Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: psychomanipulacja  (Przeczytany 13289 razy)

Offline andromeda

psychomanipulacja
« dnia: 02 Luty, 2016, 20:31 »
Witam serdecznie, chcę się podzielić pewną myślą. Dziś weszłam na stronkę jw.org ponieważ chciałam zobaczyć jaki "pokarm duchowy" spożywa mój mąż. I nie miałam na myśli aby cokolwiek oceniać lecz spróbować współodczuwać. wyczerpałam już wszystkie środki i argumenty by przekonać mojego męża do powrotu "z kosmosu na ziemię", do powrotu do rzeczywistości, do życia, do naszego człowieczeństwa, do jaźni ... . Postanowiłam więc zajrzeć na stronę Świadków Jehowy i pierwszy z filmów, który obejrzałam :"Czym jest prawdziwa miłość" . Iiiiiiii...... zrozumiałam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! On mój mąż jest wprowadzany w stan hipnozy! Już za późno! On patrzy iiii... om,om,om... usypia, przerysowane gesty i dziwnie wybałuszane oczy oraz nienaturalne wykrzywienie ust, dziwaczne gesty mówcy i powtarzanie , powtarzanie ... . Zrozumiałam mój mąż jest już zabrany do pięknego świata do świata prawdziwej pięknej miłości ... a ja bidulka o tym jeszcze nie wiem, a ja bidulka tylko się szarpię, krzyczę i motam po tym internecie, gdzie nikt tak nie przemawia jak ten pan (nota bene z sygnetem na małym paluszku). Moja mama, której chciałam pokazać co ogląda jaj zięć teraz, a która jest osobą całkowicie w kwestii Świadków Jehowy neutralną, z początku powiedziała " to mdli, jakieś takie sztuczne" po czym " to jakaś papka dla przedszkolaka?" ale na końcu poatrzyła na mnie iiiiiiiiiiii obie jesteśmy PRZERAŻONE, BO ZDAŁYŚMY SOBIE SPRAWĘ Z POWAGI SYTUACJI, z tego jaka to psychomanipulacja , jakie działanie na podświadomość, HIPNOTYZOWANIE!!!


Offline Roszada

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Luty, 2016, 20:43 »
No niestety masz rację.
Dotychczas ŚJ nie mieli okazji oglądać swoich bożyszcze z CK.
Owszem, czasem zawitali na jakiś kongres i tylko z daleka można było podziwiać tych gwiazdorów.
Ale teraz można im patrzeć w oczy. Oglądać ich na zawołanie. Delektować się ich mądrością 'z góry', z samego nieba, od Jehowy. ;)

To rzeczywiście może uzależniać. A strona jw.org dla ŚJ jest takim Talmudem, gdzie znajdują swe ukojenie na każdą sytuację życia. :-\


Offline andromeda

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Luty, 2016, 20:49 »
Ależ CK się nawet już z tym nie kryje!!! Tylko jak zachodzi takie bielmo na oczy to się nie widzi tego złota na dłoniach i na krawacie! Co to znaczy żeby mężczyzna skromny uduchowiny był tak ozdobiony??? A mój mąż tak zawsze krytykował zwsze mawiał: " facet, który się tak obwiesza biżuterią to musi być..." hmm... to jest dowód, że jest w stanie hipnozy, bo nie widzi tego... jejku dlaczego, dlaczego, dlaczego On tego nie widzi??? dlaczego nie widzi mojej miłośći tylko TEGO PANA ???


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 382
  • Polubień: 10448
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Luty, 2016, 21:01 »
A najgorsze jest to, że w stanie tej hipnozy można człowiekowi wszystko wmówić: że współmałżonek jest tym złym...bo przecież przeciwstawia się praktykowaniu "jedynej prawdziwej religii", że to nie śJ rozbijają rodziny, tylko szatan który się sprzeciwia "prawdziwemu wielbieniu", że to nic, że w końcu rodzina się rozpadnie, bo w organizacji i tak będzie można znaleźć o wiele więcej szczerej miłości współbraci, że każda próba przemówienia do rozsądku ofiary WTS-u, to atak szatana na Jehowę i jego organizację, że jest się KIMŚ o wiele bardziej wartościowym, niż ludzie ze "świata" bo przecież zna się "prawdę" no i przecież to JA przeżyję armagedon, a przeciwnicy "ziemskiej organizacji Jehowy" pójdą do piachu.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline Roszada

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Luty, 2016, 21:04 »
Co do stojaków to myślę, że przeminie szał stojakowania (pisałaś, że mąż się w to ostro angażuje). Jeszcze ze dwa lata i jak nie będzie efektów to wymyślą co innego.

