Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: McGinnis moja historia  (Przeczytany 12930 razy)

Offline Safari

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #15 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 16:17 »
Ale macie szczescie ze oboje sie wybudziliscie! 🤗 Powodzenia!
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline PoProstuJa

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #16 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 19:27 »
Witajcie :)

Zaciekawiło mnie to, że dla Was takim przełomowym punktem, który skłonił Was do drążenia tematu była muzyka do filmu na kongresie.

Każdego co innego rusza. Jeden z forumowiczów zaczął poszukiwać informacji na temat Świadków wtedy, gdy dowiedział się, że Betel w Warwick zostało wybudowane z narażeniem zdrowia i życia braci na skażonej ziemi.
Ja zaczęłam z kolei poszukiwać informacji, gdy dowiedziałam się o australijskiej aferze pedofilskiej.

Powyższe przykłady moim zdaniem wskazują na to, że wśród Świadków jest wiele dobrych i wrażliwych ludzi, którzy po prostu żyją w nieświadomości. A gdy już zdadzą sobie sprawę w czym tkwią, to sumienie nie pozwala im na to, aby nadal być w tej religii.

Dodam, że ze zboru można odejść prawie "bezstresowo" i wcale żadnych batalii przeprowadzać nie trzeba. Wystarczy napisać list o odłączeniu... i rozesłać go do wszystkich ludzi ze zboru. I wszystko dzieje się automatycznie - już na najbliższym zebraniu ogłaszają że X nie jest już Świadkiem. Szybkie i proste.
Ja się miło pożegnałam ze starszymi (telefonicznie) i nadal się do nich uśmiecham, gdy ich widzę na ulicy :)


percepcion38

  • Gość
Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #17 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 20:15 »
Wiesz ,muzyka to ruszyla bardziej mojego meza.Mnie tez ,owszem,bardzo.Nawet wychodzilam z zalozenia,ze to plagiat ,w sensie ktos wykorzystal muzyke z filmu do swoich niecnych celow.Wiesz,ja bylam od dziecka wychowywana w organizacji i to dosc ortodoksyjnie.Zero kontaktu  ze swiatem zewnetrznym,zero przyjazni z tzw."swiatem".W wieku 13l wzielam chrzest z wlasnej,nieprzymuszonej woli.Ja tym zylam.Nie bylo mowy o zadnych watpliwosciach,dociekaniach itd.Pamietam ,apropo afery z pedofilia ,ze siostra ,ktora mi pew e rzeczy probowala uswiadomic zostala przeze mnie wyproszoba z domu za szerzenie oszczerstw na nasza kochana organizacje i plugawienie imienia Jehowy...Prosilam dosc ostro by nie burzyla wiary moich dzieci,ktore sie przyslu hiwaly .Taka bylam,rozumiesz?Zaczelam jednak o tym myslec i niesmialo szukac i to co czytalam zmiotlo mbie  z nog i przyslowiowo poderwalo dywan bezpieczenstwa ,na ktorym stalam.Moje bezgraniczne dotad zaufanie do CK jakby troche zmalalo,ale na tamten czas nie mialam odwagi odsluchac zeznan Jacksona .Balam sie ,ze to wszystko o czym mowią to prawda...I tak jest.Potem wbrew wszystkiemu obejrzalam Prawda o Prawdze i jednoczesnie w roli goscia czytalam forum.I przezylam wstrzas...Szczerze to ciiezko to znosze .Ja nie znam niczego innego,nie mam znajomych i przyjaciol poza orgiem.Cala moja rodzina jest zaangazowana ,brat jest koordynatorem i jak to okreslacie Betonowym starszym.Jak sie zbiore do kupy opisze wszystko.Narazie cierpię.Mocno.Zawalil mi sie swiat i wszystko w co wierzylam.Mam jednak swiadimosc,ze nie bede uczestniczyc w hipokryzji i klamstwach ,w bezprawiu wrecz Organizacji,ktora z Bogiem ma niewiele wspolnego.Na dzis tyle 😁
« Ostatnia zmiana: 02 Wrzesień, 2018, 20:22 wysłana przez percepcion38 »


Offline julia7

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #18 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 20:25 »
Witam serdecznie wszystkich,oto ja osobista zona meza swego Terry McGinnis'a  ;D Czytam Was ,Drodzy od czerwca.Z pewnoscia opisze jak to sie wszystko zaczelo w moim przypadku.Terry slusznie zauważyl,ze to ja ,podawalam"odstepcze"ziarenka ,sukcesywnie zasiewajac watpliwosci co do "prawdy"... Rok temu bylam na Kursie Pionierskim i tam paradoksalnie doznalam objawienia,ze cos tu  nie gra...Ale o tym napisze ze szczegolami w mojej historii. :D

Cześć!


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 304
  • Polubień: 10160
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #19 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 20:26 »
Witajcie wśród nas.
Najważniejsze, że macie siebie. Kiepsko by było kiedy jeden z małżonków by się wybudził, a drugi był fanatykiem. A co do znajomych i przyjaciół w orgu. Nie ma przyjaciół w orgu. To rzekoma przyjaźń, mocno uwarunkowana.
Pisz Ty, niech pisze też Twój mąż. Często takie pisanie to dobra odtrutka, po latach bycia manipulowanym.

Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


percepcion38

  • Gość
Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #20 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 21:00 »
Nemo,w czerwcu Terry wypowiedzial do mnie:"przestań mi opowiadac takie rzeczy i ogladac glupoty ,bo cie to odciaga od Jehowy,a jak odejdziesz od "prawdy" to ja tego nie zniosę..😁Dzis mamy wrzesien a Terry redaguje list pozegnalny 😁😁😁Zaczęliśmy czytac Kryzys Sumienia,mężulo sie zagotowal ze zlosci,ze tyle lat dalismy soba pomiatac natomiast ja przezywam to inaczej.Mimo mego wrodzonego optymizmu i ogolnie "twardej d.py" czuje sie jak dętka i bliska deprechy...ech...
« Ostatnia zmiana: 02 Wrzesień, 2018, 21:02 wysłana przez percepcion38 »


Offline Roszada

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #21 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 21:03 »
Najważniejsze, że teraz macie z kim pogadać o Waszych sprawach. :)
Nie zostaniecie z tym sami, choć i tak wielki sukces, że razem jesteście 'na wylocie'. :)


Offline salvat

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #22 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 21:10 »
Nemo,w czerwcu Terry wypowiedzial do mnie:"przestań mi opowiadac takie rzeczy i ogladac glupoty ,bo cie to odciaga od Jehowy,a jak odejdziesz od "prawdy" to ja tego nie zniosę..😁Dzis mamy wrzesien a Terry redaguje list pozegnalny 😁😁😁Zaczęliśmy czytac Kryzys Sumienia,mężulo sie zagotowal ze zlosci,ze tyle lat dalismy soba pomiatac natomiast ja przezywam to inaczej.Mimo mego wrodzonego optymizmu i ogolnie "twardej d.py" czuje sie jak dętka i bliska deprechy...ech...

Ale rewolucja!
Jak nazwać człowieka, który mając trochę władzy mówi jedno, a robi coś co tym słowom zaprzecza?

https://www.youtube.com/watch?v=cZMCsCO9hYw


Offline zero1

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #23 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 21:21 »
"Chwała Bogu za Internet" - możnaby wykrzyknąć:-)
Witajcie po właściwej stronie forum :-)
Piszesz o wykorzystaniu muzyki kongresowej do innych celów - proszę, oto przykład jej użycia w programie kulinarnym:
« Ostatnia zmiana: 02 Wrzesień, 2018, 21:27 wysłana przez zero1 »
nowezrozumienie@gmail.com
J3b4ć komitety sądownicze.


