Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Więź z Jehową  (Przeczytany 2786 razy)

Offline klara kot

Więź z Jehową
« dnia: 21 Wrzesień, 2018, 10:20 »
W literaturze Świadków często występuje sformułowanie pojęcie "więzi" z Bogiem. Zachęca się, by była ona zażyła, silna, osobista. Przyrównuje się ją do relacji występującej między przyjaciółmi lub ojcem i dzieckiem.
Chciałabym zadać Świadkom i byłym Świadkom pytanie z gatunku osobistych: czy Wy odczuwacie/odczuwaliście coś takiego?
Czy odczuwaliście taką obecność i wsparcie Boga na co dzień?
Czy można mieć taką bliską więź z Bogiem, a potem zostać np. ateistą? To by znaczyło, że ateiści chyba nigdy takiej nie mieli.
A może macie taką więź obecnie raczej z ... Jezusem?
Z góry dziękuję


Offline Roszada

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Wrzesień, 2018, 10:30 »
Wieź z Jehową to raczej powtarzanie słowa Jehowa wiele razy dziennie, szczególnie wobec ludzi. :-\
Skoro nawet nie powinno się Ojcze nasz "recytować", to pewnie ta więź jest osobliwa. ;)


Offline szymonbudny

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 271
  • Polubień: 143
  • https://unitarianin.wordpress.com
    • https://unitarianin.wordpress.com
Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Wrzesień, 2018, 10:49 »
W literaturze Świadków często występuje sformułowanie pojęcie "więzi" z Bogiem. Zachęca się, by była ona zażyła, silna, osobista. Przyrównuje się ją do relacji występującej między przyjaciółmi lub ojcem i dzieckiem.
Chciałabym zadać Świadkom i byłym Świadkom pytanie z gatunku osobistych: czy Wy odczuwacie/odczuwaliście coś takiego?
Czy odczuwaliście taką obecność i wsparcie Boga na co dzień?
Czy można mieć taką bliską więź z Bogiem, a potem zostać np. ateistą? To by znaczyło, że ateiści chyba nigdy takiej nie mieli.
A może macie taką więź obecnie raczej z ... Jezusem?
Z góry dziękuję
Myślę, że to bardzo ważna kwestia. I fundamentalne wręcz pytanie: na ile to co robimy w sferze "religijnej" opiera się na autentycznej relacji/więzi z Bogiem.
Tak jak w wielu innych denominacjach chrześcijańskich jest z tym różnie. Jedni odpowiedzą - "tak mam" a inni "nie mam".


Z tym, że wydaje się że do odpowiedzi na to pytanie można podejść na kilka sposobów:
jeden z nich to "czy czuję" więź z Bogiem? Kwestia subiektywna, psychiczna, emocjonalna. Czy w zwykłych wydarzeniach dnia codziennego czuję obecność Boga?
I jest to pewnie zależne od óżnych czynników, od samopoczucia, zmęczenia, zdrowia/choroby, różnych prób/trudności, upadków/grzechów, zwycięstw nad pokusami itd


Inne podejście to próba spojrzenia na "więź z Bogiem" trochę bardziej obiektywnie. Patrząc na fakty, obietnice, świadecwta biblijne itd.
Byłaby to próba odejścia od skupiania się na sobie do skupienia się na Bogu. Odejście od skupiania się na analizie swoich mocnych i s labych stron, swoich upadków itd do skupiania się na Bogu Zbawicielu.


Sam jestem ciekawy jak Świadkowie J. przeżywają tą "więź z Jehową" o której piszesz.

Wszyscy, którzy wierzą, że Jezus jest Chrystusem, są dziećmi Bożymi. I każdy, kto kocha Ojca, kocha też Jego dzieci. [1J 5:1 PNŚ 2018]


Online DeepPinkTool

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #3 dnia: 21 Wrzesień, 2018, 11:00 »
Odpowiadając na pytania klara kot:
- odczuwałem coś takiego jak więź z Jehową,tak mniej więcej między ósmym a osiemnastym rokiem mojego życia,
- odczuwałem obecność i wsparcie Boga na co dzień (wiem, że były to moje odczucia, czy Jego obecność nie wiem),
- uważam, że można mieć bliską więź z Bogiem a potem zostać ateistą. Więź z Bogiem jest bowiem uczuciem człowieka. Przyrównałbym to do sytuacji gdy kochamy kogoś i z jakiś powodów rozstajemy się z tym kimś by pokochać kogoś innego. Która z tych miłości jest prawdziwa?
- mam obecnie swoje osobiste więzi.
W odniesieniu do wpisu Roszady to mając osobistą więź z Jehową raczej nie powtarzałem w kółko słowa Jehowa (jeśli mnie pamięć nie myli).  ;)
Skoro więź jest osobista to właśnie musi być osobliwa i nie polega na powszechnym wyznaniu wiary a osobliwych odczuciach. Porównałbym to do relacji rodzic-dziecko w wielodzietnej rodzinie.
"Ojcze nasz" świadkowie nie recytują może dlatego, że Pan Jezus tego nie robił?  ;)


Online Bugareszt

  • Pionier
  • Wiadomości: 500
  • Polubień: 587
  • Dzięki bogu jestem ateistą. Nigdy nie byłem w org.
Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #4 dnia: 21 Wrzesień, 2018, 11:31 »
U mnie w szkole był chłopiec który twierdził że ma cały czas obok siebie przyjaciela który jest niewidoczny , taki wyimaginowany, rozmawiał z nim i radził , oddano go na leczenie
Nie mamy prawa naszej nieznajomości praw rządzących światem uważać za przejaw boskości. To tylko nasza niewiedza.


