Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
BYLI... OBECNI... => KWESTIE PRAWNE => Wątek zaczęty przez: Estera w 29 Wrzesień, 2026, 20:35
-
MOWA NIENAWIŚCI WOBEC TYCH CO ODESZLI W CYKLICZNEJ AUDYCJI JW.ORG.!!!
Na tę chwilę został już usunięty z oficjalnej strony jw.org.
Szybciutko zadziałali.
Prawnicy strażnicy mocno czuwają.
Właśnie został usunięty broadcasting cyklicznej audycji z miesiąca ... WRZEŚNIA 2026 R. ...
Na szczęście, przynajmniej fragmenty tego kompromitującego nagrania zostały zachowane na zasadzie cytatu u działaczy yt.
No jak się im wydaje, że mogą tak bezkarnie sobie szerzyć nienawiść?
Do tych wszystkich świadomych co odchodzą, bo mają po prostu dość ich bzdur?
Ich hipokryzji i manipulacji?
No arcy ciekawa sytuacja.
https://www.youtube.com/watch?v=w-ZqzjYB8ZA&t=1085s
Jaki z tego wniosek?
Ano taki, że jak się cokolwiek na ich stronie ukazuje, trzeba szybko zabezpieczać.
Bo jak życie pokazuje, może to z mgnieniem błyskawicy nagle zniknąć.
Pozdrawiam.
-
ŚWIADKOWIE JEHOWY BOJĄ SIĘ ODSTĘPCÓW.
A ja nie mogę oprzeć się wrażeniu, że specjalne służby strażnicy, bardzo przyglądają się temu o czym
mówią, piszą i nagrywają ex-owie!
https://www.youtube.com/watch?v=94oRvp6-jAo
Tak wyglądała ikonka do tego wrześniowego nagrania.
Znikła wraz z nagraniem.
-
Światło okazało się za mocne :D
Zauważyłem to dzisiaj, niezła akcja. A zarazem wstyd.
Tak czy inaczej: my pamiętamy co było. Może zgromadzenie statutowe coś zmieni?
-
Światło okazało się za mocne (...)
cichybobie.
Jesteś fenomenalny w tym co tu stwierdziłeś!
To jest takie faux pas z ich strony, że nawet nie wiem, czy oni to sobie uświadamiają, jakie to jest faux pas!!!
Tak, za mocne te ... "ich niby boskie" ... reflektory jakie włączyli.
Tę mowę nienawiści, która tym ich widowiskiem mogłaby zaprowadzić ich na rozprawy w salach sądowych.
Ale gorliwi śj raczej tego nie dostrzegą.
-
Oryginalna wersja polska
https://gofile.io/d/Qbr6VMNS (https://gofile.io/d/Qbr6VMNS)
lub przez 24 godziny
https://wormhole.app/nbLx47#HTD88kFvQJ2_BIGDRYjNoQ (https://wormhole.app/nbLx47#HTD88kFvQJ2_BIGDRYjNoQ)
Oryginalna wersja angielska jest dostepna tu
https://cfp2.jw-cdn.org/a/4d8de9/1/o/jwb-141_E_01_r720P.mp4 (https://cfp2.jw-cdn.org/a/4d8de9/1/o/jwb-141_E_01_r720P.mp4)
-
Plik oryginalny jest dostępny na serwerze jw, tylko niedostępny jako link na stronie.
akdd1.jw-cdn.org/sg2/p/eb9f287/4/o/jwb-140_P_01_r480P.mp4 (http://akdd1.jw-cdn.org/sg2/p/eb9f287/4/o/jwb-140_P_01_r480P.mp4)
A tu jest materiał z lutego 2016 i słynne porównanie uniwersytetu do bochenka chleba naszpikowanego trucizną
https://cfp2.jw-cdn.org/a/eb09a4f/1/o/jwb_P_201602_01_r480P.mp4 (https://cfp2.jw-cdn.org/a/eb09a4f/1/o/jwb_P_201602_01_r480P.mp4)
-
Plik oryginalny jest dostępny na serwerze jw, tylko niedostępny jako link na stronie.
akdd1.jw-cdn.org/sg2/p/eb9f287/4/o/jwb-140_P_01_r480P.mp4 (http://akdd1.jw-cdn.org/sg2/p/eb9f287/4/o/jwb-140_P_01_r480P.mp4)
A tu jest materiał z lutego 2016 i słynne porównanie uniwersytetu do bochenka chleba naszpikowanego trucizną
https://cfp2.jw-cdn.org/a/eb09a4f/1/o/jwb_P_201602_01_r480P.mp4 (https://cfp2.jw-cdn.org/a/eb09a4f/1/o/jwb_P_201602_01_r480P.mp4)
Zdaje się, że wrzuciłeś link do sierpniowej audycji. Wrześniowej nie znalazłem na serwerze, chociaż próbowałem. Może ty znajdziesz, ale ta z linku jest sierpniowa.
-
To wpis wyżej masz dwa działające linki do audycji wrześniowej pobranej po jej objawieniu w oryginalnej pełnej wersji :)
-
Tak, już pobrałem i zdążyłem obejrzeć. Miałem nie oglądać, ale jak Estera napisała to co napisała, będąc nauczony, że zawsze odbiera rzeczywistość inaczej niż ja, jednak postanowiłem obejrzeć :)
Nie mam pojęcia, dlaczego usunęli ten materiał. Moim zdaniem nie pada tam nic, co już by wielokrotnie nie padło. Nie zauważyłem też żadnej "mowy nienawiści" w kierunku odstępców, czy kogokolwiek innego. Nic kontrowersyjnego, moim zdaniem tam nie pada. Jeśli uważacie inaczej, to warto umieścić cytat, żeby było jasne, o czym my w ogóle rozmawiamy.
-
Analiza kluczowego fragmentu przez mocny model AI
**Dlaczego zniknęła wrześniowa audycja JW Broadcasting? Analiza fragmentu o odstępcach**
Wrześniowa audycja JW Broadcasting 2026 (temat: „You Can Succeed in Coping With Tests of Faith!", o pokonywaniu wątpliwości i rozpoznawaniu dezinformacji) była dostępna, po czym została zdjęta ze strony jw.org oraz z aplikacji JW Library. To nie jest rutynowa rotacja: z cyklu wypadają materiały stare, a tu mówimy o bieżącym miesiącu, usuniętym z dwóch platform naraz, w trakcie cyklu. Taki ruch oznacza świadomą i dość pilną decyzję. Oficjalnego powodu nie podano, więc poniższe jest analizą treści, nie oświadczeniem organizacji.
Fragment, o którym mowa, dotyczy odstępców i zbudowany jest wokół 1 Jana 4, Rzymian 16:17 oraz Księgi Hioba. Zawiera znane polecenie unikania: nieczytania publikacji byłych członków, nieodwiedzania ich stron, nieoglądania programów z ich udziałem, niekomentowania ich wpisów. Odstępców porównuje się do przemytników, a ich nauki do trucizny i zepsutego pokarmu.
I tu pierwsza istotna obserwacja: **prawie cała ta warstwa to standard powtarzany od lat.** Polecenie unikania w niemal identycznym brzmieniu znajdziemy w Strażnicy z 2011 i 2019 roku — „nie czytają literatury odstępców, nie oglądają programów telewizyjnych z ich udziałem ani nie przeglądają ich stron internetowych". Gdyby to sama retoryka „unikania" była problemem, trzeba by wycofać dziesiątki starszych materiałów. Nie wycofano ich. To mocno sugeruje, że nie ta warstwa jest przyczyną nagłego zdjęcia jednej, bieżącej audycji.
Tym, co w tym fragmencie **naprawdę odstaje**, jest jeden akapit. Mowa w nim o odstępcach, którzy „w ostatnim czasie" kierują do władz listy zawierające — cytując — „kłamstwa i półprawdy", po to, by władze ograniczyły wolność religijną organizacji, co ma „świadczyć o nieuczciwości". To nie jest bezczasowy komentarz biblijny. To aktualne, datowane odniesienie do konkretnego, trwającego zjawiska: byłych członków i stowarzyszeń składających skargi do organów państwa.
**I właśnie dlatego jest to element wyjątkowy — bo dokładnie taki scenariusz rozgrywa się teraz w kilku krajach jednocześnie.**
**Japonia** jest tu najbardziej wymowna. W grudniu 2022 japońskie ministerstwo wydało wytyczne (Q&A), zgodnie z którymi niektóre praktyki religijne — w tym kary cielesne w ramach aktywności religijnej i odmowa medycznie koniecznego leczenia, w tym transfuzji — mogą być traktowane jako przemoc wobec dzieci, co powszechnie odczytano jako wymierzone w Świadków Jehowy. W odpowiedzi około 20 Świadków pozwało japoński rząd, domagając się unieważnienia tych wytycznych. Po drugiej stronie stanęli byli członkowie: powstała grupa prawników („Jehovah's Witness Issues Support Lawyers Group"), złożona m.in. z byłego Świadka, dokumentująca nadużycia, unikanie kontaktów i ograniczenia społeczne i naciskająca na rząd. Co istotne, eksperci ONZ (Specjalni Sprawozdawcy) wyrazili zaniepokojenie, że materiały rozprowadzane wśród dzieci w Japonii utrwalają dyskryminujące stereotypy wobec mniejszości religijnych, zwłaszcza Świadków Jehowy. Innymi słowy: to jest żywy konflikt, w którym „listy do władz" i skargi ex-członków są realnym, udokumentowanym elementem — a organizacja właśnie publicznie nazwała je nieuczciwymi.
