Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Rok 1975 i Służba Królestwa  (Przeczytany 2964 razy)

Offline Roszada

Rok 1975 i Służba Królestwa
« dnia: 20 Czerwiec, 2017, 18:53 »
Jeden z exŚJ, czytelników naszego forum, zadzwonił do mnie i prosił bym zamieścił zebrane wypowiedzi ze Służby Królestwa i NSK, które dotyczyły roku 1975.
Spełniam jego prośbę i poszeregowałem w jakiś sposób te wypowiedzi, które są mniej znane od strażnicowych i przebudzeniowych. :)

Księża i rok 1975

“Niektórzy księża zabronili swym parafianom prześladowania świadków Jehowy, miauczenia za nimi itd. ‚Gdyby przyszli’ – powiedział jeden z nich – ‚posłuchajcie i grzecznie podziękujcie, bo jeszcze nie wiadomo, która religia jest prawdziwa’. W kilku miejscowościach księża ogłosili z ambon, że w roku 1975 nastąpi koniec świata, a jeden powiedział nawet: ‚Świadków Jehowy na pewno Bóg zesłał ku naszej pociesze’. Rzecz jasna nie wszyscy księża zmienili nastawienie”. (“Służba Królestwa” Nr 8, 1970 s. 6).

Parę lat, nieliczne lata, ostatnie lata

   “Jeśli chcesz przeżyć koniec ‘dni ostatnich’ tego systemu rzeczy, to nie masz czasu do stracenia. Parę lat, jakie pozostały obecnemu pokoleniu, to nie za wiele na udowodnienie Jehowie, że naprawdę pragniesz podobać się Jemu” (“Służba Królestwa” Nr 8, 1971 s. 1).

“To sprawia, że pozostajemy żywi duchowo i zajęci podczas kilku pozostałych lat przed gwałtownym zakończeniem tych »dni ostatnich«” (Kingdom Ministry Nr 3, 1968 s. 3).

   “W tych ostatnich z nielicznych już lat, które dzielą nas jeszcze od Armagedonu; każdy niedostatecznie wykorzystany miesiąc stanowi niepowetowaną stratę dla dzieła pojednywania ludzi z naszym Bogiem” (“Służba Królestwa” Nr 5, 1968 s. 2);

“Cieszymy się, że Jehowa wydał zarządzenie dotyczące tej pracy. Ona ożywia nas duchowo i daje nam zajęcie w tych nielicznych latach poprzedzających burzliwe zakończenie tych dni ostatecznych” (“Służba Królestwa” Nr 6, 1968 s. 3).

   “Wielu braci, rozumiejąc powagę czasu, postanawia ostatnie lata przed Armagedonem spędzić w służbie pionierskiej” (“Służba Królestwa” Nr 8, 1971 s. 3).

   “Obecnie żyjemy już w ostatnich latach doczesnego systemu rzeczy. Jest jeszcze dużo do zrobienia!” (“Służba Królestwa” Nr 8, 1972 s. 8).

“Spełnianie się proroctw dowodzi, że Królestwo wkrótce natrze na wrogów. Doniosłość' orędzia o Królestwie powinna więc pobudzać nas do działania. Ludziom grozi utrata nie tylko kilku lat życia, lecz życia wiecznego i to bez nadziei na zmartwychwstanie” (“Służba Królestwa” Nr 9, 1974 s. 5).

Ostatnie dni

“Pokrzepieni tym wszystkim rozpoczynamy we wrześniu nowy rok służby, który nazywamy rokiem służbowym 1975! Czeka nas dużo pracy, gdyż sami widzicie, ilu ludziom trzeba jeszcze pomóc w pojednaniu się z Jehową Bogiem przed nadejściem dnia Jego pomsty. Wszyscy doskonale wiecie, że żyjemy w ostatnich dniach, które szybko dobiegają końca” (“Służba Królestwa” Nr 9, 1974 s. 2);

   “Co nam przyniesie przyszłość? Dużo będzie zależeć od tego, jak wykorzystujemy te ostatnie dni ‘roku dobrej woli ze strony Jehowy’. Wiedząc, że po jego zakończeniu niechybnie nastąpi ‘dzień pomsty ze strony naszego Boga’, nie ustawajmy w popieraniu dzieła świadczenia, dopóki sobie tego życzy Jehowa Bóg” (“Służba Królestwa” Nr 7, 1975 s. 12);

Ostatnie godziny

   “Liczą się już godziny, jakie pozostały na wykonanie przed Armagedonem zleconego nam dzieła” (“Służba Królestwa” Nr 9, 1971 s. 12).

