Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Moja 'niesamowita' historia  (Przeczytany 27476 razy)

Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 564
  • Polubień: 12676
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #15 dnia: 06 Czerwiec, 2017, 16:34 »
Odnośnie Twojego pytania:  W taki rozwój sytuacji nie wierzę, to ŚJ chcieliby aby każdego kto odchodzi z organizacji "ogień piekielny pochłonął". Wręcz tego się spodziewają, "przepełnieni miłością".
Jednak ku ich irytacji wcale się tak nie dzieje. Każdy ma lepszy i gorszy okres w życiu.
Mój najciemniejszy i najtrudniejszy okres w życiu przypadł właśnie na czas mojego największego zaangażowania w WTS. 
   Lechito.
   Tak, dokładnie jest tak, jak piszesz.

   U mnie to się zastanawiają co niektórzy, kto mi w końcu błogosławi? Szatan? Czy Bóg?
   Bo jeszcze jestem całkiem żywa, choć ze zborem mam sporadyczny, całkiem "odświętny" kontakt.
   Kiedyś na palcach jednej ręki mogłam policzyć opuszczone zebrania w roku.
   Teraz, te, na których jestem.
   A ci co obserwują mnie, nie mogą pojąć, skąd we mnie tyle życia i radości.

   Także szawaszi, nasze życie, jak je przeżyjemy, zależy od nas.
   Na wiele spraw mamy wpływ, a już napewno na naszą przyszłość obecnie, w przeciwieństwie do ... przeszłości.
   Tego już nie da się w żaden sposób zmienić i naprostować.
   Życzę Ci pozytywnego nastawienia.
    ;D
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Exodus

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Czerwiec, 2017, 18:36 »
Witam i ja sawaszi !   Witaj na niebieskim forum  :)

   Lechito.
 
   A ci co obserwują mnie, nie mogą pojąć, skąd we mnie tyle życia i radość


Fiu, fiu... Czyżby na  horyzoncie pojawił się '' Amigo '' ze Świata ?  ;D
 Pisz no nam na swoim wątku ale to już, i tylko prawdę !!!


Online sawaszi

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #17 dnia: 09 Czerwiec, 2017, 22:05 »
Witam ponownie Wszystkich na forum , dziękuję za odpisy do mnie (przeczytałem i przeanalizowałem) ,na razie nie napisze nic więcej o swoim życiu , ale zadam kolejne pytania :- "żyjemy w dniach ostatnich tego systemu rzeczy"? , "czy Biblia jest Słowem Bożym"??, 'czy istnieje religia prawdziwa' ??? , no na razie tyle.. Odpiszcie - Pozdrawiam Wszystkich na forum                                                                                                                             


Online sawaszi

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #18 dnia: 10 Czerwiec, 2017, 00:26 »
Ps. nie jestem ateistą ,agnostykiem , dogmatykiem ,deistą , ekstremistą i fanatykiem , 'nawiedzonym' , surrealistą , wybranym itp. - po prostu jestem Człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce


Offline Litwin

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #19 dnia: 10 Czerwiec, 2017, 03:54 »
Witam ponownie Wszystkich na forum , dziękuję za odpisy do mnie (przeczytałem i przeanalizowałem) ,na razie nie napisze nic więcej o swoim życiu , ale zadam kolejne pytania :- "żyjemy w dniach ostatnich tego systemu rzeczy"? , "czy Biblia jest Słowem Bożym"??, 'czy istnieje religia prawdziwa' ??? , no na razie tyle.. Odpiszcie - Pozdrawiam Wszystkich na forum                                                                                                                             
Witaj sawaszi.
Niestety, na te pytania będziesz musiał jednak sam sobie odpowiedzieć.
Jedno co mogę doradzić, to czytaj i jeszcze raz czytaj. Jest ogrom literatury na te tematy.
Jeszcze raz witaj, pozdrawiam


Offline ihtis

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #20 dnia: 10 Czerwiec, 2017, 06:14 »
Witam ponownie Wszystkich na forum , dziękuję za odpisy do mnie (przeczytałem i przeanalizowałem) ,na razie nie napisze nic więcej o swoim życiu , ale zadam kolejne pytania :- "żyjemy w dniach ostatnich tego systemu rzeczy"? , "czy Biblia jest Słowem Bożym"??, 'czy istnieje religia prawdziwa' ??? , no na razie tyle.. Odpiszcie - Pozdrawiam Wszystkich na forum                                                                                                                             
Pozwól że krótko Ci odpowiem:

