Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ  (Przeczytany 20276 razy)

Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #15 dnia: 09 Wrzesień, 2015, 14:17 »
Czyli jak tak Was czytam problem leży nie tylko w organizacji czy sekcie ale także pośród rodziców wierzących inaczej lub nawet nie wierzących. Odrzucenie czy kaleczenie relacji przez rodziców jest zjawiskiem spotykanym i poza Organizacją. Cóż dopiero w niej samej gdzie ma odpowiednie warunki do ujawnienia się.

To potwierdzało by częściowo moją nieśmiałą tezę w pytaniu głównym.
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline nowa

Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #16 dnia: 09 Wrzesień, 2015, 15:32 »
Czyli jak tak Was czytam problem leży nie tylko w organizacji czy sekcie ale także pośród rodziców wierzących inaczej lub nawet nie wierzących. Odrzucenie czy kaleczenie relacji przez rodziców jest zjawiskiem spotykanym i poza Organizacją. Cóż dopiero w niej samej gdzie ma odpowiednie warunki do ujawnienia się.

To potwierdzało by częściowo moją nieśmiałą tezę w pytaniu głównym.

Tak, problem nie leży tylko w sekciarskim "praniu mózgu", każdy ma wszak wolną wolę i sam może podejmować decycje, ale patologiczne środowisko, czyli w tym przypadku sekta, patologiczne zachowania pogłębia poprzez ich usprawiedliwianie, propagowanie, zachęcanie do nich. W dodatku w imię miłości do Boga.
Myślę, że dziecko wychowane wśród fanatycznych ŚJ, widząc takie zachowania w rodzinie lub bliskim otoczeniu (o ile nie są skierowane bezpośrednio do niego), może stracić wrażliwość na innych lub stać się mniej wrażliwym na cudzą krzywdę. Nie wiem, może się mylę... no, w każdym razie zdobywa złe wzorce...
Zdrowe środowisko może leczyć złe zachowania, błędne myślenie; może uwrażliwiać.
Natomiast patologiczne otoczenie tłumaczy rzeczywistość inaczej, niż ona wygląda, dlatego ludzi nakierowywuje na tory złych zachowań.
« Ostatnia zmiana: 09 Wrzesień, 2015, 16:31 wysłana przez nowa »


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 221
  • Polubień: 11445
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #17 dnia: 09 Wrzesień, 2015, 19:49 »
Czyli jak tak Was czytam problem leży nie tylko w organizacji czy sekcie ale także pośród rodziców wierzących inaczej lub nawet nie wierzących. Odrzucenie czy kaleczenie relacji przez rodziców jest zjawiskiem spotykanym i poza Organizacją. Cóż dopiero w niej samej gdzie ma odpowiednie warunki do ujawnienia się.

To potwierdzało by częściowo moją nieśmiałą tezę w pytaniu głównym.

     Problem zawsze tkwi w człowieku....tu nie ma żadnych wątpliwości. Ponieważ to jednostki ze swoimi zasadami, poglądami tworzą całość. - powtarzam się, wiem.

    Ludzie tak bardzo wierzą i  chcą załapać się na te sielskie obrazki w raju, żyć sobie bezproblemowo wiecznie, że mają w d..... to co tu i teraz. Wiele razy powtarzałam że kierują się zwyczajnie egoizmem, aby tylko ich pozycja nie była zachwiana.
Góra mówi....odrzucić wykluczonych, nie kontaktować się nawet sms....i tak robią. Wiadomo czego boi się góra, ale wierni się przekonani, że to z troski o nich. A to guzik prawda....oni boją się że ludzie zaczną odchodzić i kto będzie utrzymywał tych wypasionych dygnitarzy?

  Manipulacja i żerowanie na ludzkich nadziejach podparte wersetami z biblii.



Głupcem jest ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych.


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #18 dnia: 10 Wrzesień, 2015, 09:17 »
Aleś teraz namieszała wątków :)

Ja napiszę że mam nadzieję na życie w innym bycie, ciele, a nie tylko egzystencje w tym chorym i ledwie 100 letnim gdzie nawet drzewa czy żółwie i papugi żyją dłużej. Jestem więc naiwniakiem i zmanipulowany wersetami ? Czy w istocie każdy za nas ma gdzieś ukryte pragnienie życia dłużej, lepiej bez końca, lecz w lepszych warunkach bytowania ? Instynkt przetrwania jest wpisany w nasze geny przez Stwórcę, czy zatem przez to jestem egoistą w negatywny słowa tego znaczeniu ?
« Ostatnia zmiana: 10 Wrzesień, 2015, 09:24 wysłana przez KAZ »
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline Inka

Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #19 dnia: 10 Wrzesień, 2015, 12:01 »
A ja ufam Bogu. Obojętnie co będzie i kiedy, Bóg nie skrzywdzi prawego . Trzeba się starać, przestrzegać zasad, a przyszłość zostawić Bogu. Biblię różnie można interpretować,a prawdę zna tylko Bóg.