Niewiele czasu, wykupywanie czasu

   “Ginącemu systemowi rzeczy pozostało już niewiele czasu. Zdając sobie sprawę z powagi chwili, tak układamy swoje sprawy osobiste, żeby wykupywać jak najwięcej czasu na dotarcie do ludzi z życiodajną prawdą” (“Służba Królestwa” Nr 2, 1975 s. 3).

Znamienne lata siedemdziesiąte

   “Wkrótce będziemy wszyscy obchodzić pierwszą w znamiennych latach siedemdziesiątych uroczystość Pamiątki śmierci naszego Mistrza” (“Służba Królestwa” Nr 3, 1970 s. 2).

   “W roku bieżącym, na początku znamiennych lat siedemdziesiątych, z pewnością wielu braci na całym świecie skorzysta z uszczęśliwiającego przywileju służby pionierskiej” (“Służba Królestwa” Nr 3, 1970 s. 4).

   “Pierwszy rok ze znamiennych lat siedemdziesiątych upamiętnił się wspaniałym wzrostem liczby głosicieli” (“Służba Królestwa” Nr 12, 1970 s. 3).

   “Owładnięci takimi uczuciami wkraczamy w rok 1973 - czwarty rok znamiennych lat siedemdziesiątych” (“Służba Królestwa” Nr 1, 1973 s. 1).

   “Piszemy Wam o tym, bo świadczy to wymownie o rozmachu, jakiego nabiera na całym świecie ogłaszanie dobrej nowiny o Królestwie w miarę zbliżania się wielkiego punktu kulminacyjnego obecnych lat siedemdziesiątych” (“Służba Królestwa” Nr 12, 1971 s. 2).

   “Zbliża się koniec znamiennej epoki w dziejach. ludzkości. Sprawą oczywistą i naglącą staje się potrzeba szukania ocalenia, Zbliża się zarazem największy ucisk, jakiego ludzkość jeszcze nigdy nie przeżywała” (“Służba Królestwa” Nr 9, 1970 s. 12).

Sabat i 6000 lat

   “Jezus dokonał na ziemi wielu cudownych dzieł, szczególnie w sabat. (...) Wskazał w ten sposób na większy dzień sabatu, którego proroczym obrazem był sabat cotygodniowy – na tysiącletni Dzień Sabatu, który ma nastać po upływie 6000 lat istnienia człowieka (Ps. 90:4; 1 Piotra 3:8). Jezus zobrazował w ten sposób, że podczas nadchodzącego tysiącletniego sabatu uwolni ludzkość od niedoskonałości i śmierci, odziedziczonych po naszych prarodzicach. Dokładne obliczenia chronologiczne wskazują, iż 6000 lat istnienia człowieka dobiega końca w połowie lat siedemdziesiątych, a zatem jeszcze za życia pokolenia, które zgodnie z proroczymi słowami Jezusa z Mateusza 24:34 widziało koniec ‘wyznaczonych czasów narodów’ w roku 1914. To pokojowe panowanie Jezusa jest już więc bardzo bliskie! – Łuk 21:24, NW. Wobec tego czas najwyższy, żeby rozpocząć odpowiednie przygotowania”. (“Służba Królestwa” Nr 9, 1970 s. 1).

Dzieci lat 70. XX w.

“Dzieci tej przedarmagedonowej generacji na pewno nie osiągną wieku sędziwego. Albo ‘dojdą do dokładnej znajomości prawdy’ i będą żyć wiecznie w kwiecie wieku na rajskiej ziemi, albo nie dopełniwszy dni swoich zginą wraz z tym złym światem w bliskiej walce Armagedonu” (“Służba Królestwa” Nr 9, 1963 s. 5).

   “Osobliwe jest to nasze pokolenie. Jego istnienie zostanie nagle przerwane. Dzisiejsza młodzież nie zdąży się zestarzeć. Natomiast ci, co cenią teraz dobra duchowe, będą mogli żyć wiecznie” (“Służba Królestwa” Nr 12, 1968 s. 3).

   “Dzieci pozbawione znaku na czole będą musiały zginąć w Armagedonie” (“Służba Królestwa” Nr 3, 1974 s. 1).

Przerywane studia wyzsze

„W szeregach pionierów stałych i specjalnych jest wielu takich, którzy przerwali wyższe studia, mimo że ten krok ściągnął na nich wielkie trudności i prześladowanie” (“Służba Królestwa” Nr 6, 1969 s. 3).

