Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Oto jestem  (Przeczytany 2089 razy)

Offline przebudzona2019

Oto jestem
« dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:10 »
Witam. Jestem Asia. Swiadek Jehowy juz z nazwy tylko (choc zastanawiam sie czy kiedykolwiek bylam takim swiadkiem jak to niby powinno sie byc).. Nie wiem co napisac bo wszystko wydaje mi sie nieodpowiednie. W kazdym razie mam nadzieje tu odetchnac od tej zenady ktora uprawiam od 2014 roku. Powiedzcie mi czy od tego idzie sie uwolnic? (Chodzi mi bardziej o psychiczne uwolnienie) czy przestane sie kiedy kolwiek budzic z watpliwosciami i jakims irracjonalnym poczuciem winy i wyrzutami sumienia? Mam prawie 30 lat i caly czas tlucze mi sie po glowie ze ten koszmar sie nie skonczy i bedzie sie to wleklo za mna do zakichanej smierci..
Jestem jeszcze w tej chorej organizacji bo okolicznosci nie pozwalaja mi narazie na jej opuszczenie.. ale nie wiem czy nie wykoncze sie sluchajac bredni i pilnujac zeby nie wybuchnac.. doslownie pluje zolcia na ten caly syf..


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 164
  • Polubień: 1787
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:14 »
Witam ja także jeszcze ŚJ. Wstąpiłem tu jakieś 11 miesięcy temu. Także miałem zawrót głowy. Obecnie odcinam się od zboru i organizacji. Im rzadziej chodzę na zebrania i kontaktuje się z braćmi tym lepiej śpię. Więc nie martw się to tylko kwestia czasu i udowodnienie sobie, że jesteś w sekcie.


Offline przebudzona2019

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:19 »
Witam ja także jeszcze ŚJ. Wstąpiłem tu jakieś 11 miesięcy temu. Także miałem zawrót głowy. Obecnie odcinam się od zboru i organizacji. Im rzadziej chodzę na zebrania i kontaktuje się z braćmi tym lepiej śpię. Więc nie martw się to tylko kwestia czasu i udowodnienie sobie, że jesteś w sekcie.
Wiem, ze to podla , zaklamana sekta i gdyby nie to , ze nie moge narazie odejsc to juz dawno bym sie wypiela.. nie boje sie ich... Wkurza mnie wlasna niemoc w tej sprawie :/
Ale masz racje Gandalf - zredukowanie do minimum kontaktu jest jak najbardziej wskazane..bardzo pomocny jest w tym czesty bol glowy ;)


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 164
  • Polubień: 1787
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:24 »
No ja takiej wymówki nie mogę mieć, ale rozumiem: ból głowy tzw. migrena i inne przypadłości płci słabszej ;)
Czytaj, pisz, opowiadaj swoje doświadczenia. Wszystkiego dobrego Ci życzę.


Offline Ola

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #4 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:26 »
Witaj Asiu.
Jestem w identycznej sytuacji jak Ty czy minie kiedyś cała ta schiza związana z organizacją nie wiem mam tylko taką nadzieję, że jednak przyjdzie taki dzień że będę mogła powiedzieć "mam to za sobą".
Pozdrawiam Ola
wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 167
  • Polubień: 9759
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:30 »
Witaj wśród nas. Każda trauma kiedyś mija. Być może że za jakiś czas Twoje lęku uznasz za irracjonalne, czego szczerze Ci życzę.
Pozdrowienia z kujawsko-pomorskiego.  :)
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline przebudzona2019

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:34 »
Witaj Asiu.
Jestem w identycznej sytuacji jak Ty czy minie kiedyś cała ta schiza związana z organizacją nie wiem mam tylko taką nadzieję, że jednak przyjdzie taki dzień że będę mogła powiedzieć "mam to za sobą".
Pozdrawiam Ola
No dokladnie Olu.. takie male-wielkie marzenie.. a dodatkowe to wyciagniecie ludzi , ktorych kocham a ktorzy sa jeszcze niewidomi.. oby nam sie udalo..


Offline Kleryk

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 178
  • Polubień: 719
  • Aby zacząć myśleć musisz przestać brać 'Prozium'
Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:36 »
Hej Asia.
Oczywiście, że można się uwolnić.
Nie jest to jednak proste i wymaga czasu.
Cała rzecz polega na tym aby tak zniewolic osobę, że po zdjęciu kajdan nadal będzie myślał, że je ma.
Miło, że jesteś z nami.
"Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą."
Josef Goebbels


Offline przebudzona2019

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:36 »
No ja takiej wymówki nie mogę mieć, ale rozumiem: ból głowy tzw. migrena i inne przypadłości płci słabszej ;)
Czytaj, pisz, opowiadaj swoje doświadczenia. Wszystkiego dobrego Ci życzę.
Dziękuję :)


Offline Ola

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:41 »
No dokladnie Olu.. takie male-wielkie marzenie.. a dodatkowe to wyciagniecie ludzi , ktorych kocham a ktorzy sa jeszcze niewidomi.. oby nam sie udalo..

