Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki  (Przeczytany 15447 razy)

Offline Ariana

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #45 dnia: 15 Luty, 2017, 13:59 »
   Ja, nie utożsamiam się z nimi, chociaż jeszcze oficjalnie jestem sj.
   Wspólnej przeszłości z wts-em, nie zmienię, bo ona była i nie mam na to wpływu.
   Ale za to mam wpływ na to, żeby moja przyszłość nie była z wts-em.
   I to jest chyba najpiękniejsze.
   Nie sterują moimi decyzjami.
   I sterować już nie będą.
   Bo żadna z nich nie będzie podjęta z myślą o wspieraniu strażnicy.
   I takiej swobody podejmowania decyzji życzę każdemu.


Estera-dokładnie tak!
Każdy z nas jest wolnym człowiekiem i nawet jeśli nadal ( z różnych osobistych powodów) ktoś tkwi w wts nie oznacza to, że musi dać się manipulować i sterować.


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 996
  • Polubień: 13974
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #46 dnia: 15 Luty, 2017, 20:55 »
Estera-dokładnie tak!
Każdy z nas jest wolnym człowiekiem i nawet jeśli nadal ( z różnych osobistych powodów) ktoś tkwi w wts nie oznacza to, że musi dać się manipulować i sterować.
    :) :) :)
    Dokładnie tak, Ariano.
    I choć jeszcze będziemy się mocować z różnymi naleciałościami wts-u,
    to jednak fajna jest myśl, że ze względu na nią, nie trzeba włączać hamulca w podejmowanych decyzjach.
    Pełna wolność i pełna swoboda.
    Szkoda tylko, że każdy z nas musiał przeżyć jakąś traumę.
    I przez wiele lat pozbawiać się normalnego życia.


Offline Ariana

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #47 dnia: 15 Luty, 2017, 21:08 »
    :) :) :)
    Dokładnie tak, Ariano.
    I choć jeszcze będziemy się mocować z różnymi naleciałościami wts-u,
    to jednak fajna jest myśl, że ze względu na nią, nie trzeba włączać hamulca w podejmowanych decyzjach.
    Pełna wolność i pełna swoboda.
    Szkoda tylko, że każdy z nas musiał przeżyć jakąś traumę.
    I przez wiele lat pozbawiać się normalnego życia.


Bedac w wts przeszlam niejedna traume niestety...
Nie bylo lekko i latwo. Nawet w domu. Zwlaszcza w domu.
Teraz wiem, ze to nie bylo konieczne. Tak nie musialo byc. Skoro jednak juz tak sie stalo - podjelam dawno temu decyzje aby wyciagnac z tej mojej przeszlosci jakas wartosc i patrzec w przyszlosc z radoscia.

Czytam systematycznie watek mav-ogladam zdjecia..pomyslalam nawet przez moment, ze sama moglabym wstawic jakies i uswiadomilam sobie, ze nie mam! Zdjecia tez spalilam. Nie mam juz nic co by mnie laczylo z wts :)


Offline Startek

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #48 dnia: 15 Luty, 2017, 21:23 »
Mowią , że co nas nie zabije , to nas wzmocni . No to głowa do góry .


Offline Ariana

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #49 dnia: 15 Luty, 2017, 21:54 »
Mowią , że co nas nie zabije , to nas wzmocni . No to głowa do góry .

Nie do końca się z tym zgadzam Startek...
Zdarza się bowiem czasem tak, że to co nie zabije to nie wzmocni a wręcz przeciwnie: osłabi...osłabi na tyle, że wielu potem wegetuje a nie żyje.

Ja głowę trzymam u góry :)

Mnie wts nie zabił... ale też nie mogę powiedzieć, że wzmocnił - raczej powiedziałabym, że zatruł.


Offline Startek

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #50 dnia: 15 Luty, 2017, 22:25 »
Będzie dobrze  , wiadomo potrzeba czasu by wydalič z siebie toksyny .  Ja też nie umiem się pozbierać po WTSie .Najgorsze że moi bliscy tam są .


Offline Ariana

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #51 dnia: 16 Luty, 2017, 07:39 »
Będzie dobrze  , wiadomo potrzeba czasu by wydalič z siebie toksyny .  Ja też nie umiem się pozbierać po WTSie .Najgorsze że moi bliscy tam są .

Startek u mnie jest nawet bardzo dobrze tetaz:)
Jestem poza wts od kilkunastu lat.
Mialam zatem czas na pozbieranie sie ;)
U Ciebie tez sie pouklada.


Offline Startek

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #52 dnia: 16 Luty, 2017, 19:02 »
Startek u mnie jest nawet bardzo dobrze tetaz:)
Jestem poza wts od kilkunastu lat.
Mialam zatem czas na pozbieranie sie ;)
U Ciebie tez sie pouklada.
. Dziekuje , umnie to działo się za szybko , w lutym zaczęło się , koniec kwietnia się wybudziłem . W czerwcu jeden komitet , zaraz drugi i niestety potym komitecie nie umiem się pozbierać .Wiem że to minie ,  powoli do siebie dochodzę . Modlę się aby moi sędziowie też się wybudzili .  Żal mi tych ludzi .