**Czechy** to niemal lustrzane odbicie tego akapitu. Czeskie Ministerstwo Kultury skierowało do Świadków Jehowy upomnienia i zagroziło wykreśleniem z rejestru, co oznaczałoby likwidację i utratę majątku — ok. 165 Sal Królestwa i nieruchomości wartych ponad 78 mln dolarów. Ministerstwo zarzuciło organizacji przekazywanie „fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji", podając jako przykład twierdzenie, że po wykluczeniu „normalne życie najbliższej rodziny toczy się dalej, jej członkowie okazują miłość i spędzają razem czas" — czyli państwo zarzuciło Świadkom kłamstwo na temat unikania, podczas gdy audycja zarzuca kłamstwo skarżącym. Ostatecznie w październiku 2025 ministerstwo zdecydowało, że nie wszczyna postępowania o rozwiązanie; Świadkowie zbudowali silną obronę, powołując się m.in. na norweski wyrok apelacyjny z marca 2025 i list europejskich religioznawców.
**Hiszpania** dokłada wymiar wolności słowa. Sądy uznały, że nazwanie Świadków Jehowy „sektą destrukcyjną" może być prawnie chronioną wypowiedzią, oddalając powództwo organizacji o naruszenie dobrego imienia wniesione przeciwko stowarzyszeniu byłych członków. Sprawa dotyczyła granic wolności ekspresji, a nie oceny prawdziwości zarzutów o unikanie czy przymus — ale pokazuje, że w Hiszpanii to krytycy, nie organizacja, uzyskali ochronę prawną swojej mowy.
Wspólnym mianownikiem jest **Norwegia**: 29 kwietnia 2026 tamtejszy Sąd Najwyższy prawomocnie orzekł na korzyść Świadków Jehowy, uznając, że państwo działało bezprawnie, odbierając organizacji rejestrację i dotacje z powodu praktyki unikania. Warto to podkreślić dla równowagi: w większości tych spraw sądy i eksperci ostatecznie stawali po stronie organizacji, uznając unikanie za chronioną wolność religii — podobnie orzekały sądy w Belgii, Anglii, Niemczech, Irlandii, Włoszech i Polsce.
I to jest kluczowe dla oceny ryzyka. Skoro linia orzecznicza szła raczej na korzyść organizacji, publiczne, nagrane oświadczenie piętnujące skarżących jako kłamców jest aktywem zarazem **niepotrzebnym i ryzykownym**. Może zostać zacytowane przez stronę przeciwną jako dowód nastawienia organizacji w toczących się i przyszłych sprawach o dyskryminację czy wolność religijną — dokładnie w tych krajach, gdzie „listy do władz" są przedmiotem sporu. Dochodzi do tego kontekst polski, gdzie trwa reforma przepisów o mowie nienawiści mająca wzmocnić ochronę osób dyskryminowanych.
**Wniosek.** Najmocniejszy pojedynczy kandydat na „punkt zapalny" to właśnie akapit o listach do władz. Jako jedyny odstaje od doktrynalnego standardu powtarzanego od lat, jest topikalny, dotyka żywych sporów w Japonii, Czechach, Hiszpanii czy Norwegii i ma charakter potencjalnie samoobciążający. Doktryna unikania jako taka niemal na pewno nie jest przyczyną — istnieje w niezmienionej formie w wielu starszych, nieusuniętych materiałach. Najbardziej spójne wyjaśnienie brzmi więc: wewnętrzna decyzja ostrożnościowa, w której zapalnikiem był konkretny, aktualny fragment odnoszący się do organów państwa, a nie zmiana doktryny ani reakcja na jedno nagłośnione postępowanie.
**Ocena wrześniowej audycji JW Broadcasting — logiczna, merytoryczna i prawna**
Zaznaczam na wstępie: oceniam strukturę rozumowania, rzetelność twierdzeń i ekspozycję prawną fragmentu o odstępcach — nie prawdziwość samej wiary. Tam, gdzie materiał opiera się na założeniach teologicznych, oceniana jest spójność wnioskowania, a nie dogmat. Uczciwie trzeba też dodać, że obraz prawny jest niejednoznaczny i w wielu punktach działa na korzyść organizacji.
**Warstwa logiczna**
Główną słabością jest konstrukcja samouwierzytelniająca i niefalsyfikowalna. Test „czy nauka pochodzi od Boga" (1 Jana 4) zostaje zamknięty w kole: werset 6 „kto poznaje Boga, ten nas słucha" jest odczytywany tak, że „my" = niewolnik wyznaczony przez Jehowę = organizacja. Kryterium prawdy brzmi więc: prawdziwe jest to, czego uczy organizacja; kto jej słucha, jest od Boga; kto nie słucha — nie jest. Wniosek jest wbudowany w przesłankę, a każdy sprzeciw zostaje z góry przedefiniowany jako dowód „niepochodzenia od Boga". Twierdzenie, którego nic nie mogłoby obalić, ma zerową wartość rozstrzygającą.
Do tego dochodzi klasyczne zatrucie studni: zamiast odpowiadać na argumenty odstępców, materiał dyskredytuje ich samych — przemytnicy, spryciarze, pozbawieni miłości, nieuczciwi, trucizna. To z góry unieważnia każdą przyszłą wypowiedź krytyka, niezależnie od treści. Ewangeliczne „poznacie ich po owocach" zostaje obrócone w ocenę charakteru, a nie w badanie twierdzeń.
Jest tu też wewnętrzna sprzeczność. Werset 1 („sprawdzajcie") przywołany jako zachęta do weryfikacji zderza się z praktycznym poleceniem: nie czytać, nie oglądać, nie komentować, „nawet jeśli jesteśmy ciekawi albo uważamy, że powinniśmy znać ich poglądy, żeby bronić prawdy". Nie da się jednocześnie nakazywać sprawdzania i zakazywać dostępu do materiału, który miałby być sprawdzony. „Testowanie" jest tu dozwolone wyłącznie wobec źródeł już zatwierdzonych — czyli nie jest testowaniem.
Pojawia się również błąd genetyczny („oni pochodzą ze świata… świat ich słucha" — prawdziwość oceniana po pochodzeniu i audytorium, nie po treści) oraz pozorna koncesja: materiał przyznaje, że media „częściowo mówią prawdę", a nauki odstępców „mogą zawierać elementy prawdy", po czym natychmiast to neutralizuje. Gdyby krytycy czasem mieli rację, zasada „sprawdzajcie" wymagałaby ustalenia, w których punktach — a zakaz patrzenia to uniemożliwia. Wreszcie fragment preemptywnie unieważnia myślenie samego odbiorcy: passus o tym, że wątpliwości przychodzą, „gdy ktoś nas urazi, zostaniemy skorygowani albo ktoś inny dostanie nasz przywilej", z góry tłumaczy każdą przyszłą wątpliwość urazą lub dumą, a nie ewentualną reakcją na realne informacje.
**Warstwa merytoryczna**
Twierdzenie, że „media uwielbiają nadawać rozgłos kłamstwom odstępców", to uogólnienie bez poparcia. Znaczna część relacji opiera się nie na „kłamstwach ex-członków", lecz na oficjalnych ustaleniach — australijskiej Komisji Królewskiej, decyzjach organów w Norwegii, wytycznych rządu Japonii. Obraz jest przy tym mieszany: w Japonii to eksperci ONZ krytykowali stygmatyzację Świadków Jehowy. Teza „świat zawsze przeciw nam" jest więc empirycznie zbyt prosta.
Problemem jest też rozmycie pojęcia „odstępca" — słowo obejmuje tu każdego krytyka, zlewając go z jedną zdemonizowaną kategorią, choć większość byłych członków nie jest „odstępcami" w militantnym sensie. Wątpliwa jest również egzegeza Księgi Hioba: zastosowanie zdań o „bezbożnym" (Hi 13:16; 17:8) do współczesnych krytyków opiera się na przypisie oddającym „bezbożny" jako „odstępca", podczas gdy hebrajski termin oznacza „bezbożny/obłudny", nie „były Świadek krytykujący Towarzystwo Strażnica". Wniosek „skoro Jehowa nie słucha odstępców, to my też nie" jest tak mocny, jak ta przesłanka — czyli słaby.
