Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?  (Przeczytany 2869 razy)

Online Storczyk

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #30 dnia: 02 Maj, 2019, 23:43 »
Ok ☺


Offline Rob Roy

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 112
  • Polubień: 265
  • JakPowiemyIm Prawdę DamyWolność ToKto Nas Utrzyma?
Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #31 dnia: 03 Maj, 2019, 08:12 »
Ja poszedłem na studniówkę. Jakiś wielkich protestów z tego tytułu nie było.
Kilka osób też poszło. Połowinki - fajna sprawa.
W następnym roku, Ci którzy nie poszli zorganizowali sobie potańcówkę pocieszenia.
Dancing był tylko dla tych którzy nie poszli na studniówkę. Ten rocznik był bardziej fanatyczny.


Offline hello_him

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #32 dnia: 03 Maj, 2019, 09:05 »
Ja chciałem iść, zgodnie ze wskazówkami szukałem w literaturze jaka decyzje podjąć. Nie znalazłem żadnych przesłanek by nie iść. Oczywiście nadzorcy chyba maja w kalendarzu kiedy się studniówki zbliżają. Wtedy u nas gościł nadzorca okręgu Daniel Z. Powiedział ze nie ważne ze o studniówkach bezpośrednio nic nie ma, bo bracia pisząc artykuły liczą na nasza inteligencję. Stek bzdur, dziś wiem ze chcą ślepego posłuszeństwa. Wtedy się starałem o przywilej a ten oczywiście nie omieszkał wspomnieć jakie konsekwencje są pójścia na studniówkę . Masakra co ta sekta robi z młodymi !!!!
Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy a wykluczony za to, co wie. – Samuel Clemens (Mark Twain)


Offline HARNAŚ

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #33 dnia: 03 Maj, 2019, 09:39 »
Nie chodziłem na żadne imprezy szkolne , połowinki , dyskoteki , andrzejki itp.  ale na studniówce byłem .
Tata był wtedy starszym , mama pionierką , ja sługą pomocniczym . Prowadziłem program artystyczny mojej klasy . Tata nas  zawiózł do Radisona w Sz-nie , nas to znaczy mnie i moją przyszłą żonę , która na swojej studniówce nie była , bo wyjaśniono jej , ze to może mieć zły wpływ na młodsze siostry w zborze , które podjęcie decyzji mają jeszcze przed sobą .
Zabawa była przednia , pewnie ktoś przeholował z alkoholem ale nie było to nagminne . Mam kasetę ze studniówki a po 25 latach to super wspomnienia . Nie żałuję i polecam każdemu .


Offline Niezapominajka

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #34 dnia: 03 Maj, 2019, 11:18 »
Bidusie tak mi Was żal i serce pęka, może teraz zróbmy imprezę ?
Taką studniówkę trochę spóźnioną :)
« Ostatnia zmiana: 03 Maj, 2019, 11:28 wysłana przez Niezapominajka »
Nie wszystkie burze w Twoim życiu są po to by komplikować ci plany, niektóre mają oczyścić Twoją ścieżkę z tego co zbędne.


Offline Salome

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #35 dnia: 03 Maj, 2019, 11:42 »
Ja na studniówce byłam, miód i wino piłam. Serce by mi pękło na pół gdyby mi rodzice zabronili tam pójść. Mój tata był wówczas starszym, ale jakoś dziwnie udawał, że nie wie gdzie i po co idę w tej wieczorowej sukience....Byłam mu za to wdzięczna.

Impreza jak impreza, trochę przereklamowana, nic tam szczególnego się nie działo. Może dlatego, że poszłam z jakimś łosiem z drugiego końca Polski, który nie umiał nawet tańczyć? No, ale był "w prawdzie".  :o

No w każdym razie, wiadomo, że ten zakaz CK stworzyło, aby pogłębić społeczną alienację głosicieli i podkręcić poczucie, że wszystko na zewnątrz zboru to jedynie grzech i samo zło. Oni się tym wręcz karmią, że głosiciele mają doła lub czują się w życiu nieszczęśliwi.


"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline HARNAŚ

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #36 dnia: 03 Maj, 2019, 11:52 »
Pogłębiają wrażenie , że im bardziej jesteś smutny tym bardziej jesteś lepszym świadkiem . Niejako , teraz odczuwasz przygnębienie ale w niedalekiej przyszłości Jehowa sprawi , że będziesz szczęśliwy .

Taką studniówkę trochę spóźnioną :)
A co , kongres sa sto dni


Offline Niezapominajka

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #37 dnia: 03 Maj, 2019, 12:14 »
ZRÓBMY WIĘC PRYWATKĘ JAKIEJ NIE PRZEZYŁ NIKT

https://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=VQZrYtErNd0

Dosyć masz siedzenia w domu,
Widoku czterech ścian.
Meble znane, zimne, szare,
Ty dobrze znasz ten stan.
Fantastyczne kształty mają,
Gdy zapada zmrok,
Coraz później jest,
A jednak czekasz wciąż, może zdarzy się coś.

Ref.
Zróbmy więc prywatkę, jakiej nie przeżył nikt,
Niech sąsiedzi walą, walą, walą,walą do drzwi.
Sztuczne ognie niech się palą, palą, palą, a Ty
Tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat,
Tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat.
Nie wszystkie burze w Twoim życiu są po to by komplikować ci plany, niektóre mają oczyścić Twoją ścieżkę z tego co zbędne.


