Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Rodzenie dzieci  (Przeczytany 3498 razy)

Offline NieZnaPrawdy

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #15 dnia: 23 Grudzień, 2018, 01:35 »
Też potwierdzam, brak dzieci to był zalecany kierunek w latach 90-tych. Sam krzywo patrzyłem na starszego, bo mu żona w ciążę zaszła.
Myślałem, przecież są rady, Armagedon tuż tuż a on się na dziecko decyduje. Syn mu zdążył się ożenić a Armagedonu jak nima tak nima.


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 267
  • Polubień: 5783
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #16 dnia: 24 Grudzień, 2018, 11:36 »
[Strażnica Nr 10 z 1988r. str.26-28, artykuł do studium]
wyżej wspomniałem że opowiadano mi o kobiecie w dziewiątym miesiącu ciąży słuchającej na kongresie wykładu aby nie rodzić dzieci

zacytowana strażnica uwiarygodnia to opowiadanie - pamiętam bowiem że w latach 90-tych główne myśli z kongresów drukowano w kilku pierwszych nr strażnicy roku następnego;

dołóżmy do tego informację że w drugiej połowie lat 80-tych władze komunistyczne pozwalały (niezarejestrowanym jeszcze oficjalnie świadkom Jehowy) organizować kongresy na stadionach i dołóżmy informację że w latach 80-tych artykuły w strażnicy ukazywały sie w Polsce Ludowej z kilkumiesięcznym opóźneiniem w stosunku do krajów zachodnich i mamy pośrednie potwierdzenie że taki wykład zniechęcający do rodzenia dzieci mogł zostać w Polsce wygłoszony publicznie na kongresie


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 267
  • Polubień: 5783
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #17 dnia: 24 Grudzień, 2018, 17:11 »
tak na marginesie - jak człowiek mocno wierzy to wszystko sobie zracjonalizuje

sam na własne uszy słyszałem jak w 1990 czy 1991 ktoś wyrażał podziw nad mądrością niewolnika że kilka lat wcześniej bracia w Polsce zostali pouczeni, aby nie płodziić dzieci i powiązał to z ówczesnym bezrobociem (będącym wówczas nowym zjawiskiem)

w umyśle mojego rozmówcy był to przejaw troski Boga Jehowy o swój lud

a taki "mały drobiazg" że wielkiego ucisku jak nie było tak nie ma - w ogóle nie zaprzątał jego uwagi


Offline matowa

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #18 dnia: 28 Luty, 2019, 11:01 »
A to wszystko jest ciekawe - nie zależało im wtedy na wzroście liczebnym?
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Online DeepPinkTool

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #19 dnia: 28 Luty, 2019, 11:07 »
Możliwe, że wtedy w swojej strategii rozwoju kalkulowali większy wzrost dzięki poświęceniu się głoszeniu. Urodzenie i odchowanie dziecka, które w perspektywie mogłoby stać się ŚJ absorbowałoby czas, który lepiej było poświęcić w służbie głoszenia.


Online Storczyk

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #20 dnia: 22 Marzec, 2019, 21:11 »
W latach 90 ,Mówiło sie głośno, ze  teraz nie  czas  ,ze po Armagedonie (mial być na poczatku 21w)a jak juz sie trafilo to krzywo patrzyli i radzili aby poprzestac na jednym.Co wiecej odradzali pobieranie sie.Po co obciążenia rodzina ,jak mozna caly swoj czas poświęcić na służbę dla Jehowy.Ofiar tych wykretnych nauk sa tysiące.Wiekszosc z nich Dzis cierpi na depresję i choroby psychiczne..


Offline Proctor

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #21 dnia: 22 Marzec, 2019, 21:56 »
Ten przekaz znowuu sie nasili. Teraz nadzorcy obwodu na obsługach straszą prześladowaniami podając za wzór Rosję. Znów bedzie fala przemówień o czasach końca. To stara ciągle powracająca metoda na zbieranie sie głosicieli w garść by głosili więcej. Czasy końca znów na fali a skoro tak to trzeba więcej głosiić, budowac więcej sal królestwa a tym samym wrzucać wiecej do skrzynek na datki.


