Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.  (Przeczytany 3465 razy)

Offline Snowid

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #45 dnia: 12 Kwiecień, 2019, 19:41 »
Masz rację, nie popatrzyłem na to w ten sposób.

Chyba wtedy bardziej zastanawiałem się nad fizycznymi pieniędzmi w papierkach, a nie akcjami na giełdzie, czy nieruchomościami.

Czyli 9/10 w tym momencie. Sekta.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 580
  • Polubień: 2476
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #46 dnia: 12 Kwiecień, 2019, 20:16 »
Weź pod uwagę jeszcze fakt, że na poziomie zboru szeregowy ŚJ otrzymuje informację jak dysponowane są pieniążki. Schody zaczynają się, gdy pieniądze idą do towarzystwa. Tam zaczyna się dopiero czarna dziura ciężka do zasypania. Nikt oprócz wtajemniczonych nie posiada wiedzy, co z tymi pieniędzmi się dzieje, na co i w jakich ilościach są przeznaczane. Ogólna informacja to na ogólnoświatową działalność teokratyczną.   
,,Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak"


Offline Terebint

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #47 dnia: 12 Kwiecień, 2019, 21:22 »
Masz rację, nie popatrzyłem na to w ten sposób.

Chyba wtedy bardziej zastanawiałem się nad fizycznymi pieniędzmi w papierkach, a nie akcjami na giełdzie, czy nieruchomościami.

Czyli 9/10 w tym momencie. Sekta.
Piszesz 9/10 a tam jest tylko 9 punktów. O jednym zapomniałeś czy celowo nie umieściłeś? Czy może ja coś źle odczytuję?
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline Snowid

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #48 dnia: 12 Kwiecień, 2019, 21:31 »
Hmmm, już nie pamiętam ile ich było dokładnie.

Możliwe, że jeden pominąłem...


Offline Cytryna

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #49 dnia: 24 Czerwiec, 2019, 12:03 »
Ciekawi mnie matowa ,na  jakim jesteś teraz etapie w org. Nadal uciekasz przed braćmi czy zwiałaś im na dobre ?  :)


Offline matowa

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #50 dnia: 24 Czerwiec, 2019, 12:16 »
Cześć!

Cytryna, fajnie, że odświeżyłaś wątek. Może napiszę coś więcej?

Nadal jestem oficjalnie nieczynna, ale nie mam kompletnie kontaktu ze zborem. Byłam tylko na pamiątce, ale to tyle. Moje resztki "wiary" w organizację mijają. Jestem w stanie powiedzieć przed sobą "Ja już w to nie wierzę." Coraz mniej boję się śmierci, Armagedonu już w ogóle, bardziej tego, że po życiu tutaj już nic nie ma. Bardziej skupiam się na kwestiach doczesnych, rozwijam się.
Chyba najbliżej mi do agnostycyzmu :).
Nie wiem tylko czy czuję potrzebę się odłączać - nikt mnie nie męczy :). Może kiedyś sami mnie wykluczą? Gdyby wykluczyli mnie za mówienie prawdy, tylko utwierdziliby mnie w słuszności mojej decyzji.
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Offline klara kot

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #51 dnia: 24 Czerwiec, 2019, 14:22 »
cześć, myślę, że to nic dziwnego, że resztki wiary Tobie mijają, skoro odpuściłaś zebrania itp. nie masz się czym "wzmacniać".
Ja z kolei kiedy obserwuję czasy-w których żyjemy, no chociażby stan naszej planety, anomalie pogodowe, potworne zachowania ludzi to jednak bliżej mi do myśli, że to ostatnie dni... Przeanalizowałam setki przykładów dzieł stwórczych i np. mnie osobiście przekonują one, mnie to, że ktoś musiał to zaprojektować.
Zauważyłam, że kiedy czytam forum, a odpuszczam czytanie Biblii itp to bardzo negatywnie nastawiam się do organizacji, a kiedy nie wchodzę jakiś czas na forum a za to analizuje niektóre nauki to jednak wiara mi wraca... :/


Offline Światus

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #52 dnia: 24 Czerwiec, 2019, 14:35 »
Zauważyłam, że kiedy czytam forum, a odpuszczam czytanie Biblii itp to bardzo negatywnie nastawiam się do organizacji, a kiedy nie wchodzę jakiś czas na forum a za to analizuje niektóre nauki to jednak wiara mi wraca... :/

Mam propozycję; Czytaj Biblię na nowo i wyciągaj własne wnioski.
Jeśli będziesz szukać potwierdzenia nauk WTS, to chcąc nie chcąc, będziesz naginać wątpliwe fragmenty tak, żeby się dopasowały do nauki.

