Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?  (Przeczytany 2177 razy)

Offline Reskator

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #15 dnia: 12 Styczeń, 2019, 15:31 »
Pierwszym sygnałem, który zapalił czerwoną lampkę to: ONZ, chwiejne na łamach świerszczyków (Ww) przedstawiane wykładnie, a szczególnie w niedługim czasie szybko zmieniająca się interpretacja od podstawowej książki do indoktrynacji nowych osób podczas tzw. studium [Prawda, która prowadzi do życia wiecznego, Wiedza(nie mylmy z userem Forum) i kolejne książki] o zmieniającej się treści, zadziwiający wzrost ''braci Króla" a gwoździem - było głośne wydarzenie Kr.Kom.w Australii, natomiast koronnym czynnikiem to KRYZYS SUMIENIA, owe niezaprzeczalne fakty utwierdziły mnie, że to wyrachowana korpo-sekta (Ww) nie mająca nic wspólnego z wiarą w Boga opartego na PŚ (jeżeli On istnieje).
Ponadto "zasada krwi" jako podstawowy czynnik, żywych ofiar składanych na ołtarzu demonicznego bóstwa- nazwanego Jehowa (imię wymyślone przez Masonów w XVIIIw)
Z tym demonicznym bóstwem bym nie naginał-abba autorytet z forum znający hebrajski na jakimś wątku tłumaczył że hovah nie ma nic wspólnego z havah.
Poza tym formę imienia Boga-Jehova- wymyślił mnich  hiszpański w 1270 roku.
A moment przełomowy:wykluczenie członka rodziny,rezygnacja z starszego,fałszowanie Biblii,Kryzys,akcje w firmy zbr i far.,pedofilia i wiele wiele wiele...
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń, 2019, 15:38 wysłana przez Reskator »


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 921
  • Polubień: 5910
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #16 dnia: 12 Styczeń, 2019, 15:48 »
Miły Reskator- czytałem i są wzmianki w internecie na ten temat, również wstawiłem na forum, wypowiedź Masona na temat zaistnienia tego imienia - każdy przyjmuje to co uważna ja przyjmuje to co zamieściłem, szanując przeciwieństwo innych wobec mojej wypowiedzi  :)
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń, 2019, 16:16 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 921
  • Polubień: 5910
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #17 dnia: 12 Styczeń, 2019, 18:43 »
cd w tym wątku

Imię „Jehowa” jako imię Boga używają masoni.

Oto cytaty z dwóch książek:

Cytat z książki „Zmierzch Izraela”:

„Wolnomularstwo także i tutaj za wzorem żydowskim poszukuje „zgubionego słowa”. W symbolice masonerii szkockiej tak to wyglądało w XVIII w. według opisu ks. Barruela:

„Stopień („Wybranego”) ma dwie części; jedna stosuje się do zemsty Adonirama, który zwie się tutaj Hiramem; druga jest szukaniem słowa, albo raczej świętej nauki, którą ono wyraża, a która została zagubiona 436. Tak samo i ryt Swedenborga poszukuje „zgubionego słowa” 437. W stopniach różokrzyżowcowych masonerii szkockiej usiłowano przy pomocy tajemniczej, magicznej figury tzw. pentaculum również odnaleźć zgubione słowo.

Po poszukiwaniach na wyższych stopniach wtajemniczenia okazywało się, że owo słowo zgubione — to Jehowa439. Już zresztą owa „Fama Fratemitatis”, od której wywodzą się różokrzyżowcy, kończyła się okrzykiem: „sub umbra alarum tuarum Jehova!” („pod twymi skrzydłami, Jehowa!”)”.

W książce – Masoneria (jej początki, organizacje, ceremoniał, zasady i działanie) – Józef S. Pelczar (pseud. S. J. Korczyński) pisze:

„Twierdzą nawet, że w niektórych lożach wyższych, palladyjskimi zwanych, rozszerzył się kult szatana, jako przeciwnika Boga chrześcijańskiego, Adonai-Jehowa zwanego. Czy tak się dzieje w istocie, trudno z pewnością powiedzieć. W każdym razie jest to rzeczą uderzającą, że najgłośniejszy dzisiaj poeta włoski, a przy tym mason, Jozue Carducci, napisał w r. 1869 na cześć szatana „zwycięzcy Jehowy księży” bluźnierczy hymn, który w lożach stołowych włoskich nieraz się rozlega”.
https://sjwp.pl/biblia-dyskusje/jehowa-czy-jahwe/30/
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń, 2019, 18:57 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline sawaszi

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #18 dnia: 12 Styczeń, 2019, 18:56 »
-ja nigdy nie byłem 'święcie' przekonanym go tego nowego ruchu religijnego ( :,  :-\)
Odszedłem z własnej woli w 2001 r. - wykluczono mnie zaocznie (jakaś rada starszych) w 2003 r.
To by było na tyle - a cha (nie mam żalu do tych robotników po szkole zawodowej) ..