Offline todd

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #53 dnia: 17 Luty, 2017, 21:13 »
Dlaczego za nich się modlisz ? Chłopie daj spokój z tymi bzdurami zacznij żyć a wyznawców korporacji pozostaw w ich szaleństwie.
Rozwiązania problemów są proste, droga do nich jest trudna.


Offline Startek

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #54 dnia: 17 Luty, 2017, 21:32 »
Dlaczego za nich się modlisz ? Chłopie daj spokój z tymi bzdurami zacznij żyć a wyznawców korporacji pozostaw w ich szaleństwie.
. Całkiem niedawno , zaledwie rok temu szukałem materiałów , na temat transfuzji , jak zacząłem grzebać , to i się dogrzebalem do wszystkiego . Mój bratanek modlił się wiele lat za nasza rodzinę , cztery osoby wyszły w ciągu ośmiu miesięcy . Skoro myśmy dostali taki dar Łaski Bożej , to  tym bardziej , niech i Oni otrzymają ten dar .









Offline HARNAŚ

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 073
  • Polubień: 10143
  • Nie mów co myślisz . Myśl co mówisz.
Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #55 dnia: 17 Luty, 2017, 21:35 »
Startek w takich sytuacjach przychodzi mi na myśl pewne porównanie, zapewne słyszałeś ale może w innych okolicznościach. Otóż miałem kiedyś psa , który bardzo nie lubił kotów. Ale jak zobaczył , że nasz kot miał na ranę na grzbiecie to mu ją czule wylizywał. Szkoda ,że twoi starsi nie mieli tyle współczucia i empatii do Ciebie. Olej ich i ichnie wyroki .To najczęściej zakompleksieni szpachlarze , którzy na komitetach odreagowują własne frustracje.


Offline Startek

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #56 dnia: 17 Luty, 2017, 21:55 »
Startek w takich sytuacjach przychodzi mi na myśl pewne porównanie, zapewne słyszałeś ale może w innych okolicznościach. Otóż miałem kiedyś psa , który bardzo nie lubił kotów. Ale jak zobaczył , że nasz kot miał na ranę na grzbiecie to mu ją czule wylizywał. Szkoda ,że twoi starsi nie mieli tyle współczucia i empatii do Ciebie. Olej ich i ichnie wyroki .To najczęściej zakompleksieni szpachlarze , którzy na komitetach odreagowują własne frustracje.
  to prawda , mój przyjaciel Jacek powiedział ,wczoraj  spójrz na Apostołów ,postawili ich przed komitetem sądowniczym , biczowali  a oni wracali stamtąd że śpiewem .  To oni mają problem anie my..Zaczynam myśleć na sposób apostolow  .



Offline Ariana

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #57 dnia: 14 Czerwiec, 2017, 13:48 »
W ubiegłym tygodniu przyjechała do mnie moja ciocia z kuzynką - te, które zaszczepiły we mnie 'prawdę' (ciocia, która wysyłała do mnie listy, gdy uciekłam z wts). Nie rozmawiałyśmy o 'prawdzie' (one nadal są w organizacji). Ciocia zachorowała na raka (skorzystała z mojej pomocy - załatwiłam wizytę u onkologa) dlatego też mnie odwiedziły. Powiedziała, że to dobry czas...
Też tak sądzę. Wygląda na to że pozostała część mojej rodziny się budzi.

Trzymajcie kciuki :)


Offline Alicja_W

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #58 dnia: 14 Czerwiec, 2017, 15:11 »
Ariano, trzymam mocno i życzę aby tak się ułożyło i dużo zdrowia dla Twej cioci.:)


Offline Trinity

Odp: Nie wyssałam prawdy z mlekiem matki
« Odpowiedź #59 dnia: 14 Czerwiec, 2017, 15:59 »
to już pewna zależność kochani
jak sypie się zdrowie częściej sie człowiek budzi
pamiętam jak mój brat się wybudził ( ledwo przeżył wypadek, kwestia krwi bla bla)
i powiediał mi źe nie odchodzi bo by mu sie życie zawaliło ja zrobiłam oczy jak spodki bo jeszcze byłam zaczadzona
od tej pory nie rozmawiamy o wts ( nie mamy kontaktu)
ja dojrzałam i myśle tak jak on

druga strona to gdzie te wybudzone osoby pójdą?
nie wszyscy chcą / potrafią być wolni
niektórzy muszą mieć bat nad sobą bo inaczej zaczną pić
a tu galop: zebrania, służba, służba zabrania i nie myśli się o niczym innym.
jedna sis po śmierci dziecka powiedziała gdyby nie wts to bym zwariowała! a tak głosze po 5 godzin, przygotowywuje sie i nie myśle o nim!
i trudno cokolwiek powiedzieć
a już na pewno nie można potępić