Online Storczyk

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #22 dnia: 25 Marzec, 2019, 15:18 »
Być może się nasili,ale ja wierzę w naszych młodych małżonków ,ze nie będą zaślepieni radami CK , i dzieci będzie wiecej .W moim obecnym zborze jest baby bum☺


Offline PoProstuJa

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #23 dnia: 16 Lipiec, 2019, 23:30 »
Mam pytanie do rodziców jedynaków oraz rodziców większej ilości dzieci - czy Waszym zdaniem lepiej mieć jedno dziecko, czy też koniecznie musi być rodzeństwo (choć życie często pokazuje, że nie wszystkie rodzeństwa żyją ze sobą w zgodzie). Mile widziane argumenty za i przeciw: jedynak - kontra - gromadka

Oczywiście każdy ma inną sytuację, ale być może są jakieś uniwersalne prawdy w tym temacie?!
Teoretycznie bowiem mówi się, że lepiej mieć rodzeństwo, bo na przykład dzieci mogą się ze sobą bawić. Jednak tu duże znaczenie ma różnica wieku pomiędzy dziećmi - jeśli jest to 6 czy 8 lat, to chyba trudno tu już mówić o wspólnej zabawie, a częściej są pewnie konflikty pomiędzy nimi...


Offline LEOLDOTT

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #24 dnia: 16 Lipiec, 2019, 23:53 »
Mi szwagier zazucił ze nie mamy dzieci bo mi religia zabrania .Dzieci się nam urodziły po 5 latach małżeństwa  tak zdecydowaliśmy .Obecnie w zborze mamy sporo młodych  par bezdzietnych ,jedni decydują się na bezdzietność z powodòw Org a inni z powodów osobistych np. Wygodniej tak żyć


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 267
  • Polubień: 5783
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #25 dnia: 17 Lipiec, 2019, 00:03 »
odpowiadając na pytanie PPJ...

odnośnie tego czy jedynak czy rodzeństwo - to moim zdaniem najbardziej optymalnie gdy kobieta urodzi czworaczki w tym 2 dziewczynki i 2 chłopców :)

każde z dzieci ma wtedy co najmniej jednego brata i co najmniej jedną siostrę, rodzieństwo jest w tym samym wieku więc mają z kim bawić się, a 4 dzieci to tak ani mało ani dużo, w sam raz :)

no i kobieta nie męczy się 4 razy aby urodzić 4 dzieci, ale raz jeden jedyny i po krzyku :)


Offline Safari

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #26 dnia: 17 Lipiec, 2019, 08:58 »
A ja jeszcze dorzuce: w publikacjach mimochodem wspominane ze lepiej Bez dzieci Bo wtedy mozna sluzyc Jehowie Calum sercem ... Ale na spotkaniach z pionierami to juz wprost - do tego nawet doszlo ze krytykowali part malzenskie, w ktorych pionierowali do slubu a po slubie juz NIC. Jakby posiadanie meza czy dzieci mialo by wymowka. Dokladnie tak mowili': wymowka by zrezygnowac ze sluzby pionierskiej.

Boze ale pranie mozgu!

A. Znalam siostre ktora jak zaszla w ciaze to sie zachowywala jakby miala zalamanie nerwowe. Plakala ze chciala sluzyc jako pionierka. A teraz dziecko... Cala ciaze byla pionierka. A potem wyjechali I tak z tym dzieckiem na jakas wichure glosic dobra nowine. Biedne dziecko.
Pamietam jak mi jej szkoda bylo. Zamiast sie cieszyc to ta przezywala ze nie bedzie mogla sluzyc jehowie (ten twor dogmatyczny nie zasluguje nawet na to by pisac jego imie z duzej litery) tak jak chciala.
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Adam_73

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #27 dnia: 17 Lipiec, 2019, 09:23 »
odpowiadając na pytanie PPJ...

