Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)  (Przeczytany 1134 razy)

Offline Drengr

Czy zauważyliście na przestrzeni ostatnich lat większe znaczenie Ciała Kierowniczego?

Chodzi mi o podkreślanie ich pozycji w literaturze, ich obecność na kongresach (osobiście czy też transmisje ich wykładów na całym świecie), brodcasting.

Jak pamiętam z 20 lat temu nie byłbym w stanie powiedzieć ilu ich było, kto tam był i czym się zajmuje - tak teraz myślę że niektórzy "bracia" więcej mogliby powiedzieć o członkach Ciała Kierowniczego niż o Jezusie czy apostołach.

Może ktoś z Was szanowni weterani pokusiłby się lub może posiada jakieś dane czy też fragmenty literatury pokazujące jakie miejsce w organizacji zajmowało Ciało Kierownicze 10-20 lat temu a jak jest obecnie, i jak doszło do tego że ich rola w Organizacji tak wzrosła ostatnimi laty?

PS
  Błagam nie zróbcie z tego wątku śmietnika.



Offline Storczyk

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Lipiec, 2019, 10:31 »
20lat temu mówilo sie "Niewolnik" i tez byl wazniejszy od Chrystusa.Ale od kiedy pojawili sie w TV jako znani ogolowi z brodcastingu.To ci oglupieli Bibli mozna nie czytać ,ale ten program obowiazkowy dla świadka jako pokarm od Jehowy na czas słuszny.O czym to świadczy?


Offline Cytryna

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Lipiec, 2019, 11:00 »
Moim zdaniem tworzy się swoisty kult.We własnej tv wciąż zwracają na siebie uwagę.Roszada pisał o tym i wkleił ten cytat: „»Kiedy słucham członków Ciała Kierowniczego i ich pomocników, czuję, jakby Jehowa przemawiał do mnie w moim własnym pokoju« – mówi Agatha, żona nadzory obwodu z Ghany” (Rocznik Świadków Jehowy 2017 s. 24-25).

Kiedy ponad 20 lat temu weszłam do tej sekty,członkowie CK nie byli tak chętni do lansowania się jak to czynią obecnie.


Offline Bugareszt

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 476
  • Polubień: 549
  • Dzięki bogu jestem ateistą. Nigdy nie byłem w org.
Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #3 dnia: 03 Lipiec, 2019, 11:12 »
Nie wiem czy moi znajomi świadkowie udają że nie wiedzą czy może na prawdę nie wiedzą, ale jak ostatnio ich pytałem to nikt nie potrafił wymienić z nazwiska obecnego składu CK
Nie mamy prawa naszej nieznajomości praw rządzących światem uważać za przejaw boskości. To tylko nasza niewiedza.


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Lipiec, 2019, 12:09 »
W książce, którą polecam, "Sekty, spiski i tajne stowarzyszenia", Arthura Goldwag Czytamy na stronie 31: 'Robert Lifton, wybitny psycholog i autor tak znanych książek jak...........................................................................zdefiniował "sekty" w artykule zamieszczonym w "Harvard Mental Health Letter" jako "odmianę ogólnoświatowej epidemii ideologicznego totalitaryzmu albo fundamentalizmu".
Sekty - twierdzi dalej - można wyróżnić na podstawie trzech cech: 1. Charyzmatycznego przywódcy, "który z czasem staje się obiektem kultu"; 2.procesu wymuszania wymuszania perswazji albo reformy mentalnej" (inaczej mówiąc prania mózgów). 3. Wykorzystywania ekonomicznego, seksualnego i psychologicznego szeregowych członków przez kierownictwo sekty. Głównym narzędziem "wymuszonej perswazji" - pisze Lifton - jest "kontrola nad otoczeniem, kontrola nad komunikacją wewnątrz danego środowiska"."

Za Stephenem Hassanem można napisać; "Pełna kontrola umysłu jednostki", Napisał między innymi: "Jak uwolnić się od manipulacji psychicznej w sekcie" POLECAM.

Normalna kolej rzeczy, że potrzeba czasu,aby omotać, zmanipulować tak ludzi, że będą patrzeć ich poddani w nich jak w bogów.

