Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona  (Przeczytany 2313 razy)

Offline Roszada

1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« dnia: 28 Lipiec, 2015, 12:25 »
Russell był dotychczas chyba jedyną osobą z wysokich gremiów Towarzystwa, który sądził się z własną żoną:

*** jv rozdz. 29 s. 645 ak. 3-s. 646 ***
Chociaż Russell usilnie starał się jej dopomóc, w listopadzie 1897 roku odeszła od niego. Niemniej zapewnił jej mieszkanie i środki do życia. W roku 1903 pani Russell wniosła sprawę do sądu i kilka lat później, w roku 1908, przyznano jej alimenty i orzeczono separację od stołu i łoża, nie zaś całkowity rozwód.
Pani Russell nie zdołała zmusić męża do spełnienia jej żądań, więc gdy go opuściła, za wszelką cenę próbowała zepsuć mu opinię. W roku 1903 wydała traktat, który zamiast prawd biblijnych przedstawiał zmyślone zarzuty pod adresem brata Russella. Usiłowała nakłonić kaznodziejów różnych wyznań, by rozprowadzali tę publikację w miejscach, gdzie Badacze Pisma Świętego urządzali swe specjalne zebrania. W tamtym czasie niewielu duchownych chciało przyłożyć do tego rękę, co dobrze o nich świadczy. Jednakże później kler zajmował odmienną postawę.
Przedtem Maria Russell potępiała ustnie i pisemnie tych, którzy pomawiali jej męża o złe prowadzenie się, a teraz sama go o to posądzała. Posługując się bezpodstawnymi twierdzeniami wysuwanymi podczas rozpraw sądowych w roku 1906, lecz nakazem sądu usuniętymi z protokołu, niektórzy przeciwnicy religijni brata Russella publikowali zarzuty obliczone na wywołanie wrażenia, że się niemoralnie prowadzi i dlatego nie może być sługą Bożym. Jednakże z protokołu sądowego wyraźnie wynika, iż oskarżenia te są fałszywe. Adwokat pani Russell zapytał ją, czy jej zdaniem mąż jest winny cudzołóstwa. Odpowiedź brzmiała: „Nie”. Warto też zauważyć, że kiedy w roku 1897 pani Russell przedstawiała zarzuty przeciwko mężowi przed komitetem złożonym z chrześcijańskich starszych, nic nie wspomniała o sprawach, o których mówiła później w sądzie, chcąc przekonać ławę przysięgłych co do konieczności przeprowadzenia rozwodu, chociaż incydenty te rzekomo wydarzyły się jeszcze przed owym spotkaniem ze starszymi.
Dziewięć lat po tym, jak pani Russell po raz pierwszy wniosła sprawę do sądu, sędzia James Macfarlane odpowiedział listownie człowiekowi, który prosił o kopię protokołu sądowego, by jeden z jego współpracowników mógł skompromitować Russella. Sędzia oznajmił mu otwarcie, że byłaby to strata czasu i pieniędzy. Napisał tak: „W uzasadnieniu jej pozwu oraz w orzeczeniu ławy przysięgłych mowa jest o ‚zniewagach’, a nie o cudzołóstwie, i moim zdaniem zeznanie bynajmniej nie wskazuje, by Russell ‚pozostawał w cudzołożnym związku z jakąś współpozwaną’. W rzeczywistości nie było żadnej współpozwanej”.
Spóźnionego potwierdzenia niewinności Russella dostarczyła sama Maria Russell w roku 1916 podczas uroczystości pogrzebowych męża w Carnegie Hall w Pittsburghu. Osłonięta woalką, podeszła przejściem między ławkami do trumny i złożyła na niej bukiecik konwalii. Na wstążce widniał napis: „Ukochanemu Mężowi”.


