedy można powolutku poznać ludzi .Popełniłam parę błędów , parę osób pewnie obraziłam albo zraziłam do siebie . Było mi z tym cholernie źle , czułam się odrzucona , niewartościowa ale w końcu uświadomiłam sobie , że te wszystkie myśli to moje własne demony , że to ja sama muszę je pokonać, sama muszę znaleźć swoją drogę.
Prawdą jest , że ludzie odchodzą z rożnych powodów, w różnym wieku , ale jedno jest wspólne pustka , brak bratniej duszy , podzielenia się swoimi myślami ,samotność.
Nie zawsze bezpośrednie propozycje są przemyślane , mają jakieś drugie dno . Żeby to stwierdzić trzeba poznać człowieka .
Oczywiście rozumiem opór jaki ktoś ma przed taką postawą ale może czasami dać komuś szansę ?
Może spróbować grzecznie , wyjaśnić dlaczego nie chcemy się spotykać ? Że nie po drodze nam z wspólnym rozważaniem pism ?
Pamiętajmy , że ci którzy wychodzą są bardzo poranieni , a ranne zwierze nie zawsze jest rozsądne
Prawdą jest też , że zupełnie inaczej reagują osoby wychowane w prawdzie a inaczej te które poznały prawdę ,
Może pewnej powściągliwości też należy się nauczyć? Jestem pewna , że tak.
Bardzo dobrze , że pojawiła się taka odezwa , bo być może te bardziej nachalne jednostki , które jednak wewnątrz są nadwrażliwe zaoszczędzą i sobie i drugim przykrych sytuacji.
Co do choinki , to w tym roku bez przerwy o niej gadałam i chwaliłam się , że mam ją w domu.
Jeszcze więcej radości sprawiało mi patrzenie jak mój wnuk stroi swoją pierwszą choinkę , jak napisał list do świętego Mikołaja a potem z radością rozpakowywał od niego paczki :)
-
ja z moimi ,rodzicami chrzestnymi' w odstępstwie nie mam kontaktu :-[
doszli do wniosku że nie robię postępów.. już mi nie jest przykro, bo jak się człowiek budzi z tego snu to trzeba być twardym a nie miętkim. nie odbierają, szkoda bo myślałam że im na mnie zależy, ot uznali że skoro się nie deklaruje to won bo im zaśmiecam ,pamięć'
-
Mądrze napisałaś Dorkas i masz u mnie za to +
Pozdrawiam :)
-
Niestety, są tacy wśród nas, którzy muszą gdzieś należeć. Te lata w organizacji, zrobiły swoje i uważają, że trzeba gdzieś się przykleić, bo inaczej nie da rady.
Masz rację, zaraz się zacznie wybieranie przewodnika, skarbnika, zastępcy itd itp. ;D
A może im wcale nie chodzi o przynależność do grupy religijnej tylko o towarzyskie pogaduchy :)
-
A może im wcale nie chodzi o przynależność do grupy religijnej tylko o towarzyskie pogaduchy :)
Ja o tych osobach, które jasno się określiły czego chcą bo im brak. Niektórzy mówią wprost..przychodzi ta pora i serce się domaga Boga.
Dla mnie to jest jednoznaczne z uzależnieniem. Bo nie serce, ale umysł, się domaga. Jeśli ktoś ma Boga w sercu to .a cały czas, a nie na komendę.
-
ja z moimi ,rodzicami chrzestnymi' w odstępstwie nie mam kontaktu :-[
doszli do wniosku że nie robię postępów.. już mi nie jest przykro, bo jak się człowiek budzi z tego snu to trzeba być twardym a nie miętkim. nie odbierają, szkoda bo myślałam że im na mnie zależy, ot uznali że skoro się nie deklaruje to won bo im zaśmiecam ,pamięć'
Co nas nie zabije to nas wzmocni mówi przysłowie , ale nie wszyscy mają taką siłę ,a co z tymi których zabije? Wiem , że nie uda nam się żeby nikogo nie zranić ale skoro nie podoba nam się ostracyzm czy bezlitosne traktowanie wts nie róbmy tego tym maluczkim . Silni sobie poradzą.
