Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Rozterki  (Przeczytany 4715 razy)

Offline Roszada

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #45 dnia: 28 Wrzesień, 2018, 19:16 »
Czasem jest to drastyczne.
Bijatyki, wyszarpywanie sobie.
Widzisz ŚJ w takiej akcji?
Trzeba być czasem krewkim i stanowczym. :-\
Ludzie nawet widłami atakują.


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #46 dnia: 28 Wrzesień, 2018, 19:47 »
Czasem jest to drastyczne.
Bijatyki, wyszarpywanie sobie.
Widzisz ŚJ w takiej akcji?
Trzeba być czasem krewkim i stanowczym. :-\
Ludzie nawet widłami atakują.
Stanowczym to na pewno, no ale co by o organizacji nie mówić, nie zabrania być stanowczym w pracy. A widłami to atakują nawet podczas służby. :D
Chłopak sobie pojedzie na ośrodek pionierski raz czy dwa, to będzie miał zaprawę :D


Offline Sebastian

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #47 dnia: 28 Wrzesień, 2018, 22:46 »
Dla mnie bycie komornikiem i bycie SJ się nie kłóci. Ktoś nie spłaca długów, to nie widzę powodu, by zgodnie z prawem cezara ich nie egzekwować. Nie widzę powodu, dla którego SJ nie mógłby się zawodowo zajmować egzekucją długów.
patrząc na sprawę tak jak świadkowie Jehowy - faktycznie nie ma się co przejmować, dla nich zawsze wszystko jest białe albo czarne

ale jeśli gdzieniegdzie egzekucje wątpliwe moralnie stanowią do 20% wszystkich egzekucji, to ciężko byłoby egzekwować długi i opowiadać androny o Bożej sprawiedliwości...

chociaż z drugiej strony jeśli aniołowie Jehowy mają w przyszłości wymordować miliony niemowląt tylko za to że ich rodzice nie chcieli rozmawiać z domokrążcami roznoszącymi darmowe gazetki i mają wykonywać wyroki na ludziach którzy składali własnej matce życzenia urodzinowe to dlaczego nie egzekwować długów cudownie wytworzonych przez połączenie sądu elektronicznego w Lublinie z (bronioną przez NSA jak broni sie socjalizmu lub niepodległości) tzw. fikcją doręczenia dwukrotnie awizowanej przesyłki na adres pod którym ktoś od 20 lat nie mieszka...


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #48 dnia: 28 Wrzesień, 2018, 23:46 »
ale jeśli gdzieniegdzie egzekucje wątpliwe moralnie stanowią do 20% wszystkich egzekucji
Nie znam egzekucji wątpliwych moralnie. Owszem, zdarzają się pomyłki w tym zawodzie (jak w każdym), ale to, że jakiś komornik się pomylił i zajął traktor sąsiada, to jeszcze nie powód, żeby nie wykonywać tego zawodu. Nikt nikomu też nie wyrywa ostatniej koszuli ani ostatniej kromki chleba, bo są rzeczy, których zająć po prostu nie można.

Jedyne wątpliwe moralnie egzekucje, jakie przychodzą mi na myśl, to takie, gdzie komornik działa jak mucha w smole, bo dług niewielki, więc jego wynagrodzenie też niewielkie (tak było, kiedy córka koleżanki egzekwowała alimenty od tatusia, który mimo, że posiadał dwa czy trzy mieszkania i ze dwie działki gruntu, to nie chciał płacić; alimenty były niewielkie, to i komornikowi się nie śpieszyło z egzekwowaniem ich).

Tak czy inaczej, dobrze, że ten chłopak ma olej w głowie, nie dał się zwariować, że armagedon tuż tuż, więc nie ma co się brać za ciężką robotę (bo że to ciężka robota, to nie mam wątpliwości).


