Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Co było to było...  (Przeczytany 1174 razy)

Offline zenobia

Odp: Co było to było...
« Odpowiedź #15 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 21:04 »
Nemo , wiem jaką masz funkcję i rozumie to
Uwazam jednak , ze czasem działasz zbyt pochopnie , gdy tego sytuacja nie wymaga.
Czasem ludzie musza sobie cos dopowiedzieć , a Ty jak nadopiekuncza mamuśka juz wkraczasz
To tez myslę , ze Twoja rada , ignoruj ' nie jest najlepszym rozwiązaniem , a rozmowa nawet gdy się z kimś nie zgadzam jest lepszym wyjściem / jesli ty oczywiście nad tym czuwasz / :)
To tyle , pytasz odpowiadam  :)


Offline Terebint

Odp: Co było to było...
« Odpowiedź #16 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 21:20 »
Dobrze, że Administracja nie brała wzoru ze srogiego Boga Jahwe i okazała litość grzesznikom...  ;D ;D ;D
« Ostatnia zmiana: 02 Wrzesień, 2019, 21:26 wysłana przez Terebint »
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 444
  • Polubień: 10646
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Co było to było...
« Odpowiedź #17 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 21:54 »
Nemo , wiem jaką masz funkcję i rozumie to
Uwazam jednak , ze czasem działasz zbyt pochopnie , gdy tego sytuacja nie wymaga.
Czasem ludzie musza sobie cos dopowiedzieć , a Ty jak nadopiekuncza mamuśka juz wkraczasz
To tez myslę , ze Twoja rada , ignoruj ' nie jest najlepszym rozwiązaniem , a rozmowa nawet gdy się z kimś nie zgadzam jest lepszym wyjściem / jesli ty oczywiście nad tym czuwasz / :)
To tyle , pytasz odpowiadam  :)
Skoro tak uważasz... Jednak na tym forum są przeróżne osoby i jeszcze więcej przeróżnych osób może tu wejść. Jak taki ktoś, który ledwo co oko otworzył na świat zza świadkowskiej zasłony, tutaj zajrzy i zobaczy teksty o "waleniu w ryj organizacji", czy też wszelkie inne wojenki i wycieczki personalne, to ucieknie stąd w popłochu.
Starzy forumowi wyjadacze wiedzą że ten czy tamten ma cięty język i przechodzą nad tym do porządku dziennego. Ale nie wszyscy są tu od dawna.
A co "ignora" to masz rację. To jest rada, a nie nakaz. A radę można sobie wziąć do siebie albo nie.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi