Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Jaki jest dalszy los sal królestwa po sprzedaniu?  (Przeczytany 550 razy)

Offline NNN

Jaki jest dalszy los sal królestwa po sprzedaniu?
« dnia: 14 Sierpień, 2021, 17:30 »
- Myślę, że dobrze by było jakiś czas monitorować byłe sale królestwa Świadków Jehowy, które zostały sprzedane. Można by pokusić się nawet kulturalnie i z wyczuciem na rozmowę z nowym/ z nowymi właścicielami. Ciekawe byłoby, jak potoczyły się dalsze losy miejsc zebrań zborów, które to miejsca określane były jako "domy Jehowy", czy też, że właścicielem tych miejsc zebrań jest Jehowa, albo, że "Gdy po zakończonej budowie Sala Królestwa oddawana jest do użytku, w uroczystej modlitwie przekazujemy ją Jehowie. To On jest jej faktycznym właścicielem" (List z Nadarzyna do wszystkich gron starszych w Polsce SKA 5 marca 2013 "Dotyczy odpowiedzialności za Salę Królestwa").

   Swoją drogą, w jaki sposób i komu Jehowa daje znać w pewnym momencie, że rezygnuje ze swojej własności i prosi pośrednika o jej zbycie?  Czy następnie w uroczystej modlitwie po sprzedaniu poganom i osobom, czy też instytucjom z tego "znienawidzonego starego świata idącego na zagładę" są Mu (Jehowie, jako "faktycznemu właścicielowi") przekazywane walory finansowe i w jakiej walucie?
Jeśli ktoś zna dalsze historie sal królestwa po sprzedaniu, lub też okoliczności ich zbycia, za jaką faktycznie cenę poszły, jak je przerobiono i na co, czy nabywcy są zadowoleni, proszę tutaj coś na ten temat napisać.

     Ja mam wrażenie, że organizacja kiedyś popierała budowy sal bez parkingów, bez dobrego obliczenia kosztów, a nawet z mniejszymi tak zwanymi standardami. Dopiero jakiś czas potem okazywało się, że Jehowa ma wyższe standardy i trzeba salę sprzedać i wybudować nową. Nie bez prozaicznej przyczyny. Wtedy zbory nie były tak bogate. Trzeba było nieraz zbierać finanse po różnych zborach. Obecnie już  poszczególni głosiciele (także w Polsce)  są na tyle bogaci, mają swoje firmy, drogie samochody i domy, że ich stać na duży, znaczący datek. CK i Nadarzyn doskonale to wie i tę możliwość wykorzystuje.

   Mam wiadomości od znajomych, że tak było na przykład w Olkuszu.  Kazano kupować działkę z budynkiem bez parkingu, utopiono dużo forsy jak okazało się, że pod fundamentami są szkody górnicze i grozi budynkowi zawalenie. Wieść niesie, że nawet kupowano  przez podstawioną osobę, bo w papierach był wpis, że nie wolno sprzedać świadkom Jehowy. Cały czas borykano się z brakiem parkingu, a sąsiedzi przyległych posesji do dziś nie chcą odsprzedać działek świadkom. Sala od niedawna jest zakwalifikowana do sprzedaży. Nie ma tam jednak żadnego baneru, ale okoliczni mieszkańcy wiedzą o chęci jej sprzedaży. Nie ma jej także w ogłoszeniach na "Otodomie".

Monitoruję (poprzez miejscowych znajomych) także salę kr. w Dąbrowie Górniczej w dzielnicy Łosień, która od dłuższego czasu jest wystawiona na sprzedaż w "Otodomie".  Także w Skarżysku, sala jest do sprzedania (wybudowano już nową), ale  na platformie Otodom pojawiła się  dopiero po około trzech latach próby zbycia na lokalnym rynku.
To początkowe historie tych lokali. Ciekawe, jak potoczą się ich dalsze losy. Proszę piszcie także Wy, ciekawe, czy Jehowa nadal ma wzgląd  i sentyment do dawnych swoich nieruchomości.   
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!