Pytanie; Czy możesz z całą pewnością powiedzieć, że to, co jest pisane na forum o organizacji nie jest prawdą?
« Ostatnia zmiana: 24 Czerwiec, 2019, 14:37 wysłana przez Światus »
Nie rób nikomu łaski, bo inni mogą to źle odczytać.


Offline klara kot

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #53 dnia: 24 Czerwiec, 2019, 14:53 »

Pytanie; Czy możesz z całą pewnością powiedzieć, że to, co jest pisane na forum o organizacji nie jest prawdą?
Myślę, że to co jest pisane na forum jest prawdą, no może czasem ubarwioną. Ale duzo zależy od naszego nastawienia... jeden się zgorszy że CK mają rolexy, inny powie że mogli dostać na prezent, wszak Jezus tez otrzymał drogie szaty. Inny się zgorszy jakimś zachowaniem konkretnej osoby, a inny powie, że to niedoskonali ludzie, nie służmy ludziom, tylko Bogu...


Offline matowa

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #54 dnia: 24 Czerwiec, 2019, 15:40 »
cześć, myślę, że to nic dziwnego, że resztki wiary Tobie mijają, skoro odpuściłaś zebrania itp. nie masz się czym "wzmacniać".
Ja z kolei kiedy obserwuję czasy-w których żyjemy, no chociażby stan naszej planety, anomalie pogodowe, potworne zachowania ludzi to jednak bliżej mi do myśli, że to ostatnie dni... Przeanalizowałam setki przykładów dzieł stwórczych i np. mnie osobiście przekonują one, mnie to, że ktoś musiał to zaprojektować.
Zauważyłam, że kiedy czytam forum, a odpuszczam czytanie Biblii itp to bardzo negatywnie nastawiam się do organizacji, a kiedy nie wchodzę jakiś czas na forum a za to analizuje niektóre nauki to jednak wiara mi wraca... :/

"Przeanalizowałam setki przykładów dzieł stwórczych i np. mnie osobiście przekonują one, mnie to, że ktoś musiał to zaprojektować." Skoro wierzysz w Boga dlatego, że coś musiało powstać z czegoś, logicznym jest zadać pytanie: jakim zatem cudem Bóg powstał z niczego?

To że są anomalia jest normalne we wrzechświecie, a u nas akurat są warunki do życia.
Jak pomyślisz, że wszechświat np. istniał "zawsze" i coś jest "nieskończone", okazuje się, że to po prostu coś, czego Twój umysł nie ogarnie, bo dla nas wszystko musi mieć początek i koniec.

Stąd ten agnostycyzm - nie wykluczam, ale nie potwierdzam istnienia Boga.
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Offline Cytryna

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #55 dnia: 24 Czerwiec, 2019, 18:46 »
Matowa,fajnie ,że napisałaś i że się rozwijasz  :) Ile ludzi ,tyle podejść do sprawy  ;D
Ja się duszę ze świadomością ,że nabijam statystykę dla sekty.Nie zasługują na to  :P Czuję się przez nich olana.Właściwie niczego więcej nie potrzebuję już by ujrzeć tę wspaniała,świadkowską miłość ,która nie zawodzi...a kurcze nie do końca wierzyłam,,że mogą mnie tak potraktować.List odłączający napisany,data wyznaczona.


Offline klara kot

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #56 dnia: 25 Czerwiec, 2019, 09:12 »
Matowa, tak myślę własnie, że dla nas wszystko musi mieć początek i koniec i nie jesteśmy w stanie tego ogarnąć. Nie wiemy skąd się wziął Bóg, ale gdyby przyjąć za słuszne że początek wszechświata miał miejsce przez Wieli Wybuch to tez coś się w wzięło z niczego (cytat z wiki):

"Wielki Wybuch – z nieskończenie gęstej i gorącej osobliwości początkowej wyłonił się Wszechświat (przestrzeń, czas, materia, energia i oddziaływania)."

