Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
BYLI... OBECNI... => HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY => Wątek zaczęty przez: Roszada w 22 Wrzesień, 2017, 18:45
-
Dla mnie tajemnicą pozostaje, dlaczego Russell w Testamencie mówi o "Pięciu rezerwowych", a wymienia SZEŚCIU:
"A oto nazwiska pięciu, których polecam jako najodpowiedniejszych, do obsadzenia wakatów w Komitecie Redakcyjnym:
A. E. Burgess,
Robert Hirsch.
Issaak Hoskins,
Geo. H. Fisher (ze Scranton),
J. F. Rutherford,
dr John Edgar" (Kryzys Sumienia R. Franz 2006 s. 463, por. fotokopia oryginału s. 461).
Czyżby Russell nie potrafił liczyć?
Jak w Testamencie można tak mylić fakty?
Przecież to może być podstawą do nieważności Testamentu. :-\
Do dziś nie znam żadnego wytłumaczenia tego faktu.
Chyba tam Rutherforda nikt nie dopisał, po fakcie? ;)
Może warto popytać o to na amerykańskim forum. Oni tam bliżej centrali WTSu. :)
-
To może być błąd w tłumaczeniu. W tekście brakuje przecinków i ciężko zrozumieć co autor miał na myśli. Może chodziło mu o to, że 5 osób które wcześniej zasugerował (WILLIAM E. PAGE,
WILLIAM E. VAN AMBURGH, HENRY CLAY ROCKWELL, E. W. BRENNEISEN, F. H. ROBISON) mogą być uzupełnione z listy rezerwowej.
-
To nie jest błąd w tłumaczeniu, bo zaznaczyłem, że jest zgodne z oryginałem. Fotokopie zamieszcza Kryzys a prócz tego w necie można ją znaleźć.
Owszem wpierw wymienia 5 nazwisk a te drugie 5 nazwisk miały być rezerwowe, ale jest ich sześć.
-
OK. Poszukam. Jak na razie znalazłem tylko wersję w formie tekstu.
PS. Tego tekstu nie da się jednak inaczej przetłumaczyć.
-
Co ciekawe, J. Edgar nawet nie dożył do wypełnienia się Testamentu, bo zmarł w 1910:
https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Edgar
Russell pisał Testament wcześniej.
Opublikowano go 1 grudnia 1916, po jego śmierci 31.10 1916:
http://ia601406.us.archive.org/23/items/WatchtowerLibrary/magazines/w/w1916_E.pdf
licznik s.180
The Watchtower 01.12 1916 s. 5999 reprint
-
"A oto nazwiska pięciu, których polecam jako najodpowiedniejszych, do obsadzenia wakatów w Komitecie Redakcyjnym:
A. E. Burgess,
Robert Hirsch.
Issaak Hoskins,
Geo. H. Fisher (ze Scranton),
J. F. Rutherford,
dr John Edgar" (Kryzys Sumienia R. Franz 2006 s. 463, por. fotokopia oryginału s. 461).
Zarząd Towarzystwa:
Stan na 1916 – Russell (prezes), Van Amburgh (od 1903), Rutherford, Ritchie, Rockwell, Wright, Hoskins („Świadkowie Jehowy – głosiciele...” s. 65).
Zmarł: Russell (w 1916 r. – ur. 1852).
Powołany w 1916 r.: Pierson („Świadkowie Jehowy – głosiciele...” s. 65).
Stan na 1917 – Rutherford (prezes od 1917), Pierson (wiceprezes od 1917), Van Amburgh (sekretarz-skarbnik od 1917), Ritchie, Rockwell, Wright, Hoskins („Świadkowie Jehowy – głosiciele...” s. 65).
Ritchie z czasem opuścił Towarzystwo Strażnica (patrz Straż Nr 2, 1928 s. 32) i odwiedził nawet konwencje niezależnych badaczy Pisma Świętego.
-
Ciekawe który to był numer zero.
-
Ciekawe który to był numer zero.
J. F. Rutherford. :)
-
może pięciu dlatego że jeden z tej szóstki już nie żył w chwili otwarcia spadku?