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 489
  • Polubień: 10722
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #19 dnia: 12 Styczeń, 2019, 21:26 »
-ja nigdy nie byłem 'święcie' przekonanym go tego nowego ruchu religijnego ( :,  :-\)
Odszedłem z własnej woli w 2001 r. - wykluczono mnie zaocznie (jakaś rada starszych) w 2003 r.
To by było na tyle - a cha (nie mam żalu do tych robotników po szkole zawodowej) ..
To praktycznie jak i u mnie. Nawet "czasy" się prawie zgadzają. Mentalnie byłem poza orgiem też od ok 2001 r, na zebraniach bywałem sporadycznie. A wykluczyli mnie razem z żoną jednego dnia. Ją za fajki, a mnie za niezakapowanie żony że popala fajki. To było w 2004 r.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Ola

  • Gość
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #20 dnia: 12 Styczeń, 2019, 21:33 »
To praktycznie jak i u mnie. Nawet "czasy" się prawie zgadzają. Mentalnie byłem poza orgiem też od ok 2001 r, na zebraniach bywałem sporadycznie. A wykluczyli mnie razem z żoną jednego dnia. Ją za fajki, a mnie za niezakapowanie żony że popala fajki. To było w 2004 r.

Przynajmniej upiekliście dwie pieczenie za jednym zamachem 😉 przeszliście wszystko co się z tym łączy... razem.


Offline żdziha

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #21 dnia: 12 Styczeń, 2019, 22:25 »
A u mnie pewnie wiele spraw do przejrzenia na oczy się przyczyniło.
Podczas swojej kariery w yorgach zawsze miałam poczucie uwięzienia, w wyrażaniu tego co czuję.
Bardzo uwierało mnie to ,że naciskają i kontrolują wszystkie dziedziny mojego życia.
Zastanawiałam się po co bóg stworzył nas tak róznych , jak i tak nie możemy być sobą.
Dość szybko zauważyłam że tzw miłość ś.j. mylą z osaczeniem a nawet gwałtem psychicznym.
Przełomów było kilka.
Czytanie biblii różnych przekładów a nie strażnic, tez swoje zrobiło.
Zakazy i nakazy( nie uzasadnione biblijnie)pobudziły do szperania i wertowania.- kto szuka , ten znajdzie :)
I znalazłam :P



puma

  • Gość
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #22 dnia: 13 Styczeń, 2019, 11:43 »


Dość szybko zauważyłam że tzw miłość ś.j. mylą z osaczeniem a nawet gwałtem psychicznym.







Dzięki właśnie tego mi brakowało :)To super że znalazłaś slowa :)


Offline hello_him

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #23 dnia: 13 Styczeń, 2019, 14:33 »
 Z tych główniejszych przyczyn:

- przypadek pedofili z mojego byłego zboru- sposób (nie)załatwienia.
- komisja australijaska
- sposob traktowania osób które zadaja pytania na ten temat
- analiza coraz "jaśniejszego" światła
- zapędy CK do władzy absolutnej
- durne wymysły CK (broda, urodziny, krew/frakcje itp)

Jeszcze kompletnie nie odszedłem, ale jak to mawiała moja babcia "ja już tego lata nie doczekam"
Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy a wykluczony za to, co wie. – Samuel Clemens (Mark Twain)


Offline Proctor

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #24 dnia: 13 Styczeń, 2019, 14:48 »
Z tych główniejszych przyczyn:

- przypadek pedofili z mojego byłego zboru- sposób (nie)załatwienia.
- komisja australijaska
- sposob traktowania osób które zadaja pytania na ten temat
- analiza coraz "jaśniejszego" światła
- zapędy CK do władzy absolutnej
- durne wymysły CK (broda, urodziny, krew/frakcje itp)

Jeszcze kompletnie nie odszedłem, ale jak to mawiała moja babcia "ja już tego lata nie doczekam"
Trzeba uważać co się pisze w tym temacie bo możesz mięc policję na karku. Zadzwonia do Mava i poproszą Cię w roli świadka tym razem nie Jehowy :( :)


Offline Martin

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #25 dnia: 13 Styczeń, 2019, 17:53 »
U mnie to był oczywiście proces, jednak momentem przełomowym było przekonanie się, na podstawie artykułów Carl'a Olof'a Jonsson'a, jak WTS manipuluje, fałszuje i wyrywa z kontekstu cytaty, żeby "udowodnić" 607 p.n.e. Wcześniej traktowałem literaturę jako źródło niemal do przesady sprawdzanych informacji i artykułów, których autorzy szczerze dążą do prawdy. Po przeczytaniu polemik Jonsson'a szczena mi opadła. Wyleczyłem się z wiary w WTS w jeden dzień.
"Religia to głupie odpowiedzi na głupie pytania."