Osobno warto odnotować, że zarzut „listy do władz = kłamstwa" podano jako fakt, choć w udokumentowanych sprawach skargi bywały częściowo uwzględniane przez organy czy sądy pierwszej instancji. To, że organizacja ostatecznie wygrywała na gruncie wolności religii, to co innego niż wykazanie, że zarzuty były kłamstwem — zlanie „wygraliśmy ze względu na wolność wyznania" z „ich twierdzenia były kłamliwe" jest nadużyciem. Jest tu wreszcie napięcie z oficjalnym przekazem: materiał dla wiernych nakazuje unikanie i niepozdrawianie, podczas gdy wobec władz organizacja utrzymuje, że po wykluczeniu „normalne życie rodziny toczy się dalej" — twierdzenie zakwestionowane przez czeskie Ministerstwo Kultury jako wprowadzające w błąd.
**Warstwa prawna**
Ryzyko zniesławienia jest realne, ale ograniczone. Zbiorowe nazwanie „odstępców" kłamcami zwykle nie wystarcza do skutecznego pozwu, bo brakuje zindywidualizowanej osoby. Ryzyko rośnie tam, gdzie adresat jest rozpoznawalny — nazwane stowarzyszenie ofiar w Hiszpanii czy grupa prawników byłych członków w Japonii. Istotne jest rozróżnienie: „unikamy ich" to ocena i zalecenie, natomiast „kierują listy zawierające kłamstwa" to twierdzenie o faktach — słabiej chronione niż opinia i bardziej narażone.
Najważniejszy punkt to jednak nie sam pozew, lecz wartość samoobciążająca. Największe ryzyko polega na tym, że taka wypowiedź może zostać użyta przeciwko organizacji jako dowód wrogiego nastawienia do byłych członków — dokładnie w sprawach o „negatywną kontrolę społeczną", dyskryminację czy odbieranie rejestracji (typ norweski, czeski, japoński), gdzie sądy analizują właśnie instytucjonalną retorykę. Publiczne nazywanie stron żywych postępowań nieuczciwymi to coś, co prawnicy rutynowo odradzają.
Próg karalnej mowy nienawiści w większości jurysdykcji nie zostaje tu przekroczony: treść kieruje się przeciw kategorii światopoglądowej, nie nawołuje do przemocy, a nakaz „unikania" bywa uznawany za chronioną ekspresję religijną. Reforma przepisów o mowie nienawiści w Polsce oraz wymiar czysto reputacyjny sprawiają jednak, że pejoratywne ramowanie pozostaje obciążeniem nawet tam, gdzie nie jest bezprawne. Dla równowagi trzeba dodać, że prawnie organizacja stoi mocno: sądy w Norwegii (SN, 2026), a także w Belgii, Anglii, Niemczech, Irlandii, Włoszech i Polsce chroniły prawo do nauczania unikania jako wolność religii. Podatność jest więc wąska i konkretna — dotyczy faktowego zarzutu, że rozpoznawalni skarżący okłamali władze, oraz dowodowego znaczenia okazanej wrogości, a nie samej doktryny.
**Podsumowanie**
Logicznie fragment jest zamknięty i samouwierzytelniający: przekonuje wewnątrz własnych założeń, ale poza nimi opiera się na kole, ataku na źródło i sprzeczności między „sprawdzajcie" a „nie patrzcie". Merytorycznie najsłabsze są uogólnienia o mediach, egzegeza Hioba i nieudowodnione „listy = kłamstwa". Prawnie sama doktryna unikania jest dobrze chroniona, a najostrzejsze ostrze — i zarazem najbardziej prawdopodobny powód wycofania audycji — to konkretny, faktowy zarzut nieuczciwości wobec osób korzystających z prawa do skargi.
**PS. Dwa aspekty, które warto dorzucić — jak w audycji traktowane jest źródło**
Uzupełniając powyższą ocenę, warto zwrócić uwagę na dwa zabiegi na poziomie źródeł. Oba robią to samo: pozorują ugruntowanie w tekście, a w rzeczywistości dostarczają z góry założonej tezy pozór autorytetu. Różnią się tylko tym, co zapętlają.
**1. Autocytat na otwarcie.** Audycja zaczyna się od: „w pierwszym zdaniu komentarza ze Strażnicy czytamy: musimy odrzucać nauki odstępców". Materiał produkowany przez organizację uzasadnia swoją tezę, cytując Strażnicę — wydawaną przez tę samą organizację. Przywołany „autorytet" nie jest źródłem niezależnym, lecz tym samym podmiotem, który prowadzi wywód, więc logicznie nic do twierdzenia nie dodaje. Co ważniejsze, zdanie to jest wnioskiem podanym jako punkt wyjścia: dalej nie pada już pytanie „czy powinniśmy odrzucać?", tylko „jak" i „dlaczego są fałszywe". Kwestia sporna zostaje przyjęta z góry (petitio principii), a liczba mnoga „czytamy" wciąga odbiorcę we wniosek, zanim zdąży go ocenić. Domyka to całość ironicznie: audycja nakazuje „sprawdzać wypowiedzi", ale jedyną wypowiedzią zwolnioną z tego nakazu jest wypowiedź samej organizacji.
**2. Przypis podmieniający znaczenie wersetu.** Ten sam mechanizm, tyle że zapętlający sam tekst Pisma. Przy Hi 13:16 i 17:8 werset główny mówi o „bezbożnym", po czym prowadzący sięga po przypis, podmienia to słowo na „odstępca" i odnosi je do współczesnych krytyków organizacji. Cały wniosek („skoro Jehowa nie słucha odstępców, to my też nie") wisi na tej jednej podmianie — usuń ją, a werset nie mówi o byłych członkach nic. Problem jest wielowarstwowy: przypis to wariant, nie odczyt podstawowy, a tu awansuje się go do roli „prawdziwego" znaczenia, bo jest wygodny. Hebrajskie ḥānēp znaczy „bezbożny, splugawiony, obłudny" — kategoria moralno-religijna, a nie „były Świadek krytykujący Towarzystwo Strażnica". Słowo zostaje rozciągnięte na trzech piętrach: „bezbożny" → „odstępca" (wybór translatorski) → „krytyk organizacji" (znaczenie dzisiejsze), a każdy krok podany jako ciągłość, choć pod tym samym wyrazem podmienia się pojęcie (ekwiwokacja). Do tego przypis pochodzi z własnego przekładu organizacji, nie z neutralnego leksykonu, a oba wersety wyrwano z kontekstu — to wypowiedzi samego Hioba w sporze o własną prawość wobec hipokryzji, nie o wspólnocie wykluczającej krytyków.
Spięte razem: autocytat zamyka argument w kręgu autorytetu organizacji, a przypis zamyka w tym samym kręgu tekst Pisma, każąc mu mówić to, czego w warstwie znaczeniowej nie mówi. W obu wypadkach forma („cytujemy źródło") sugeruje weryfikowalność, której — przy jednoczesnym zakazie sięgania po źródła zewnętrzne — w tym systemie po prostu nie ma.
-
Tak, już pobrałem i zdążyłem obejrzeć. Miałem nie oglądać, ale jak Estera napisała to co napisała, będąc nauczony, że zawsze odbiera rzeczywistość inaczej niż ja, jednak postanowiłem obejrzeć :)
Nie mam pojęcia, dlaczego usunęli ten materiał. Moim zdaniem nie pada tam nic, co już by wielokrotnie nie padło. Nie zauważyłem też żadnej "mowy nienawiści" w kierunku odstępców, czy kogokolwiek innego. Nic kontrowersyjnego, moim zdaniem tam nie pada. Jeśli uważacie inaczej, to warto umieścić cytat, żeby było jasne, o czym my w ogóle rozmawiamy.
Podpinam sie pod pytanie, bo takimi emocjonalnymi tematami bez podparcia w faktach to pomagamy jedynie straznicy.
-
Podpinam sie pod pytanie, bo takimi emocjonalnymi tematami bez podparcia w faktach to pomagamy jedynie straznicy.
Moim zdaniem jest kilka rzeczy zastanawiających i zadziwiających w tej całej sytuacji.
Pisząc „całej sytuacji”, mam na myśli przede wszystkim zniknięcie tej świeżutkiej „bułeczki” z oficjalnego serwisu jw.org.
Daje wiele do myślenia usuwanie tak świeżych materiałów.
Można powiedzieć, że totalnie nie kryją się z tym, że posuwają się do takich czynów.
Szczerym śj moim zdaniem, powinno to dać do myślenia.
Bo czyli co?
Pokarm na na czas słuszny, okazał się nie być pokarmem na czas słuszny?
A przecież zdecydowanie tak twierdzą przy każdej możliwej okazji!
Więc jak ostatecznie wygląda ta ich współpraca z tym najświętszym duchem świętym Jehowy?