-
Ray Franz opublikował testament Russella i w książce jego podano też tłumaczenie na polski (Kryzys Sumienia R. Franz 2006 s. 463, por. fotokopia oryginału s. 461).
A jak skomentował po kilkunastu latach kwestię testamentu Sędzia Rutherford na łamach Strażnicy?
Oto jego słowa:
„Prezydent Strażnicy Towarzystwa Biblijnego i Broszur umarł w roku 1916. Swego czasu znalazło się niejakie pismo przez niego podpisane i które nazwane było jego »ostatnią wolą czyli testamentem« [ang. “last will and testament”], lecz które w rzeczywistości było czem innem. Następnie okazało się, że Brat Russell, w kilka lat przed śmiercią, przyszedł do wniosku, że nie mógł uczynić takiego testamentu. Dzieło organizacji Bożej nie podpada pod kierownictwo człowieka, ani też może być kierowane wolą jakiegoś stworzenia. Było niemożliwem prowadzić pracę Towarzystwa ku chwale i czci Boga według piśmiennego wyszczególnienia na tym papierze zwanym »testamentem« [ang. “will”]” (Strażnica 15.02 1932 s. 56 [ang. 15.12 1931 s. 376]).
1. "Czem innem" było, a nie testamentem, to znaczy "czem"?
2. Jeśli Russell "przyszedł do wniosku, że nie mógł uczynić takiego testamentu", to czemu nie wyrzucił, czy nie spalił tego?
3. "Dzieło organizacji Bożej nie podpada pod kierownictwo człowieka" i dlatego Russell ustanowił komitet (pod Bożą opieką), a nie jednego człowieka.
4. "Dzieło organizacji Bożej nie podpada pod kierownictwo człowieka", to czemu człowiek Rutherford był prezesem i kierował tym interesem:
*** jv rozdz. 28 s. 627 ak. 4 Próby i odsiew wewnątrz organizacji ***
usiłowali przeforsować rezolucję o unieważnieniu regulaminu Towarzystwa, upoważniającego prezesa do kierowania jego działalnością.
po nim Knorr:
*** jv rozdz. 8 s. 91 Nieustanne ogłaszanie dobrej nowiny (1942-1975) ***
Członkowie zarządów zdawali sobie sprawę z tego, że brat wybrany na prezesa będzie musiał nie tylko objąć prawny nadzór nad Towarzystwem, lecz także kierować całą organizacją
Jedno wielkie krętactwo. :(
-
jeśli pominiemy nietypową formę ustną, to wyróżnia się cztery formy sporządzania testamentu:
1) forma zwykła pisemna - czyli najczęściej wydruk komputerowy (a w tamtej epoce: maszynopis) odręcznie podpisany przez spadkodawcę
2) forma w całości własnoręczna - czyli spadkodawca nie używa komputera ani maszyny do pisania lecz całą treść testamentu spisuje własnoręcznie i własnoręcznie go podpisuje
3) forma pisemna z podpisem notarialnie poświadczonym - spadkodawca sam redaguje tekst (najczęściej na komputerze lub maszynie do pisania) a notariusz jedynie potwierdza własnoręczność podpisu spadkodawcy
4) forma notarialna - czyli testament sporządza notariusz, oryginał podpisują notariusz i spadkodawca, oryginał zostaje u notariusza, a spadkodawca otrzymuje tzw. wypis czyli kopię potwierdzoną pieczęcią i podpisem notariusza
mam pytanie: jaką formę miał ten testament Russella?
-
Co wiem to piszę:
WOLA I TESTAMENT CHARLESA TAZE RUSSELLA
.....
(Podpis) CHARLES TAZE RUSSELL
OPUBLIKOWANO I OGŁOSZONO W OBECNOŚCI
ŚWIADKÓW, KTÓRYCH NAZWISKA DOŁĄCZONO:
MAE F. LAND,
M. ALMETA NATION,
LAURA M. WHITEHOUSE.
DOKONANO TEGO W ALLEGHENY, PA., DWUDZIESTEGO
DZIEWIĄTEGO CZERWCA, TYSIĄC DZIEWIĘĆSET
SIÓDMEGO ROKU.