A skąd możemy wiedzieć kto jest tym maluczkim ? Nie bądźmy jak starsi , którzy potrafią ocenić czy nasza skrucha jest odpowiednia . Tyle w temacie .
Mądrze napisałaś Dorkas i masz u mnie za to +
Pozdrawiam :)
Dziękuję sawaszi , miło mi. :)
O, ja np dopiero teraz załapałam jak wstawić kilka cytatów :) widać do wszystkiego trzeba dojrzeć .
-
Co do choinki , to w tym roku bez przerwy o niej gadałam i chwaliłam się , że mam ją w domu.
Jeszcze więcej radości sprawiało mi patrzenie jak mój wnuk stroi swoją pierwszą choinkę , jak napisał list do świętego Mikołaja a potem z radością rozpakowywał od niego paczki :)
I to jest nasz mały raj na ziemi, a nie mrzonki pisane palcem po wodzie, deklaracje bez pokrycia.
Po co sobie i bliskim odmawiać przyjemności, radości i cieszyć, bo życie jest piękne, ale dopiero za murami org.
Wczoraj napisała do mnie Pani, która kiedyś tu na forum przeczytała mój tekst, gdzie właśnie użyłam tego określenia. Wtedy uznała mnie za bezczelną, bo ona swoje życie w org uważała za piękne, bogate itp. Dziś gdy sama jest odstępcą, dostrzega różnicę, widzi ile straciła.
Przepraszała mnie, niepotrzebnie, bo mnie nie ma za co przepraszać. Najważniejsze, że każdy się sam przekona i przestaje siebie oszukiwać.
ja z moimi ,rodzicami chrzestnymi' w odstępstwie nie mam kontaktu :-[
doszli do wniosku że nie robię postępów.. już mi nie jest przykro, bo jak się człowiek budzi z tego snu to trzeba być twardym a nie miętkim. nie odbierają, szkoda bo myślałam że im na mnie zależy, ot uznali że skoro się nie deklaruje to won bo im zaśmiecam ,pamięć'
Że tak po katolicku napiszę..i krzyżyk im na drogę. Nie masz czego i kogo żałować, to że od Ciebie nie odbierają, mówi samo za siebie. Można mieć odmienne poglądy, inne spojrzenie na świat, ale przyjaźń czy jakaś inna forma więzi ( tu odstępstwo) jest ponad wszystkie podziały.
-
Nie pytaj o Trójcę, bo są tu trynitarze i antytrynitarze.
Ogolnie zgadzam sie z trescia odezwy Roszady , poza jednym , zacytowanym punktem .
Mamy na Forum dzial "BIBLIA - DYSKUSJE" i mysle , ze rozwazanie czy nauka o Trojcy jest nauka biblijna czy nie , wlasnie do tego dzialu nalezy .
A obecnosc trynitarzy i antytrynitarzy na Forum w ogole taka dyskusje umozliwia .
Poniewaz ten dogmat jest szczegolnie dla SJ powodem do potepienia innych chrzescijanskich religii to mozna oczekiwac , ze dla odwiedzajacych to Forum SJ czy ex-SJ bedzie to interesujace .
-
Co innego dyskusja, a co innego szukanie sobie wierzenia dla siebie.
Poza tym to co piszesz o Trójcy może też dotyczyć wielu zagadnień: Bóstwa Jezusa, osoby Ducha, piekła, duszy, Marii, itp.
-
Dziś okrągła liczba forumowiczów:
1 100 użytkowników. Najnowszy użytkownik: Pabloo44
-
Obecnie mieszkam w Hull w UK.
Poznam osoby z okolic Hull które chętnie spotykały by się na
wspólne rozmowy i stworzyły fajną pakę o wspólnych zainteresowaniach.