Czy ona rzeczywiście istnieje, czy to tylko ich zauzurpowane prawo do tej współpracy?
Inną kwestią jest to balansowanie ich na granicy prawa i emocji.
Miłość, jaką oni okazują osobom, które stamtąd wychodzą, nie ma nic wspólnego z miłością.
I mowa werbalna i niewerbalna na co dzień jest dobitną odpowiedzią, jakie uczucia tam nimi rządzą.
Odwracanie z nienawiścią głów na ulicy, ostracyzm, izolacja, udawanie, że jesteśmy niewidzialni dla nich.
Różne komentarze na FB czy pod nagraniami osób, które stamtąd wyszły, nie świadczą o ich miłości do nas.
I chociaż prawnie może i trudno byłoby udowodnić, że to jest mowa nienawiści.
To jednak ich czyny niewiele maja wspólnego z miłością braterską.
Jako osoby poza zborem moglibyśmy wiele tu napisać, jak to wygląda od środka, praktycznie.
W tej audycji z września’26 r., używają takich argumentów, które są kłamstwami.
Twierdzą, że nasze argumenty są fałszywe, co w wielu przypadkach jest po prostu bzdurą.
Pamiętam czas, kiedy w zborach za samo zapytanie o aferę pedofilską w Australii, ludzie wylatywali ze zborów.
A przecież Królewska Komisja w Australii d/s Pedofilii, to nie kłamstwo i fikcja, to się naprawdę zdarzyło.
Obnażone nauki doktrynalne strażnicy, to też nie są kłamstwa.
Ale w zborach, jak masz inne zdanie niż dyktuje strażnica, to z mety masz łatkę odstępcy.
I nikt do Ciebie ręki nie wyciągnie, gdybyś potrzebował pomocy.
-
Używasz teraz już innych argumentów i innego tonu, niż w twoim początkowym wpisie zwiastującym sensację. Do tego dopisujesz rzeczy i historie do tych kilku standardowych zdań, które tam padły.
Gdybym cię "nie znał" czułbym się oszukany - a tak z dużą pewnością czułem, by nie spodziewać się niczego szczególnego.
-
WItam- a ja miałbym w związku z tym inną ciekawą propozycję-do wszystkich, prowadzących kanały o "naszej "tematyce----,tworzących komentatorskie filmiki========> powinno się w miarę często ,wplatać jako przerywnik,ową kultową wypowiedź członka CK :"Nie musimy tez przepraszać ,że wcześniej nie do końca cos rozumielismy"...
-
Gdybym cię "nie znał" czułbym się oszukany - a tak z dużą pewnością czułem, by nie spodziewać się niczego szczególnego.
No tak, a cóż tam to szczególnego?
Znika jakaś ostatnia indoktrynacyjna audycja, to cóż to tam szczególnego się zadziało? No nie?
No przecież to nic szczególnego dla niektórych, a cóż tam, ot taki jakiś chleb powszedni strażnicy.
Prawie, że codzienność nie warta uwagi :'( co ta Estera tu chce? I modzi i znów wymyśla? :'( :'(
Prawda, donadamsie?
Tytuł wątku celowo taki, ponieważ osobiście, ten ich materiał traktuję jako mowę nienawiści do nas.
I jeśli Ty czujesz się oszukany zbyt jego emocjonalnym tytułem, no to cóż?
Obejrzałeś audycję, sprawdziłeś, wyciągnąłeś inne, swoje wnioski niż moje i nie ma potrzeby atakowania moich emocji w związku z nią.
Zbadałeś, pomacałeś, podważyłeś, po swojemu ogarnąłeś i nie ma potrzeby krytykowania, że jako kobieta, może trochę inaczej odbieram to.
Nie było moim zamiarem kogokolwiek wprowadzać tu w błąd, choć z całą pewnością twierdzisz, że tak jest.
W tej audycji jest mnóstwo nienawistnego jadu, półprawd, niedomówień, oskarżeń wobec odstępców.
I dla mnie, podkreślam dla mnie nie podlega to żadnej dyskusji, która kredka jest bardziej czerwona.
A Ty zachowujesz się tak, jakbyś tego wszystkiego nie widział i nie słyszał.
I jeśli Ci to pasuje, niech Ci będzie, ja to oceniam zupełnie inaczej.
WItam- a ja miałbym w związku z tym inną ciekawą propozycję-do wszystkich, prowadzących kanały o
"naszej "tematyce----,tworzących komentatorskie filmiki========> powinno się w miarę często ,
wplatać jako przerywnik,ową kultową wypowiedź członka CK :
"Nie musimy tez przepraszać ,że wcześniej nie do końca cos rozumielismy"...
I jeśli ktoś poczuł się oszukany moimi wnioskami ...
I tym, że moje odczucia i emocje nie pokrywają się z Waszymi odczuciami i emocjami.
No to oświadczam, że nie zamierzam przepraszać konia za to, że mi kopytami zmiażdżył głowę!
-
Aha ;)
-
W niektórych umysłach JEST nadal ''DUCH STRAŻNICY'', cóż powiedzieć - tylko zapłakać, subtelnie dodam, dowodem na owo stwierdzenie są obszerne posty w tym wątku - komuś naprawdę potrzebne są takie spaczone nauki.
Pismo Święte jasno wypowiada: „Odrzucaj natomiast światowe i babskie baśnie! Sam zaś ćwicz się w pobożności!” 1 Tm.4,7 (BT)
''babskie baśnie'', to Strażnicowe bzdury
-
Podpowie ktoś od której minuty. Mam ciężką alergię do słuchania broadcastingów. Ja już swoje wysiedziałem słuchając tych nauk.
-
Podpowiedział bym ci, gdybym tylko wiedział, która część jest sensacyjna :) Estera wie, to może da znać od której minuty.
-
Podpowie ktoś od której minuty. Mam ciężką alergię do słuchania broadcastingów. Ja już swoje wysiedziałem słuchając tych nauk.
Materiał nt., odstępców zaczyna się od 28 minuty.
Podpowiedział bym ci, gdybym tylko wiedział, która część jest sensacyjna :) Estera wie, to może da znać od której minuty.
Nie brakuje Ci uszczypliwego humoru.
>:D >:D
-
Być może świadkowscy prawnicy mieli powody, aby zasugerować leśnym dziadkom użycie duchowego termistora w celu podkręcenia zbyt oślepiającego światła o odstępcach, jakie świeciło przez całe dziesięciolecia. Kto wie, może pierwszą zapowiedzią jakichś większych przemian w tej dziedzinie było przyzwolenie na witanie się z wykluczonymi, a nawet z nieaktywnymi czy też niespecjalnie aktywnymi odstępcami... ;D Pożyjemy, zobaczymy czego się dowiemy z następnych brudnych kastingów...
-
Zakładacie, że problem dotyczy treści, a może jest osobowy? Może po prostu ktoś, kto się tam pojawia, z jakiegoś powodu nie powinien się tam dłużej pojawiać? Powodów może być więcej i mogą być dość abstrakcyjne, jak to często bywa w korporacjach.
-
Pojedynek donadams Estera.
Osobiście przychylam się do argumentacji Estery. Rzeczowo i prawdziwie, do mojego umysłu dotarło migiem.Moze dlatego że my baby tak mamy 😄
-
Pojedynek donadams Estera.
Osobiście przychylam się do argumentacji Estery. Rzeczowo i prawdziwie, do mojego umysłu dotarło migiem.Moze dlatego że my baby tak mamy 😄
Ja sie przychylam do Donadams, bo to jeden z niewielu "emocjonalnie-trzezwo-patrzacych" na straznice osob i ma racje - w filmie padaja te same zwroty co zawsze. Rozumiem tez Estere, bo wynika to po prostu z zalu do Straznicy jaki wsyscy w sobie nosimy - jeden wiekszy, drugi mniejszy. Ale - jak juz nieraz wspominalem - niektorzy z nas zyja z przekonaniem ze to juz, zaraz, niebawem - Straznica updanie (brzmi znajomo?) - wtedy najlatwiej o tego typu emocjonalne wpisy. Patrzenie na sprawy "neutralnie" po odkryciu, ze bylo sie przez lata oszukiwanym to sztuka - i po przesluchaniu setek filmow odstepczych - musze przyznac ze udaje sie to nielicznym jednostkom.
Usuneli, ba - usuwali dziesiatk innych filmow. Ktos sie polapal ze film jest niewygodny i tyle... Nie pierwszy nie ostatni raz...
PS. Staznica nie upadnie niebawem - bedzie ja wykanczac demografia, i bedzie sie dostosowywac i powoloutku kurczyc, ale nie padnie. KROPKA. Kazda inna rewelacja to teoria spiskowa i myslenie zyczniowe.