(wg Kryzys sumienia 2006 s. 462, 464)
Tekst zamieszczony w ang. Strażnicy 1 grudzień 1916
Co ciekawe w polskiej Strażnicy grudzień 1916 s. 6 opuszczono osobę MAE F. LAND,
*** jv rozdz. 6 s. 64 ak. 1 Czas prób (1914-1918) ***
W Strażnicy z 1 grudnia 1916 roku oraz w późniejszych wydaniach pierwszego tomu Wykładów Pisma Świętego zamieszczono krótką biografię Russella wraz z jego ostatnią wolą i testamentem.
*** jv rozdz. 28 s. 623 ak. 2 Próby i odsiew wewnątrz organizacji ***
W swym testamencie wyraził pragnienie, by w dalszym ciągu wydawano Strażnicę pod kierunkiem komitetu złożonego z mężczyzn całkowicie oddanych Panu. Oświadczył, że usługujący w tym charakterze powinni „trzymać się ściśle nauk Pisma Świętego — a zwłaszcza nauki o Okupie — zgodnie z którymi uznania Bożego ani zbawienia do życia wiecznego nie można zyskać inaczej niż przez wiarę w Chrystusa i posłuszeństwo wobec Słowa Bożego i jego ducha”.
*** w87/13 ss. 26-28 ak. 16-18 „Na strażnicy stoję” ***
W jaki sposób Strażnica miała zachowywać czystość swego drukowanego orędzia? Pierwszy jej wydawca, C.T. Russell, wprowadził odpowiednie zabezpieczenia, dzięki którym wszystko, co się ukazywało na jej łamach, było zgodne ze zrozumieniem prawdy posiadanym w danym okresie. Jedno z takich zabezpieczeń zostało wyłuszczone w jego testamencie z dnia 27 czerwca 1907 roku. (Russell zmarł 31 października 1916 roku). Czytamy tam:
„Postanawiam, żeby cała odpowiedzialność za treść ‛STRAŻNICY SYJOŃSKIEJ’ spoczywała na komitecie złożonym z pięciu braci, których wzywam do jak największej sumienności i wierności wobec prawdy. Wszelkie artykuły przeznaczone do opublikowania na łamach ‛STRAŻNICY SYJOŃSKIEJ’ mogą się ukazać dopiero po wyrażeniu pełnej zgody co najmniej przez trzech spośród tych pięciu braci. Gdyby się okazało, że jakikolwiek materiał zaaprobowany przez tych trzech jest lub mógłby być sprzeczny z poglądami jednego albo obu pozostałych członków wspomnianego komitetu, należy jego opublikowanie zawiesić na trzy miesiące, aby umożliwić przemyślenie, modlitwę i przedyskutowanie, i dzięki temu zachować najdalej posuniętą jedność wiary oraz więź pokoju w łonie kierownictwa redakcyjnego tego czasopisma”.
17 Zgodnie z wolą Russella każdy członek komitetu redakcyjnego musiał być „bezwzględnie lojalny wobec nauk Pisma Świętego”; musiały być u niego widoczne takie ważne szczegóły, jak „czystość życia, jasne zrozumienie prawdy, gorliwość dla Boga, miłość do braci i wierność względem Odkupiciela”. Russell zastrzegł też, by „w żaden sposób nie ujawniano, kto opracował dany artykuł ukazujący się w czasopiśmie (...), żeby prawda była rozpoznawana i ceniona dzięki swej własnej wartości, a Pan żeby jeszcze wyraźniej był uznawany za Głowę kościoła i Krynicę prawdy”.
Ciało Kierownicze po dziś dzień trzyma się podobnych wytycznych.
-
Pewnie nie napiszę nic nowego w obliczu tak znakomitego gremium , ale pozwolę sobie dorzucić dwa grosze.
Okres adwentowy w 18 i 19 wieku spłodził w wyobraźni takie nierealne oczekiwania.
Russel był poszukiwaniem chronologii i dat obsesyjnie pochłonięty. Jak wiemy krótko przed śmiercią uczciwie przyznał się do pomyłki ... ciekawy jestem co by było, gdyby przeżył Rutheforda ?
Na pewno nie było by świadków Jehowy .
