Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
NA DOBRY POCZĄTEK => INFORMACJE PROSTO Z "KANAŁU ŁĄCZNOŚCI" => Wątek zaczęty przez: janeczek w 06 Październik, 2024, 11:07
-
Kolejni do nieba i to bezpośrednio jest znowu nieparzyście 11 sporo ich biorąc że niedawno było 7.
Jeden łatwo namierzany ale drugiego nigdzie na orgu niema.
Ale coś tam na innych forach jest, trzeba poczekaci kim są
-
A sygnecik miał wcześniej czy dostał po zamianowaniu na brata króla?
-
A sygnecik miał wcześniej czy dostał po zamianowaniu na brata króla?
Ja myślę, że to jest sygnecik-pieczęć i tylko członkowie CK mogą go nosić. :)
Jak jadą odwiedzać Biura Oddziałów to tym na miejscu pieczętują zarządzenia.
No i mogą się wykazać, że nie są przebierańcami. ;D
Edit.
Jednak miał już wcześniej jako Pomocnik CK:
https://www.jw.org/pl/biblioteka/materialy-wideo/#pl/mediaitems/VODPgmEvtGilead/pub-jwb-107_5_VIDEO
Widocznie pomocnicy mają pierścienie książęce, a CK królewskie.
Tak jak papież ma inny, a biskupi inne. :)
-
Drugi nowy członek CK Jacob Rumph to:
*** w12 1.8 s. 31 Bojownicy o prawdę ***
Absolwenci 132 klasy Biblijnej Szkoły Strażnicy — Gilead
(...) I. Rumph, J. Rumph,
Pewnie razem z żoną.
Pomocnik CK w składzie z 2022, wraz z Jedele:
*** ijwfq artykuł 41 Czym jest Ciało Kierownicze Świadków Jehowy? ***
Komitecie
Służby
(...)
Jody Jedele
(...)
Jacob Rumph
-
Wracam do Jedele, nowego członka CK
"Brat Jedele rozpoczął służbę pełnoczasową w 1989 roku, a w 1990 został zaproszony do Betel".
Skoro od 1990 r. jest w Betel, to kto prowadził jego firmę związaną z nieruchomościami?
Czyżby na dwie strony rozwijał działalność?
A może on świadczył usługi dla Towarzystwa w latach 1990-2024?
-
Na pewno świadczył usługi dla WW, dla tego go pewnie wzieli
-
Na pewno świadczył usługi dla WW, dla tego go pewnie wzieli
Teraz już wprost będzie w CK ekspertem od nieruchomości. :)
Żony członków CK
Ja jestem ciekaw, jakie role pełnią w Betel żony członków CK.
Jak oni jeżdżą odwiedzać Biura Oddziałów, to pewnie z żonami, jak NO.
Kto zatem je zastępuje w ich pracach w Betel, gdy one wyjeżdżają?
Ray Franz pisał, że takich wyjazdów rocznie miał "ponad 50" (Kryzys sumienia 2006 s. 321).
Może te żony pełnią role jakichś 'kierowniczek' w Betel.
Nie wypada by sprzątały kibelki.
-
(mtg): nic dziwnego, przecież muszą uzupełnić niedobór do ''12-tu'' anty-apostołów XXI w.
Więc zapytam z jakiego gniazda ich wyszukają, aby dostać się na sam szczyt Everestu (Ww) : ''mnożą dzielą, dodają odejmują'' - jednym słowem kombinują jak Kargul cepem w stodole.
Jednak nie to jest ''wq ...ce'' i sprawia zawrót głowy w perfidnej manipulacji - lecz, to kiedy piszą w swoich brukowcach: ''Jehowa im błogosławi'' - wygląda na to, przy kuflu piwa siedzą z Jehową, albo czyste rojenie nawiedzonych!! - nic pozytywnego nie napiszą, aby kolejni manipulatorzy prowadzili nadal sztafetę zakłamanej destrukcyjnej sekty o ''rydwanie Jehowy '', ku radości podległym im naiwnych baranów.
Ktoś mądry, kiedyś powiedział: ''pieniądze leżą na ulicy, tylko trzeba umieć je podnieść''
Ps. Kiedyś interesowałem się ich manipulacją, czytając informacje na Forum łykałem jak pelikan, teraz - spływa to jak woda po kaczce- sam doskonale wiem i doświadczyłem co dzieje się na zapleczu zborach (Ww), jak również w twierdzy Nadarzyn. Czytam komentarze z takim nastawieniem jak słucham ''Matysiaków'' czy ''W Jezioranach'' - PROPAGANDA (Ww) mnie nie zdziwi w żadnym aspekcie ich kłamstwa (FFF)
-
Czytam komentarze z takim nastawieniem jak słucham ''Matysiaków'' czy ''W Jezioranach'' - PROPAGANDA
Ja w ogóle się dziwię co Ty jeszcze szukasz na forum.