Opierając się na Słowie Bożym:
1. Tak, żyjemy w dniach ostatnich. Dz 2, 17  ale proszę czytaj też kontekst, a nie jeden wers. Oczywiście, cała Ewangelia wskazuje, że żyjemy w dniach ostatnich.
2. Z chrześcijańskiego punktu widzenia (katolicy, protestanci, prawosławni, i inni chrześcijanie) uważają Biblię za Słowo Boże skierowane do każdego w taki sam sposób (za wyjątkiem Świadków Jehowy, i penie może innych pomniejszych sekt).
3. Ostatnie pytanie jest nieco skomplikowane, bo wiara w Jezusa i chrześcijaństwo, to coś więcej niż religia, w rozumieniu religioznawczym. Ja bym nie pytał o jedną prawdziwą religię, ale o prawdę i zbawienie - o wiele ważniejsze pytania z mojej perspektywy. Pytałbym się o to co zrobić aby się zbawić. I idąc tym tropem, można mówić o wierzących w Jezusa, o tych którzy szczerym sercem przylgnęli do Słowa Bożego i o tych, co w jakiś sposób nie mieszczą się w ortodoksji chrześcijańskiej. Może ktoś inny zgrabniej odpowie na to trzecie pytanie. Inaczej mówiąc “nie ma” czegoś takiego jak "religia prawdziwa lub fałszywa" z chrześcijańskiego punktu widzenia, gdyż nie o prawdziwość religii chodzi a raczej o prawdę, a Prawdą jest Jezus.







Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 564
  • Polubień: 12676
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #21 dnia: 10 Czerwiec, 2017, 19:26 »
Witam i ja sawaszi !   Witaj na niebieskim forum  :)

Fiu, fiu... Czyżby na  horyzoncie pojawił się '' Amigo '' ze Świata ?  ;D
 Pisz no nam na swoim wątku ale to już, i tylko prawdę !!!
   Ach, Exodusie ... Ty to jesteś, ja nie wiem?
   Nie prowokuj.
   Czy szczęście można czuć tylko z "Amigo" ze świata??
   No wiesz, jak ta korporacja wst-owska głosi? Ci poza, bez zebrań, to zdychające duchowo psy, najgorszej klasy.
   A o kobietach, to najczęściej rysuje się im wizerunek, no wiesz jaki? ...
   Nie muszę Ci pisać, jesteś dorosły facet.
   A ja do niego nijak nie pasuję! W żadnym calu.
   A jak bym spadła na moralne dno, to niektórzy z prorokujących w zborze, pewnie by się ucieszyli.
   No jak można czuć się szczęśliwym, radosnym, bez tych obłudnych braci (nie wszystkich!!  :D) w zborze?
   No przecież tylko tu można zaznać szczęścia, radości i wytchnienia!!
   Aż jak to piszę, to nie mogę uwierzyć, że jeszcze dobrych parę miesięcy temu w to naprawdę wierzyłam.
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Lunkaa

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #22 dnia: 10 Czerwiec, 2017, 23:29 »
:- "żyjemy w dniach ostatnich tego systemu rzeczy"? , "czy Biblia jest Słowem Bożym"??, 'czy istnieje religia prawdziwa' ???                                                                                                                             

Moim zdaniem:

Ad.1
Świat zmierza do pewnej dużej zmiany i nikt raczej tego nie kwestionuje. Wszystko wydaje się napięte do granic ostateczności, ale: Świat od początku ewoluował, zawsze wszędzie i w każdej epoce następowały zmiany, rewolucje, wojny, zarazy, kataklizmy itd. Rozumiem zaangażowanych głosicieli, ze wierzą że to już 'jutro'. Ale czy to jutro nastanie za rok, sto, tysiąc czy wiecej - nie wie nikt. Każdy może to dostosować do swoich czasów, potrzeb , sytuacji i jak zechce to zawsze będzie widział 'znaki końca'.
Co nie znaczy, że nie należy obserwować sytuacji globalnej i wyciągać własnych wniosków;)

Ad.2 tak. Spisali to ludzie na bardzo wysokim poziomie duchowości, którzy bez wątpienia wiedzieli co piszą, a inspirację mieli z Góry.

Ad.3 . Nie. Droga do Boga jest indywidualna.


