Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Przyjaźń świadka z katolikiem  (Przeczytany 7209 razy)

Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 268
  • Polubień: 11692
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #15 dnia: 14 Grudzień, 2016, 18:46 »
osoba zainteresowana będąca wnuczka starej siostry jest zaniepokojona moją postawą w tym temacie...


  Jak to się mówi, nie ma bardziej gorliwych niż nowicjusze.

A tak na marginesie...została świadkiem?
Dać komuś kolejną szansę, to jak dać mu kulę aby nas dobił, bo poprzednim razem nie trafił.


Offline sylvia

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #16 dnia: 14 Grudzień, 2016, 18:55 »
Nie mam zielonego pojęcia, nigdy więcej jej na oczy nie widzialam
Myślę że słowo "zainteresowana" wymyśliła jej babcia moherowy guru  na poprawę wizerunku że ona utrzymuje kont z rodziną która nie jest w prawdzie..
Ot prawdziwie krótka historia o przyjaźni :)


Offline Fox

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #17 dnia: 17 Styczeń, 2017, 10:49 »
Moja przyjaciółka, z którą przyjaźnię się od dobrych 5 lat jest katoliczką. I nie znam wspanialszej dziewczyny niż ona. :)
Co lepsze, od 10 lat przyjaźnię się z muzułmaninem, choć i w rodzinie i w zborze nie było to zbyt dobrze widziane.

Aczkolwiek mimo tych wspaniałych przykładów zgadzam się, że religia najbardziej dzieli ludzi. Głównie przez fanatyzm jednej lub obu stron. W przypadku większości świadków niestety fanatyzm jest naprawdę spory.
Żadna religia nie jest ważniejsza niż ludzkie szczęście.
- Siddhartha Gautama (Budda)


Offline Lena

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #18 dnia: 17 Styczeń, 2017, 13:43 »
Ciekawy temat. Właściwie to też mam coś do powiedzenia w tym wątku :). Najfajniejsze koleżanki miałam w gimnazjum. Miałam je 3 i każda była wyjątkowa. Spędzałam z nimi większość pobytu w szkole i czasem poza szkołą. Miałyśmy podobne temperamenty i poczucie homoru. Niestety poszłyśmy do innych szkół średnich, a moje ograniczone kontakty ze "światem" też nie pomogły w utrzymaniu tych znajomości, więc kontakt się urwał.
Jednak tak się cudownie złożyło, że jakiś czas temu jedna z nich mnie poszukała na FB i napisała do mnie. Okazało się, że nadal mamy o czym rozmawiać i że ona wcale o mnie nie zapomniała. Napisała mi, że bardzo mnie lubiła, z pewnych powodów podziwiała (mimo, że byłam świadkowskim dziwadłem klasowym) i że żałuje, że tak sie to potoczyło, że kontakt się urwał. W końcu umówiłyśmy się na spotkanie! Musiałam tylko poczekać aż przyjedzie na kilka dni do rodziny na święta, bo mieszka z mężem tymczasowo za granicą. Przyjechała do Kalisza, zjadłyśmy razem obiad i spędziłyśmy razem pół dnia. Opowiedziałam jej moją sytuację, ona mi swoje życie, plany na przyszłość... Było naprawdę super. Teraz wiem, że to tego rodzaju przyjaźń, która nawet po latach milczenia żyje i ma się dobrze. Rozmawiałyśmy tak jakby to był tydzień przerwy, a nie 15 lat!
Z drugą koleżanką rozmawiałam 40 minut przez telefon :). Opowiedziała mi o pracy, mężu i dziecku i zapraszała do siebie. Mieszka w mieście mojej teściowej.
A z trzecią nie rozmawiałam jeszcze, ale wiem że ma męża, dwójkę dzieci i zaczyna się budować. Wiedzie jej się dobrze.
Mam takie marzenie, żebyśmy kiedyś mogły spotykać się wszystkie razem regularnie. Tymaczasem moje świadkowskie koleżanki zapewne mają takie marzenie, żeby mnie już nigdy więcej nie musiały oglądać ;).


Offline Lisbeth

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #19 dnia: 13 Luty, 2017, 21:50 »
Ja również mam pewną historię. Dotyczy ona mojej już od kilku dni nieistniejącej przyjaźni z jedną z ŚJ  (poszło o fałszywe plotki, które rzekomo mówiłam ale to nie istotne). Otóż gdy spytałam co jest z naszą znajomością nie tak powiedziała, że preferuje bliższe przyjaźnie ze współwyznawcami. Według mnie jest to z lekka dziwne, ponieważ do tej pory (przez 2 lata) nie przeszkadzało Jej to, jakiej jestem wiary. Jej rodzeństwo bez problemu utrzymuje bliskie relacje z innowiercami. Jednak nie ukrywam, że znam się z kilkoma ŚJ i ta wiara zainteresowała mnie w bardzo dużym stopniu (nikt mnie do niczego nie przekonywał), po prostu poznając moją przyjaciółkę postanowiłam dowiedzieć się czegoś na temat Jej wiary. Szczerze mówiąc sama zastanawiam się nad przyłączeniem do organizacji za jakiś czas, ponieważ religia ŚJ jest dla mnie bardziej zrozumiała i bliższa moim wartościom. Jednak mam pewne wątpliwości i trudno mi zdecydować.