Moja rodzina wybudziła się praktycznie w jednym czasie więc wspieramy się nawzajem tylko inne rzeczy nadal nas tam trzymają i zatruwają, ale na wszystko potrzeba czasu.
wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby


Offline przebudzona2019

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:51 »
Moja rodzina wybudziła się praktycznie w jednym czasie więc wspieramy się nawzajem tylko inne rzeczy nadal nas tam trzymają i zatruwają, ale na wszystko potrzeba czasu.
Chociaz tyle i az tyle , ze jestes z rodzina w takich chwilach..
Nie mam tyle szczescia.. moja mama jest zatwardzialym (jesli mozna tak to ujac) swiadkiem..
Ale poczekam... I dopoki nie oprzytomnieje bede pilnowala zeby jej nie zniszczyli..
 Mam nadzieje ,ze Wam sie uda i odetchniecie Olu.. i wyjdziecie silniejsi niz weszliscie


Offline matus

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:52 »
Każde rany zostawiają blizny.
Ale to nic złego, bo jeśli się o nie odpowiednio zadba, to są ledwo widoczne.
Na tyle jednak, by przypominały o tym, żeby nie dać się wkręcić w coś podobnego.
Bogowie są gorsi od Pokemonów, bo nie da się złapać ich wszystkich, tylko jednego (albo małą grupkę), bo się obrażają.


Offline Ola

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Styczeń, 2019, 19:58 »
Chociaz tyle i az tyle , ze jestes z rodzina w takich chwilach..
Nie mam tyle szczescia.. moja mama jest zatwardzialym (jesli mozna tak to ujac) swiadkiem..
Ale poczekam... I dopoki nie oprzytomnieje bede pilnowala zeby jej nie zniszczyli..
 Mam nadzieje ,ze Wam sie uda i odetchniecie Olu.. i wyjdziecie silniejsi niz weszliscie

Ale nie zawsze tak było, jak próbowałam dotrzeć do mamy na początku to mi powiedziała, że mam przestać a dosłownie ’Ola ja się ciebie boję' przykro było mi w tamtym czasie... ale otworzył jej oczy mój dobry kolega ze zboru wystarczyła tylko jedna rozmowa i machina ruszyła.
wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby


Offline przebudzona2019

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Styczeń, 2019, 20:19 »
Ale nie zawsze tak było, jak próbowałam dotrzeć do mamy na początku to mi powiedziała, że mam przestać a dosłownie ’Ola ja się ciebie boję' przykro było mi w tamtym czasie... ale otworzył jej oczy mój dobry kolega ze zboru wystarczyła tylko jedna rozmowa i machina ruszyła.

Wiesz to jest ryzyko . Pojde, sprobuje jej otworzyc oczy i sa dwa wyjscia albo mnie zjedzie tak jak Twoja mama Ciebie albo pojdzie po "pomoc" dla mnie do starszych i tu sie zaczna schody..
Nie wiem czy w moim zborze sa tacy jak ja, widza jak wielka zenada jest ten cyrk.. nie mam w tej sprawie co do nikogo pewnosci.. Tez taka prawda , ze poza kilkoma osobami to nie nawiazalam jakichs bliskich wiezow a ci, z ktorymi te (warunkowe) wiezy mam sa dosyc jakby to ujac ...no zatwardziali w wierze..
Poki co ciesze sie kazdym kto otworzyl oczy.. i nie wazne czy odszedl, czy wylkuczyli czy nadal siedzi i gra tak jak my w tym teatrze.. czuje ucisk w sercu za tych , ktorzy tak kochaja to widmo.. ale dume za tych odwaznych i myslacych... Teraz tylko musimy dac rade i nie zwariowac...


Offline Johnny

Odp: Oto jestem
« Odpowiedź #14 dnia: 27 Styczeń, 2019, 20:29 »
Witaj przebudzona ;)
Mam podobną sytuację, chciałbym uświadomić swoich bliskich... Dwie osoby już maja wyrobione swoje mocne osobiste poglądy na temat „wspaniałej organizacji”, jednakże ciężej jest ze „starszym” pokoleniem. Ryzyko jest zawsze że zostanie wszczęty alarm w zborze