Online Bugareszt

  • Pionier
  • Wiadomości: 500
  • Polubień: 587
  • Dzięki bogu jestem ateistą. Nigdy nie byłem w org.
Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #5 dnia: 21 Wrzesień, 2018, 11:37 »
Twoim zdaniem Jezus czy inni prorocy Jehowy tez nadawali się na leczenie ? ;)

Tego chłopca oddali na leczenie bo tego jego przyjaciela nikt nie mógł namierzyć
Nie mamy prawa naszej nieznajomości praw rządzących światem uważać za przejaw boskości. To tylko nasza niewiedza.


Offline Safari

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #6 dnia: 21 Wrzesień, 2018, 11:42 »
Przeżywają w ten sposób, że wiedzą kim jest ich Bóg i wiedzą dokładnie, ze w zamian za posłuszeństwo wobec niego otrzymają życie wieczne na ziemi. Nie popadają w jakieś ekstazy jak np zielonoświątkowcy czy katolicy tylko spokojnie robią swoje i czekają aż ziści się plan Jehowy  ;)
.

Czy 666999 to jest ten Rzecznik Swiadkow Jehowy ktorego nikt nigdy nie widzial? Bo wypowiadasz sie 666999 za wszystkich 😉 haha
 Taki zarcik 😁
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Natan

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #7 dnia: 21 Wrzesień, 2018, 15:39 »
Ja muszę przyznać, że miałem więź z Bogiem jako Świadek. Miałem obiektywne dowody Jego prowadzenia i odpowiedzi na modlitwy, czasem były to rzeczy nadzwyczajne. Jednak na niektóre modlitwy Stwórca nie odpowiadał, np. dwukrotnie próbowałem napomnieć mojego Przyjaciela, długoletniego starszego za głoszenie błędnej interpretacji, niezgodnej z oficjalną wykładnią organizacji. Za każdym razem wyrastały jakieś przeszkody, tak że w końcu go nie napomniałem. Teraz dziękuję za to Bogu, bo to zarówno organizacja, jak i ja się myliłem, a mój Przyjaciel miał rację.

Od około 20 lat znam Boga jako Ojca i nie zwracam się już do Niego Imieniem Jehowa, tylko Ojcze, zgodnie z Rzymian 8:14-17 i Galacjan 4:1-6. Szanuję Imię Boże, ale trzymam się praktyki Chrystusa i apostołów. Mam też więź z Panem Jezusem Chrystusem. Doświadczam też działania Ducha Świętego. To wszystko wraz z Biblią stanowi skalisty fundament mojego życia.

Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka



Offline Natan

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #8 dnia: 22 Wrzesień, 2018, 09:21 »

Kto ci powiedział, ze zwracanie sie do Boga po imieniu jest zakazane ? Ludzka "tradycja" czy wyczytałeś to w Biblii ? ;)
Nikt mi tego nie zakazywał. Po prostu zbadałem Pisma Nowego Testamentu i przekonałem się, że pierwsi chrześcijanie jako narodzone z Boga dzieci Boże zwracali się do Boga słowami: Abba, Ojcze. Nigdzie w Nowym Testamencie nikt nie wzywał Imienia Jehowa.

BW List do Rzymian 8:14-15: "Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!".

BW List do Galatów 4:6: "A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze!".

Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka
« Ostatnia zmiana: 22 Wrzesień, 2018, 09:27 wysłana przez Natan »


Offline Natan

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #9 dnia: 22 Wrzesień, 2018, 10:21 »
A np te słowa Jezusa zbadałeś : "„Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”+ 37  On rzekł do niego: „‚Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem’.+ 38  To jest największe i pierwsze przykazanie." Mt 22 ? ;)
Proszę, zajrzyj do "Kingdom Interlinear Translation" (Międzywierszowego Przekładu Królestwa), wydanego przez Towarzystwo Strażnica:

Mateusza 22:37 ὁ The (one) δὲ but ἔφη said αὐτῷ to him ᾿Αγαπήσεις You shall love Κύριον Lord τὸν the θεόν God σου of you ἐν in ὅλῃ whole καρδίᾳ heart σου of you καὶ and ἐν in ὅλῃ whole τῇ the ψυχῇ soul σου of you καὶ and ἐν in ὅλῃ whole τῇ the διανοίᾳ mind σου· of you;

Nie ma tu Imienia Jehowa, tylko Pan i Bóg, a przecież jest podobno oparty na najstarszych rękopisach.