Słuchaj sobie tych Matysiaków i nie zawracaj gitary. :)
Zaglądam w Twój prywatny wątek, by zobaczyć czy się już żegnasz z forum, ale widzę, że przyssało Cię tu. ;D
-
Ja w ogóle się dziwię co Ty jeszcze szukasz na forum.
(mtg): uprzejmie poinformuję i zaspokoję ciekawość o której wspominasz - mianowicie interesujących komentarzy oraz odpowiednich kompromitujących materiałów, które pozwolą wytoczyć proces przeciw (Ww) - pozdrawiam
-
Żony członków CK (...)
Nie wypada by sprzątały kibelki.
Ech Roszado :)
No przecież to taki zaszczytny przywilej, nie odmawiaj im tego.
-
Ech Roszado :)
No przecież to taki zaszczytny przywilej, nie odmawiaj im tego.
No wiesz, Jaracza żona była fryzjerką. Ładnie uczesała żonę Knorra i za to znalazła się w Betel, a on w CK. :)
*** w15 15.9 ss. 29-30 ***
W 1955 roku chciałam wybrać się na zgromadzenie pod hasłem „Tryumfujące Królestwo” do Nowego Jorku oraz Norymbergi. Zanim pojechałam do Nowego Jorku, spotkałam brata Nathana Knorra z Biura Głównego. Razem z żoną był on na zgromadzeniu w kanadyjskim mieście Vancouver. Poproszono mnie wtedy, abym uczesała siostrę Knorr. Jej nowa fryzura spodobała się mężowi, który chciał mnie poznać. W rozmowie z nim wspomniałam, że przed wyjazdem do Niemiec zamierzam odwiedzić Nowy Jork. Brat Knorr zaprosił mnie na dziewięć dni do pracy w bruklińskim Betel.
Podróż ta zmieniła moje życie. W Nowym Jorku spotkałam młodego brata — Teodora Jaracza
-
(mtg):''dyskusja nad nowym światłem''
-
(mtg):''dyskusja nad nowym światłem''
W samo sedno. :)
-
Żony CK dostają specjalną rangę.
Trzeba się za nie modlić:
Modlimy się, żeby Jehowa obficie pobłogosławił braciom Jedele i Rumph oraz ich żonom!
Dotychczas znałem modlitwy za CK, ale nie za ich żony:
„Pokazujemy, że ‛pamiętamy o tych, którzy wśród nas przewodzą’, gdy wspominamy o członkach Ciała Kierowniczego w modlitwach (Efez. 6:18). Pomyśl o ich obowiązkach: przygotowują pokarm duchowy, nadzorują ogólnoświatowe dzieło głoszenia i zarządzają datkami. Bez wątpienia powinniśmy się za nich stale modlić” (Strażnica luty 2017 s. 28).
„Siostra modli się do Jehowy o błogosławieństwo dla Ciała Kierowniczego i o pomoc dla tych, którzy cierpią z powodu klęsk żywiołowych albo prześladowań” (Strażnica lipiec 2022 s. 25).
No cóż wszystko się zmienia. Może dążą do czasów Russella, gdy jego żona też była ważną personą.
-
To "pokolenie" chyba nigdy nie przeminie...
-
Jak to z żonami członków CK bywa...
Wspomnienie Morrisa o żonie:
*** w15 15.5 s. 8 ***
Moją kochaną żonę przytłoczyła myśl o związanej z nim odpowiedzialności, pracy i podróżowaniu. Susan nigdy nie czuła się komfortowo w samolocie, a tymczasem dużo latamy. Mówi, że życzliwe słowa żon innych członków Ciała Kierowniczego pomagają jej dalej mnie wspierać w takim zakresie, jak to tylko możliwe.
-
Szacun dla żon członków CK :)
Szczególnie z CK „braciom i ich żonom należny szacunek:
*** w16 styczeń s. 27 ***
Zdarza się, że w zgromadzeniu lub innym wydarzeniu teokratycznym, na którym jesteśmy obecni, uczestniczą znani przedstawiciele zboru chrześcijańskiego — na przykład nadzorcy obwodów, betelczycy, członkowie Komitetu Oddziału bądź członkowie Ciała Kierowniczego oraz ich pomocnicy. Oczywiście pragniemy okazywać takim braciom i ich żonom należny szacunek. Nikt z nas nie chciałby naśladować Diotrefesa, który nie przyjmował przyjezdnych braci z respektem
-
Kolejne tryby do zazębiania się pokoleń?