Oby nie chodzenie z transparentami jak za Rutherforda i denerwowanie ludzi wychodzących z kościołów i na ulicach.
Szukanie zaczepek by być prześladowanym. :-\


Offline andromeda

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Luty, 2016, 21:17 »
Tak... jest zaangażowany ... zamiast do pracy ... mężczyzna w pełni sił i w sile wieku, że tak napomknę i odpowiedzialny za rodzinę! Głowa rodziny! Zawsze decydujący  za siebie i robiący plan dnia...  a dziś ...biedny , kruchy , wyekspaltowany śpieszący do wózka z literaturą czy stojaka (jak zwał tak zwał) na godzinę ranną, niestety nie pędzący z bułeczkami do ukochanej od -dziestu lat żonki! Tylko umówiony do służby, biegnący do Siostry emerytki lub nie, stojący tam jak sierota!!! Dla Jehowy! Dziś pojechałam myślałam może Go zobaczę, bo tęskniłam ale Oni już tam nie stoją, coś ostatnio już tam rzadko stoją....


Offline gedeon

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #6 dnia: 02 Luty, 2016, 22:49 »
No ale to są skutki psychomanipulacji, nie ma logiki jest wiara. Stymulatorem tego jest strach.
Strach przed guru;
Strach co powie grupa;
Strach przed tym co jest na zewnątrz.
 
Pisaliśmy o tym tu:
https://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php?topic=54.msg208#msg208

« Ostatnia zmiana: 02 Luty, 2016, 23:11 wysłana przez gedeon »


Offline Iza

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #7 dnia: 03 Luty, 2016, 17:09 »
No niestety masz rację.
Dotychczas ŚJ nie mieli okazji oglądać swoich bożyszcze z CK.
Owszem, czasem zawitali na jakiś kongres i tylko z daleka można było podziwiać tych gwiazdorów.
Ale teraz można im patrzeć w oczy. Oglądać ich na zawołanie. Delektować się ich mądrością 'z góry', z samego nieba, od Jehowy. ;)

To rzeczywiście może uzależniać. A strona jw.org dla ŚJ jest takim Talmudem, gdzie znajdują swe ukojenie na każdą sytuację życia. :-\
A mi sie przypominają słowa Jezusa , ze owce znają głos swego Pasterza i idą za nim, za obcym nie bedą podążać, bo nie znają głosu obcych... Dla mnie ta TV Broadcasting była zawsze odpychająca...brrrr".....
Gdzie Duch Pana, tam wolność.


Offline Tadeusz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 338
  • Polubień: 2666
  • Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane...
Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Luty, 2016, 07:14 »
Tylko czekać na tekst z ekranu:
1...2...3...4... powoli wyciągasz portfel
5...6...7...8... wszystkie pieniądze przeznaczasz do skrzynki na datki
7...8...9...10... i całą resztę którą jeszcze posiadasz zapisujesz na organizację
11...12...13...14... a teraz głosić idziesz, żeby nowe owieczki do strzyżenia przyprowadzić
 ;D
Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane i będzie miał w nadmiarze; ktokolwiek zaś nie ma, temu również to, co ma, zostanie odebrane.


Offline dziewiatka

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #9 dnia: 04 Luty, 2016, 08:44 »
Czytam i widzę ,że Andromeda pisze o czymś innym .To film który ma już dwa lata .W pierwotnej wersji był to dramat na kongresie.To prawda ,że jest mocno przerysowany przez co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością .Niemniej ustanawia cel do którego mają zmierzać młodzi jeśli chcą być szczęśliwi .Dla ułatwienia by nie musieli myśleć pokazują jak go osiągnąć .Zawsze w takich filmach jest przykład negatywny ,który czasami kończy się dobrze,a czasami źle .Wszystko zależy od tego jaki cel chcą osiągnąć autorzy.Tak to jest jak za kręcenie filmów biorą się kościoły czy grupy religijne.