Offline PoProstuJa

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #24 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 21:30 »
Szczerze to ciezko to znosze .Ja nie znam niczego innego,nie mam znajomych i przyjaciol poza orgiem.Cala moja rodzina jest zaangazowana ,brat jest koordynatorem i jak to okreslacie Betonowym starszym.Jak sie zbiore do kupy opisze wszystko.Narazie cierpię.Mocno.Zawalil mi sie swiat i wszystko w co wierzylam.Mam jednak swiadimosc,ze nie bede uczestniczyc w hipokryzji i klamstwach ,w bezprawiu wrecz Organizacji,ktora z Bogiem ma niewiele wspolnego.Na dzis tyle 😁

Ja taki stan nazywam roboczo "obudzeniem się z ręką w nocniku".
Człowiekowi myśli wirują w głowie. Nie dowierza w to, że jego Prawda wcale prawdą nie jest. Czuje się oszukany, zasmucony, zrobiony w bambuko.
Na szczęście to okres przejściowy. U mnie trwał parę miesięcy.
Później mimo wszystko zaczynasz widzieć coraz więcej pozytywów.

Co do znajomości - mapka eksów tak się rozrasta, że prędzej czy później znajdziesz bratnią duszę w odstępstwie :)
Ja takie znajduję na forum oraz... w swoich byłych zborach. Ni stąd ni zowąd zdarza się, że ktoś się do mnie zgłasza i mówi, że się wybudził. A z nim jeszcze 2 inne osoby, ale na razie muszą się ukrywać :) I wtedy czujesz, że nie jesteś sama - że inni czują to samo i mają te same problemy. I się robi w kupie raźniej!

Ja jestem pozytywnie zbudowana po ostatniej akcji w Gdańsku. Ileż tam "odstępców" przy jednym stole ze mną jadło!  :)

Jak już się odłączycie, to zobaczycie ile osób wokół Was też jest "odstępcami". Na razie się ukrywają, ale później z odłączonymi lubią sobie pogadać :)


Offline Salome

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #25 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 22:59 »
Super! cieszę się z Waszego przebudzenia. Czyli, że forum jednak dobrą robotę robi, wbrew temu, co niektórzy myślą. Pozdrawiam serdecznie
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Estera

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #26 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 23:06 »
Wiec zaczęliśmy czytać szukać i wnikać jak nigdy dotąd, i dowiedzieliśmy się mnóstwo niejasności, fałszu, oszustw, łącznie z ukrywaniem pedofili nawet w naszym zborze (...)
Nemo,w czerwcu Terry wypowiedzial do mnie:"przestań mi opowiadac takie rzeczy i ogladac glupoty ,bo cie to odciaga od Jehowy,a jak odejdziesz od "prawdy" to ja tego nie zniosę..😁Dzis mamy wrzesien a Terry redaguje list pozegnalny 😁😁😁Zaczęliśmy czytac Kryzys Sumienia,mężulo sie zagotowal ze zlosci,ze tyle lat dalismy soba pomiatac natomiast ja przezywam to inaczej.Mimo mego wrodzonego optymizmu i ogolnie "twardej d.py" czuje sie jak dętka i bliska deprechy...ech...
   Terry McGinnis, percepcion38.
   Kochani odkrywcy PRAWDY O "PRAWDZIE".
   Witajcie w najodpowiedniejszym miejscu dla cierpiących w tym pierwszym szoku.
   Tu możecie dzielić się swoimi odczuciami, wielu Was napewno zrozumie.

   A samo pisanie też bardzo Wam pomoże w tej bolesnej chwili.
   Kiedy człowiek decyduje się na to, że nie będzie popierał hipokryzji i kłamstw tej sekty.
   Mówię to również z własnego doświadczenia.

   Jakże cieszy fakt, że coraz więcej ludzi widzi, jakie to jest gówno.
   I z Bogiem niewiele ma wspólnego.
   Życzę Wam byście jak najszybciej powrócili do równowagi po tym trzęsieniu religijnym.
   A potem, to już tylko czuje się bardzo rześki powiew UWOLNIENIA SIĘ OD TEJ KORPORACJI, tego czym naprawdę jest.
   Witam Was serdecznie.
   Pozdrawiam.