-
ja z moimi ,rodzicami chrzestnymi' w odstępstwie nie mam kontaktu :-[
doszli do wniosku że nie robię postępów.. już mi nie jest przykro, bo jak się człowiek budzi z tego snu to trzeba być twardym a nie miętkim. nie odbierają, szkoda bo myślałam że im na mnie zależy, ot uznali że skoro się nie deklaruje to won bo im zaśmiecam ,pamięć'
Dobrze że o tym piszesz.Ja byłam i nadal jestem tak traktowana tzn że mnie się blokuje, nie odbiera telefonów itp. ( zwłaszcza świadkowie) Nie rozumiem tego co wy macie z tym nie odbieraniem? czy blokowaniem skąd to się bierze? Nie byłam nawet Świadkiem zatrzymałam się na tej szkole teokratycznej.Czy Świadkowie Jehowy i ex Świadkowie nie mogliby powiedzieć wprost że nie chcą kontaktu? czy to nie prostsze i tu nie chodzi o werset biblijny czy to że coś tam ponad jest od szatana tylko o zwykłą normalną szczerość i jasność sytuacji.Ja naprawdę nie jestem wróżka że mam wiedzieć że ten a ten nie chce kontaktu :omam nadzieje że nikt nie poczuje się urażony tym co tu napisałam ale niektórzy się tak zachowują, a potem na stojaku tacy świadkowie słodcy i literaturę może chcesz pytają,a jak odpowiadam że obejdzie się no to bezczelna jestem.Ja po prostu odpłacam traktowaniem takim co ktoś mnie traktuje.Jedna Pani z eksów co sobie myślała, że może do mnie o 3 rano dzwonić to do tej pory na mnie obrażona wielce bo jej śmiałam uwagę zwrócić, inny Pan z eksów który jest na tym forum oskarżał mnie o to że mu małżeństwo rozwalam bo sobie coś w głowie uroił a sam pierwszy do mnie wypisywał i o pomoc prosił pomogłam na tyle ile umiałam a potem na koniec jeszcze fałszywy profil założył i mnie zwyzywał blokując mi konto na fb. Ludziska weźcie się niektórzy zastanówcie co wy robicie.Na szczęście są tez eksy w porządku np Iza zawsze mi napisze co chce wiedzieć chociaż mnie nie zna,Elda też dużo mi pomógł, wiele wyjaśnia na filmikach.Skąd taka ja mogłabym wiedzieć i rozumieć niektóre zachowania Świadków, a musze wiedzieć, żeby zrozumieć bo mi to pomaga i nie jestem taka skołowana i zagubiona jak wcześniej.Niektóre zachowania zborowe to dla mnie jak chińskie zawsze były.Empatii troche :D
-
To po jakiego czorta próbujesz ich zrozumieć skoro to nie Twoja bajka? Nie możesz się z nimi dogadać z szukasz kontaktów i chcesz wyjaśnień. znajdź sobie ludzi , z którymi się dogadasz i przestań rzeźbić temat sekt , szkoda życia na rozkminianie co miał na myśli jakis człowiek kilka tysięcy lat temu.
-
Bo ja mam szczere pozytywne nastawienie do tych ludzi, którzy zostali w zborze niektórych bardzo lubię.Według mnie są to wartościowi ludzie i wiem, że Chrystus kiedyś im da żeby z tego wyszli i otworzyli oczy 8-), a ja sobie tu na to zaczekam właśnie na tym forum, bo mogę.A z eksami to nie było tak , że ja ich ale oni mnie znaleźli 8-) potrzebuje to rozkminiać bo mi to w głowie siedzi i spokoju nie dawało latami, dlaczego
-
Bo ja mam szczere pozytywne nastawienie do tych ludzi, którzy zostali w zborze niektórych bardzo lubię.Według mnie są to wartościowi ludzie i wiem, że Chrystus kiedyś im da żeby z tego wyszli i otworzyli oczy 8-), a ja sobie tu na to zaczekam właśnie na tym forum, bo mogę.A z eksami to nie było tak , że ja ich ale oni mnie znaleźli 8-) potrzebuje to rozkminiać bo mi to w głowie siedzi i spokoju nie dawało latami, dlaczego
Oni za to nie mają pozytywnego nastawienia do Ciebie z tego co napisałaś.Mi jak się jakiś lokal nie podoba to do niego nie wchodzę.
Gdyby byli wartościowi to coś by wnosili z życie społeczeństwa a tymczasem są pasożytami żerującymi na osiągnięciach innych . Chrystus o ile w ogóle istnieje w takiej formie jak go przedstawia chrześcijaństwo to ma to gdzieś w jakiej dominacji religijnej ktoś go naśladuje .
Jak burdel kiepsko funkcjonuje , to nie zmienia się firanek tylko panienki.
Zmień otoczenie .