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 221
  • Polubień: 11445
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Luty, 2016, 20:45 »
   A tam hipnoza. Gdyby świadkowie nie byli tacy "porządni" powiedziałabym, że jak nic coś biorą i to regularnie.
Przecież oni czasem działają jak automaty.
Głupcem jest ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych.


Offline areli

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #11 dnia: 16 Grudzień, 2016, 07:44 »
Czasami budzi we mnie spory niesmak ignorancja i taka ogromna generalizacja.

Jakos niewiele mowi sie o tym, że polowa wiezniow ma na klatce piersiowej czy ramieniu wizerunek maryi, że ten który nie wystawia faktur czy nie odprowadza podatkow jest przecież katolikiem, że goście zaprawieni od rana pod miejskim sklepikiem, to osoby utozsamiajace sie z religia katolicka, ze mlodzi mieszkajacy bez slubu to katolicy, ze maz bijacy czy spedzajacy noce z sekretarka to tez katolik, ze radio maryja to polityczna propaganda wyciagajaca pieniadze i ksztaltujaca opinie spoleczna, itd. Mowi sie jednak o całości ugrupowania świadków Jehowy poprzez pryzmat jednej napotkanej osoby (?)

"kruchy , wyekspaltowany śpieszący do wózka z literaturą czy stojaka"

Kolejna dziwna generalizacja. Od 15 lat prowadzę biznesy w kraju i za granicą, jestem udziałowcem i inwestorem, podróżuje po świecie ze swoją żoną, odwiedziliśmy ponad 50 krajów na całym świecie... pracujemy, spędzamy razem czas, bawimy się i wystawiamy sobie wyzwania. Przy tym staramy się stosować do zasad biblijnych, spotykać ludzi, którzy podobnie jak my, chcą kroczyć tą samą drogą, co sprawia nam niesamowitą radość. Odwiedzając chocby najbardziej dzikie miejsca na ziemi, zawsze czujemy się jak w domu, mamy prawdziwych przyjaciół, którzy chętnie nas przyjmują, ponoszą koszty i wyżeczenia, abyśmy czuli się jak w rodzinie. Poczekam na wypowiedź kiedy to katolik jedzie za granicę, a tam "bracia i siostry" katolicy witają go z szerokimi usmiechami i traktuja jak najblizszego przyjaciela.

"to mdli, jakieś takie sztuczne"

Sztuczne wydaje sie dlatego, ze swiat jest tak zepsuty, a ludzie tak sfrustrowani, ze szczesliwe zycie wydaje sie wrecz niemozliwe. Kiedy z moja zoną okazywalismy sobie uczucia, zawsze odnosilismy z szacunkiem i miloscia, to moja rodzina, ktora jest w religii katolickiej, zawsze mowila, ze nasza postawa ich wrecz mdli (te same slowa). Nie robilismy tego nigdy na pokaz, ani tez niczego przesadnie. Zwyczajnie kocham swoja żonę, a moja żona kocha mnie i jest już tak od 8 lat, a nam jest wciaz mało. Uwielbiamy spedzac razem czas i jestesmy niemalze 24h na dobe, bo jest ona moim prawdziwym przyjacielem i czescia mnie. Nie rozumiem dlaczego filmy propagujace milosc, przyklady, unaocznienia naklaniajace do dobrych rzeczy mialyby stanowic psychomanipulacje (?) Mowicie o manipulacji podczas gdy bezrefleksyjnie oglaadcie telewizje, czytacie gazety ufajac wszystkiemy w 100%, do tego ulegacie opinii publicznej, stereotypom i bez uwzglednienia wszystkich faktow ani empirycznych doznan.

"On mój mąż jest wprowadzany w stan hipnozy!"

Ciekawe... wiele lat temu pewien hipnotyzer powiedzial, że naleze do osob, ktore nie ulegaja hipnozie, a jednak film o miłości prezentujacy "wykrzywione" usta odebral mi wolnosc (?)