Offline Sebastian

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #49 dnia: 28 Wrzesień, 2018, 23:55 »
swoją drogą ciekawy jakim komornikiem będzie ten świadek Jehowy - z reguły komornikami zostają osoby o znacznie obniżonej empatii (i również obniżona empatia jest premiowana w organizacji jw.org - patrz ostracyzm i ślepe wykonywanie wszystkich poleceń niewolnika, także tych które są nierozsądne)

 


Offline zaocznie wywalony

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #50 dnia: 29 Wrzesień, 2018, 06:45 »
ewa11 - masz dokładnie we wpisie Sebastiana opisane o jakie "egzekucje wątpliwe moralnie" chodzi.
Powtórzę - o uprawomocnione prze e-sąd: wymyślone, nigdy nie istniejące, bądź dawno spłacone lub przedawnione długi, na które właśnie ta parodia sądu w Lublinie, na podstawie oświadczenia sprytnego złodzieja i oszusta, wydała nakaz, i po braku sprzeciwu (w tym celu często specjalnie podawano błędny adres zamieszkania) - można taki "dług z d..p" w pełnym majestacie prawa egzekwować.


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #51 dnia: 29 Wrzesień, 2018, 08:26 »
ewa11 - masz dokładnie we wpisie Sebastiana opisane o jakie "egzekucje wątpliwe moralnie" chodzi.
Powtórzę - o uprawomocnione prze e-sąd: wymyślone, nigdy nie istniejące, bądź dawno spłacone lub przedawnione długi, na które właśnie ta parodia sądu w Lublinie, na podstawie oświadczenia sprytnego złodzieja i oszusta, wydała nakaz, i po braku sprzeciwu (w tym celu często specjalnie podawano błędny adres zamieszkania) - można taki "dług z d..p" w pełnym majestacie prawa egzekwować.
To nie egzekucja jest wątpliwa moralnie, tylko działania sądu są w tym przypadku do d...

PS. Jeśli minął termin do wniesienia sprzeciwu, to jest jeszcze powództwo przeciwegzekucyjne.
« Ostatnia zmiana: 29 Wrzesień, 2018, 08:29 wysłana przez ewa11 »


Offline Sebastian

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #52 dnia: 29 Wrzesień, 2018, 23:46 »
miałbym dużo do napisania o niedoskonałościach instytucji prawnej powództwa przeciwegzekucyjnego ale powstrzymam się gdyż nie tego dotyczy wątek


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #53 dnia: 30 Wrzesień, 2018, 10:15 »
miałbym dużo do napisania o niedoskonałościach instytucji prawnej powództwa przeciwegzekucyjnego ale powstrzymam się gdyż nie tego dotyczy wątek
Wielokrotnie pisałam, co myślę o sądach i urzędach w tym kraju. Od bardzo dawna CK kojarzy mi się z sędziami i wysoko postawionymi urzędnikami. Co prawda ci pierwsi nie uważają się za przedstawicieli Boga na ziemi, ale jednak zachowują się tak, jakby byli pierwsi po Panu Bogu (a niektórzy - mam wrażenie - uważają się nawet za pierwszych przed Panem Bogiem). Nie wszyscy tacy są, ale jednak gros właśnie tak się zachowuje.

Moim zdaniem też to nie powództwa przeciwegzekucyjne (czy prawo w ogólności) jest niedoskonałe, tylko ludzie, którzy je stosują. Wielokrotnie widziałam, jak sędziowie czy urzędnicy przyp...lają się do błahostek, natomiast olewają poważne kwestie, olewają jasne i klarowne przepisy. I uwielbiają tworzyć nowe światła. Jednego dnia wymyślają interpretację jakiegoś przepisu, petent do tej interpretacji się stosuje, po czym okazuje się, że za kilka miesięcy ta interpretacja jest już nieaktualna, bo wymyślono nową, a za kilka miesięcy znowu inną. Jest gros takich, którzy tak jak CK, bez wiecznego zmieniania czegoś żyć nie potrafią.

Niemniej jednak - moim zdaniem - to, że ktoś jest nierzetelny w pracy i postępuje moralnie wątpliwie, to jeszcze nie powód, by ktoś inny nie miał wykonywać tego zawodu. Dla przykładu: lekarze często się mylą, stawiają złe diagnozy, zaszywają w pacjentach narzędzia chirurgiczne etc., zdarza się, że przyjmują łapówki, ale chyba ciężko byłoby wywieść z tego wniosek, że zawód lekarza jest nieetyczny.