Zeby poradzic sobie z zalem, gorycza i zludnymi nadziejami lepiej to zaakceptowac i zyc dalej, przekierowujac myslenie na terazniejszosc. Tez mialem to nastawienie, ale mi pomoglo ograniczenie tresci "okolo-straznicowych" do totalnego minimum, zaakceptowanie tego ze straznica bedzie trwac i trwac oraz skupienie sie na zyciu tu i teraz.
-
To nie leśne dziadki, tylko starzy dziadowie. :(((. Są aroganccy w tym co robią. Zamieszczają, usuwają(nie tylko to). Żadnych wyjaśnień, sprostowań. Ten ich sposób komunikacji, a właściwie jej brak,daje jedynie świadectwo o nich samych. Daje też świadectwo, że mają w głębokim poważaniu swoich współwyznawców. Spływa po nich jak po kaczce to, co inni o nich myślą. Są tak wysoko w hierarchii, że mają po prostu na to wywalone. Robią żywcem z ludzi idiotów czy niedorozwojów umysłowych. Ci znowu w zborach, na przywilejach starszych siedzą jak mysz pod miotłą. Ani be, ani me, ani kukuryku. Starszyzna bez jaj, żeby głośno bali się wyrazić swoje rozczarowanie, zawód jakby mieli stracić dobrze płatną posadkę za narażenie się szefostwu. Przywilej cenią więcej od swojego honoru, a każdy mężczyzna go ma. Każdy mężczya wie o czym piszę. Facet z jajami ma honor i nie da sobie pluć w kaszę. Widzimy jak CK stłamsiło naturalne instynkty u tych co mają przewodzić innym. Rownie dobrze mogą być na mównicy zastąpieni przez AI, tyle z nich pożytku. To nie orgaznizacja oparta na swobodzie wypowiedzi. To już jest reżim jak w państwach totalitarnych, a CK to nie NIEWOLNIK ale DYKTATOR WIERNY SAMEMU SOBIE.
-
Fantom.
Ale ładnie to wszystko opisałeś, bardzo mi się podoba, właściwe słowa użyłeś, cała myśl niesamowita. Nikt wcześniej tak tego nie opisywał, brawo. Zaraz drukuje i na lodówkę.
Zgadza się ponowie starsi są bez czegoś tam, to nie mężczyźni ale mięczaki bez honoru, ograniczeni umysłowo, ubezwłasnowolnieni przez złych ludzi z Nadarzyna.
-
bardzo mi się podoba
Na tym możnaby w sumie skończyć jakąkolwiek ocenę czegokolwiek :) ustalmy, czy nam się podoba i już. Potem można dopisywać, że niesamowite, rewolucyjne, absolutnie zmieniające życie kogokolwiek, kto to przeczyta - ale wpierw ustalmy, czy nam pasuje.
Kiedyś, będąc w tej organizacji, używało się takiego wersetu o "nagromadzeniu sobie nauczycieli, by im łechtali uszy". Pewnie mógłbym zbierać więcej lubików i wirtualnych klepnięć po plecach, gdybym zamknął oczy na wszystko dookoła i powielał katastroficzne wizje organizacji, koniecznie z histerycznymi wstawkami. Ale ponieważ już w organizacji przekonałem się, że zgadzanie się z większością może nie prowadzić do niczego dobrego, to już się w to nie bawię :)
I to nie jest przytyk do fantoma, żeby było jasne. Zupełnie przypadkiem jego wiadomość znajduje się wyżej i uważam ją za, w ilus przypadkach, trafny opis.
Zgadzam się z Lubie_Truskawki co do wizji końca organizacji i myślę, że lepiej ją przyjąć, niż żyć w gorączkowej nadziei, że jej koniec jest już tuż za rogiem, a upadek będzie wielki. Wszystkim lepiej będzie pogodzić się z tym, że - cytując Wieszcza - "innego końca nie będzie". Co więcej, brak tego ciągłego krzyku o upadku lub kolejnej sensacji w ogóle nie oznacza, że macie nic nie robić i być bierni - to w ogóle się nie wyklucza :)
-
To nie leśne dziadki, tylko starzy dziadowie. :(((. Są aroganccy w tym co robią. Zamieszczają, usuwają(nie tylko to). Żadnych wyjaśnień, sprostowań. Ten ich sposób komunikacji, a właściwie jej brak,daje jedynie świadectwo o nich samych. Daje też świadectwo, że mają w głębokim poważaniu swoich współwyznawców. Spływa po nich jak po kaczce to, co inni o nich myślą. Są tak wysoko w hierarchii, że mają po prostu na to wywalone. Robią żywcem z ludzi idiotów czy niedorozwojów umysłowych. Ci znowu w zborach, na przywilejach starszych siedzą jak mysz pod miotłą. Ani be, ani me, ani kukuryku. Starszyzna bez jaj, żeby głośno bali się wyrazić swoje rozczarowanie, zawód jakby mieli stracić dobrze płatną posadkę za narażenie się szefostwu. Przywilej cenią więcej od swojego honoru, a każdy mężczyzna go ma. Każdy mężczya wie o czym piszę. Facet z jajami ma honor i nie da sobie pluć w kaszę. Widzimy jak CK stłamsiło naturalne instynkty u tych co mają przewodzić innym. Rownie dobrze mogą być na mównicy zastąpieni przez AI, tyle z nich pożytku. To nie orgaznizacja oparta na swobodzie wypowiedzi. To już jest reżim jak w państwach totalitarnych, a CK to nie NIEWOLNIK ale DYKTATOR WIERNY SAMEMU SOBIE.
Nie pamiętasz jakie są wymagania dla mężczyzn w zborze?? O jakim chonorze i o jakich jajach piszesz? To nie ta organizacja. Tam trzeba być pokornym i uniżonego umysłu. Dopiero tutaj, poza murami organizacji można po pluć jadem i wylać złość. Więc nie wiem o co masz pretensje do starszych zboru.
-
PS. Staznica nie upadnie niebawem - bedzie ja wykanczac demografia, i bedzie sie dostosowywac i powoloutku kurczyc, ale nie padnie.
KROPKA. Kazda inna rewelacja to teoria spiskowa i myslenie zyczniowe.
Zeby poradzic sobie z zalem, gorycza i zludnymi nadziejami lepiej to zaakceptowac i zyc dalej, przekierowujac myslenie na terazniejszosc.
Tez mialem to nastawienie, ale mi pomoglo ograniczenie tresci "okolo-straznicowych" do totalnego minimum,
zaakceptowanie tego ze straznica bedzie trwac i trwac oraz skupienie sie na zyciu tu i teraz.
Tak co do tych teorii spiskowych i myślenia życzeniowego w tym cytacie.
Tak też wypowiem się trochę w temacie "znikania jw.orga", chociaż już o swoim stanowisku w tej kwestii wcześniej pisałam tu.
Ale donadams i lubię truskawki do tego mocno nawiązują więc korzystając z tej okazji wypowiem się jasno, co o tym myślę.
Na początek zacznę tak, zupełnie zgadzam się tu z moimi z przedmówcami.
Jej upadek tak szybko nie nastąpi, są prawnie zbyt dobrze zorganizowani jako korporacja i dzielnie się bronią na różnych frontach.
Zawiadują ogromnym majątkiem i ogromną rzeszą zmanipulowanych ludzi, potrafią skutecznie wciskać swoje „dziadkowe" doktryny.
I w tej kwestii musiałam przejść dużą metamorfozę, jak do mnie dotarło jak wygląda rzeczywistość.
Sądziłam, że afera pedofilska z Australii to już ją na amen rozgniecie, w tym czasie się wybudziłam i takie było moje życzenie.
Ale to było 11 lat temu, przez ten okres sporo się u mnie zmieniło.
W moim „życzeniowym myśleniu” !!! :-*
Na dziś jest ono zupełnie inne i już dawno nie czekam na jej rychły upadek za każdym rogiem!!!
To już u mnie trwa sporo czasu i to skorygowane myślenie mną rządzi.
Dotarło do mnie, że są zbyt doskonale zorganizowani, żeby ich mogło jakoś tak nagle zmieść z powierzchni ziemi!!!
Chociaż cieszy mnie fakt, że po różnych bzdurnych posunięciach strażnicy ludzie jednak stamtąd odchodzą.
I też w dużej mierze zgadzam się z argumentem, że demografia ich powoli aczkolwiek sukcesywnie wykończy.
Mogę to obserwować na przykładzie swojego i okolicznych zborów tu na tej mojej mazurskiej prowincji.
Bo jednak młodzi się do nich nie garną, mają religię w głębokim poważaniu.
Stwierdzam to po obserwacji pokolenia naszych dzieci, gdzie dosłownie nieliczne rodzynki się tam uchowały.
A widziałam jakieś badania, które pokazywały, że tylko 1/3 dzieci wychowywanych w rodzinach śj, zostaje aktywistami.
A nowych też nie widać, żeby do nich walili drzwiami i oknami.