A już /przed pandemią/ miała być ostatnia minuta tuż przed ostatnią minutą.
-
Dobór członków CK chyba nie jest przypadkowy.
Jody Jedele zdobył odpowiednie doświadczenie w handlu nieruchomościami w Touchstone International Properties.
https://www.reddit.com/r/exjw/comments/1fxqwr1/jody_jedele_touchstone_international_properties/ (https://www.reddit.com/r/exjw/comments/1fxqwr1/jody_jedele_touchstone_international_properties/)
Informacje zaczerpnąłem z kanału Kim Mikey
Jak zacząłem oglądać ten materiał przyszło mi do głowy skojarzenie, że nie na darmo ŚJ są czasami kojarzeni z masonami
bo coraz częściej murarstwo jest u nich ważniejsze od głoszenia. Kilka minut później Kim sama rzuca takim skojarzeniem :D
-
Budowaliśmy, budujemy i będziemy budować zdaje się mówić CK, łącznie z nowym członkiem Jedele...
Oto słowa członka Ciała Kierowniczego:
„Od dawna powtarzam braciom to, co mówiłem przy okazji zmian związanych z RKB [Regionalne Komitety Budowlane] – już budujemy z myślą o nowym świecie. Wy to przejmiecie po Armagedonie. Dalej będziecie pracować i szkolić następnych” (14 minuta audycji wskazanej poniżej).
https://www.jw.org/pl/biblioteka/materialy-wideo/#pl/mediaitems/VODPgmEvtAnnMtg/pub-jwb_202001_4_VIDEO
-
Taka mi się myśl nasunęła,kiedy czytałem parę wątków wcześniej o żonie Morrisa ... Czy ich żony,tych co są w Ciele Kierowniczym,pójdą razem z nimi do nieba,czy też będą kibicować swoim byłym małżonkom z ziemi w u boku nowych mężów.?😏
Może ktoś ,się gdzieś kiedyś natknął na jakąś informację w materiałach Świadków Jehowy .
-
Kiedyś tłumaczono to, że Józef i Maria też będą gdzie indziej:
„Uczucia mogą dziś utrudniać pogodzenie się z tym, że choć Biblia mówi o wskrzeszeniu osób wiernych Bogu, to jednak nie wspomina o przywróceniu im statusu małżeńskiego. (...) Józef i Maria też najwyraźniej będą żyć w różnych miejscach - on na ziemi, ona w niebie” (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 9 s. 32).
Gdzieś kiedyś we wspomnieniach jakiegoś członka CK czy jego żony czytałem, że będzie się ona musiała pogodzić z tym, że już nie będą razem...
Żona Jaracza wspomina:
*** w15 15.9 s. 31 Błogosławieństwa Jehowy wzbogaciły moje życie ***
Byliśmy małżeństwem już jakiś czas, gdy Ted mi wyjaśnił, że zamierza zacząć spożywać emblematy na Pamiątce. Powiedział: „Żarliwie modliłem się w tej sprawie, aby mieć całkowitą pewność, że robię to, czego oczekuje ode mnie Jehowa”. Nie byłam specjalnie zaskoczona, że został namaszczony duchem świętym, by służyć w niebie. Czułam się zaszczycona, że mogę wspierać jednego z braci Chrystusa (Mat. 25:35-40).
*** w15 15.9 s. 32 Błogosławieństwa Jehowy wzbogaciły moje życie ***
Trzy lata później Ted miał drugi udar i zmarł w środę 9 czerwca 2010 roku. Chociaż zawsze wiedziałam, że będzie musiał zakończyć swój ziemski bieg, trudno mi opisać, jak bolesna okazała się dla mnie jego strata i jak bardzo mi go brakuje. Codziennie jednak dziękuję Jehowie, że mogłam wspierać męża. W służbie pełnoczasowej spędziliśmy wspólnie ponad 53 lata. Jestem wdzięczna Jehowie, że Ted pomógł mi przybliżyć się do niebiańskiego Ojca. Nie mam wątpliwości, że nowy przydział, który otrzymał, sprawia mu wielką radość i zadowolenie
-
Kiedyś tłumaczono to, że Józef i Maria też będą gdzie indziej:
„Uczucia mogą dziś utrudniać pogodzenie się z tym, że choć Biblia mówi o wskrzeszeniu osób wiernych Bogu, to jednak nie wspomina o przywróceniu im statusu małżeńskiego. (...) Józef i Maria też najwyraźniej będą żyć w różnych miejscach - on na ziemi, ona w niebie” (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 9 s. 32).