  "Estera"
   :-* :-*
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 486
  • Polubień: 7814
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #27 dnia: 02 Wrzesień, 2018, 23:56 »
natomiast ja przezywam to inaczej.Mimo mego wrodzonego optymizmu i ogolnie "twardej d.py" czuje sie jak dętka i bliska deprechy...ech...

Za jakiś czas będzie już tylko lepiej :) Jak powiedział pewien jezuita

"Dla mędrca koniec egzystencji gąsienicy oznacza narodziny motyla."

Jakiś czas temu przeżywaliśmy z żoną podobne chwile jak Wy dzisiaj. Ale to minie. Odkryjecie jeszcze, jak piękny jest świat i jak fajni ludzie Was otaczają. Nikt Wam nie będzie narzucał z kim możecie się spotykać i rozmawiać a z kim nie. A najważniejsze jest to , że wiele toksycznych osób usunie się same z Waszego życia.

 Ta wolność to brak ograniczeń ze strony innego człowieka, który sam jest ograniczony swoim chorym umysłem.
Tych 8- kosmitów przestanie już wkrótce mieć nad Wami władzę. A to może wyjść tylko na dobre.  :)

 Witam i życzę Wam powodzenia w poznawaniu świata na nowo.
« Ostatnia zmiana: 03 Wrzesień, 2018, 00:02 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline zero1

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #28 dnia: 03 Wrzesień, 2018, 00:01 »
Ośmiu kosmitów :-) mistrzostwo!!
nowezrozumienie@gmail.com
J3b4ć komitety sądownicze.


Online ihtis

Odp: McGinnis moja historia
« Odpowiedź #29 dnia: 03 Wrzesień, 2018, 00:26 »
Wiesz ,muzyka to ruszyla bardziej mojego meza.Mnie tez ,owszem,bardzo.Nawet wychodzilam z zalozenia,ze to plagiat ,w sensie ktos wykorzystal muzyke z filmu do swoich niecnych celow.Wiesz,ja bylam od dziecka wychowywana w organizacji i to dosc ortodoksyjnie.Zero kontaktu  ze swiatem zewnetrznym,zero przyjazni z tzw."swiatem".W wieku 13l wzielam chrzest z wlasnej,nieprzymuszonej woli.Ja tym zylam.Nie bylo mowy o zadnych watpliwosciach,dociekaniach itd.Pamietam ,apropo afery z pedofilia ,ze siostra ,ktora mi pew e rzeczy probowala uswiadomic zostala przeze mnie wyproszoba z domu za szerzenie oszczerstw na nasza kochana organizacje i plugawienie imienia Jehowy...Prosilam dosc ostro by nie burzyla wiary moich dzieci,ktore sie przyslu hiwaly .Taka bylam,rozumiesz?Zaczelam jednak o tym myslec i niesmialo szukac i to co czytalam zmiotlo mbie  z nog i przyslowiowo poderwalo dywan bezpieczenstwa ,na ktorym stalam.Moje bezgraniczne dotad zaufanie do CK jakby troche zmalalo,ale na tamten czas nie mialam odwagi odsluchac zeznan Jacksona .Balam sie ,ze to wszystko o czym mowią to prawda...I tak jest.Potem wbrew wszystkiemu obejrzalam Prawda o Prawdze i jednoczesnie w roli goscia czytalam forum.I przezylam wstrzas...Szczerze to ciiezko to znosze .Ja nie znam niczego innego,nie mam znajomych i przyjaciol poza orgiem.Cala moja rodzina jest zaangazowana ,brat jest koordynatorem i jak to okreslacie Betonowym starszym.Jak sie zbiore do kupy opisze wszystko.Narazie cierpię.Mocno.Zawalil mi sie swiat i wszystko w co wierzylam.Mam jednak swiadimosc,ze nie bede uczestniczyc w hipokryzji i klamstwach ,w bezprawiu wrecz Organizacji,ktora z Bogiem ma niewiele wspolnego.Na dzis tyle 😁
Niech Pan was prowadzi! Witajcie