Trzeba przyznać z pijarowskiego punktu widzenia "wielką rzeszą" i nazwą SJ Rutherford wywindował Towarzystwo do wyższej ligi. Doktryna 144 tyś zamykała mu perspektywę istnienia na rynku. To był bardzo dobry ruch marketingowy.!
Pozdrawiam całą katedre
-
Ja w poniższych słowach Sędziego widzę jakąś ironię:
"Swego czasu znalazło się niejakie pismo przez niego podpisane i które nazwane było jego »ostatnią wolą czyli testamentem«".
Pisze, że to testament a nazywa to niejakim pismem, które "znalazło się". Gdzie? Pod szafą? W koszu na śmieci?
Czy w kasie pancernej Towarzystwa? :-\ :-\
-
Oto jak rozprawił się Sędzia ze wskazanymi w testamencie:
„Przy tej sposobności podano też zaskakujący komunikat: czterech opozycyjnych członków zarządu usunięto ze stanowiska, a brat Rutherford wyznaczył na ich miejsce czterech innych braci. Jak to przyjęto? Na sali zawrzało. (...) Napięta sytuacja utrzymywała się przez kilka tygodni, a wichrzyciele grozili, że »obalą istniejącą tyranię«. Ale działania brata Rutherforda były oparte na mocnych podstawach. Jakich? Chociaż owych czterech niezadowolonych członków zarządu zamianował brat Russell, to jednak ich nominacja nigdy nie została zatwierdzona przez głosowanie na dorocznym walnym zgromadzeniu Towarzystwa” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 67).
A kiedy miało być to "walne"? Na pogrzebie? ;D
Na stypie? ;)
-
To cały Rutherfor,pius 43- czarny typ stada.
A jeśli chodzi o Russela to umiał tylko liczyć "złotą przenice"-biznesofiec- takaa to prawda
-
Testament Russella jest w ang. Strażnicy 01.12 1916 tu:
http://ia601406.us.archive.org/23/items/WatchtowerLibrary/magazines/w/w1916_E.pdf
licznik od s. 180
reprint s. 5999-6000
-
W roku 1925 J. F. Rutherford rozprawił się z komitetem redakcyjnym, pozostawionym testamentem przez C. T. Russella, do którego sam wszedł on w roku 1916, jako osoba z rezerwy. Nie wiadomo czemu w polskiej Strażnicy angielski termin editorial committee (Komitet Redakcyjny) oddano przez określenie „komitet śledczy”:
„Artykuł pod tytułem »Narodzenie Narodu« wydrukowany był w Strażnicy z 1 marca (w języku polskim z 15 kwietnia) 1925 zaraz na początku pierwszego miesiąca żydowskiego i to pokazało, że królestwo zaczęło funkcjonować. Komitet śledczy [w ang. editorial committee], który był wybrany przez ludzi, wówczas miał przypuszczalną kontrolę nad wydawaniem Strażnicy. Większość tego komitetu nie chciała dopuścić do wydania artykułu pod tytułem »Narodzenie Narodu«, lecz z łaski Jehowy artykuł ten był wydrukowany. To rzeczywiście zaznaczyło początek końca tego komitetu śledczego [w ang. editorial committee] i pokazało, że Jehowa sam kieruje swoją organizacją” (Strażnica 15.08 1938 s. 249 [ang. 15.06 1938 s. 185]).
Tak to poważnie potraktował ten komitet Sędzia. :)
-
Ciekawostka dotycząca Zarządu z 1884:
Tu podano sześciu dyrektorów:
Rok 1884 – Russell (prezes), Mann (wiceprezes), Maria Russell (sekretarz-skarbnik, do 1897 r. w zarządzie), W. C. McMillan, J. B. Adamson, J. F. Smith (ang. Strażnica 01.01 1885 s. 707 [reprint]).
W roku 1917 podano ten skład z 1884 r., ale z siódmą osobą, tzn. Blunden:
President, Charles T. Russell, Vice President, Wm. I. Mann, Secy. and Treas., Maria F. Russell, Wm. C. MacMillan, Simon O. Blunden, J. B. Adamson, Joseph F. Smith (ang. Strażnica 01.11 1917 s. 6162).
-
A tu jak w styczniu 1918 przepadli w wyborach Towarzystwa wszyscy zwolennicy Russella.