Gdzieś kiedyś we wspomnieniach jakiegoś członka CK czy jego żony czytałem, że będzie się ona musiała pogodzić z tym, że już nie będą razem...
Żona Jaracza wspomina:
*** w15 15.9 s. 31 Błogosławieństwa Jehowy wzbogaciły moje życie ***
Byliśmy małżeństwem już jakiś czas, gdy Ted mi wyjaśnił, że zamierza zacząć spożywać emblematy na Pamiątce. Powiedział: „Żarliwie modliłem się w tej sprawie, aby mieć całkowitą pewność, że robię to, czego oczekuje ode mnie Jehowa”. Nie byłam specjalnie zaskoczona, że został namaszczony duchem świętym, by służyć w niebie. Czułam się zaszczycona, że mogę wspierać jednego z braci Chrystusa (Mat. 25:35-40).
*** w15 15.9 s. 32 Błogosławieństwa Jehowy wzbogaciły moje życie ***
Trzy lata później Ted miał drugi udar i zmarł w środę 9 czerwca 2010 roku. Chociaż zawsze wiedziałam, że będzie musiał zakończyć swój ziemski bieg, trudno mi opisać, jak bolesna okazała się dla mnie jego strata i jak bardzo mi go brakuje. Codziennie jednak dziękuję Jehowie, że mogłam wspierać męża. W służbie pełnoczasowej spędziliśmy wspólnie ponad 53 lata. Jestem wdzięczna Jehowie, że Ted pomógł mi przybliżyć się do niebiańskiego Ojca. Nie mam wątpliwości, że nowy przydział, który otrzymał, sprawia mu wielką radość i zadowolenie
Dzięki za cytat ze Strażnicy 1988 roku.
Nigdy wcześniej się na ten fragment nie natknęłem .Słyszałem wcześniej wyjaśnienia tego zagadnienia z mównicy w zborze .Raz nawet jeden brat ,którego to dotyczy ,bo żona jego czuje się wybraną do nieba ,to temat ten omawiał zupełnie bezdusznie,bez jakichkolwiek emocji . Po wykładzie rozgorzała w zborze dyskusja i wówczas to stwierdziłem,że wiele osób w zborze są jak wydmuszki , mają jakiś koloryt na zewnątrz a wewnątrz są puści ,bez uczuć i pozbawieni wrażliwości .
-
Żeby zostać sługą pomocniczym trzeba spełnić takie i owakie warunki. To samo dotyczy starszych itd.. Są konkretne wytyczne. Czy wiadomo według jakiego klucza dobiera się kolejnych członków CK? W jaki sposób członkowie CK to robią, skoro moim zdaniem raczej nie mają częstych i bliskich kontaktów, bo ktoś pracuje w innym budynku, w innym dziale itp. Czy ci nowi w jakiś sposób starają się być zauważeni czy nagle ktoś do nich podchodzi i mówi, że jest osobą w kręgu zainteresowania CK? Załóżmy że w Warwick jest kilkunastu natchnionych. Dlaczego nie każdy z nich może być członkiem CK skoro osobiście wybrał ich Jezus i wszyscy są braćmi Króla?
-
Kluczem do bycia członkiem do CK jest być wpierw wybranym przez to ciało do grona Pomocników.
Innej drogi nie ma. ;D
Wpierw jesteś pokorną drugą owcą, a później oni ciebie wśród Pomocników wyświęcą wpierw na pomazańca a później na członka CK. ;D
-
Żeby zostać sługą pomocniczym trzeba spełnić takie i owakie warunki. To samo dotyczy starszych itd.. Są konkretne wytyczne. Czy wiadomo według jakiego klucza dobiera się kolejnych członków CK? W jaki sposób członkowie CK to robią, skoro moim zdaniem raczej nie mają częstych i bliskich kontaktów, bo ktoś pracuje w innym budynku, w innym dziale itp. Czy ci nowi w jakiś sposób starają się być zauważeni czy nagle ktoś do nich podchodzi i mówi, że jest osobą w kręgu zainteresowania CK? Załóżmy że w Warwick jest kilkunastu natchnionych. Dlaczego nie każdy z nich może być członkiem CK skoro osobiście wybrał ich Jezus i wszyscy są braćmi Króla?