odnośnie tego czy jedynak czy rodzeństwo - to moim zdaniem najbardziej optymalnie gdy kobieta urodzi czworaczki w tym 2 dziewczynki i 2 chłopców :)

każde z dzieci ma wtedy co najmniej jednego brata i co najmniej jedną siostrę, rodzieństwo jest w tym samym wieku więc mają z kim bawić się, a 4 dzieci to tak ani mało ani dużo, w sam raz :)

no i kobieta nie męczy się 4 razy aby urodzić 4 dzieci, ale raz jeden jedyny i po krzyku :)


u nasz na osiedlu para miala jedno dzieciatko i zachcialo im sie ''dorobic'' braciszka lub siostrzyczke
no i urodzily sie trojaczki, miny mieli dosc dlugo nietegie, auto zmienili na busa ;) nie ma lekko
zaslyszalem ta opowiesc przy piaskownicy, ale tego busa widze jak sie rano mecza z pakowaniem gawiedzi do szkoly :)
jesteśmy wszyscy zwierzętami.. no ok, skrzyżowaniem zwierzęcia z aniołem Bożym ...


Offline Moyses

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #28 dnia: 17 Lipiec, 2019, 09:51 »
Mam pytanie do rodziców (...)

Oho! Czuje po kościach, że będzie dorabianie 'jaskółeczki' do gniazdka ;)
Więc jak nie ma przeciwwskazań medycznych, to wieczorem wino czerwone, szampon, truskawki (w ostrygi nie idź - to mitologia ;D), coś na siebie załóż zwiewnego, i jazda bez trzymanki.
Podobno świnki chowają się lepiej w parze albo w stadku. Przy czym z dziećmi bywa różnie. Tak naprawdę dzieci do szczęścia nie potrzebują klocków z Billund. Więc o tę ekonomię się nie martwcie. Mój bratanek ma lat chyba 14 i jednego czego potrzebuje, to dostępu do sieci. Kończy się zasięg, zaczyna się płacz dziecka. Zasięg wraca, to jak cycek dla niemowlaka. Nie lata jeszcze za dziewczynami ??? Jego ojciec tłumaczy, że to nie tak jest dziś, jak wtedy, kiedy ja miałem 13 lat.
Niektórzy mówią, że dzieci jest dobrze mieć jedno po drugim - czyli małe interwały. Bo sukienka ze starszej pasuje na młodszą.
Mam kolegę, który urodził się przez przypadek, gdy jego rodzice myśleli, że produkcja jest zakończona. Więc jechali bez trzymanki. I tak się stało, że ma siostrę o 20 lat starszą od siebie. Jak to mawiał: 'z jedną matką jest ciężko wytrzymać, a ja muszę z dwiema'.
To, że są kompleksy np młodszego brata, starszej siostry, jedynaczki, itp, to machać na to ręką. Zawsze są jakieś kompleksy.
Książkę można na ten temat pisać. Zresztą wiele takich powstało.
Najważniejsze, żeby dzieci zdrowe były i samolotów się nie czepiały.

W pełni należy też zrozumieć tych, którzy na dzieci świadomie się nie decydują. Może niektórzy z uwagi na zbliżający się ciągle armagedon. Ale prawda jest taka, że podczas jakiejś zawieruchy typu wojna, lepiej jest być samemu. Żyjemy w niebywałym okresie długiego pokoju w Europie od '45 roku (nie liczę pomniejszych incydentów). Jak to głoszą słowa pewnej piosenki: "nic nie może przecież wiecznie trwać"

Konkluzja sprawy jest taka: każdy podejmuje decyzję zgodnie ze swoim życiem i nie ma gotowej recepty na wychowywanie dzieci.


Online Storczyk

Odp: Rodzenie dzieci
« Odpowiedź #29 dnia: 17 Lipiec, 2019, 12:06 »
Wydaję mi sie ,ze  lepiej mieć choc dwójkę ,dzieciakom raźniej maja siebie , nawet jesli się kłócą .Napeno jest mniejsza szansa, ze wyrosną na egoistow. Uczą się dzielić ,razem współpracować,ustępować.W przyszłości sam. Choc znam rodzenstwa co na śmierć sie poobrazaly i do grobowej deski sie nie odzywaly ba..nawet na pogrzebach swoich nie były.Tak jak wczesniej ktos napisal .Zycie tak sie układa ze jedni maja piątkę , inny jedno.Ważne zeby czy jednemu czy piątce poświęcić czas, uwage i wychowac na mądrego ,wartościowego czlowieka.
« Ostatnia zmiana: 17 Lipiec, 2019, 12:19 wysłana przez Storczyk »