Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Wyjście świadków z Bielska-Białej na Błatnią w 1975  (Przeczytany 336 razy)

Offline Vikernes

Wyjście świadków z Bielska-Białej na Błatnią w 1975
« dnia: 22 Czerwiec, 2020, 13:25 »
Ostatnio znajomy przypomniał mi jedną historię. Otóż w naszym dawnym zborze był pewien brat o długim stażu, opowiadał nam on jak w latach 70-tych świadkowie z Bielska i okolic weszli na górę Błatnią z prześcieradłami... Miało to być w jakiś sposób powiązane z rokiem 1975. Nie znalazłem nigdzie o tym informacji, liczę na was ;)


Offline Gostek

Odp: Wyjście świadków z Bielska-Białej na Błatnią w 1975
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Czerwiec, 2020, 13:44 »
Najwidoczniej była to jedna z wielu wymyślonych opowieści dotyczących ŚJ,podobnie jak, opowieść o mieszaniu krwi czy o grupowym seksie na ich spotkaniach....



Offline Opatowianin

Odp: Wyjście świadków z Bielska-Białej na Błatnią w 1975
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Czerwiec, 2020, 13:57 »
Podobną historię słyszałem w Mszanie Dolnej (od stałego mieszkańca dobrze pamiętającego rok 1975), jak to miejscowi ŚJ wybrali się na tego rodzaju "wycieczkę" na Lubogoszcz :)


Offline Roszada

Odp: Wyjście świadków z Bielska-Białej na Błatnią w 1975
« Odpowiedź #4 dnia: 22 Czerwiec, 2020, 14:02 »
Może coś być w tym prawdy. Wszędzie się fanatycy trafiają.
Oto scenka sprzed 100 lat od 1975 r. Opisał to jeden z sekretarzy Russella, Macmillan:

„Podczas rozmowy z Russellem o wydarzeniach z 1878 roku powiedziałem mu, że gazety w Pittsburghu doniosły, że stał on ubrany w białą szatę na moście na Sixth Street, w nocy Pamiątki śmierci Chrystusa, oczekując wraz z wieloma innymi na zabranie do nieba. I zapytałem go: »Czy to prawda?« Russell roześmiał się serdecznie i powiedział: »Między 22:30 a 23:00 tej nocy byłem w łóżku. Jednak niektórzy z bardziej radykalnych tam byli, ale ja nie byłem. Nie oczekiwałem, że zostanę w tym czasie zabrany do nieba, ponieważ czułem, że jest dużo do zrobienia, głosząc orędzie Królestwa narodom ziemi, zanim kościół zostanie zabrany«” (Faith on the March A. H. Macmillan, 1957, s. 27).


Offline DeepPinkTool

Odp: Wyjście świadków z Bielska-Białej na Błatnią w 1975
« Odpowiedź #5 dnia: 22 Czerwiec, 2020, 15:30 »
Takich "wymyślonych" opowieści musi być całkiem sporo. Od '75 mija właśnie 45 lat, więc coraz łatwiej nazywać zdarzenia i sytuacje z tamtych czasów nieprawdopodobnymi lub wymyślonymi. Ja znam opowieści z podobnego zdarzenia ze swojego miasta. Jeden ze starszych, który okazał się "radykalnym" nawoływaczem do wyjścia poza miasto na znajdującą się w sąsiedztwie górkę, już nie żyje. Ale żyją jeszcze świadkowie tych wydarzeń. Kilka lat temu matka mojego serdecznego kolegi opowiadała mi o tym. Nie wiem czy ubierali się w prześcieradła. Nie było o tym w publikacjach. Nie wyszli wszyscy. Zbór się trochę podzielił na tych radykalnych i niewiernych. Potem kilka osób odeszło, zarówno z jednego jak i drugiego obozu. Ten najgorliwszy brat, nazwijmy go Tadeusz B. po tych wydarzeniach jakby trochę się zmienił, osłabła jego gorliwość, z lekka jakby postradał zmysły na jakiś czas by na przełomie lat 80/90 znowu powrócić do gorliwości i takim go pamiętam.
Skoro takie rzeczy działy się tu i ówdzie to zastanawiam się, kto mógł być inicjatorem takich pomysłów? Czy ruchy związane z KK, może SB - niezły ubaw mógł temu towarzyszyć. Choć mogła to, po prostu, sprawiać mocna wiara. Ona ponoć góry przenosi a co to przy tym zaprowadzić garstkę nawiedzonych na górę.  >:D


Offline Roszada

Odp: Wyjście świadków z Bielska-Białej na Błatnią w 1975
« Odpowiedź #6 dnia: 22 Czerwiec, 2020, 18:04 »
Czasem mogły to być jakieś spotkania modlitewne jakichś grup charyzmatycznych z podnoszeniem rąk do góry (protestanckich lub katolickich) a ludzie uważali, że oni chcą polecieć do nieba.

Jakoś nigdy nie czytałem, by Towarzystwo potępiało takie zachowania, a pewnie by to zrobiło gdyby one miały miejsce.