To ,czy ktoś zostaje zauważony przez swych zwierzchników i awansuje po drabince w jworgu ,działa na tych samych zasadach jak w innych korporacjach. Musisz być zaangażowany i aktywny .Ponadto musisz być skory do poświęceń ,ofiarując organizacji swój cenny czas. Wtedy przy sprzyjających okolicznościach masz duże szanse by dostać się wpierw do BO a potem do BG, gdzie rządzą Bossowie spod firmy z niebieskim logo.Następnie to już przypadek jak i osobiste zdolności i predyspozycje pewnie mają jakieś tam znaczenie ,czy będziesz niżej,czy też wyżej w hierarchii naczelnych wodzów jedynie słusznej i prawdziwej organizacji .
-
Kręgi rodzinne i powinowactwo
Podam przykład Maxa Larsona, prezesa Towarzystwa NY od 2000 do śmierci w 2011.
Jego rodzona siostra wyszła za mąż za rodzonego brata Knorrowej (Strażnica Nr 13, 2004 s. 29).
W 1942 został po N. Knorrze nadzorcą drukarni.
W 1966 Larson stał się członkiem zarządu korporacji NY pomimo, że był drugą owcą.
Max Larson, a director of the Watchtower Bible and Tract Society of New York, Inc. (ang. Strażnica 01.07 1966 s. 388);
W 1977 Larson został wiceprezesem tej korporacji.
„Dużym ułatwieniem w prowadzeniu różnych pertraktacji okazało się powierzenie mi 1 stycznia 1977 roku funkcji wiceprezesa nowojorskiej korporacji Towarzystwa Strażnica” (Strażnica Nr 17, 1989 s. 30).
Wszystko za kadencji Knorra.
No i w 2000 został prezesem.
Ten jako druga owca osiągnął wszystko co można. Czy powinowactwo z N. Knorrem pomogło? ;)
-
Załóżmy że w Warwick jest kilkunastu natchnionych. Dlaczego nie każdy z nich może być członkiem CK skoro osobiście wybrał ich Jezus i wszyscy są braćmi Króla?
Złe pytania zadajesz: :)
*** w20 styczeń s. 29 ***
Nie będziemy ich pytać o to, jak zostali namaszczeni. To sprawa osobista, o której nie mamy prawa wiedzieć (1 Tes. 4:11; 2 Tes. 3:11).
-
Taka mi się myśl nasunęła,kiedy czytałem parę wątków wcześniej o żonie Morrisa ... Czy ich żony,tych co są w Ciele Kierowniczym,pójdą razem z nimi do nieba,czy też będą kibicować swoim byłym małżonkom z ziemi w u boku nowych mężów.?😏
Może ktoś ,się gdzieś kiedyś natknął na jakąś informację w materiałach Świadków Jehowy .
Jak to z tymi mężami i żonami w niebie i na ziemi?
To jest separacja małżeńska, jak u Russella... >:D
*** w16 styczeń s. 25 ***
Powinniśmy też powstrzymywać się od wypytywania mężów lub żon pomazańców o to, jak się czują ze świadomością, że w przyszłym ziemskim raju będą żyć bez swego partnera. Zamiast zadawać pytania mogące wywoływać ból, każdy z nas może bezgranicznie ufać, że Jehowa ‛otworzy swą rękę i zaspokoi pragnienie wszystkiego, co żyje’ (Ps. 145:16).
*** w20 styczeń s. 29 ***
Nie powinniśmy też zadawać pytań, które mogłyby sprawić komuś ból. Na przykład nie będziemy pytać żony namaszczonego brata, jak się czuje z myślą o wiecznym życiu na ziemi bez swojego męża. Przecież możemy być całkowicie pewni, że w nowym świecie Jehowa ‛zaspokoi pragnienie wszystkiego, co żyje’ (Ps. 145:16).
-
Ci dwaj nowi w CK to chyba od materii a nie od duchowości?
Pytam.
DonAdams Twoje postrzeganie ,analiza tylko krótko bez prac habilitacyjnych :) :D
-
Czy na spotkaniu statutowym widoczny był Herd?
Jeśli nie, może jest już schorowany?
On urodził się w 1935 r., więc ma 89 lat.
To nie młodzieniaszek. ;)
Może dlatego nowych dobierają do czapy.
-
Podobno Herda nie było na spotkaniu statutowym.
Powoli się wyjaśnia.
On ma 89 lat, więc może już zdrowie i wiek nie pozwalają ma na takie długie spotkania.
A może z nim jest tak, jak było z tym, którego opisał Ray Franz:
"Pamiętam, że Thomas Sullivan (nazywany zwykle „Bud”) był wówczas już po osiemdziesiątce. Był prawie niewidomy
i miał słabe zdrowie. W czasie tych spotkań wciąż zapadał w drzemkę. Wstyd go było budzić do głosowania nad sprawami, o których miał bardzo mgliste pojęcie." (Kryzys sumienia 2006 s. 43).