Służba pionierska

   „Zwróć uwagę na to, że służba pionierska jest zawodem rokującym dobrą przyszłość. Tego, czego się nauczysz teraz, możesz pilnie potrzebować po Armagedonie. Miliardy ludzi, którzy zmartwychwstaną, będą potrzebować dzielnych nauczycieli i wykładowców” (“Służba Królestwa” Nr 12, 1966 s. 2).

90 miesięcy i inne kwestie

   In view of the short period of time left, we want to do this as often as circumstances permit. Just think, brothers, there are only about ninety months left before 6,000 years of man’s existence on earth is completed; tłumaczenie: “Z uwagi na krótki okres czasu, jaki pozostał, chcemy robić to [głosić] tak często, jak na to pozwalają warunki. Pomyślmy bracia, pozostało tylko dziewięćdziesiąt miesięcy do zakończenia 6000 lat istnienia człowieka na ziemi” (Kingdom Ministry Nr 3, 1968 s. 4:);

“Z uwagi na krótkość, czasu, jaki jeszcze pozostał, chcemy podejmować taki wysiłek możliwie jak najczęściej. Pomyślcie tylko, bracia, do końca 6000 lat istnienia człowieka na ziemi pozostało jeszcze tylko niecałe 90 miesięcy. Większość ludzi żyjących obecnie najprawdopodobniej doczeka wybuchu Armagedonu, a dla tych, którzy wtedy zostaną zniszczeni, nie będzie już nadziei zmartwychwstania” (“Służba Królestwa” Nr 5, 1968 s. 7);

   In view of the short time left, a decision to pursue a career in this system of things is not only unwise but extremely dangerous. (...) Many young brothers and sisters were offered scholarships or employment that promised fine pay. However, they turned them down and put spiritual interests first; tłumaczenie: “Z uwagi na krótki okres czasu, jaki pozostał, decydowanie się na zabieganie o karierę w tym systemie rzeczy jest nie tylko niemądre, lecz skrajnie niebezpieczne. (…) Wiele młodych braci i sióstr otrzymało stypendia lub zatrudnienie obiecujące dobre pensje. Jednakże odrzucili to i na pierwszym miejscu postawili sprawy duchowe” (Kingdom Ministry Nr 6, 1969 s. 3);

   “Jeżeli więc myślałeś kiedyś o służbie pionierskiej, to nie wahaj się, tylko podejmij ją teraz! Nie odkładaj jej z zimy na lato, a z lata na zimę. Zaufaj Jehowie! Uczyń tę służbę celem swego życia! Wprawdzie nie będziesz mógł spędzić w niej 40 czy 20 ani nawet 10 lat, ale bez wątpienia zaznasz wielkiej radości i błogosławieństw, jakich dostąpili wszyscy ci, którzy służbę pełnoczasową uczynili swym powołaniem życiowym” (“Służba Królestwa” Nr 4, 1970 s. 6);

   “Obecne dni, to ostatnie dni tego starego systemu, ale też ostatnie dni pracy od domu do domu, która już nigdy się nie powtórzy” (“Służba Królestwa” Nr 10, 1970 s. 7);

   Reports are heard of brothers selling their homes and property and planning to finish out the rest of their days in this old system in the pioneer service. Certainly this is a fine way to spend the short time remaining before the wicked world’s end. — 1 John 2:17; tłumaczenie: “Dochodzą wieści o braciach sprzedających swoje domy i własność i planujących zakończyć resztę swoich dni w tym starym systemie, w służbie pionierskiej. Z pewnością jest to świetny sposób spędzenia tego krótkiego czasu, który pozostał przed końcem tego niegodziwego świata. – 1 Jana 2:17” (Kingdom Ministry Nr 5, 1974 s. 3).

   Polski odpowiednik z niewiadomych powodów pomija słowa o “sprzedających swoje domy i własność”:

   “Z różnych stron świata dochodzą wieści, że coraz więcej braci i sióstr tak układa swoje sprawy, żeby resztę życia w starym systemie spędzić w służbie pionierskiej. Nie ma najmniejszej wątpliwości co do tego, że jest to najpraktyczniejszy sposób wykorzystania pozostałego czasu, dzielącego nas do końca tego niegodziwego systemu. – 1 Jana 2:17” (“Służba Królestwa” Nr 8, 1974 s. 4);

“Świadomi swej odpowiedzialności przed naszym Stworzycielem bądźmy czujni, wykorzystując każdą sposobność do wydania świadectwa o prawdzie, do wypożyczenia Strażnicy i zapoczątkowania nowych studiów biblijnych. Nie czyńmy tego tylko dlatego, że dobiega końca 6000 lat od stworzenia człowieka. Zważajmy też, aby na temat roku 1975 nie mówić więcej, niż powiedział w tej sprawie ‘niewolnik’. Nie jesteśmy do tego upoważnieni! Nie chcielibyśmy też straszyć ludzi tą datą, lecz pobudzać ich serca do dobrowolnego służenia Jehowie” (“Służba Królestwa” Nr 1, 1971 s. 12);