Kochani... wolnosc to nie jest pozbycie sie zasad i regul, ale wolnosc to jest przestrzeganie zasad i regul, ktore w konsekwencji chronia i pozwalaja cieszyc sie zyciem bez ponoszenia przykrych konsekwencji. Dzisiejszy swiat naklania do robienia wszystkiego na co ma sie ochote... biblia uczy, ze w swojej wolnej woli nalezy robic, to na co ma sie ochote, ale radzi zwazac uwage na prawa, a one powoduja ze nie plyniemy po wzburzonym morzu bez kompasu i steru, ale nawigujemy wlasny statek w okreslonym kierunku. Polecam dowiedziec sie wiecej, poznac spolecznosc świadków Jehowy, aby miec nieco wieksze wyobrazenie na ten temat.


Offline pies berneński

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #12 dnia: 16 Grudzień, 2016, 08:11 »
Kolejna dziwna generalizacja. Od 15 lat prowadzę biznesy w kraju i za granicą, jestem udziałowcem i inwestorem, podróżuje po świecie ze swoją żoną, odwiedziliśmy ponad 50 krajów na całym świecie...
Jak w takim razie godzisz,to z Heb 10:24,25 ? Co 1 Tym 3:1? I co z poczuciem że czas nagli? W Kor 7:31 czytamy:
 a używający tego świata jak ci, co nie korzystają z niego w pełni; gdyż zmienia się scena tego świata.
Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.


Offline areli

Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #13 dnia: 16 Grudzień, 2016, 08:51 »
Jestesmy na kazdym zebraniu. Czy to w Chile czy w Kambodży. Wszystkie loty planujemy tak, aby nigdy nie kolidowaly z zebraniami, nawet jesli czasami jest to niekorzystny lot. Dzień zaczynamy dosc wczesnie, ja budze sie o 5:00, moja zona o 6:00. Dzien zaczynamy od modlitwy, zimnego prysznica, szklanki warzywnego soku, tekstu dziennego i wspolnego sniadania. 100 pompek na rozgrzewke i zaczynam prace. Pracuję wyłącznie od poniedziałku do piątku jak wiekszosc ludzi, ale sam decyduje ile czasu chce na to poswiecic. Wtedy trzymamy sie scislego planu. Sobota jest poswiecona mojej żonie, wtedy spędzamy czas w 100% sami, jemy co chcemy i robimy na co mamy ochote (w granicach rozsadku, ale zawsze BEZ planu), glownie po to aby zblizac sie do siebie i nabierac sil po calym tygodniu. Niedziela + dni w których jest zebranie, poświęcamy na sprawy duchowe. Niedziela w calosci poswiecona jest sluzbie. Kazdego dnia o godzinie 20:00 mamy w zaleznosci od dnia przygotowanie, studium osobiste lub rodzinne. Czasami realizujemy plan w samolocie, autobusie albo gdzies na polach ryzowych, ale zawsze trzymamy sie zasady, aby nigdy nie przekladac niczego na inna pore czy dzien. Aktualnie mam dwie firmy na dwoch roznych biegunach i jestem w trakcie ustalania warunkow pod kolejny biznes. Dwa lata temu zrobilem licencje lotnicza PPL, od 5 lat jestem nurkiem-ratownikiem. Jakas sprzecznosc? Powinna byc? Dzien jest krotki i to prawda, ale staramy sie wykorzystywac kazda chwile i kazdy dzien. Jesli czlowiek jest zmobilizowany i trzyma sie planu, to jest czas zarowno na sluzbe i na plywanie po kanionie, a czasem na zwyczajne dlubanie w nosie.

Czasami mam wrazenie, ze to tylko ludzie szukaja sobie wymowki :/


Offline tomek_s

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 109
  • Polubień: 2010
  • Nigdy nie byłem ŚJ.... KRK
Odp: psychomanipulacja
« Odpowiedź #14 dnia: 16 Grudzień, 2016, 09:25 »
Dzień zaczynamy dosc wczesnie, ja budze sie o 5:00, moja zona o 6:00. Dzien zaczynamy od modlitwy, zimnego prysznica, szklanki warzywnego soku, tekstu dziennego i wspolnego sniadania. 100 pompek na rozgrzewke i zaczynam prace.

Bardzo dobrze. Będziesz miał dużo siły, żeby zwłoki nosić po armagedonie.
„Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8:11),