-
Jak burdel kiepsko funkcjonuje , to nie zmienia się firanek tylko panienki.
Zmień otoczenie .
Ha ha ha ;D Harnaś czy ja już Ciebie mówiła że Cie kocham? ;)
Jeszcze nigdy sie nie zawiodłam na Twoim poczuciu humoru!!! ;D ;D
To powiedzonko na stałe wejdzie d mojego słownika ;D ;D ;D
-
" Dziwkowałam" z nimi dwa trzy razy w tygodniu i się przywiązałam dlatego trudno mi mentalnie opuścić ten burdel :D Jak to nie robią nic dla społeczeństwa czyżby to że naprawili i pomalowali darmo ławki na którymś tam stadionie przed jakimś tam zgromadzeniem nie było ukłonem w stronę społeczeństwa? Czy roznoszenie przez nich biblii w krajach trzeciego świata to też ściema?Co prawda nie wiem czy Ci ludzie poznają prawdę, ale podobno uczą się czytać co jest dla nich moim zdaniem korzystne.No i u nas roznoszą i to za darmo chociaż ich książki są bzdurne to jednak darmo trzeba przyznać, ze od księdza nigdy książki darmo nie dostałam.No i te bezkrwawe operacje na otwartym sercu, które dzięki jakby nie patrzeć Świadkom Jehowy zostały rozpowszechnione.Wiem wiem to prawda, że dużo więcej ludzi zmarło nie zgadzając się na transfuzje krwi ale bądźmy uczciwi, że nie do końca wszystko Świadkowie spaprali.Płacą podatki ,mają dzieci więc coś tam jednak dają społeczeństwu od siebie moim zdaniem.Mają swoje ciemne i jasne strony.Chociaż widzę te jasne dobijają mnie te ciemne, ale staram się być obiektywna chociaż malo kiedy mi wychodzi;)
-
To było trochę dawno już. Traktuję już to jako incydent w moim życiu. Lubiłam niektórych chciałabym wiedziec co u nich słychać. Jak sobie radzą w organizacji a może z niej odeszli. Traktuję tę religię jak wszystkie inne chrześcijanskie tzn byle jak, bo wojny krzyżowe, inkwizycja, palenie na stosie a teraz pedofilia i umiłowanie pieniądza mnie całkiem znięchęciło. jeśli chodzi o świadków też nie są od tego wolni. Jestem ateistką
-
Nie jestem ateistą , nie interesuje mnie jak żyją ludzie , którzy pozostali w organizacji , nie tęsknię za nimi , jest mi obojętne jak sobie tam radzą , nie traktuję ich jako religii , nie jestem wolny od umiłowania pieniądza. Pozdrawiam
-
moje trzy grosze:
Hej,hej tam HARNAŚ, Salvat, co z WAMI????
Harnaś gdzie się podziewasz w jakich kniejach przebywasz zabłądziłeś - brak Ciebie ??? :)
Salvat a Ty naśladujesz Harnasia :) :)
-
Tak w ogóle to temat pomyliliście.
To powinno być gdzie indziej, bo z odezwą ma się nijak. :-\
-
Ograniczyłeś się tylko do wykazania blędu :)
-
Czasami mam wrażenie ,że Roszada i Harnaś to jedna i ta sama osoba :)
-
Czasami mam wrażenie ,że Roszada i Harnaś to jedna i ta sama osoba :)
Oni byli kiedyś wrogami, a teraz się scalili. ;)
Ty już robiłaś ze mnie męża PoProstuJa, a ona się za moja wnuczkę uważała. ;D
-
Oj nie marudź może Cię lubię okaże się :D sama jeszcze nie wiem :D
-
Czasami mam wrażenie ,że Roszada i Harnaś to jedna i ta sama osoba :)
;D ;D ;D tego jeszcze nie słyszałam :D :D
Przecież tych panów nie można pomylić , to jak dzień i noc .
-
;D ;D ;D tego jeszcze nie słyszałam :D :D
Przecież tych panów nie można pomylić , to jak dzień i noc .