   “Wielu braci, rozumiejąc powagę czasu, postanawia ostatnie lata przed Armagedonem spędzić w służbie pionierskiej” (“Służba Królestwa” Nr 8, 1971 s. 3);

“Niektórzy opowiadają w zborze o ludziach zainteresowanych, których spotkali, ale zapytani; czy założyli już z nimi studia biblijne, mówią: ‘Wiesz, już dawno tam nie byłem(łam)’. Czy przy takim traktowaniu pracy można liczyć na błogosławieństwo Jehowy? Czy gdy nastanie »wielki ucisk«, ich ręce nie będą splamione krwią tych ludzi?” (“Służba Królestwa” Nr 11, 1973 s. 12).

   “Ginącemu systemowi rzeczy pozostało już niewiele czasu. Zdając sobie sprawę z powagi chwili, tak układamy swoje sprawy osobiste, żeby wykupywać jak najwięcej czasu na dotarcie do ludzi z życiodajną prawdą. (...) Przywołał całą rodzinę i powiedział: ‘Słyszałem, że w zeszłym roku świadkowie Jehowy mieli za granicą kongres i że była tam mowa o roku 1975’. Po wyjaśnieniu roli wielkich kongresów i znaczenia chronologii biblijnej wygłosiliśmy orędzie” (“Służba Królestwa” Nr 2, 1975 s. 3);

   “Pilnie zajęci pracą na niwie Jehowy ani się nie spostrzegliśmy, jak nadszedł ostatni miesiąc roku służbowego. Jakimi wynikami zamkniemy ten rok? Co nam przyniesie przyszłość? Dużo będzie zależeć od tego, jak wykorzystujemy te ostatnie dni ‘roku dobrej woli ze strony Jehowy’. Wiedząc, że po jego zakończeniu niechybnie nastąpi ‘dzień pomsty ze strony naszego Boga’, nie ustawajmy w popieraniu dzieła świadczenia, dopóki sobie tego życzy Jehowa Bóg” (“Służba Królestwa” Nr 7, 1975 s. 12).

   “Bądźmy przejęci krótkością czasu. Bądźmy czujni! Zbliża się szybko dzień, kiedy już nikt nie będzie przychodzić do drzwi bliźniego z dobrą nowiną o Królestwie Bożym” (“Służba Królestwa” Nr 5, 1971 s. 12).

   “Ale przecież coraz bliższy jest dzień, w którym przyjdziemy do ludzi po raz ostatni” (“Służba Królestwa” Nr 3, 1974 s. 8).

Pół roku studium

“Z drugiej strony okres przeznaczony na wychowywanie w prawdzie ludzi o usposobieniu owiec w latach siedemdziesiątych wynosi tylko 6 miesięcy” (“Służba Królestwa” Nr 5, 1971 s. 7).

Jedna dziwna wypowiedź + negowanie roku 1975

   “»Czy jest później niż myślisz?« – Odczytaj poniższe pytania i poproś obecnych o odpowiedzi (...) (Wszystkie odsyłacze dotyczą Przebudźcie się! nr 1.) (...) Czy z obliczeń chronologicznych nie wynika, że w r. 1975 nastąpi koniec tego systemu rzeczy? (Nie! s. 13)” (“Służba Królestwa” Nr 1, 1971 s. 11).

Wspomnienia roku 1975

   “Według chronologii biblijnej w roku 1975 minęło 6000 lat dziejów ludzkości, nie rozpoczął się jednak wielki ucisk, choć niektórzy liczyli na to” (“Nasza Służba Królestwa” Nr 3, 1978 s. 7).

   “Dlatego jako lud Jehowy, musimy ciągle pamiętać o czujności. Co by się stało, gdyby Świadkowie Jehowy poprzestali na biernym oczekiwaniu »wielkiego ucisku«? Co by było, gdyby sobie pofolgowali i przestali czuwać oraz układać plany na przyszłość w roku 1914, 1925, 1975, czy w jakimkolwiek innym czasie?” (“Nasza Służba Królestwa” Nr 9, 1978 s. 12).