Offline M

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Lipiec, 2015, 12:39 »
Spóźnionego potwierdzenia niewinności Russella dostarczyła sama Maria Russell w roku 1916 podczas uroczystości pogrzebowych męża w Carnegie Hall w Pittsburghu. Osłonięta woalką, podeszła przejściem między ławkami do trumny i złożyła na niej bukiecik konwalii. Na wstążce widniał napis: „Ukochanemu Mężowi”.

Chociaż tyle. Żona Rutherforda na jego pogrzeb nawet nie przyszła ;)


Offline Roszada

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Lipiec, 2015, 12:41 »
Chociaż tyle. Żona Rutherforda na jego pogrzeb nawet nie przyszła ;)
A gdzie on pochowany? ;)
Pewnie 99,99% ŚJ nie wie. :-\

   A oto rada praktyczna, jaką daje C. T. Russell swoim słuchaczom w roku 1912, w miarę zbliżania się „wielkiego ucisku”, o którym mówi, a spodziewanego w roku 1914:

   „Pytanie (1912) – Rozumiejąc, że w niedalekiej przyszłości banki mogą upaść, rozumiejąc również naszą odpowiedzialność zaopatrzenia odpowiednio samych siebie i tych, co są od nas za leżni, jaki twoim zdaniem, byłby najlepszy sposób, co do lokowania pieniędzy, których nie można wyciągnąłby, powiedzmy, przez trzy miesiące, i czy mógłbyś podać pewne myśli, jak te pieniądze mogą być użyte, abyśmy byli dobrymi szafarzami tego co posiadamy
Odpowiedź – (...) Każdemu, kto ma nieco pieniędzy, radziłbym naprzód zaopatrzyć się w węgle i inne rzeczy potrzebne do życia i domowej wygody. Ktoś mógłby powiedzieć, że takie troszczenie się naprzód wskazywałoby może na brak wiary, lecz ja powiem że nie, ponieważ my zawsze mamy wykonywać naszą cząstkę. W obecnych warunkach nie byłoby wcale od rzeczy mieć pewien zapas produktów spożywczych takich, które nie podlegają prędkiemu zepsuciu, jak wędzone mięso, suszone owoce itp. Zawsze jest dobrze mieć pewien zapas takich produktów. Takie rozumne gromadzenie pewnych zasobów nie dowodzi wcale że ten, co to czyni, jest w obawie że Bóg może o nim zapomnieć. Co do pieniędzy i posiadłości powiedziałbym również, że gdybym posiadał mały domek, w dobrym sąsiedztwie, odpowiedni dla mej rodziny i żony, która nie byłaby w prawdzie, zatrzymałbym ten domek tak, że ci co pozostaliby po mojej śmierci mogliby widzieć że moje intencje wobec nich były dobre. Miejcie mały dom, raczej aniżeli wielki, który tym więcej straci na wartości w nadchodzącym wielkim ucisku. Są to tylko nasze myśli które możecie przyjąć lub też nie, jakkolwiek uznacie za właściwe” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 401-402).

   Pastor radził w wielu kwestiach swoim uczniom, ale czy sam pozostawił żonie, która nie pozostała w „prawdzie”, jakiś „domek”?
   Sam zadawał też pytanie: „ci co pozostaliby po mojej śmierci mogliby widzieć że moje intencje wobec nich były dobre”?


Offline Janosik

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Lipiec, 2015, 12:43 »
Z tego co wiem to obecni Badacz Pisma Świętego w Polsce mówią o tym iz winna strona była zona a nie założyciel Badaczy.
Jestem homofobem.


Offline Janosik

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Lipiec, 2015, 12:45 »
A gdzie on pochowany? ;)
Pewnie 99,99% ŚJ nie wie. :-\
To prawda bo oni nawet własnych cmentarzy nie maja lecz korzystają z cmentarzy "Babilonu Wielkiego"
Jestem homofobem.


Offline Janosik

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Lipiec, 2015, 12:51 »
A gdzie on pochowany? ;)
A to już temat na osobny artykuł. Jest w j.angielskim o tym artykuł ze zdjęciami ale już zapomniałem gdzie to jest. Temat na książkę.No bo SJ mieli problem gzie go pochować , bo władze im odmawiały.
Jestem homofobem.