Offline Dorkas

  • Pionier
  • Wiadomości: 749
  • Polubień: 2627
  • Pierwszy krok wędrówki jest zawsze najdłuższy.
Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #23 dnia: 10 Czerwiec, 2017, 23:48 »
Witam ponownie Wszystkich na forum , dziękuję za odpisy do mnie (przeczytałem i przeanalizowałem) ,na razie nie napisze nic więcej o swoim życiu , ale zadam kolejne pytania :- "żyjemy w dniach ostatnich tego systemu rzeczy"? , "czy Biblia jest Słowem Bożym"??, 'czy istnieje religia prawdziwa' ??? , no na razie tyle.. Odpiszcie - Pozdrawiam Wszystkich na forum                                                                                                                             

A możesz odpowiedzieć na pytanie , dlaczego opuściłeś organizację ?
Czy organizacja nie dała odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytania?
Urodziłeś się w rodzinie katolickiej o ile dobrze zrozumiałam , czy kościół nie dał Tobie odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytania?
Dziś wiem więcej niż wczoraj


Offline listonosz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 135
  • Polubień: 3069
  • Der bestirnte Himmel über mir...
Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #24 dnia: 11 Czerwiec, 2017, 06:14 »
Witam ponownie Wszystkich na forum , dziękuję za odpisy do mnie (przeczytałem i przeanalizowałem) ,na razie nie napisze nic więcej o swoim życiu , ale zadam kolejne pytania :- "żyjemy w dniach ostatnich tego systemu rzeczy"? , "czy Biblia jest Słowem Bożym"??, 'czy istnieje religia prawdziwa' ??? , no na razie tyle.. Odpiszcie - Pozdrawiam Wszystkich na forum                                                                                                                             

Hej , sawaszi !
Moge krotko odpowiedziec na twoje trzy pytania :
1. Nie
2. Nie
3. Nie
Ale przypuszczam , ze nie o taka forme odpowiedzi Tobie chodzilo. ;)

Tematy , ktore poruszasz sa bardzo obszerne i  byly na Forum juz czesto-gesto omawiane .
Proponuje  przejrzec istniejace watki  i  zamiescic tam swoja opinie .
Ewentualnie ,  otworz  nowy watek  w ktorym  stawiasz swoje pytanie czy teze i  mozemy wtedy podyskutowac .Pzdr. :)


Online sawaszi

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #25 dnia: 11 Czerwiec, 2017, 09:57 »

A możesz odpowiedzieć na pytanie , dlaczego opuściłeś organizację ?
Czy organizacja nie dała odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytania?
Urodziłeś się w rodzinie katolickiej o ile dobrze zrozumiałam
Witam Cię Dorkas ,odpowiem dzisiaj w wielkim skucie (kiedyś rozwinę ten temat) . Tak urodziłem się w rodzinie katolickiej i to tej z 'pierwszych ławek' , zresztą cała moja rodzina jest katolicka. Organizacja dała mi wystarczających informacji na wszelkie pytania (aż za dużo). Z moim odejściem to w skucie było tak : miałem już dosyć prześladowania i konfliktów w domu 'za moją wiarę' (dwa obozy) , także ze względu na moje dzieci (potrzebowali spokoju) Rodzina i co niektórzy do tej port uważa ,że ten wypadek samochodowy "to kara Boża za twoje odstępstwo od kościoła" "poszedłeś do sekty i tak cię spotkało , my ci mówili a ty nie słuchałeś" itp. Ja uważam inaczej... W 2001 przestałem chodzić na zebrania i do 'służby polowej' , w 2002 miałem drugi wypadek tym razem na rowerze -zerwanie więzadeł w kolanie ,operacja i unieruchomienie od pracy i wtedy postanowiłem odejść od zboru żeby 'klątwa' się skończyła ,cdn. napiszę innym razem.. Pozdrawiam serdecznie Ciebie oraz Wszystkich na forum :)


Offline Startek

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #26 dnia: 11 Czerwiec, 2017, 14:22 »
Sawaszi  chyba nie myślałeś że twoje wypadki to jakaś klątwa za wystąpienie z jedynej i prawdziwej religii a przyłączeniem się do sekty ? Na mnie ta sekta wywierała wpływ przez ponad pięćdziesiąt lat  , dziś nie ma już tam nic absolutnie nic . 90 procent ich nauk niema żadnego poparcia w Piśmie Świętym .  No chyba że ich te komitety sądownicze ,  odwzorowane z przesłuchania i wydania na śmierć Pana Jezusa , a także  z przesłuchiwania Apostołów przed Sanhedrynem . Byłeś jakiś czas w tej organizacji i według aktualnej wiedzy na niektóre pytania możesz już sobie sam odpowiedzieć .