Albo prawnik. Jest mnóstwo takich, którzy, jak napisałam, wyżej sr...ją niż d...y mają, ale to jeszcze nie powód, by twierdzić, że zawód prawnika jest generalnie nieetyczny.

Co do tego chłopaka, który będzie komornikiem, nie wyciągałabym aż tak daleko idących wniosków, że SJ nie może nim zostać. Inna jednak rzecz, że w takim zawodzie ma się do czynienia z ludźmi, taki zawód jednak poszerza horyzonty, a więc nie zdziwiłabym się, gdyby za jakiś czas był już poza "przenajświętszą".

O ile oczywiście wcześniej nie dojdzie do wniosku, że praca pochłania go tak bardzo, że musi z niej zrezygnować dla "spraw królestwa".
« Ostatnia zmiana: 30 Wrzesień, 2018, 10:17 wysłana przez ewa11 »


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #54 dnia: 30 Wrzesień, 2018, 10:49 »
Od bardzo dawna CK kojarzy mi się z sędziami i wysoko postawionymi urzędnikami. Co prawda ci pierwsi nie uważają się za przedstawicieli Boga na ziemi, ale jednak zachowują się tak, jakby byli pierwsi po Panu Bogu (a niektórzy - mam wrażenie - uważają się nawet za pierwszych przed Panem Bogiem). Nie wszyscy tacy są, ale jednak gros właśnie tak się zachowuje.
To znaczy, ci pierwsi (CK) uważają się za przedstawicieli Boga na ziemi (choć jak przychodzi co do czego, to potrafią kłamać, że nie), ci drudzy (sędziowie, urzędnicy) co prawda za takich przedstawicieli się nie uważają, ale i tak zachowują się tak, jakby siedzieli na jakimś Olimpie (sporo z nich tak właśnie ma).

Ex SJ często mówią, że organizacja jest jak korporacja (i pewnie tak jest). Ale mi, odkąd pracuję w sądzie, "przenajświętsza" kojarzy się właśnie z sądami. Podobieństwa: w organizacji owoc, w sądach statystyka; w organizacji zmiany świateł, w sądach zmiany interpretacji przepisów (bardzo często dokonywane tylko dla samego zmieniania czegoś); megalomania i tu, i tu; przecedzanie komara, a połykanie wielbłąda i tu, i tu.
« Ostatnia zmiana: 30 Wrzesień, 2018, 10:57 wysłana przez ewa11 »


Offline lukasz84gl

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #55 dnia: 30 Wrzesień, 2018, 22:51 »
Wielokrotnie pisałam, co myślę o sądach i urzędach w tym kraju. Od bardzo dawna CK kojarzy mi się z sędziami i wysoko postawionymi urzędnikami.

Według mnie najgorsi są Ci średnio postawieni. Mają co zdobywać:)
„Nikt nie jest bardziej beznadziejnie zniewolony, niż ci którzy fałszywie wierzą że są wolni." Georg Wilhelm Hegel


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #56 dnia: 30 Wrzesień, 2018, 23:20 »
Według mnie najgorsi są Ci średnio postawieni. Mają co zdobywać:)
Ci średnio postawieni mają co zdobywać, a tym wyżej postawionym często sodówa bije na łeb.


Offline malpa jedna

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #57 dnia: 02 Listopad, 2018, 13:43 »
generalnie zasada jest jedna - nic na sile! jesli nie chcesz czegos robic, to tego nie rob, sa kwestie ktorych sie nie zrealizuje przez narzucanie, a jeszcze nie daj Boh dostaniesz depresji, i dopiero bedzie, ze SJ doprowadzili do... wiec, zwyczajnie, zdobadz sie na odwage i powiedz, sorry, ale to nie dla mnie, tak bedzie przynajmniej uczciwie