Offline gerontas

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #1 dnia: 20 Czerwiec, 2017, 20:40 »
Uważam, że takie zestawienia są bardzo cenne dla zrozumienia ducha jaki wówczas panował.
Ja z tych zdań odczytuję, że WTS wymyśliło rok 1975 po to, aby pobudzić głosicieli do podjęcia
służby pionierskiej lub wzmorzenia działalności głoszenia, w tym celu aby zwiększyć ilość świadków Jehowy.
Co za tym idzie... kasa. Niektórzy sprzedawali majątki aby poprzeć to dzieło. Co prawda liczba śJ
po roku 1975 zmalała ale co WTS zarobiło na boomie, to już jest ich.


Offline Roszada

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #2 dnia: 20 Czerwiec, 2017, 21:08 »
A ja żałuję, że nie mamy dostępu do Wykładów wygłaszanych w zborach wtedy.
A były takie, bo Solak w książeczce Prorocy z Brooklynu wymieniał jeden tytuł, choć już nie pamiętam jaki. :-\

Na Zachodzie funkcjonują takie nagrane wykłady, np. F. Franza, które wygłaszał, a które w Kryzysie wspomina Ray Franz.

A i mamy też jeden z Niemiec, ale to z kongresu:
http://piotrandryszczak.pl/armagedon_w_1975_strona_glowna.html


Offline ZłoteDziecko

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 158
  • Polubień: 631
  • "Jestem wierzący, wierzę w siebie"
Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #3 dnia: 20 Czerwiec, 2017, 21:53 »
Roszada, dziękuje w imieniu swoim i pewnie wielu na tym forum za kawał dobrej roboty.

Wiem, że to byłaby żmudna praca, ale gdybyś mógł jeszcze kiedyś przygotować skany takich służb królestwa, to byłby dopiero dowód.
Wybrane cytaty robią wrażenie na nas - użytkownikach forum. Ale kiedy chcę tego typu cytaty przytoczyć w rozmowie z innym ŚJ, to nie mogę powiedzieć, że znalazłem je na tym forum :) Dopiero skany tych wydań NSK będą argumentem w dyskusji.


Panie Boże daj mi nowy software..


Offline tomek_s

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 109
  • Polubień: 2010
  • Nigdy nie byłem ŚJ.... KRK
Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Czerwiec, 2017, 22:33 »
Dopiero skany tych wydań NSK będą argumentem w dyskusji.

Stojakowi, żądają ode mnie oryginałów. Mówią, że "w komputerze" to można wszystko zrobić.

Odnoszę wrażenie, że nie dowierzają...
„Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8:11),


Offline Roszada

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Czerwiec, 2017, 23:12 »
Roszada, dziękuje w imieniu swoim i pewnie wielu na tym forum za kawał dobrej roboty.

Wiem, że to byłaby żmudna praca, ale gdybyś mógł jeszcze kiedyś przygotować skany takich służb królestwa, to byłby dopiero dowód.
Wybrane cytaty robią wrażenie na nas - użytkownikach forum. Ale kiedy chcę tego typu cytaty przytoczyć w rozmowie z innym ŚJ, to nie mogę powiedzieć, że znalazłem je na tym forum :) Dopiero skany tych wydań NSK będą argumentem w dyskusji.
Skany nie są żadnym argumentem
Mówią, jak ich nauczyli, że to fałszywe, podrobione.
Ang. skany są w necie i na płytce W. Library od 1970.
Tu masz ang. 1965-1969:
Kingdom Ministry for USA 1965-1969
http://www.strictlygenteel.co.uk/tracts/

Trzeba szukać u ŚJ skanów. Oni to wydawali, a mnie ja.
Skąd mamy to brać, jak nie od nich.
Przecież ja tego nie produkuję.
« Ostatnia zmiana: 20 Czerwiec, 2017, 23:16 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #6 dnia: 21 Czerwiec, 2017, 09:44 »
Najlepszą metodą podczas rozmów jest poprosić ŚJ, by sam przyniósł dany numer czasopisma.
Możne powiedzieć, że się chce samemu sprawdzić wiarygodność cytatu. ;)


Offline Roszada

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #7 dnia: 21 Czerwiec, 2017, 23:06 »
R. Solak, Prorocy z Brooklynu:

 str.18
"W zborach była przedstawiana seria wykładów na ten temat. Jeden z nich właśnie leży przede mną. Już sam jego tytuł nie przedstawia cienia wątpliwości: "Kto zwycięży świat w latach siedemdziesiątych?" /wykład 74 rok 1972/

str. 21
"Lecz w moim posiadaniu znajduje się jeszcze ten nieszczęsny wykład  nr 74/72, który był wielokrotnie wygłaszany przed 1975 rokiem, nigdy natomiast po nim. Na stronie 4 tego wykładu pod śródtytułem: "Wkrótce armie Chrystusa zwyciężą świat i zaprowadzą pokój", znajdują się znamienne słowa, które zacytuję dosłownie. Oto one: " W tej nadchodzącej zagładzie, zwanej bitwą Armagedon, zostaną usunięte stworzone przez człowieka  przeszkody do ustanowienia pokoju na ziemi. Całokształt dowodów wskazuje, że zwyciężenie burzycieli pokoju w Armagedonie nastąpi prawdopodobnie w latach siedemdziesiątych. Świadkowie Jehowy często przytaczają proroctwa i wskazują na wydarzenia światowe, z których wynika,  dlaczego wkrótce można się spodziewać zwycięstwa nad złem".