W sekcie byłem 33 lata, był czas, że był Bóg, mocno podkreślana rola Pana Jezusa, był niewolnik i ciało kierownicze.

Dziś mamy ich jehowę, ciało kierownicze i gawiedź, która zamiast "spożywać ciało i krew Pana Jezusa", bo tego przecież uczył, to na polecenie nauczycieli z Warwick podają sobie to co powinni spożywać, choć PRAWDZIWE PISMO ŚWIĘTE, tego nie uczy.
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline Drengr

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Lipiec, 2019, 15:15 »
»Kiedy słucham członków Ciała Kierowniczego i ich pomocników, czuję, jakby Jehowa przemawiał do mnie w moim własnym pokoju« – mówi Agatha, żona nadzory obwodu z Ghany” (Rocznik Świadków Jehowy 2017 s. 24-25).

To jest oficjalne stanowisko Ciała Kierowniczego ŚJ - akceptują takie uwielbienie ze strony wiernych - skoro zaakceptowali ten tekst w Roczniku.
Kojarzy ktoś sytuacje z Biblii gdzie jakiś człowiek przyjął chwałę należną Bogu?


Sekty - twierdzi dalej - można wyróżnić na podstawie trzech cech: 1. Charyzmatycznego przywódcy, "który z czasem staje się obiektem kultu";

Ciekawe znalezisko - nie wydaje Wam się że historia zatacza jakieś koło?
Pierwsi prezesi byli jak Papież - mogli wszystko i robili wszystko:

"Często, pytany przez drugich: Kto jest on wierny i roztropny sługa? – Brat Russell odpowiadał: »Jedni mówią, że ja jestem; drudzy zaś, że Towarzystwo.« Oba zdania były prawdziwe, albowiem Brat Russell był faktycznie Towarzystwem w najabsolutniejszym znaczeniu tego wyrazu, kierował bowiem sprawą Towarzystwa bez oglądania się na kogokolwiek w świecie. Niekiedy pytał o rady drugich, mających łączność z Towarzystwem, słuchał ich porad, a potem czynił, co według swego zdania uważał za dobre, wierząc, że Pan chciał, aby tak było”
Strażnica 01.04 1923

albo:

„Centralne Biuro Główne miało natomiast swojego prezesa, do którego ja osobiście zwróciłem się (rozpoczynając jeden z kursów dla nadzorców Oddziału w Brooklynie) jako do »Nadzorcy Przewodniczącego wszystkich zborów świata«*.
*Prezes Knorr siedział wówczas na podwyższeniu i nie wyraził żadnej obiekcji co do nadanego mu tytułu”
Kryzys sumienia 2006s


Zastanawia mnie co się wydarzyło że Ciało Kierownicze znów zapragnęło sławy i czci....
« Ostatnia zmiana: 03 Lipiec, 2019, 15:20 wysłana przez Drengr »


Offline Reskator

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Lipiec, 2019, 18:15 »
Zauważyłem większe "znaczenie"obecnego CK od Franzowskiego czy Henschelowskiego.
Po Rolexach,garniturach za 3 tys $,sygnetach z Au
I podróżach samolotami klasy biznes o hotelach z gwiazdkami nie wspomnę.


Offline Moyses

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Lipiec, 2019, 01:20 »
  Błagam nie zróbcie z tego wątku śmietnika.