Podano nawet liczbę głosów na poszczególnych kandydatów do siódemki zarządu:
J. F. Rutherford 194,106
A. H. Macmillan 161,871
W. E. Van Amburgh 160,215
W. E. Spill 118,259
J. A. Bohnet 113,422
C. H. Anderson 107,175
G. H. Fisher 83,260
A. N. Pierson 57,721
Menta Sturgeon 27,261
R. H. Hirsh 23,198
L. P. Hoskins 22,660
A. I. Ritchie 22,631
J. D. Wright 22,623
H. C. Rockwell 18,178
P. S. L. Johnson 6,469
W. J. Hollister 3,931 (ang. Strażnica 15.01 1918 s. 6202).
A. N. Pierson (wybrany do zarządu w 2dni po śmierci Russella) zajął pechowe ósme miejsce, będąc już poza zarządem.
Natomiast wybrany wiceprezesem C. H. Anderson wcale nie miał drugiego miejsca w liczbie głosów, ale dopiero szóste, a pomimo tego zajął wysokie stanowisko w Towarzystwie Strażnica. Jednak nie na długo, bo tylko na rok!
Razem z A. N. Piersonem przepadli wszyscy zwolennicy C. T. Russella i jego bliscy współpracownicy (Sturgeon, Hirsh, Hoskins, Ritchie, Wright, Rockwell, Johnson).
-
Dziś wstawiono mój artykuł:
Testament C. T. Russella i jak J. F. Rutherford likwidował Komitet Redakcyjny
https://www.apologetyka.info/swiadkowie-jehowy/testament-c-t-russella-i-jak-j-f-rutherford-likwidowa-komitet-redakcyjny,1245.htm
-
W 80 lat po napisaniu Testamentu przez Russella Towarzystwo Strażnica opublikowało jego fragment:
„W jaki sposób Strażnica miała zachowywać czystość swego drukowanego orędzia? Pierwszy jej wydawca, C.T. Russell, wprowadził odpowiednie zabezpieczenia, dzięki którym wszystko, co się ukazywało na jej łamach, było zgodne ze zrozumieniem prawdy posiadanym w danym okresie. Jedno z takich zabezpieczeń zostało wyłuszczone w jego testamencie z dnia 27 czerwca 1907 roku. (Russell zmarł 31 października 1916 roku). Czytamy tam:
»Postanawiam, żeby cała odpowiedzialność za treść ‛STRAŻNICY SYJOŃSKIEJ’ spoczywała na komitecie złożonym z pięciu braci, których wzywam do jak największej sumienności i wierności wobec prawdy. Wszelkie artykuły przeznaczone do opublikowania na łamach ‛STRAŻNICY SYJOŃSKIEJ’ mogą się ukazać dopiero po wyrażeniu pełnej zgody co najmniej przez trzech spośród tych pięciu braci. Gdyby się okazało, że jakikolwiek materiał zaaprobowany przez tych trzech jest lub mógłby być sprzeczny z poglądami jednego albo obu pozostałych członków wspomnianego komitetu, należy jego opublikowanie zawiesić na trzy miesiące, aby umożliwić przemyślenie, modlitwę i przedyskutowanie, i dzięki temu zachować najdalej posuniętą jedność wiary oraz więź pokoju w łonie kierownictwa redakcyjnego tego czasopisma«.
Zgodnie z wolą Russella każdy członek komitetu redakcyjnego musiał być »bezwzględnie lojalny wobec nauk Pisma Świętego«; musiały być u niego widoczne takie ważne szczegóły, jak »czystość życia, jasne zrozumienie prawdy, gorliwość dla Boga, miłość do braci i wierność względem Odkupiciela«. Russell zastrzegł też, by »w żaden sposób nie ujawniano, kto opracował dany artykuł ukazujący się w czasopiśmie (...), żeby prawda była rozpoznawana i ceniona dzięki swej własnej wartości, a Pan żeby jeszcze wyraźniej był uznawany za Głowę kościoła i Krynicę prawdy«.” (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 13 s. 26-28).
-
Dalsze kwestie omawiane tu:
https://sjwp.pl/'nowe-swiatla'-archiwum-69/1907-russell-pisze-swoj-testament/msg219220/#msg219220