Teraz warto by znaleźć u starych starszych takie wykłady.
Ale oni spalili je. :)


Offline Roszada

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #8 dnia: 22 Czerwiec, 2017, 12:26 »
Uważam, że takie zestawienia są bardzo cenne dla zrozumienia ducha jaki wówczas panował.
Ja z tych zdań odczytuję, że WTS wymyśliło rok 1975 po to, aby pobudzić głosicieli do podjęcia
służby pionierskiej lub wzmorzenia działalności głoszenia, w tym celu aby zwiększyć ilość świadków Jehowy.
Co za tym idzie... kasa. Niektórzy sprzedawali majątki aby poprzeć to dzieło. Co prawda liczba śJ
po roku 1975 zmalała ale co WTS zarobiło na boomie, to już jest ich.
Gerontas to dla Ciebie od NNN z maila do mnie:

Cytuj
Proszę napisać na forum, że NNN przyznaje całkowitą  rację Gerontasowi. Tak w rzeczywistości było i tak jest. Żyłem w tych czasach, mając 18 - 22 lat. Mój nadzorca też odliczał już miesiące na zebraniach. Pamiętam ostatnie odliczanie, to 3 miesiące do Armagedonu ( przemówienie pogrzebowe). Ciary mnie przechodziły, jak sobie myślałem, że to tak blisko. Ale zacytuję jeszcze R.Solaka: str. 22 " Ogromna większość Św. Jehowy uwierzyła w te wszystkie bzdury podawane przez 'niewolnika wiernego i rozumnego'. Najbardziej gorliwi z nich, kierując się zachętą 'ciała kierowniczego', porzucili pracę zawodową, sprzedawali domy, samochody i inne majętności, a sami poszli w 'teren' budować zbory - jak to powiedział jeden z nich".  Zacytuję także  Służbę Królestwa Nr 5 z 1968 roku. Str.1: ak. 5 art. "Przyczyniać się do uratowania ludzkości przez krew Chrystusa": "Coraz mniej czasu dzieli nas od wybuchu Armagedonu. Ta świadomość nakłada na nas, głosicieli Królestwa , obowiązek szybkiego działania". O kurczę! Teraz zrozumiałem, że część ludzi z bloku komunistycznego chciała uratować ludzkość przed zagładą. Jakoś nikt do tej pory z tej "ludzkości" nie jest im wdzięczny! Ale  wróćmy do SK. Strona 7 art. "Czy mógłbyś zostać pionierem?" ak.1: "Zamieszczony w Strażnicy (723) artykuł 'Gdzie się znajdujemy według Bożego rozkładu czasu' oraz inne wcześniejsze artykuły pomagają nam uświadomić sobie, że czas, który jeszcze pozostał do 'wojny wielkiego dnia Boga wszechmocnego', jest bardzo krótki". (Obj. 16:14 BG)."  No! i tutaj braciszkowie przyznają się do nakręcania spirali końca i wyraźnie wskazują, że to robiono poprzez Strażnicę. A kto ją redaguje do dzisiaj - zgadnijcie! Kom. 2: "Pewien brat, który od ubiegłego roku jest pionierem stałym... miał zawód, w którym dobrze zarabiał. Postanowił jednak zwolnić się z pracy.  W tym czasie podniesiono mu stawkę zarobku. (...) Mimo to zwolnił się.  (...) Jest szczęśliwy i bogaty w służbie pionierskiej."  Ak.3: " Czy możesz powiedzieć z czystym sumieniem: 'Wszystek czas i wszystkie siły , jakimi dysponuję, oddałem do dyspozycji w służbie Jehowy; więcej naprawdę nie mogłem już uczynić?'." Ak. 4 "Pomyślcie tylko bracia, do końca 6000 lat istnienie człowieka na ziemi pozostało jeszcze tylko niecałe 90 miesięcy. Większość ludzi obecnie żyjących najprawdopodobniej doczeka wybuchu Armagedonu, a dla tych, którzy wtedy zostaną zniszczeni, nie będzie już zmartwychwstania." (Straszenie). "To dowodzi, że dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek zachodzi potrzeba podejmowania szczególnych wysiłków w służbie.  Nie czekaj więc na lepszą sposobność.  Teraz jest dogodny czas. Nie wiemy, jakie warunki będą za rok lub dwa. Teraz jest dogodny czas!"