co było tą osobliwością początkową? a może .. Bóg?

czyli było pierwotnie COŚ, co wybuchło, no i skąd się wzięły siły które spowodowały wybuch? Poza tym wszechświatem rządzą prawa- chociażby grawitacji, niezmienne , których nie da się przeskoczyć, skąd się wzięły te prawa?


a jesli chodzi o te dzieła stwórcze no to chociazby taki przykład:

"MĄTWY ZWYCZAJNE potrafią zmieniać barwę, dzięki czemu dostosowują się do koloru otoczenia, stając się prawie niewidoczne dla oka ludzkiego. Według pewnych badań „są znane z tego, że pokrywają się wzorami, których jest cała gama, i że potrafią je zmieniać niemal błyskawicznie”.


nie mam jakiejś bogatej wiedzy na temat biologii, ale wydaje mi się że świat przyrody jest po 1) bardzo zdumiewający- nawet dla człowieka w XXI w, nie raz wykorzystującego pomysły z przyrody no i po 2) różnorodny, dlaczego kolejne gatunki ogniwa ewolucji nie mają już takich zdolności jak poprzednie? Jeden gatunek zmienia kolor, inny ma niezwykły wzrok, a jeszcze inny ma cechę której nie mają żadne poprzednie ani następne gatunki, tak jakby one niezależnie od siebie były stwarzane...
« Ostatnia zmiana: 25 Czerwiec, 2019, 09:33 wysłana przez klara kot »


Offline Drengr

Odp: Co dalej ze mną? Nowe stare przemyślenia.
« Odpowiedź #57 dnia: 25 Czerwiec, 2019, 09:44 »
Matowa, tak myślę własnie, że dla nas wszystko musi mieć początek i koniec i nie jesteśmy w stanie tego ogarnąć. Nie wiemy skąd się wziął Bóg, ale gdyby przyjąć za słuszne że początek wszechświata miał miejsce przez Wieli Wybuch to tez coś się w wzięło z niczego (cytat z wiki):

"Wielki Wybuch – z nieskończenie gęstej i gorącej osobliwości początkowej wyłonił się Wszechświat (przestrzeń, czas, materia, energia i oddziaływania)."

co było tą osobliwością początkową? a może .. Bóg?

czyli było pierwotnie COŚ, co wybuchło, no i skąd się wzięły siły które spowodowały wybuch? Poza tym wszechświatem rządzą prawa- chociażby grawitacji, niezmienne , których nie da się przeskoczyć, skąd się wzięły te prawa?


a jesli chodzi o te dzieła stwórcze no to chociazby taki przykład:

"MĄTWY ZWYCZAJNE potrafią zmieniać barwę, dzięki czemu dostosowują się do koloru otoczenia, stając się prawie niewidoczne dla oka ludzkiego. Według pewnych badań „są znane z tego, że pokrywają się wzorami, których jest cała gama, i że potrafią je zmieniać niemal błyskawicznie”.


nie mam jakiejś bogatej wiedzy na temat biologii, ale wydaje mi się że świat przyrody jest po 1) bardzo zdumiewający- nawet dla człowieka w XXI w, nie raz wykorzystującego pomysły z przyrody no i po 2) różnorodny, dlaczego kolejne gatunki ogniwa ewolucji nie mają już takich zdolności jak poprzednie? Jeden gatunek zmienia kolor, inny ma niezwykły wzrok, a jeszcze inny ma cechę której nie mają żadne poprzednie ani następne gatunki, tak jakby one niezależnie od siebie były stwarzane...

A człowiek ludzi potrafi robić - to jest dopiero hit!

PS

  Jeśli było albo jest coś, to czy to coś jest warte tego żeby miotac się w życiu po nurtach religijnych i zmarnować na to swój czas? Nie lepiej żyć, korzystać, podziwiać, poznawać, doznawac, zaznawać, uczyć się i tworzyć?

  Wierzący i nie wierzący, człowiek i zwierzę, wszystko umrze tak samo - różnica będzie tylko w tym co robiłeś w trakcie życia.

  Jakoś mi nie leży poświęcenie życia i większości czasu dla ideologii religijnej jakiś ludzi... (zwłaszcza tak toksycznej jak ta z USA od CK)
« Ostatnia zmiana: 25 Czerwiec, 2019, 09:47 wysłana przez Drengr »