Offline gerontas

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #20 dnia: 13 Luty, 2017, 21:53 »
Witaj Lisbeth!
Poczytaj forum to już nie będziesz miała wątpliwości.
A jak poczytasz Biblię to będziesz miała przekonanie.  :)


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 612
  • Polubień: 12929
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #21 dnia: 13 Luty, 2017, 22:12 »
Ja również mam pewną historię. Dotyczy ona mojej już od kilku dni nieistniejącej przyjaźni z jedną z ŚJ (...) Otóż gdy spytałam co jest z naszą znajomością nie tak powiedziała, że preferuje bliższe przyjaźnie ze współwyznawcami. Według mnie jest to z lekka dziwne (...)
    Oj, Lisbeth, nie masz nawet pojęcia, jak wiele rzeczy jest tam dziwnych i nie lekko, ale ciężej.
    Jak nie chcesz zaznać bólu i być poraniona, jak zwierzę wyrwane z sideł, to nawet się do nich nie zbliżaj.
    Byłam tam prawie trzy dekady, wiem co mówię.
« Ostatnia zmiana: 13 Luty, 2017, 22:14 wysłana przez Estera »
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline gangas

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #22 dnia: 13 Luty, 2017, 22:28 »
Witaj Lisbeth!
Poczytaj forum to już nie będziesz miała wątpliwości.
A jak poczytasz Biblię to będziesz miała przekonanie.  :)


Akurat!!
Jutro to dziś tyle że jutro.


Offline Startek

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #23 dnia: 14 Luty, 2017, 06:48 »
Ja również mam pewną historię. Dotyczy ona mojej już od kilku dni nieistniejącej przyjaźni z jedną z ŚJ  (poszło o fałszywe plotki, które rzekomo mówiłam ale to nie istotne). Otóż gdy spytałam co jest z naszą znajomością nie tak powiedziała, że preferuje bliższe przyjaźnie ze współwyznawcami. Według mnie jest to z lekka dziwne, ponieważ do tej pory (przez 2 lata) nie przeszkadzało Jej to, jakiej jestem wiary. Jej rodzeństwo bez problemu utrzymuje bliskie relacje z innowiercami. Jednak nie ukrywam, że znam się z kilkoma ŚJ i ta wiara zainteresowała mnie w bardzo dużym stopniu (nikt mnie do niczego nie przekonywał), po prostu poznając moją przyjaciółkę postanowiłam dowiedzieć się czegoś na temat Jej wiary. Szczerze mówiąc sama zastanawiam się nad przyłączeniem do organizacji za jakiś czas, ponieważ religia ŚJ jest dla mnie bardziej zrozumiała i bliższa moim wartościom. Jednak mam pewne wątpliwości i trudno mi zdecydować.
.  Lisbeth , wszystko tylko nie to , czytaj sobie Biblię ,. jest wiele dobrych przekładów pisma świętego , przekład nowego świat(ł)a jest naciągany typowo w kierunku ich nauk .  Czytaj nasze historie , pisz dużo ,masz jakieś wątpliwości pisz o tym .Zawsze otrzymasz pomoc . Pozdrawiam .


puma

  • Gość
Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #24 dnia: 06 Kwiecień, 2017, 09:59 »
Nie będę zakładała nowego wątku jeśli ktoś odpisze ok, jeśli nie też ok.Szukam pionierki stałej z Lublina która podobno obecnie pomaga  w rosyjskim zborze w Lublinie.Wcześniej należała do zboru Kunickiego czy jakoś tak.Potem wyjechała do zboru Lubaczów a potem do Brzozowa.Wiem jeszcze że niedawno wyszła za mąż.I że zna język migowy.Więcej nikt nie chce mi nic powiedzieć.Chciałabym dowiedzieć się co u niej tak naprawde słychać.Czy ma dobre życie.Nie odzywa się do mnie nie chce jej też nic burzyć.Czy jest tu na forum jakiś obecny albo były Świadek Jehowy z Lublina, który usługiwał bądź usługuje w tym zborze rosyjskim. Ktoś kto może ją znać i mógłby mi pomóc?Byłam jej zainteresowanym który nie zrobił postępów.Bardzo za nią tęsknie.Boje się podać jej dane osobowe. Powiem tylko że jej imię jest znane od początków stworzenia a jej byłe nazwisko to nazwa jednego ze skrzydlatych  ptaków ,które było nieczyste dla Izraelitów.  Jeśli wiesz coś o niej to napisz tutaj prosze Cię.


Offline pies berneński

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #25 dnia: 08 Kwiecień, 2017, 16:56 »
puma po przeczytaniu postu,który notabene wylądował na cmentarzu dostrzegam ból twojej wątroby.
W moim odczuciu dobrze,że nie dostałaś tych namiarów.Mogło się to skończyć postępowaniem karnym.
Francuz by powiedział cest la vie.Takie jest życie i od nas  w dużej mierze zależy,czy się skupimy na pozytywach,czy negatywach.
A na poprawę humoru proponuję lampkę czerwonego wina i  durową tonację jeśli oczywiście lubisz takie klimaty:
« Ostatnia zmiana: 08 Kwiecień, 2017, 16:58 wysłana przez pies berneński »
Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.


Offline Jan

Odp: Przyjaźń świadka z katolikiem
« Odpowiedź #26 dnia: 10 Luty, 2019, 09:54 »
Bardzo ładny wątek.
Mówi mi, jak ważne jest by być.

Bardzo chciałbym mieć takie relacje z moimi bliskimi w organizacji SJ.