Offline Roszada

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #9 dnia: 22 Czerwiec, 2017, 18:20 »
Od naszego stałego korespondenta exŚJ NNN:

Cytuj
cd. SK nr5 z 1968 roku "Planowanie służby pionierskiej w rodzinie" str.7  " Inny brat, który już czwarty rok pracuje w służbie pionierskiej, wstąpił do niej, gdy miał 14 lat, po ukończeniu szkoły podstawowej. Powiedział on: 'Czuję się szczęśliwy w tej służbie. wcale nie żałuję, że nie mam wykształcenia, ani nie zdobyłem zawodu. uważam, że wykształcenie, jakie uzyskałem w Społeczeństwie Nowego Świata, przewyższa wszystko, co mógłby mi dać świat, a za swój zawód uważam służbę pionierską ."

 Co w ten sposób propagował 'Niewolnik"?  Nieuctwo i matołstwo! Ale czy był w stanie utrzymać rzesze pionierów z tego zawodu ? Chyba można przewidzieć jak tacy ludzie kończyli, jak w 1975 roku koniec nie przyszedł. "Niewolnik" przerósł w werbowaniu do pionierki sam siebie! Posłuchajcie dalej:

 ak. 4 "W niektórych rodzinach dzieci mogły jeszcze nie osiągnąć wieku odpowiedniego do służby pionierskiej. W takich wypadkach warto się zastanowić, czy do służby pionierskiej nie mogłaby wstąpić  matka. (...) czy nie zrezygnować z dochodu, jaki przynosi rodzinie praca zawodowa żony.  (...) Jak by to pięknie było, gdyby przynajmniej jeden członek z każdej rodziny teokratycznej mógł zostać pionierem. -1 Tym. 6:6."  (...)

Ak. 6 : "Jeżeli żona potrafi od lat być pionierką, mając niewierzącego męża, o ileż łatwiejsze to powinno być, w małżeństwach, w których oboje są w prawdzie?"

Ręce opadają!

Ale dalej: ak. 2 z podtytułu: "Czy i ty masz możliwość wstąpić do służby pionierskiej?"  "Jeżeli jesteś jeszcze młodym czlowiekiem pełnym energii, to warto uczynić celem swego życia służbę pełnoczasową. (...) Owa pionierka, mimo słabego zdrowia  pragnie pozostać w terenie. (...) Może jesteś emerytem... . Może dotąd zdawało ci się, że z uwagi na swój wiek i stan zdrowia nie podołałbyś  wymaganiom tej służby?  .... nadzorca zboru , pobiera rentę inwalidzką. Na utrzymaniu ma żonę i dwoje dzieci w wieku szkolnym. Mimo to chętnie odpowiedział na wezwanie do służby pełnoczasowej". " Oblicz koszty" (str. 8)

-  jak się to robi w-g Niewolnika?

  ak. 1: "Czy uświadomiłeś sobie, że pozostało mało czasu?"

 To tyle! Tak to się to liczy, jakby ktoś nie wiedział.  A czy dzisiaj jest inaczej  w werbowaniu pionierów?  Nie! ten mechanizm nadal jest ten sam i tak samo się często kończy. Opowiem o jednym przypadku, który znam osobiście. Znałem też osobiście tę pionierkę, która choć miała słabe zdrowie, była pionierką całe życie. Pod koniec życia, gdy emerytury męża nie starczało nawet na leki ( też się wysilał w dziele) napisali o pomoc do Nadarzyna. Ona dostała zaświadczenie, że była całe życie pełnoczasowym kaznodzieją. Nie dało się jednak na tym ugotować ani jednego obiadu! ZUS, dokąd następnie się zwrócili, odpowiedział, że  nie ma ta osoba ani jednego roku składkowego, więc nie należy się nic, a zaświadczenie z Nadarzyna  jest w tym wypadku bezwartościowe. Po paru udarach, i za parę lat, ktoś poradził, że sądy tego złego świata mogą pomóc ( rodzina ta bezpośrednio sąsiaduje z salą królestwa, gdzie wielokrotnie w tym czasie spotykało się tygodniowo co najmniej 500 świadków). Sprawa trafiła do Krakowa, gdzie powołano 2 biegłych sądowych. Trwała dwa lata. Przyszło powiadomienie, że przyznano tej pionierce 700 zł. comiesięcznego wsparcia, od czasu w niesienia prośby do sądu, wraz z odsetkami za te dwa lata.  Cieszyła się ona tą wiadomością tylko tydzień. Zmarła po czwartym udarze w wieku 80 lat, nie pobierając nawet złotówki. W międzyczasie Nadarzyn im odpowiadał, że obowiązek pomocy należy do rodziny. Ale jak ich werbowano do świadków, to kazano im zerwać wszelkie więzy rodzinne, gdyż rodzina się sprzeciwiała ich angażowaniu w sektę. Wszyscy Świadkowie Jehowy i wszyscy pionierzy powinni wyuczyć się na pamięć kłamstwa, jakie powiedział  wówczas im rzecznik prasowy Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego Związku wyznania Świadków Jehowy w Polsce - Ryszard Jabłoński:

"Reguła jest taka, że jeśli ktoś jest członkiem Zboru, to zgodnie z Biblią, pomoc świadczą na jego rzecz członkowie najbliższej rodziny"

- niestety nie poparł tego ani cytatem biblijnym, ani nie wskazał, gdzie w biblii tej reguły szukać i jak się to ma do tego fragmentu wypowiedzi Jezusa, że mamy miłować najpierw Boga a pózniej blizniego swego. Powiedział także:

"Jeśli nie mają rodziny, wówczas mogą liczyć na pomoc członków Wspólnoty".

A więc nie Nadarzyna, nie Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego i nie Związku Wyznania Świadków Jehowy w Polsce, ani nie tym bardziej niewolnika, czyli ciała kierowniczego, który przynajmniej raz do roku, pisząc list do wszystkich świadkow na całym świecie deklaruje, że ich bardzo kocha - ale zwykłych członkow Wspólnoty! Jednak członkowie tej wspólnoty nie pomagali tym ludziom. Więc Nadarzyn umył ręce jak Piłat. Pamiętajcie o tym wszyscy wstępujący do służby pionierskiej. Nie bedziecie mieli zawodu, szkoły i pracy, to na starość bedziecie przemierali głodem!
« Ostatnia zmiana: 22 Czerwiec, 2017, 18:23 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #10 dnia: 21 Październik, 2018, 15:04 »
Wprawdzie to nie NSK, ale wykład, lecz warto zacytować:

   „Kto zwycięży świat w latach siedemdziesiątych?
(...) W tej nadchodzącej zagładzie, zwanej bitwą Armagedonu, zostaną usunięte stworzone przez ludzi przeszkody do ustanowienia pokoju na ziemi.
Całokształt dowodów wskazuje, że zwyciężenie burzycieli pokoju w Armagedonie nastąpi prawdopodobnie w latach siedemdziesiątych.
Chronologia biblijna wskazuje, że 6000 lat dziejów człowieka upłynie w połowie lat siedemdziesiątych
.
Świadkowie Jehowy często przytaczają proroctwa i wskazują na wydarzenia światowe, z których wynika, dlaczego wkrótce można się spodziewać zwycięstwa nad złem.
Wchodzi tu w grę nasze życie, gdyż znajdziemy się wtedy albo po stronie zwycięzców albo wśród martwych zwyciężonych” (Wykład 74 [1972 r.] s. 1, 4).

Materiał tu:

https://swiadkowiejehowywpolsce.org/mam-pytanie/t7486/msg159644/#msg159644
« Ostatnia zmiana: 21 Październik, 2018, 18:40 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #11 dnia: 21 Październik, 2018, 18:41 »
Powyższy fragment jest jednym z nielicznych, w którym w tle roku 1975 pojawia się słowo Armagedon. ;)


Offline Jonatan

Odp: Rok 1975 i Służba Królestwa
« Odpowiedź #12 dnia: 21 Październik, 2018, 21:05 »
I znów się kłania Słowo Boże:
"On (Jezus) zaś rzekł: (...) Wielu bowiem przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Ja jestem, i: Czas się przybliżył. Nie idźcie za nimi!" (Łuk. 21:8, Biblia warszawska)

Nawet PNŚ oddaje ten werset tak samo: "On odrzekł: „Uważajcie, żebyście nie zostali wprowadzeni w błąd, bo pojawi się wielu takich, którzy będą się powoływać na moje imię i mówić: ‚To ja nim jestem’ oraz ‚Ta chwila jest już blisko’. Nie idźcie za nimi"

Tego fragmentu nie da się akurat zrozumieć dwojako i różnie interpretować.
Najgorsze jest to że kiedyś tyle razy go czytałem i nie widziałem jego sensu.............