A kto noc, a kto dzień? ;D
-
ja z moimi ,rodzicami chrzestnymi' w odstępstwie nie mam kontaktu :-[
doszli do wniosku że nie robię postępów.. już mi nie jest przykro, bo jak się człowiek budzi z tego snu to trzeba być twardym a nie miętkim. nie odbierają, szkoda bo myślałam że im na mnie zależy, ot uznali że skoro się nie deklaruje to won bo im zaśmiecam ,pamięć'
Szczerze to nie rozumiem cy tez nie w pełni rozumiem tego posta.Ze co ze osoby dzieki którym przestałaś być mentalnie SJ nie kontaktuja sie z Toba bo poszły za Chrystusem a Ty nie
-
Czasami mam wrażenie ,że Roszada i Harnaś to jedna i ta sama osoba :)
Ja i Roszada jedno jesteśmy. Statystycznie ja jem kiełbase , on je kapuste statystycznie razem jemy bigos.
-
moje trzy grosze:
Jaka kultura na FORUM od 20.XI.18 nikt nie zasilił CMENTARZA- To się bardzo CHWALI, chwali
-
Szczerze to nie rozumiem cy tez nie w pełni rozumiem tego posta.Ze co ze osoby dzieki którym przestałaś być mentalnie SJ nie kontaktuja sie z Toba bo poszły za Chrystusem a Ty nie
uncjo ty dziecko to chyba mało rozumiesz
-
No i o to chodzi .
-
zrobie ci z dypy jesien sredniowiecza, hehe zarcik, nie usuwajcie :)
-
Witaj- Marsellus Walles
Ten nick jest wymowny, lubisz mocne, ciekawe upodobania ;D ;D ;D
-
Witaj- Marsellus Walles
Ten nick jest wymowny, lubisz mocne, ciekawe upodobania ;D ;D ;D
bez kłótni
-
ja z moimi ,rodzicami chrzestnymi' w odstępstwie nie mam kontaktu :-[
Po wykluczeniu robimy się strasznie twardzi. Poobijani ale z podniesioną głową.
-
(...) żaden rozsądny SJ nie opuści tego wyznania bo dokąd i po co pójdzie ? ;)
Tak jak w filmie "Miasto Aniołów", żeby upaść trzeba skoczyć.
-
Po wykluczeniu robimy się strasznie twardzi. Poobijani ale z podniesioną głową.
jednak jak pokazuja realia, .. nie zawsze i nie wszyscy :)
-
Również podpisuję się pod twoimi spostrzeżeniami. Zebrałam po drodze podobne doświadczenia i odczucia. Trudno przewidzieć jak będziemy się czuć po wyjściu kiedy jesteśmy jeszcze tam. Najpierw wszystko kręci się wokół zdjęcia kajdan a później dociera, że jest jakaś koszmarna, nieokreślona pustka, bo żyliśmy w świecie kongresów i zebrań czyli w świecie tłumów.
Myślę, że może być też założenie, że exowie będą połączeni taką samą więzią niby jedności, która była w poprzednim miejscu. Przecież taki sam program "edukacyjny", taka sama hipnoza. Takie same zasady i w cudzymsłowiu wartości, że przecież nie może być inaczej jak tylko wieczna wspólnota tylko bez ośmiu panów i ich "pokarmu" oraz kontroli. Jednak jak widać to nie działa, gdyż po prostu jesteśmy różni, z różnym backgroundem, po różnych przejściach. A w org podano jakąś tabletkę przeciwbólową i środek rozweselający, który zwyczajnie działa objawowo i nietrwale. Gdzieś tam później wychodzą stare demony przeszłości i okazuje się, że org to była tylko przejażdżka w życiu, a gra o życie toczy się dalej. I w pewnym sensie to dobre, bo w końcu pytamy siebie czego tak naprawdę chcemy. Idziemy w kierunku tego, co nas kręci, co lubimy, bo nikt nam już (dorosłym) nie mówi, co możemy a czego. Więc tak, rozchodzimy się w swoje strony i to, że byliśmy wcześniej w tej samej religii nie oznacza, że będzie nam później po drodze. Ale oczywiście wielu exów znajduje wspólny język i kontynuują dalszą wędrówkę razem.
-
Bardzo fajnie powiedziane.

Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
-
Podpisałam się pod słowami Dorkas i chciałam to przypiąć do jej cytatu, ale ja dopiero tu raczkuję i trochę błędów będzie.