Offline Córka Weterana

Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #20 dnia: 10 Wrzesień, 2015, 19:27 »
A ja ufam Bogu. Obojętnie co będzie i kiedy, Bóg nie skrzywdzi prawego . Trzeba się starać, przestrzegać zasad, a przyszłość zostawić Bogu. Biblię różnie można interpretować,a prawdę zna tylko Bóg.

A ja się przekonałam, że najlepszym sposobem na przewidzenie przyszłości jest jej tworzenie ;)


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 221
  • Polubień: 11445
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #21 dnia: 10 Wrzesień, 2015, 19:41 »
Aleś teraz namieszała wątków :)

Ja napiszę że mam nadzieję na życie w innym bycie, ciele, a nie tylko egzystencje w tym chorym i ledwie 100 letnim gdzie nawet drzewa czy żółwie i papugi żyją dłużej. Jestem więc naiwniakiem i zmanipulowany wersetami ? Czy w istocie każdy za nas ma gdzieś ukryte pragnienie życia dłużej, lepiej bez końca, lecz w lepszych warunkach bytowania ? Instynkt przetrwania jest wpisany w nasze geny przez Stwórcę, czy zatem przez to jestem egoistą w negatywny słowa tego znaczeniu ?

   Kaz....ja namieszałam , ja taka grzeczna? :D

    A miej sobie pragnienie życia po życiu i dąż do tego skoro masz taką potrzebę. Każdy ma takie prawo.
Pod warunkiem że nie krzywdzi przy tym innych.
Głupcem jest ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych.


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #22 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 11:11 »
A ja się przekonałam, że najlepszym sposobem na przewidzenie przyszłości jest jej tworzenie ;)

Pewnie i słusznie. Tylko czy to przewidywanie czy raczej próba kontroli i jej kreowania ?
Trudno w pełni przewidzieć co się wydarzy dążąc do jej realizacji.
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #23 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 11:13 »
A miej sobie pragnienie życia po życiu i dąż do tego skoro masz taką potrzebę. Każdy ma takie prawo.
Pod warunkiem że nie krzywdzi przy tym innych.

Ależ oczywiście. Zdecydowanie nie wolno krzywdzić innych.
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline Córka Weterana

Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #24 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 12:45 »
Pewnie i słusznie. Tylko czy to przewidywanie czy raczej próba kontroli i jej kreowania ?
Trudno w pełni przewidzieć co się wydarzy dążąc do jej realizacji.

Czy naprawdę muszę tłumaczyć, że chodzi o to, by przestać "czekać na Boga" i wziąć pewne sprawy w swoje ręce, na tyle na ile się da? Wiadomo, że wszystkiego nie jest się w stanie samemu zrobić, ale dużo można, zwłaszcza ze swoim życiem. To tylko u osób, które mylą wiarę z restauracją panuje przekonanie, że moga sobie coś "zamówić" u Boga. A potem czekają... i tak całe życie im upływa.


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #25 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 13:30 »
Mi nie musisz tłumaczyć. Zapewniam.
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline nowa

Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #26 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 14:09 »
Czy naprawdę muszę tłumaczyć, że chodzi o to, by przestać "czekać na Boga" i wziąć pewne sprawy w swoje ręce, na tyle na ile się da? Wiadomo, że wszystkiego nie jest się w stanie samemu zrobić, ale dużo można, zwłaszcza ze swoim życiem. To tylko u osób, które mylą wiarę z restauracją panuje przekonanie, że moga sobie coś "zamówić" u Boga. A potem czekają... i tak całe życie im upływa.

Moim zdaniem,  nie chodzi o to,  aby czekać na Boga, ale właśnie żyć tu i teraz, jednocześnie wykonując Jego wolę. Jedno drugiemu nie przeczy.
Nic sobie u Boga nie można "zamowic", ale można Mu zaufać.
Psalm 91.


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #27 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 14:25 »
Amen :) I to właściwa moim zdaniem odpowiedź i kontekst mojej wcześniejszej wypowiedzi z postu #22
« Ostatnia zmiana: 16 Wrzesień, 2015, 14:31 wysłana przez KAZ »
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline Córka Weterana

Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #28 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 15:34 »
Moim zdaniem,  nie chodzi o to,  aby czekać na Boga, ale właśnie żyć tu i teraz, jednocześnie wykonując Jego wolę. Jedno drugiemu nie przeczy.
Nic sobie u Boga nie można "zamowic", ale można Mu zaufać.
Psalm 91.

A moim zdaniem nie ma NIGDZIE ŻADNYCH DOWODÓW na to, że jeśli istnieje Bóg, to wyraził jakąkolwiek wolę wobec nas i istnieje jakiś sposób jej wykonywania.
Dziękuję za uwagę :)


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Rodzice vs Dzieci, które opuściły Organizację ŚJ
« Odpowiedź #29 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 16:14 »
I nie trzeba było tak od razu ? :)

A moim zdaniem to tylko kwestia RÓŻNICY W SPOSOBIE PERCEPCJI rozumieć wolę, nie widzieć lub ją ignorować ;)



Miło było - naprawdę  8-)
« Ostatnia zmiana: 16 Wrzesień, 2015, 16:24 wysłana przez KAZ »
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.