Dobra! Postaram się.
Zacznę od tych, co na co dzień pracowali w bróklinie, albo pracują w łorłik, Dla nich członki ciała są codziennością. Podobnie mogą podchodzić do tematu ci, którzy są z nimi w zborach. Być może są ich dalszymi znajomymi. Może pamiętają członków jak np. odwiedzali ich zbory. Sielankowa zwyczajność. Dla kogoś z PL, włączając to tzw zakaz, to może być egzotyka na poziomie odkrycia ładnej dziewczyny w Tadżykistanie, gdzie miejscowych ona nie kreci.
Na to też składa się postęp techniczny. Kiedyś brudnegokastingu nie było. Teraz można na telebimie wyłapać jakiegoś członka, co przemawia do ludu. Słyszałem wiele wypowiedzi, że od kiedy SJ uruchomili swoją TV, i pokazują cale guru, to wielu przekonało się, jaki to syf.
A syf był wcześniej, tylko nikt z tych ludzi nie dostrzegał tego.
Czyli mamy różnice w postrzeganiu rzeczywistości.
Być może odpowiedź na pytanie w wątku znają osoby z otoczenia CK. Teoretycznie mogą mieć najlepszy punkt odniesienia.
Jednak należy pamiętać, że CK u ŚJ to nie zwykły piłkarzyk z reprezentacji PL, który strzeli gola wczoraj, dzisiaj wisi na plakacie reklamującym jakaś sieć, by następnego dnia sprzedać wszystko, bo dalej mu mało.
W wypadku CK ŚJ temat jest rozłożony. Na lata. I być może, ktoś za 10, 20, 30 lat, znajdzie odpowiedź na podstawowe pytanie: czy to jest zbiorowe ego, czy przemyślana strategia, mająca swój cel?
Warto prześledzić z historii proces ewoluowania tego całego ciała kierowniczego.
Nie bez znaczenia jest sam rola fanów w tworzeniu 'gwiazd'. Czasem jest tak, ze można rzec: "bogów kreujemy sami".

Wg tego cytatu: " „»Kiedy słucham członków Ciała Kierowniczego i ich pomocników, czuję, jakby Jehowa przemawiał do mnie w moim własnym pokoju« – mówi Agatha, żona nadzory obwodu z Ghany” (Rocznik Świadków Jehowy 2017 s. 24-25)." mogę powiedzieć, że to żadna nowość. Poznałem osoby, których wspomnienia były zakotwiczone w latach '60, '70. Dosłownie to samo mówiły o tzw polskich członkach krajowego zarządu, którzy jedli chlebek i zapijali winkiem. Przytoczę: "normalnie kontakt z nim, to jakbyś z aniołem rozmawiał".

Nie trzeba być obytym z tematyką ŚJ, żeby stwierdzić, że najlepszy guru jest ten rozmyty, zbiorowy. Ale i w nim są poszczególne członki, które swoją rolę mają. Tak było po 2010, kiedy prorokowałem akcję wymiany żarówek oraz zmianę technologi. Wtedy w guru pękła tama. Główny jej element nosił nazwę Teodor. To jest cykliczność.
Jak będzie w przyszłości? Nie wiem. Przyszłość pokaże.


Offline donadams

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Sierpień, 2019, 14:22 »
Bracie Moyses! Słowo, które wyrzekłeś, jest dobre.

Od siebie dodam tylko, że kiedy jeszcze miałem większy kontakt ze Świadkami, spotykałem się z ludźmi, którzy takie samo niemalże uwielbieńcze podejście mieli do jakichkolwiek deklarujących swoją nadzieję na życie w niebie. Pamiętam, jak kiedyś jechałem na kongres w autobusie z "pomazańcem". Każdy w tym autobusie wiedział, że on jest pomazańcem, nawet lepiej niż sam pomazaniec.

Powstała ekskluzywna niemalże grupa "ostatka". Gdyby wszyscy mogli swobodnie czuć nadzieję na życie w niebie, tego by nie było. Ale skoro niebo jest niemalże zamknięte dla niektórych, to dochodzi do takich absurdalnych sytuacji.

Co ciekawe, to nie Strażnica podsyca takie zachowania. Ona wręcz próbuje je hamować, przez wtrącanie od czasu do czasu że pomazańcy okażą mądrość jeśli będą pokorni wobec strasznych będących drugimi owcami, nie będą uznawać, że mają lepsze zrozumienie itd. Ale faktem jest, że przeciętny oglądacz chleba chce mieć jakąś osobistość. Ludzie sami to nakręcają. Zupełnie tak samo jak czytanie o Meghan Markle i królowej. Ludzie z jakiegoś powodu tego chcą i sami to sobie robią. Pewnie z tego bliżej nieznanego mi powodu Biblia ostrzega, żeby nie pokładać ufności w człowieku.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Offline Matylda