Offline Sinéad

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 36
  • Polubień: 88
  • It hurts to know the truth
Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #38 dnia: 03 Maj, 2019, 12:35 »
Jak to było u mnie?
Byłam na studniówce, nie żałuje i polecam.
Klasa była dość zgrana, chyba tylko ze trzy osoby nie szły. Byłam z kolegą nie-świadkiem, dzięki temu nie martwiłam się ze sie zgorszy albo będzie mi liczył ile wypiłam. To ze byłam w nim totalnie zakochana to już inna sprawa  ;D alko było nieoficjalnie pod stołem, nic się złego nie stało. W moim przypadku wystarczyło poprosić mamę. Zdaję sobie jednak sprawę, że gdyby w domu był ojciec a byłby na przywileju to pewnie mogłabym o studniówce zapomnieć. Kilkoro moich rówieśników miało różne gadki ze starszymi i praktycznie z mojej okolicy prawie nikt nie szedł na studniówkę. No ale to były dzieci starszych wiec sprawa była raczej przesądzona. No bo gdyby nawet się wymknąć z domu potajemnie, to byłoby trudno zorganizować kasę na imprezę czy strój, trzeba by było już dużo wcześniej to ogarnąć.
Ja zawsze byłam zdania ze studniówka to taka „elegancka” imprezka. I skoro nie pozwalano mi chodzić na dyskoteki urodziny czy domówki to chociaż na tą jedną imprezę chciałabym iść bez względu na to co strażnica wypisuje. Myślę że gdyby mi wtedy zabroniono, to nie wybaczyłabym tego mamie.
Ja wiem ze dla wielu osób które nie miały w młodości tylu zakazów studniówka nie ma aż takiego znaczenia, ot takie miłe wspomnienie. Ale dla mnie jest to najlepsza impreza na jakiej w życiu byłam i bardzo mile będę ją wspominać. Dlatego moje dziecko pójdzie na komers (nawet sama namawiałam). Na studniówkę oczywiście też.


Offline HARNAŚ

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #39 dnia: 03 Maj, 2019, 12:54 »
Młodych chłopaków chcących iść na studniówkę mogli szantażować większa ilością konsekwencji .
Stracisz przywilej , nie będziesz miał przywileju , nie podpiszemy ci oświadczenia do zwolnienia z wojska , nie będziesz nosił mikrofonu  :) , nie będziesz lektorem , nie będziesz rozdzielał literatury .
Ale i tak okazuje się , że każdy region Polski miał swoje doświadczenia w tym temacie .


Offline Terebint

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #40 dnia: 03 Maj, 2019, 14:57 »
Gdy czytam o takich rzeczach to moje serce wielce się raduje, że mnie już tam nie ma. ;)
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline zona_abrahama

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #41 dnia: 03 Maj, 2019, 21:43 »
Nie byłam, zresztą tak jak na żadnym innym balu czy szkolnej dyskotece. I nie pozwoliłam na zorganizowanie sobie wieczoru panieńskiego. Stopień mojego nawiedzenia w tamtym czasie: o ja pierd**.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 632
  • Polubień: 2612
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #42 dnia: 03 Maj, 2019, 22:36 »
Młodych chłopaków chcących iść na studniówkę mogli szantażować większa ilością konsekwencji .
Stracisz przywilej , nie będziesz miał przywileju , nie podpiszemy ci oświadczenia do zwolnienia z wojska , nie będziesz nosił mikrofonu  :) , nie będziesz lektorem , nie będziesz rozdzielał literatury .
Ale i tak okazuje się , że każdy region Polski miał swoje doświadczenia w tym temacie .
[/b][/size]
To życie Harnasiu. Byli starsi i parapety.
,,Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak"


Offline Galadriela

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #43 dnia: 04 Maj, 2019, 23:15 »
Ja za niedługo będę stawać przed decyzją pójścia na studniówkę. Osobiście bardzo chcę, jestem w fajnej klasie, uczniowie i nauczyciele znają mnie bardzo dobrze. Tylko jest problem ze strony rodziców. Osobiście tego nie popierają i nie chcieliby mi dać pieniędzy na taką imprezę. Jedynym wyjściem będzie dorobienie sobie przez wakacje i zapłacenie samemu za balet, w nadziei że wtedy nie będą robić problemu.
"Podważać będę wszystko co tak pewnie powiedziałeś i znajdę więcej, kopiąc jeszcze głębiej pod banałem"


Offline wybraniecGwiazd

Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
« Odpowiedź #44 dnia: 04 Maj, 2019, 23:37 »
Studniówka ? A co to?ja nie byłem na żadnym wyjeździe klasowym gdzie był  przewidziany nocleg.Ojciec starszy-przewodniczący , a przecież słynny tekst-„syn/córka starszego „ przecież to nie są dzieci to są chodzące pochodnie świętej organizacji. Rodzice nie patrzą na Ciebie jak na dziecko , nastolatka , mężczyznę - patrzą czy będzie hańba czy oswiecisz innych swą aura, myśli się tylko o tym co ktoś inny pomyśli o Twojej rodzine o Twoich dzieciach o Tobie , przecież w tym wszystkim chodzi o innych : „ nie gorsz braci” , w piłkę nożna w zespołach grać nie można było bo to odciągnie od organizacji , na siłownie po co chodzi bo przecież ćwiczenie cielesne jest mało pożyteczne , w fife na komputerze po co grać jak można głosić czytać czarna księgę pnś i cała resztę teokratycznego świata uprawiać . Ehh szkoda wspominać...
Życie jest zbyt krótkie, by pić niedobre wino, nie jeść lodów i marnować czas na ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.