Poza tym jest to przykazanie, a nie modlitwa.



Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka



Tusia

  • Gość
Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #10 dnia: 22 Wrzesień, 2018, 10:34 »
A np te słowa Jezusa zbadałeś : "„Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”+ 37  On rzekł do niego: „‚Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem’.+ 38  To jest największe i pierwsze przykazanie." Mt 22 ? ;)

O "Jehowie" nie ma ani słowa:

Mt 22, 37


Zrzut ekranu z oficjalnej strony jot wu org:
https://wol.jw.org/en/wol/b/r1/lp-e/int/E/1985/40/22#study=discover
« Ostatnia zmiana: 22 Wrzesień, 2018, 10:36 wysłana przez Tusia »


Offline bene

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #11 dnia: 22 Wrzesień, 2018, 10:56 »
A np te słowa Jezusa zbadałeś : "„Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”+ 37  On rzekł do niego: „‚Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem’.+ 38  To jest największe i pierwsze przykazanie." Mt 22 ? ;)
Ciekawe spostrzeżenie szkoda tylko że zapewne nigdy nie zadałeś sobie trudu by zastanowić się dlaczego Jezus wymienia tu trzy elementy serce dusza i umysł. Ciekawe jak wyobrażasz sobie miłować Boga swoją krwią. Bowiem SJ nauczają że dusza to krew.
Warto również przyjrzeć się innemu miejscu gdzie te zwroty są użyte w Biblii w Łuk 10:25-37. Bardzo ciekawe polecenie Jezus dał na zakończenie tego wydarzenia. Idż i rób podobnie. O jakie podobieństwo chodziło czy to że minimum 8% wynagrodzenia bohater przypowieści przekazał na usługi charytatywno-opiekuńcze (1 denar zapłata za dniówkę) obcej sobie osobie co więcej przeciwnika religijnego. A może to że znawca prawa miał być bliźnim dla każdego napotkanego człowieka.
Masz jakieś przykłady tu w Polsce że SJ tak czynią bardzo chętnie się z nimi zapozanam
Ciekawe jakie rośliny mają zmysły by poznać jaką budowę ma  owad oraz gdzie mają mózg aby mogły przetwarzać dane z poprzednich cyklów swojej egzystencji aby móc dostosować się do jego budowy


Online DeepPinkTool

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #12 dnia: 22 Wrzesień, 2018, 11:01 »
 :) No i mamy kolejny wątek o używaniu bądź nieużywaniu imienia Jehowa/Jahwe przez pierwszych chrześcijan, o obecności bądź nie tetragramu w nowym testamencie. Klara kot założyła wątek o "więzi z Jehową"... wątek założył trampki i poszedł ścieżką znaną wielu innym wątkom...  ;)


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #13 dnia: 22 Wrzesień, 2018, 11:42 »
Forma Je howah, to nie Ja hawah. To tylko tyle, zarówno jeden jak i drugi zwrot występuje w hebrajskim, znaczenie skrajnie różne.
Howah niszczy, mąci, burzy, Hawah tworzy.
Pozdrawiam
Polecam książkę:"ŚWIADKOWIE Jehowy wobec polityki USA, Syjonizmu i Wolnomularstwa". Robin de Ruiter

Świadkowie Jehowy= zakaz samodzielnego myślenia


Offline Trinity

Odp: Więź z Jehową
« Odpowiedź #14 dnia: 22 Wrzesień, 2018, 12:20 »
Forma Je howah, to nie Ja hawah. To tylko tyle, zarówno jeden jak i drugi zwrot występuje w hebrajskim, znaczenie skrajnie różne.
Howah niszczy, mąci, burzy, Hawah tworzy.
Pozdrawiam

moja matka duchowa w odstępstwie również mi o tym głosiła
ciarki mnie przechodziły jak to słyszałam
zawsze wierzyłam że imię Boże ma moc
że demony się go boją

wierzyłam w to b długo
myślałam że głoszenie naprawdę jest konieczne do zbawienia
i że Bóg będzie sie "cieszył" że jakaś tam Trinity głosi o jego imieniu
i daje świadectwo w kwestii spornej

i wszystko byłoby ok i dalej bym tak myślała gdyby nie przykręcanie śruby
mało mało mało
nikt nie wczuwał się w moje położenie gdy nie szłam na zebranie, do głoszenia
nikt nie przechodził nad tym do porządku dziennego,
nikomu nie przychodziło do głowy że mogę mieć jakiś problem 
wyciągali sztandar z napisem "albo jesteś z nami albo giń"
nie znałam innego życia, nie znałam technik manipulacyjnych, sekciarskich!
ktoś pluł a ja byłam przekonana że pada.

w końcu nastąpił przełom i jestem tutaj
mój stan? agnostyk?! chyba ten nurt jest mi najbliższy