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Sierpień, 2019, 15:22 »
Z przed trzydziestu lat ja to zapamiętałam tak że mówiło się o nich niewolnik,ostatek.Często zamiennie,wiele osób nie miało pojęcia czy jest jakiś zarząd,czy wszyscy bracia z ostatka są jednakowo ważni.Wiadomo było że redagują czasopisma i tyle Nie znało się ich, w zasadzie z nazwiska,poza może jednym dwoma.Absolutem był Jehowa i pomagierem Jezus. Niewolnik w mojej pamięci to byli raczej jacyś skromni bracia namaszczeni duchem świętym,mający nadzieję niebiańską.To wszystko.
W osiemdziesiątym którymś roku jeden(nie pamiętam który)przyjechał na gościnne występy na kongres tzw międzynarodowy na stadionie dziesięciolecia w stolycy został przywitany kilkuminutowymi brawami i już.Po wykładzie czy też tylko jakimś krótkim przemówieniu(nie pamiętam dokładnie)znów rozległy się brawa na znak że ma pozdrowienia od nas zabrać dla innych braci z ostatka. Koniec,poleciał do ameryki spowrotem.

Absolutnie nie byli otaczani żadnym kultem,czcią ani uwielbieniem.Byli naszymi braćmi z nadzieją niebiańską.Ja tak to pamiętam.


Offline donadams

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #10 dnia: 13 Sierpień, 2019, 11:25 »
Wydaje się, że teraz wielu świadków podchodzi do nich podobnie, albo chcą tak do nich podchodzić, bo wiedzą, że tak powinni. Ale prawda jest taka, że jeszcze nigdy tak łatwo nie było skupiać się na ludziach, jak w tych czasach. Czy to wina technologii? Może częściowo tak, może ktokolwiek wymyślił Broadcasting nie chciał, żeby to tak wyglądało, ale tak się stało. Nie wyobrażam sobie żadnego z apostołów, którzy tak często chcą występować przed ludźmi. Zresztą historia dowodzi, że było inaczej. Kiedy Paweł był w Jerozolimie 3 lata po swoim nawróceniu, a następnie opuścił ją, żeby głosić poganom i następnie wrócił dopiero po 14 latach, to dopiero opowiedział apostołom i starszym w Jerozolimie, o ewangelii która głosił poganom. Skoro przez 14 lat apostołowie mieli mgliste pojęcie o ewangelii, która została przekazana poganom, to co dopiero mówić, że próbowali być jakkolwiek w centrum czyjejkolwiek uwagi. Ale teraz jest już tak, że nic nie może być powiedziane oficjalnie bez aprobaty Ciała Kierowniczego, które ewidentnie stawia się w centrum.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Offline dziewiatka

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Sierpień, 2019, 11:27 »
Pamiętam że w latach osiemdziesiątych gdy mi zarzucano że jestem w sekcie to pytałem ilu katolików zna swojego przywódcę a ilu świadków swojego.Odpowiedź była znacząca i prawie zawsze ta sama .Papierza zna każdy a waszego nikt,odpowiadałem że Jezus jest naszym wodzem nie człowiek.W tym czasie pytałem braci czy wiedzą kto jest prezesem towarzystwa mało kto wiedział i się tym interesował.Ciało kierownicze w tym czasie miało ograniczone znaczenie ze względu na swoją pozycję biblijną.Według świadków reprezentowali niewolnika czyli według przeważającej liczby głosicieli byli mało znaczącymi przekaźnikami woli niewolnika.To zobowiązywało ich do zachowania pozorów skromności i nie wychylania się.Dziś te ograniczenia zostały zniesione niewolnik to ciało kierownicze.


Offline donadams

Odp: Coraz większe znaczenie Ciała Kierowniczego (realny guru?)
« Odpowiedź #12 dnia: 14 Sierpień, 2019, 13:22 »
Nie wiem, jak w latach osiemdziesiątych, ale ja tak argumentowałem na początku XXI wieku.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.