Także …
Donadamsie …
Lubię truskawki …
Tak się u mnie teraz przedstawia moje zapatrywanie na upadek tego kolosa religijnego.
Ale cieszy mnie fakt, że po różnych ich akcjach ze "strzałami w swoje kolanka" różne cegiełki z tego ich muru jednak wypadają.
Jak słyszy się informacje, że odchodzą stamtąd starsi, nadzorcy podróżujący, pionierzy specjalni, misjonarze.
To chyba nie zaprzeczycie, że Was to również w jakiś sposób cieszy.
Bo nie uwierzę, że nie.
:-* :-* :-*
-
Tak co do tych teorii spiskowych i myślenia życzeniowego w tym cytacie.
Tak też wypowiem się trochę w temacie "znikania jw.orga", chociaż już o swoim stanowisku w tej kwestii wcześniej pisałam tu.
Ale donadams i lubię truskawki do tego mocno nawiązują więc korzystając z tej okazji wypowiem się jasno, co o tym myślę.
Na początek zacznę tak, zupełnie zgadzam się tu z moimi z przedmówcami.
Jej upadek tak szybko nie nastąpi, są prawnie zbyt dobrze zorganizowani jako korporacja i dzielnie się bronią na różnych frontach.
Zawiadują ogromnym majątkiem i ogromną rzeszą zmanipulowanych ludzi, potrafią skutecznie wciskać swoje „dziadkowe" doktryny.
I w tej kwestii musiałam przejść dużą metamorfozę, jak do mnie dotarło jak wygląda rzeczywistość.
Sądziłam, że afera pedofilska z Australii to już ją na amen rozgniecie, w tym czasie się wybudziłam i takie było moje życzenie.
Ale to było 11 lat temu, przez ten okres sporo się u mnie zmieniło.
W moim „życzeniowym myśleniu” !!! :-*
Na dziś jest ono zupełnie inne i już dawno nie czekam na jej rychły upadek za każdym rogiem!!!
To już u mnie trwa sporo czasu i to skorygowane myślenie mną rządzi.
Dotarło do mnie, że są zbyt doskonale zorganizowani, żeby ich mogło jakoś tak nagle zmieść z powierzchni ziemi!!!
Chociaż cieszy mnie fakt, że po różnych bzdurnych posunięciach strażnicy ludzie jednak stamtąd odchodzą.
I też w dużej mierze zgadzam się z argumentem, że demografia ich powoli aczkolwiek sukcesywnie wykończy.
Mogę to obserwować na przykładzie swojego i okolicznych zborów tu na tej mojej mazurskiej prowincji.
Bo jednak młodzi się do nich nie garną, mają religię w głębokim poważaniu.
Stwierdzam to po obserwacji pokolenia naszych dzieci, gdzie dosłownie nieliczne rodzynki się tam uchowały.
A widziałam jakieś badania, które pokazywały, że tylko 1/3 dzieci wychowywanych w rodzinach śj, zostaje aktywistami.
A nowych też nie widać, żeby do nich walili drzwiami i oknami.
Także …
Donadamsie …
Lubię truskawki …
Tak się u mnie teraz przedstawia moje zapatrywanie na upadek tego kolosa religijnego.
Ale cieszy mnie fakt, że po różnych ich akcjach ze "strzałami w swoje kolanka" różne cegiełki z tego ich muru jednak wypadają.
Jak słyszy się informacje, że odchodzą stamtąd starsi, nadzorcy podróżujący, pionierzy specjalni, misjonarze.
To chyba nie zaprzeczycie, że Was to również w jakiś sposób cieszy.
Bo nie uwierzę, że nie.
:-* :-* :-*
Ciesze sie ze tak to sobie poukladalas! Troche boli na poczatku ale potem zycie jest bardziej "normalne".
A wracajac to watku to faktem autentycznym :) jest ze siwadkowie uwazaja sie za nad-ludzi i z pogarda patrza na innych, dokladajac jescze (oprocz pogardy) nienawisc do odstepcow. Oczywiscie ze nas nienawidza, ale filmik z tytulu jest jednym z wielu - takich samych. A ze dlaczego usuneli to mozemy sobie tylko spekulowac.
Dziekuje za uprzejma wymiane zdan! Zdrowia!
-
Ciesze sie ze tak to sobie poukladalas! Troche boli na poczatku ale potem zycie jest bardziej "normalne".
Lubię_Truskawki.
Delikatnie to ująłeś, że na ... "początku trochę boli" :'( :'( ...
Osobiście to czułam ogromne rozczarowanie a nawet wściekłą złość, ale to był początek moich odkryć o tej sekcie.
Potem dojrzałam do tego, że ten twór funkcjonujący na rynku światowym dziesiątki lat tak szybko z niego nie zniknie.
To była moja jakaś następna cegiełka do zrozumienia, jak funkcjonują takie sekty?
No a potem już było bardziej "normalnie" ;D ;D bez czekania na ... "Armagedon tuż za rogiem" ... na nią ;)
I choć w środku jest takie pragnienie, żeby nastała sprawiedliwość, bo naprawdę wyprowadzili w pole mnóstwo ludzi.
I mają sporo krwi na swoich rękach przez tę swoją obrzydliwą hipokryzję tak cynicznie uprawianą.
Ale wiadomo, jak to w życiu rzeczywistym funkcjonuje.
Strażnica ma potężne układy, dlatego też czuje się tak bezpiecznie.
Że nawet kary za kłamstwa ich prawników przed sądami nie są dla nich straszne.
Płacą, bo są bogatą religią i nie wykładają tej kasy ze swojej kieszeni.
A miliony szeregowych śj wkłada tam swoje fundusze, odmawiając sobie różnych przyjemności.
(...) A wracajac to watku to faktem autentycznym :) jest ze siwadkowie uwazaja sie za nad-ludzi i z pogarda patrza na innych,
dokladajac jescze (oprocz pogardy) nienawisc do odstepcow. Oczywiscie ze nas nienawidza (...)
A ze dlaczego usuneli to mozemy sobie tylko spekulowac.
Ich nienawiść do nas jest bardzo spotęgowana.
To jak tworzą swoje komentarze pod niektórymi nagraniami na yt, albo pod różnymi rolkami na fb.
To wykracza poza jakiekolwiek granice przyzwoitości.
Wchodzi taki "święty" śj i używa takiego słownictwa, że dla odstępcy to nawet do głowy by to nie przyszło.
Wchodzą, oglądają, komentują, przeklinając, wyzywając autorów nagrań, a potem idą na zebranie i udają świętych, pokornych!!!
Czytałam uwagi innych rozmówców i pytania, dlaczego jako śj się tu udziela? Przecież wam, śj, nie można wchodzić na odstępcze strony?
Ale widać ich ciekawość jest większa, jak zakazy "dziadków" z Warwick.
(...) Dziekuje za uprzejma wymiane zdan! Zdrowia!
I nawzajem.
Myślę, że wszelkie niedomówienia zostały kulturalnie wyjaśnione.
Miłego wieczoru życzę.
^-^ ^-^
-
Ale spam. Estery czytać się nie da z tymi odstępami, pisz kobieto zachowując podstawy netykiety, albo mniej używaj enter czy spacji, w sumie nawet nie wiem co powoduje taki chaos wizualny Twoich wypowiedzi.
2 strony spamu.
Zróbcie sobie jakiś kąt osobistych wycieczek…
-
Świadkowie Jehowy są od lat karmieni wizją bliskiego Armagedonu, co rodzi w nich ogromny strach przed zagładą i całkowicie paraliżuje ich samodzielne myślenie.
Wyobraźmy sobie człowieka, który dobrowolnie wstępuje do sekty głoszącej, że za rok w ziemię uderzy gigantyczny meteor, a jedynym schronieniem jest specjalny, zamknięty schron należący do przywódcy tej grupy.
Omamiony tą bzdurną przepowiednią i przerażony wizją rychłej śmierci, człowiek ten natychmiast rzuca pracę, przepisuje cały swój majątek na organizację i zrywa kontakt z rodziną, którą przywódca określa jako "nieczystą" i skazaną na zagładę.
Codziennie żyje w skrajnym napięciu, odliczając dni do kataklizmu i bezwzględnie wykonując każde, nawet najbardziej absurdalne polecenie lidera, ponieważ wierzy, że tylko absolutne posłuszeństwo zapewni mu ocalenie.
W ten sposób, uciekając przed wymyśloną katastrofą, ten omamiony człowiek na własne życzenie rezygnuje z wolności, niszczy swoje realne życie i oddaje całkowitą kontrolę nad sobą w ręce zwodzicieli, stawiając się w sytuacji skrajnego niebezpieczeństwa i psychicznej niewoli.
Tak wiele, osób teraz biadoli po wyjściu z sekty(Ww), jak poniektórzy to psychiczne zniewolenie barwnie opisują.