Offline sawaszi

Odp: Jaki jest dalszy los sal królestwa po sprzedaniu?
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Sierpień, 2021, 22:09 »
Myślem ,że te pieniożki za sprzedasz ich pracy rąk i wypracowane przez budowniczych tych sal powinny trafić do ich rąk - a nie w inne łapy np. ; dilerów , deweloperów i tam podobnych  8-)
- ja tam sie troszke napracowałem na tych salach za frico  :P
Ale nie chce ani złamanego grosza z takiej ... - po prostu ż.... mnie sie z tego chce  :(


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 519
  • Polubień: 15548
  • Przeszłości nie zmienię, dziś i jutro jest moje :)
Odp: Jaki jest dalszy los sal królestwa po sprzedaniu?
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Sierpień, 2021, 23:05 »
                   
                   "Kupiłem ten wasz święty dom sobie na mieszkanie!"
                                                     ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D


   To można było usłyszeć od obecnego właściciela, po kupnie wystawionej na sprzedaż sali królestwa w moim zborze.
   Długo czekała na sprzedaż, ponad osiem lat.
   Obecny kupiec, to już drugi kupiec.

   Pierwszy, młode małżeństwo, zrezygnowało z zamieszkania tu.
   Miało być mieszkanie połączone z prowadzeniem działalności w wydzielonej części budynku.
   Miały to być usługi weterynaryjne.
   Zrezygnowali, bo m.in. sąsiedzi, a konkretnie, z jedną z sąsiadek nie mogli się dogadać co do używania wspólnej posesji.
   Szybko znaleźli nowego nabywcę przez biuro d/s nieruchomości.
   Pierwotnie sala była wyceniona na około 200 tysięcy, ale nabywców nie było, więc i cena musiała obniżyć swoje loty.
   Jedno z ostatnich ogłoszeń mówiło o cenie 115 tysięcy.
   Potem zeszło to do ceny 109 tysięcy.
   Nie wiem dokładnie, za jaką cenę kupili ją pierwsi nabywcy, ale było to ok.100 tys.zł., z których zbór nie zobaczył złamanego centa.
   Choć kredyt zaciągnięty na ten budynek, został dawno przez zbór spłacony.
   Ale wiem za ile kupił ją drugi nabywca.

                           ... jest to kwota 105 tysięcy, razem z opisami ...

   
   Salę kupiło młode małżeństwo na mieszkanie, działalności żadnej narazie nie przewidują.
   Obecnie są w stanie remontów, sporo muszą zainwestować.
   Robione są nowe posadzki, nowe c.o. i prawie wszystko inne.
   Sala wykładowa będzie dużym salonem do przyjmowania gości.
   Z reszty pomieszczeń będą kuchnia, łazienka, sypialnia, z czasem na poddaszu dwa pokoje.
   Problem z sąsiadką jakiś tam pozostał, ale młodzi sobie nieźle radzą.

   Kiedyś w tym miejscu był dość popularny bar.
   Jak powstała sala śj, to ksiądz był zadowolony, że bar został zlikwidowany, bo wierni nie mieli przystanku po drodze na mszę do kościoła.
   By zahaczyć o piwko czy jakiś inny mocniejszy trunek.
   W późniejszej sali wykładowej ...
   Były tu też dość huczne dyskoteki, więc wszyscy odetchnęli, gdy nastał modlitewny spokój zebrań świadkowych.
   Spory czas, były bar służył jako ... kościół śj ...
   A jak została otwarta sala królestwa, to niektórzy pijaczkowie trafiali na zebrania, myśląc, że to bar został na nowo otworzony.
   Bo sam budynek po likwidacji baru, też sporo czasu stał opustoszały, zanim go kupili śj.
   Teraz, ów mienie króla będzie najzwyklejszym mieszkaniem.
   A niewolnikowi z Warwick przybył do kieszeni spory kawał grosza bez żadnego wkładu.
   Złoty interes.
   
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień, 2021, 23:25 wysłana przez Estera »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
https://komitetsadowniczy.blogspot.com