Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Witam.... czy to już piekło?:)  (Przeczytany 3912 razy)

Offline ewa11

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #60 dnia: 27 Marzec, 2019, 20:11 »
"Celem życia jest życie samo w sobie" - to slogan reklamujący jakiś serial, ale wyjątkowo się z nim zgadzam.

"Życie ma tylko jeden cel: jest nim życie samo w sobie" - tak brzmi dokładnie ten slogan. Jest to zapowiedź serialu "Przekręt", który leci na AXN.


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #61 dnia: 28 Marzec, 2019, 04:59 »
Witaj Awario.

Za uprzejmą zgoda, "admina@komitetsadowniczy.net", oznacza, że administrator bloga, "komitetsądowniczy. net", wyraził mi zgodę, na cytowanie ich opracowań.

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 28 Marzec, 2019, 05:17 wysłana przez WIDZĘ MROKI »
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #62 dnia: 08 Lipiec, 2019, 18:38 »
chyba znalazłem drogę :D :D półżartem półserio ;)
otóż wczoraj dokładnie rozmawiałem z takim byłym ŚJ obecnie niezależnym wierzącym,zadając mu to pytanie które nie raz już tu poruszałem sam a i zapewne niektórzy z was,chodzi o to pytanie które po wyjściu z WTS pojawia się jako pierwsze, a więc zapytałem:
dokąd teraz iść jaką drogą? ::)

a on spojrzał  na mnie ze zdziwieniem i powiedział :chłopie wywaliłeś się kiedyś na nartach albo na łyżwach tak porządnie? ja na to "no tak"
a on: i co zrobiłeś leżałeś dalej? ;D ;D ;D to w zasadzie była odpowiedź

może to śmieszne ale coś w tym jest kiedyś rąbnąłem na nartach że na jakiś czas straciłem świadomość
ale po czasie zacząłem uświadamiać sobie co doprowadziło do tego wypadku,po tem przyszła śwaidomość w jakim położeniu teraz jestem
a potem pomyślałem że jednak zmienię trasę na wolniejszą gdzie nie będę musiał nic wymijać,
no resztę urlopu spędziłem bezpiecznie.

tak sobie myślę że takie zrozumienie w czym się tkwi to jak by walnąć głową nie o śnieg ale o beton
że trzeba jednak czasu aby synapsy zatrybiły i żeby dalej móc określić własne położenie,
może to być wskazówką dla tych co teraz właśnie walnęli o beton mieli taka wywrotkę w WTSie
ja walnąłem wtedy w jakiegoś grubasa leżącego przede mną ,ale ktoś może walnąć w pedofilii
albo naukę o pokoleniu albo 100innych nauk ,może to śmieszne

ale po czasie widzę już że leżę..a to już postęp 8-) :)
i że to raczej nie piekło


« Ostatnia zmiana: 08 Lipiec, 2019, 18:40 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline Cytryna

Odp: Witam.... czy to już piekło?:)
« Odpowiedź #63 dnia: 08 Lipiec, 2019, 19:07 »
UWAGA AWARIA heheheeh dobre