''Cierp ciało, jak chciało'' nie mam litości nad takimi ludzmi - sam tego doświadczyłem, nie użalam się, to kolejna ''lekcja życia''
-
....i w zasadzie mozna by zamknąc wszystkie kanału na youtube-ale......ta wypowiedz oddaje całe sedno sprawy-ale ludzie wolą filimiki-dziekuje-ti byłow punkt.
-
Ale spam. Estery czytać się nie da z tymi odstępami, pisz kobieto zachowując podstawy netykiety,
albo mniej używaj enter czy spacji, w sumie nawet nie wiem co powoduje taki chaos wizualny Twoich wypowiedzi.
2 strony spamu.
Zróbcie sobie jakiś kąt osobistych wycieczek…
janek, janek.
No to żeś teraz poleciał, dobranoc.
:) ;) :D ;D >:( :( :o 8-) ??? ::) :P :-[ :-X :-\ :-* :'( >:D ^-^ :))
Jaki spam, dyskusja.
:) ;) :D ;D >:( :( :o 8-) ??? ::) :P :-[ :-X :-\ :-* :'( >:D ^-^ :))
Tak wiele, osób teraz biadoli po wyjściu z sekty(Ww), jak poniektórzy to psychiczne zniewolenie barwnie opisują.
''Cierp ciało, jak chciało'' nie mam litości nad takimi ludzmi - sam tego doświadczyłem, nie użalam się, to kolejna ''lekcja życia''
Nadaszyniaku.
To nie biadolenie, to stwierdzenie faktów, a utraconych szans się nie odzyska i taka jest prawda.
Nikt wchodząc do nich, nie pisał się na psychiczne niewolnictwo, nikt nie chciał się wystawiać na cierpienia tam.
Miał być przecież raj na ziemi.
Są etapy do przejścia po odkryciach dotyczących tej sekty.
Jest okres żałoby, ale też potem zaczyna się prawdziwe życie bez niej.
Jak ktoś tam zostawił całe swoje życie, to nie można dziwić się, że coś się jeszcze pisze w tym temacie.
Najważniejsze są obecne wnioski i podejście do teraźniejszości.
-
Nadaszyniaku.
To nie biadolenie, to stwierdzenie faktów, a utraconych szans się nie odzyska i taka jest prawda.
Nikt wchodząc do nich, nie pisał się na psychiczne niewolnictwo, nikt nie chciał się wystawiać na cierpienia tam.
Miał być przecież raj na ziemi.
Są etapy do przejścia po odkryciach dotyczących tej sekty.
Jest okres żałoby, ale też potem zaczyna się prawdziwe życie bez niej.
Jak ktoś tam zostawił całe swoje życie, to nie można dziwić się, że coś się jeszcze pisze w tym temacie.
Najważniejsze są obecne wnioski i podejście do teraźniejszości.
Estera, to po co wchodziłaś - zachciało się raju, to teraz masz takie Skutki - pozdrawiam
-
Estera, to po co wchodziłaś - zachciało się raju, to teraz masz takie Skutki - pozdrawiam
No wiesz, człowiek za młodu miał tam jakieś potrzeby duchowe i oczekiwało się sprawiedliwości.
Świadkowie wydali się taką grupą znającą Boga, Biblię, na tle katolicyzmu bardzo dobrze wypadali.
Weszłam tam nie tylko dla raju, w latach 80-tych, ta organizacja zupełnie inaczej wyglądała.
Tam czuło się i widziało tego ducha braterskiego, teraz to się stało zimną korporacją.
Przez głowę nie przeszło, że to może być oszustwo.
-
Ponownie pojawił się wrześniowy Broadcasting. Jest o 5 minut krótszy niż poprzedni. Czy ktoś już zdążył sprawdzić czego brakuje i podzieli się dobrą nowiną? ;)
https://www.jw.org/pl/biblioteka/materia%C5%82y-wideo/#pl/mediaitems/StudioFeatured/pub-jwb-141_1_VIDEO (https://www.jw.org/pl/biblioteka/materia%C5%82y-wideo/#pl/mediaitems/StudioFeatured/pub-jwb-141_1_VIDEO)
-
Dziwne, wycięli wideoklip...
-
**Porównanie wersji wrześniowej audycji „Możesz wyjść zwycięsko ze wszystkich prób wiary" (wersja pierwotna vs. przywrócona)**
**Usunięto w wersji przywróconej:**
- Cały teledysk z pieśnią opartą na Psalmie 23 („Nawet doliną cienia mogę iść…") wraz z zapowiedzią i zakończeniem sceny.
- Późniejsze zdanie odwołujące się do tego klipu („nowy wideoklip przypomniał nam…").
- Jedno zdanie w pocztówce z RPA, o bracie prowadzącym kursy biblijne z angielskiego wydania wykładów Pisma Świętego (fragment ze wzmianką „widoczny na zdjęciu").
**Dodano w wersji przywróconej:**
- Rozszerzenie sceny z fałszywym postem w sieci — kilka nowych kwestii, m.in. nazwanie z imienia postaci z fałszywki (brat Park, przedstawiony jako mówca kongresowy) i wprost określenie materiału jako spreparowanego filmiku.
**Bez zmian (identyczne w obu wersjach):**
- Fałszywe „ogłoszenie Ciała Kierowniczego" wygenerowane przez AI.
- Fragment o odstępcach kierujących do władz listy z kłamstwami i półprawdami w celu ograniczenia wolności religijnej.
- Świadectwa dotyczące zaprzestania raportowania godzin służby.
---
**Analiza**
Zdjęcie i ponowne wydanie prawie identycznej wersji nie tłumaczy się treścią uznawaną za wrażliwą. Dwa fragmenty, które najłatwiej byłoby wskazać jako powód wycofania — wypowiedź o krytykach piszących do urzędów oraz scena z podrobionym ogłoszeniem Ciała Kierowniczego — pozostały nietknięte. Co więcej, drugą scenę z fałszywką nie tylko zachowano, ale rozbudowano i uzupełniono o nazwaną postać. Jest to ruch przeciwny do tego, jakiego należałoby oczekiwać, gdyby źródłem problemu było ryzyko prawne lub wizerunkowe związane z wątkiem deepfake.
To, co faktycznie usunięto, wskazuje na przyczynę produkcyjną. Jedyny duży wycięty blok to teledysk z muzyką — typowy kandydat do problemu z prawami (do utworu, wykonania lub, przy oprawie generowanej, do ujęć i wizerunku). Drugie cięcie również dotyczy fragmentu powiązanego ze zdjęciem konkretnej osoby. Oba usunięte elementy łączy nie doktryna ani polityka, lecz kwestia praw i wizerunku.
Sam schemat działania — zdjęcie, korekta, ponowne wydanie — odpowiada wstrzymaniu produkcyjnemu, a nie trwałej supresji treści. Dodanie ramki wyjaśniającej do sceny z fałszywym filmikiem wskazuje na doszlifowanie przekazu, nie na jego wycofanie.
Wniosek: najbardziej prawdopodobną przyczyną była korekta techniczno-produkcyjna (najpewniej prawa do muzyki lub materiału wizualnego), a nie usunięcie treści niewygodnej. Gdyby chodziło o treść wrażliwą, wycięto by właśnie ją — a została bez zmian.
-
To chyba powinno częściej pojawiać się na ich stronie podczas usuwania/korekt materiałów video i artykułów oraz przy zmianie nowego światła.
-
To chyba powinno częściej pojawiać się na ich stronie podczas usuwania/korekt materiałów video i artykułów oraz przy zmianie nowego światła.
Fantomie.
Raczej nie ma się co spodziewać, że cokolwiek pójdzie w tę stronę.
Są zbyt pyszni, żeby za cokolwiek przepraszać w ważniejszych doktrynalnych sprawach nie przepraszali, a cóż dopiero jakiś tam wycięty kawałek teledysku.
Zrobili mały retusz, że zapewne wielu śj nawet tego nie zauważyło i się nad tym nawet nie zastanowi.
A raczej z nas odstępców zrobią kłamców i wariatów.
Bo ... ups ... jednak audycja jest, co ci odstępcy tu chcą? Czepiają się bez żadnego powodu!
I raczej stawiam, że to w tym kierunku popłynie.
-
Fantomie.
Raczej nie ma się co spodziewać, że cokolwiek pójdzie w tę stronę.
Są zbyt pyszni, żeby za cokolwiek przepraszać w ważniejszych doktrynalnych sprawach nie przepraszali, a cóż dopiero jakiś tam wycięty kawałek teledysku.
Zrobili mały retusz, że zapewne wielu śj nawet tego nie zauważyło i się nad tym nawet nie zastanowi.
A raczej z nas odstępców zrobią kłamców i wariatów.
Bo ... ups ... jednak audycja jest, co ci odstępcy tu chcą? Czepiają się bez żadnego powodu!