Co ciekawe nawet potępiało w trakcie kampanii roku 1975 inne zachowania fałszywych proroków, zbliżone do tych opisanych:

To prawda, że w przeszłości pewni ludzie przepowiadali ‘koniec świata’, podając nawet dokładne daty. Niektórzy zbierali wokół siebie grupki ludzi i uciekali w góry lub zamykali się w swych domach oczekując na koniec świata. Nic się jednak nie działo. ‘Koniec’ nie nastąpił. Ludzie ci okazali się fałszywymi prorokami. Dlaczego? Na czym się zawiedli? Otóż nie zwrócili uwagi na to, że muszą wystąpić wszystkie oznaki spełniania się proroctwa biblijnego. Poza tym ludzie ci nie znali prawdy Bożej ani nie mieli dowodów na to, że są kierowani przez Boga i że Bóg się nimi posługuje.
   A jak jest obecnie? Dzisiaj posiadamy potrzebne dowody i to wszystkie. Dowodów tych nie da się obalić! Obok świadectwa chronologii biblijnej wystąpiły obecnie wszystkie z licznych wydarzeń tworzących wielki znak ‘dni ostatnich’. (…) Następnie, jak czytamy w Mateusza 24:33, 34, dodał: ‘Tak samo i wy: Kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.’ Obecnie widzimy, jak za życia jednego pokolenia występują wszystkie wydarzenia, z których się składa ów znak, a jest ich blisko czterdzieści, i w dodatku Boski rozkład czasu, Jego ‘kalendarz’, wskazuje, że już prawie się skończył czas przyznany obecnemu niegodziwemu systemowi rzeczy. Sytuacja dzisiejsza jest więc całkowicie odmienna od sytuacji, w jakiej się znalazły osoby, które ogłaszały ‘koniec świata’ za życia wcześniejszych pokoleń” (Przebudźcie się! Nr 1 z lat 1970-1979 s. 22-23).


Offline gedeon

Odp: Wyjście świadków z Bielska-Białej na Błatnią w 1975
« Odpowiedź #7 dnia: 22 Czerwiec, 2020, 18:10 »
Czy ŚJ wyszli na Babią Górę w 1975 r ?

Kiedyś będąc w Wiśle, rozmawiałem z góralami o tej historii, nie zaprzeczyli

Taka znaleziona historia.

http://forum.interia.pl/czy-sj-wyszli-na-biaba-gore-w-1975-r--tematy,dId,2104744


Napisał(a): - Środa, 24 października 2012 (17:18)
Obserwuj
Czy to prawda,że w 1975 roku polscy światkowie jehowy wyszli na Biabią Górę w oczekiwaniu na armagedon i przyjście jezósa ? Słyszałem,że odświętnie ubrani i rozmodleni jehowici,pożegnali się z bliskimi i poszli. Czy to prawda ?

CZY NA BABIĄ TO NIE WIEM ALE NA PUSTYNIĘ BŁĘDOWSKĄ TO TAK:)


Re: Czy ŚJ wyszli na Biabą Górę w 1975 r ?

Napisał(a): gość - Środa, 24 października 2012 (18:39)

    gość

        bochnia
        Czy to prawda,że w 1975 roku polscy światkowie jehowy wyszli na Biabią Górę w oczekiwaniu na armagedon i przyjście jezósa ? Słyszałem,że odświętnie ubrani i rozmodleni jehowici,pożegnali się z bliskimi i poszli. Czy to prawda ?

    CZY NA BABIĄ TO NIE WIEM ALE NA PUSTYNIĘ BŁĘDOWSKĄ TO TAK:)

Babcia Janina Chudzielakowa , nie weszła na samą górę , zadyszki dostała ,odczekała w domku poniżej góry . Też była nie zadowolona , bo chciała żyć wiecznie a miała 86 lat , w tym czasie , a jak wiadomo życie wieczne obiecane jest przez Jehowy tym kto dożyje do armagedonu i przeżyje armagedon to będzie żyć wiecznie , a Nasza babunia nie dożyła i wkrótce po tym wydarzeniu umarła , dziecinka mając 88 lat , a tak chciała żyć wiecznie u boku Jehowy popłakać z nim powspominać dawne dobre czasy , a tu bęc i koniec .


Tu masz wnuczki Babci Chudzielakowej .
Babcia Janina Chudzielakowa , nie weszła na samą górę , zadyszki dostała ,odczekała w domku poniżej góry . Też była nie zadowolona , bo chciała żyć wiecznie a miała 86 lat , w tym czasie , a jak wiadomo życie wieczne obiecane jest przez Jehowy tym kto dożyje do armagedonu i przeżyje armagedon to będzie żyć wiecznie , a Nasza babunia nie dożyła i wkrótce po tym wydarzeniu umarła , dziecinka mając 88 lat , a tak chciała żyć wiecznie u boku Jehowy popłakać z nim powspominać dawne dobre czasy , a tu bęc i koniec .

    e: Czy ŚJ wyszli na Biabą Górę w 1975 r ?

Napisał(a): jechowa - Środa, 24 października 2012 (19:59)
Wiem, że wyszli na Babią Górę i na Łysicę też.
Mieli ozdobne krawatki i spodnie poprasowane.
Mieli też brak kolczyków, bo uważali, że kolczyki są ozdóbką a krawatki służą za szal, bo zimno.
Żony mieli podwładne i wypasione, bo uważali, że Armagedon jest.....
Armagedonu niet a oni nadal noszą szale, bo zimno

Jechowa, matka Świadków Jechowy to napisała...

Kobierzyn koło Krakowa z Południa.

czasem Mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga


czytaj tu: https://swiadkowiejehowywpolsce.org/%27nowe-swiatla%27-archiwum/1970-pelnia-kampanii-roku-1975/

http://wiadomosci.onet.pl/tablica/rok-1975-najwieksze-falszywe-proroctwo-organizacji,1666,270154,41027015,watek.html

http://jw-ex.pl/mity-sj-1/zapowiedz-zagalady-na-rok-1975/

https://watchtower.org.pl/jl-zatajanie1975.php

   
« Ostatnia zmiana: 22 Czerwiec, 2020, 18:14 wysłana przez gedeon »