Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Wyjście z organizacji  (Przeczytany 369 razy)

Offline Cielec Kierowniczy

Wyjście z organizacji
« dnia: 04 Lipiec, 2026, 17:32 »
Jest życie po przenajświętszej.
Po 25 latach oddanych org zacząłem żyć własnym życiem.
Zostałem radnym, realizuję się w samorządzie. Uczestniczyłem również w pracach legislacyjnych nad ustawą w Sejmie i Senacie.
Dzisiaj obroniłem pracę magisterską.
Gdzie będę jutro?
Tego nie wiem.
Jednak wiem jedno.
To jest moje życie i ja nim kieruję.
Tym, którzy jeszcze nie wyrwali się z religijnej matni, życzę odwagi i sił żeby to zrobić.
To jest wasze życie.
Nie pozwólcie go sobie ukraść.
Z pozdrowieniami.


Offline Roszada

Odp: Wyjście z organizacji
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Lipiec, 2026, 17:45 »
Gratulacje! Dałem Twoje świadectwo u siebie na profilu face z linkiem do tych słów tu.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 028
  • Polubień: 5483
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Wyjście z organizacji
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Lipiec, 2026, 21:31 »
Gratuluję:)
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline BetMan

Odp: Wyjście z organizacji
« Odpowiedź #3 dnia: Wczoraj o 14:46 »
Jest życie po przenajświętszej.
Po 25 latach oddanych org zacząłem żyć własnym życiem.
Zostałem radnym, realizuję się w samorządzie. Uczestniczyłem również w pracach legislacyjnych nad ustawą w Sejmie i Senacie.
Dzisiaj obroniłem pracę magisterską.
Gdzie będę jutro?
Tego nie wiem.
Jednak wiem jedno.
To jest moje życie i ja nim kieruję.
Tym, którzy jeszcze nie wyrwali się z religijnej matni, życzę odwagi i sił żeby to zrobić.
To jest wasze życie.
Nie pozwólcie go sobie ukraść.
Z pozdrowieniami.
Tak trzymaj!
Jak szukasz ubezpieczenia na samochód, dom czy mieszkanie albo życie i zdrowie lub rower i hulajnogę-odezwij się do mnie ;)


Offline Gostek

Odp: Wyjście z organizacji
« Odpowiedź #4 dnia: Dzisiaj o 09:30 »
Jest życie po przenajświętszej.
Po 25 latach oddanych org zacząłem żyć własnym życiem.
Zostałem radnym, realizuję się w samorządzie. Uczestniczyłem również w pracach legislacyjnych nad ustawą w Sejmie i Senacie.
Dzisiaj obroniłem pracę magisterską.
Gdzie będę jutro?
Tego nie wiem.
Jednak wiem jedno.
To jest moje życie i ja nim kieruję.
Tym, którzy jeszcze nie wyrwali się z religijnej matni, życzę odwagi i sił żeby to zrobić.
To jest wasze życie.
Nie pozwólcie go sobie ukraść.
Z pozdrowieniami.






Widocznie jesteś młodym człowiekiem i życie w tej sekcie nie ukształtowało twojego myślenia.


U ludzi, którzy tam byli kilkadziesiąt lat, ślady jakie w psychice pozostawia przynależność do tej religii, niestety ale w większości przypadków są trwałe.
Człowiek po odejściu z tej organizacji po latach sobie myśl, że w końcu nadszedł już ten czas, kiedy to okres bycia Świadkiem I Ex świadkiem mam już za sobą i mogę ten okres oddzielić grubą kreską i zająć się już innym rzeczami.
Niestety, w większości przypadków tak to nie działa.
Piętno jakie wywarła ta religia na tych, którzy byli "w pełni oddani" temu Cielcu Kierowniczemu pozostaje chyba z nami już na zawsze... 😴
A przykładem jest to, że my, którzy odpuściliśmy tę świętą organizację długie lata temu, nadal szukamy o niej informacji, chociążby tu na tym forum.  Oj, trzyma nas to długo.. Nikt nie wie, kiedy to licho nas opuści. 😊