I raczej stawiam, że to w tym kierunku popłynie.
Dokładnie tak będzie, żadnej refleksji wśród członków zboru.
-
Oryginalna wersja polska
https://gofile.io/d/Qbr6VMNS (https://gofile.io/d/Qbr6VMNS)
lub przez 24 godziny
https://wormhole.app/nbLx47#HTD88kFvQJ2_BIGDRYjNoQ (https://wormhole.app/nbLx47#HTD88kFvQJ2_BIGDRYjNoQ)
Oryginalna wersja angielska jest dostepna tu
https://cfp2.jw-cdn.org/a/4d8de9/1/o/jwb-141_E_01_r720P.mp4 (https://cfp2.jw-cdn.org/a/4d8de9/1/o/jwb-141_E_01_r720P.mp4)
ups
Dziękuję Ci bardzo, że zachowałeś ich pierwszą wersję nagrania tego broadcastingu.
I chciałam Cię zapytać, czy może masz zachowane gdzieś przemówienie Anthonego Morrisa.
Jak krytykował młodzież i rodziców za dążenie do wyższego wykształcenia?
Bo niestety ten materiał też z oficjalnego serwisu jw.orga został usunięty.
Pozdrawiam.
-
Ja w takim razie podsumuję nieco wątek, wskazując na to, że przewidywania części osób co do powodu zdjęcia materiału okazały się być całkowicie błędne. Moje przewidywania dotyczące tego samego również nie przewidziały faktycznego powodu, chociaż przynajmniej nie budowały sztucznego napięcia.
To nie jest tak, że się czepiam, ale jeśli chcecie się różnić czymś od Strażnicy, trzeba umieć przyznać, że popełniło się błąd w ocenie. Mam wrażenie, że odstępcy robią to tylko minimalnie częściej niż Strażnica, co jest - z definicji - absurdalne.
-
(...) To nie jest tak, że się czepiam, ale jeśli chcecie się różnić czymś od Strażnicy, trzeba umieć przyznać, że popełniło się błąd w ocenie.
Mam wrażenie, że odstępcy robią to tylko minimalnie częściej niż Strażnica, co jest - z definicji - absurdalne.
Ach, no to i ja.
Pokuszę się o podsumowanie wiadomości dotąd napisanych.
Tak trochę po świadkowsku to teraz wychodzi ;) :D ;D jak u donadamsa.
Ale znacznie mnie sprowokował swoją powyższą wypowiedzią do takiego zachowania.
Ten donadams, "ten no, taki, taki, sprawiedliwy, najsprawiedliwszy z narodów, jedyny prawy tu" >:D >:D
No więc tak.
donadams.
Oj tam, oj tam, nie mów bo jesteś taki trochę a może nawet więcej niż trochę ... "Guguś Czepialski" ...
Jak trudno usuwalny rzep na psim ogonie, to jest moje zdanie.
Inni już może dawno zapomnieli, ale Ty donadamsie nie darowałeś sobie "ala faktów z przed potopu!!!" :)) :))
Koniecznie, ale to koniecznie musiałeś jednak powrócić do tematu swojego tu pierwszego wpisu z pretensjami pod moim adresem.
W tym swoim ostatnim jak narazie wpisie na wątku, na tej trzeciej stronie.
Tak Cię zaswędziało, żeby to podsumowanie zrobić i podrapać!!!
Nie wytrzymałeś.
Ja w takim razie podsumuję nieco wątek, wskazując na to, że przewidywania części osób co do powodu zdjęcia materiału okazały się być całkowicie błędne.
Moje przewidywania dotyczące tego samego również nie przewidziały faktycznego powodu, chociaż przynajmniej nie budowały sztucznego napięcia.
Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
Bo jak to mówią, cały diabeł tkwi w szczegółach.
Zwracasz uwagę na błędne wnioski co do faktycznych powodów zdjęcia części materiału.
Jednak z Twoich ust nie pada tu osobiste: ... "Przepraszam, Pomyliłem się! Kajam się w Popiele" ..., tylko jedziesz na grupowe rozmydlenie.
W prawdzie przyznajesz się do błędu, ale te Twoje wymagane "Przepraszam Was!" nie pada.
I w dalszej części wpisu od razu siebie usprawiedliwiasz kierując uwagę czytelników na wg Ciebie, "klu" rzeczywistego problemu.
Czyli Esterę, popatrzcie jakie zbudowała sztuczne napięcie, "ja nie, ja nie", ja "sprawdziłem, pomacałem, odkryłem".
Zrobiłeś to, żeby większość uwagi czytelników odwrócić od siebie, zmienić płaszczyznę myślenia na: "Estera, Estera".
>:D >:D >:D >:D >:D
Mało to uczciwe, skoro wobec innych masz jednak swoje wymagania co do tego przepraszania.
A przyrównując nas odstępców do tego co robi strażnica, po prostu obrażasz nas tą swoją totalną nieadekwatnością.
Tym mini, minimum, jakie nam przypisujesz i obdzierasz z pozytywnych postaw i działania.
Wobec nas, nie jesteś tak wielkodusznie miłosierny, jak wobec strażnicy, kto Cię tu nasłał?
Bo odstępcy nie działają w tak wyrafinowany sposób jak strażnica, szkodząc ludziom.
Zabierając im życie jak to się dzieje w tej sekcie w sposób z premedytacją zaplanowany.
I po tylu wpisach w wątku, wychodzi na to, że przyganiał kocioł garnkowi, resztę dopowiedz sam.
I jakoś już od dłuższego czasu nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że jesteś tu jakąś "Śrubą Nadarzyna" na tym forum.
Stając ciągle w obronie tej perfidnej oszustki, "bo odstępcy to, bo odstępcy tamto, tego nie umieją, tamtego nie umieją, nie rozumieją!"
Jakoś tak mocno krytycznych uwag wobec strażnicy tu nie słyszę i nie widzę!
A jeśli nie w obronie, to głęboko łagodząc jej perfidne czyny do niezbędnego mini, minimum.
Zawsze wobec niej stosujesz jakiś czynnik łagodzący jej zbrodnicze czyny, zawsze jest jakieś ale w jej obronie!
>:D >:D >:D
Ja jednak twierdzę, że emocjonalny tytuł wątku, doskonale oddaje jad mówców z audycji jotwuorga.
I się z tych emocji nie wycofuję i nie zamierzam kogokolwiek przepraszać, a już napewno nie strażnicę!!!
Nawet jeśli to w ocenie innych miałoby być jeszcze rzadziej, niż to robi ta "ala sprawiedliwa" religia święta!!!
I donadams, nie pomyśl, że się tu czepiam ;) kogokolwiek >:D >:D
Absolutnie nie, tylko tak zwracam uwagę dla równowagi emocji na wątku.
>:D >:D
Nie, no muszę dla uczciwości.
Nie, no jednak się uczciwie przyznaję donadamsie.
Uczepiłam się Ciebie, bo z tym swoim "przepraszam" nie okazałeś się do końca lojalny.
Nie okazałeś się tym no, tym takim sprawiedliwym z narodów, dając jakiś uczciwy, solidny przykład innym, których tak pouczasz.
I jesteś jak niektórzy starsi w tych świadkowskich zborach, ustawiasz upatrzoną owieczkę pod ścianę na rozstrzelanie, czyli w tym przypadku mnie.
Od innych wymagasz przepraszania, a sam się nie stosujesz, co z definicji Twoich wymagań jest - całkowicie absurdalne.
^-^ ^-^
P.s.
Drodzy forumowicze.
Wybaczcie emotki, celowo aż w takiej ilości, pośmiejmy się razem.
Miłej niedzieli życzę, ja wyjeżdżam piękna pogoda więc nie wiem kiedy się tu odezwę.
Pozdrawiam serdecznie.
-
Niech brak komentarza będzie wystarczającym komentarzem.
-
Niech brak komentarza będzie wystarczającym komentarzem.
A cóż byś mógł do tego dodać czy ująć?
Wszystko widać tu w wątku, nic dodać nic ująć!
-
W przeciwieństwie do ciebie nie daję się sprowokować. Najlepsze jest to, że nawet nie próbowałem ;)
-
W przeciwieństwie do ciebie nie daję się sprowokować. Najlepsze jest to, że nawet nie próbowałem (...)
Ok, już nie drocz się i nie prowokuj ;) ;)
Niech zostanie, że jesteś tym "sprawiedliwym świata".
A inni niech wyciągają swoje wnioski, na szczęście tu samodzielne myślenie nie jest zakazane.
Nie próbowałeś po prostu poddałeś się walkowerem i nie wiem, czy to jest najlepsze, no ale to Twój wybór.
Taka "strażnicowa" taktyka, przemilczenie niewygodnej i kłopotliwej sytuacji.
"Niech ten ból rozejdzie się po kościach i najlepiej pójdzie w zapomnienie."
;D ;D ;D
-
;)