Online sawaszi

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #27 dnia: 11 Czerwiec, 2017, 16:43 »
Dodam jeszcze , że moje życie podzieliło się na to przed wypadkiem i to po wypadku samochodowym . Pierwsze małżeństwo było bardzo udane kochaliśmy się bardzo i rozumieliśmy się bez słów . zawsze razem jak 'papuszki nierozłączki' w życiu ,w pracy , z dziećmi , jednomyślni i zgadzającymi się we wszystkim (tak chyba wygląda miłość prawdziwa). Potem wypadek.. szok i trauma , depresja.. 2 lata płakałem 'jak dziecko' zresztą do tej pory jak to wspominam. Bracia i siostry widząc jak się 'męczę' zaczęli sugerować, że powinienem ożenić się ponownie bo "jesteś jeszcze młody i potrzebujesz kobiety, a dzieci matki" , "sióstr wolnych jest wiele w tym zboże a i po innych zborach się rozejrzyj" , no i poznałem pannę 'pionierkę' -ślub w 2000 r. Na początku było całkiem fajnie, depresja minęła nawet się w niej zakochałem, ona mówiła mi że nie wie co to jest miłość bo "jestem z zimnego wychowu" . To że odłączyłem się od zboru nie przeszkadzało jej , urodziła mi 2 synów , musiałem pracować coraz więcej aż 'wysiadłem fizycznie' kolana potem kręgosłup a z nerwów nadciśnienie i kołatania serca, w 2007 miałem udar i przestałem pracować zarobkowo.. W 2011 wyjechała ze swoimi dziećmi na wakacje po trzech miesiącach przyjechała po swoje rzeczy a mi pozew o rozwód - myślałem że zwariuję przez tydzień wcale nie spałem . Potem na "prochach" od psychiatry załamanie nerwowe i depresja jakoś doszedłem do siebie. W separacji jestem już 6 lat (rozwodu nie mam) ,jak sprzedałem działkę w 2013 r. przyjechała z dziećmi i powiedziała - "tak wróciłam i już będę z tobą" - zrobiłem remont w domu, kupiłem nowe meble. powiedziała "przelej mi na konto bo mam trochę długów" Przelałem sporą kwotę  i  wyjechała z dziećmi  do rodziców "coś muszę załatwić" i tyle już ją widziałem..  dzieci i jej na oczy nie widziałem już prawie 2 lata - ostatnio przyjechali na pogrzeb mojej mamy w 2015 r. była trzy dni aż ... :-* dostała akt zgonu i frr..- taka jest no "zimny wychów" . To dzisiaj na tyle żeby czytających głowy nie rozbolały ;D .Pozdrawiam czytających mój wątek


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 564
  • Polubień: 12676
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #28 dnia: 11 Czerwiec, 2017, 17:12 »
   No, sawaszi ...
   Zimny dreszcz po plecach chodzi, jak czytam tę Twoją historię.
   Co za wyrachowana kobieta Ci się trafiła, z tego, już nie zimnego, ale wręcz lodowatego chowu??
   Smutna opowieść, z dziećmi w tle :'(
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Abba

  • Pionier
  • Wiadomości: 783
  • Polubień: 2811
  • Przebudzony, przerażony prawdą o WTS
Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #29 dnia: 11 Czerwiec, 2017, 18:04 »
Witam Wszystkich na forum , dodam jeszcze ,że gdy odłączyłem się od zboru w 2002r. pewien starszy powiedział mi ,że "teraz demony cie zniszczą" i faktycznie nic mi się nie wiedzie do tej pory i  co bym nie robił -zawsze 'kłody mam pod nogi'  :(-wierzycie w 'coś takiego' .Pozdrawiam
Dopóki w to wierzysz dopóty będzie Cię to prześladować, przyrównałabym  to do pewnego rodzaju 'klątwy',  nie wiem czy ten co wypowiadał te słowa zdawał sobie sprawę jak to działa i czy zrobił to celowo czy nieświadomie;.. ale jeśli to masz to w pamięci i umyśle to może to się manifestować w życiu codziennym.
Nie wiem na jakim etapie duchowym teraz jesteś i w co wierzysz i zastanawiam się co Ci doradzić by Ci pomóc w pozbyciu się tego obciążenia.. Najlepiej o tym nie myśleć i odpierać to ze świadomości i uwierzyć w siebie,  mówić sobie, że wszystko co zrobisz to się uda itd, coś na zasadzie afirmacji, ewentualnie modlitwy do swojego Boga też powinny pomóc.

Myślę że warto to wziąć pod uwagę, co napisała Lunkaa.

Witaj sawaszi, bardzo Ci współczuję.
Dla przeciwwagi do tego co zostało wypowiedziane przez  bezmyślnego,
albo co gorsza, (oby nie) zawistnego Świadka, życzę Ci wszystkiego dobrego.
Cieszę się że napisałeś na naszym forum, teraz także i Twoim