Offline Weteran

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Lipiec, 2015, 15:44 »
A gdzie on pochowany? ;)
Pewnie 99,99% ŚJ nie wie. :-\

Oj, podpuszczasz, podpuszczasz... ;) ;) ;) Przcież sam u Andryszczaka poszesz i dajesz niezliczone zdjęcia piramidy i grobu w Pittsburgu. Myślę że tych niwewiedzących jest jednak mniej, niż sądzisz
Weteran

Ignoruję posty: accurate, Ebed, Efektmotyla, Efezjan, Kamil. Przebudzony, sabekk, tomek_s, ZAMOS


Offline M

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #7 dnia: 28 Lipiec, 2015, 15:46 »
Oj, podpuszczasz, podpuszczasz... ;) ;) ;) Przcież sam u Andryszczaka poszesz i dajesz niezliczone zdjęcia piramidy i grobu w Pittsburgu. Myślę że tych niwewiedzących jest jednak mniej, niż sądzisz

Weteran, ale my mówiliśmy o grobie Rutherforda, nie Russela ;)


Offline Weteran

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #8 dnia: 28 Lipiec, 2015, 15:58 »
Weteran, ale my mówiliśmy o grobie Rutherforda, nie Russela ;)

A to przepraszam. Ale zdjęcie grobu „Anioła Laodycejskiego” może się przydać. A co do grobu Rutiego fo zdaje się w ziemi świętej w Bet Sarim?
Weteran

Ignoruję posty: accurate, Ebed, Efektmotyla, Efezjan, Kamil. Przebudzony, sabekk, tomek_s, ZAMOS


Offline Roszada

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Lipiec, 2015, 18:10 »
Oj, podpuszczasz, podpuszczasz... ;) ;) ;) Przcież sam u Andryszczaka poszesz i dajesz niezliczone zdjęcia piramidy i grobu w Pittsburgu. Myślę że tych niwewiedzących jest jednak mniej, niż sądzisz
Oj sorki Weteranie ale ja skanów nie daje prawie wcale. :-\
To Piotra Andryszczaka metoda i styl.
Jam pismak i wklejacz (na forum) a nie skanerownik netowy. :)

Masz rację Russella dzieje z tą piramidą nadają się na film. :)
Nie wiem czy ktoś jeszcze na świecie ma na nagrobku napis Anioł Laodycejski. :D


Offline Panter

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 56
  • Polubień: 64
  • urodzony w "Prawdzie"
Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Lipiec, 2015, 20:19 »
To prawda bo oni nawet własnych cmentarzy nie maja lecz korzystają z cmentarzy "Babilonu Wielkiego"

W większości przypadków tak jest, ale chyba z małym "wyjątkiem"

Zerknij na nazwiska na płytach nagrobkowych (odnoszę wrażenie, że to własnie nagrobki) z tej galerii w Patterson.

Wg mnie to typowe 'amerykańskie' groby, ale mogę się mylić.


a tu galeria


Offline Roszada

Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #11 dnia: 28 Lipiec, 2015, 20:28 »
Cholernie ubogi ten nagrobek F. Franza. ;)
Pewnie psy mają lepsze w USA. :-\

Co kraj to obyczaj. :)


Offline Panter

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 56
  • Polubień: 64
  • urodzony w "Prawdzie"
Odp: 1908 - Separacja Russella z żoną orzeczona
« Odpowiedź #12 dnia: 28 Lipiec, 2015, 20:43 »
Cholernie ubogi ten nagrobek F. Franza. ;)
Pewnie psy mają lepsze w USA. :-\

Co kraj to obyczaj. :)

Masz rację, co kraj to obyczaj. I faktycznie w USA psy mogą mieć bardziej "wypasione" groby niż sami ludzie.
Zobacz choćby na to