Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "  (Przeczytany 9160 razy)

Offline Roszada

Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #15 dnia: 20 Maj, 2015, 18:29 »
Podobna sytuację miałem pracując w Fosforach.
Była tam wagowa, która ważyła wagony i jeździła na stację je nadawać.

Kiedyś nie było jej ze trzy miesiące. Pytam się jej, czy gdzieś pracowała okazyjnie, za większe pieniądze.
A ona że nie, że wzięła 3 miesiące urlopu bezpłatnego, by się udzielać jako pionierka! Też nie mieli dzieci (podobno z powodu bliskiego końca). Jej mąż pracował na warsztacie w tej samej firmie.

Ale ona jeżdżąc na stację nadawać wagony, jeździła z kierowcą, który ją tam woził. I wyobraźcie sobie, że tak jak tamta, również dała się skusić.
Porzuciła męża i organizację. Pracowała dalej, ale klęła jak szewc, lubiła se chlapnąć. No i miała dziecko z nowym mężem.
Całkiem inna osoba. Wcześniej taka mimoza co z nikim nie rozmawiała.
Dziwne, że jako ŚJ chowała jakiegoś białego szczura, którego czasem przynosiła do pracy.


Mario

  • Gość
Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #16 dnia: 20 Maj, 2015, 23:07 »



Mój pierwszy gość to Zbigniew Prężyna.


Zbyszek  to bardzo schorowany człowiek w starszym wieku . Zdjęcie , które zamieściłem pochodzi sprzed dwóch lat z wycieczki w Nadarzynie. Już wtedy Zbyszek był samotny. Niewielu Świadków Jehowy interesowało się nim chociaż parę lat wcześniej otaczano go miłością. Ze Zbyszkiem można spotkać się za moim pośrednictwem w Poznaniu. Uważa się on za  brata a innych Świadków Jehowy traktuje również jak braci.  Nas - exów uznał także za swoich braci  , za zbór.


Dzisiaj zamieszczam jego krótką wypowiedź. A już za niedługo nagranie z rozmowy z nim.


" Witajcie. Słyszałem żeście dobrzy ludzie jesteście. Niczego od Was nie chcę . Niczego nie chcę od Świadków Jehowy. Chciałem być tylko głosicielem ale palę papierosy i nie mogłem rzucić tego cholerstwa.I nie pozwolili mi zostać głosicielem.   (...) mówił mi, że jesteście dobrymi ludźmi. I jako dobrych ludzi Was pozdrawiam. A jeżeli coś mi chcecie powiedzieć , to możecie.I nie macie mi za złe , że palę to dziadostwo.
Nie mogę utrzymać się na nogach  ale gdybym był silniejszy to pobiegłbym do Was do internetu ale nie mam komputera ( tutaj śmiech ).
Lubiłem się zgłaszać na zebraniach , bardzo lubiłem. Ale jak nie zrobiłem postępów , to nie chcieli mnie brać do odpowiedzi. Na 20 razy brali mnie do odpowiedzi.. zero razy ( tutaj znowu śmiech Zbyszka połączony z kaszlem ). Nie mam im tego za złe. Nie lubili mnie albo byłem złym człowiekiem, jestem, chociaż (...) mówi mi że tak nie jest i że Świadkowie Jehowy nie są religią prawdziwą.
Może kogoś z Was poznam. Cieszyłbym się niemożliwie."






Zbyszek rzeczywiście nie oczekuje od nikogo żadnej pomocy finansowej . Jest zbyt dumny.
Nie zna innego życia niż wśród Świadków Jehowy. Ale nigdy nie został jednym z nim więc nigdy nie został potraktowany z miłosierdziem i zrozumieniem a raczej z pogardą. Nie raz słyszałem , że znowu widziano tego łazęgę na rynku w Swarzędzu. A Zbyszek jest po prostu biedny , chociaż nigdy nie poprosił nikogo o pieniądze. Dorabiał u miejscowych cyganów za śmieszne pieniądze ale mógł kupić sobie kawkę , bułeczki ... no i papieroski.
W kwestii zgłaszania się Zbyszka i nie brania go do odpowiedzi, dwa razy interweniowałem u starszych. Usłyszałem, że Zbyszek jest niegodny dawania odpowiedzi. Jest publicznie znany , że chodzi na zebrania. Głosi nieoficjalnie znajomym a pali papierosy tyle lat. I co inni pomyślą sobie o Świadkach Jehowy? A co ma myśleć cały zbór?
W nagraniu Zbyszek opowie o tym jaką aferę miał na studium dlatego, że zmówił modlitwę ma prośbę prowadzącego przed rozpoczęciem studium.
« Ostatnia zmiana: 21 Maj, 2015, 00:56 wysłana przez Mario »


Offline Kitty

Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #17 dnia: 20 Maj, 2015, 23:45 »
No proszę,człowiek całym sercem oddany sprawie,ale...nie wpisuje się w pewne kanony.Ma niesamowitego pecha,że jego nałóg jest widoczny (i wyczuwalny) dla wszystkich,więc nie da się sprawy zamieść pod dywan.
Cóż,sytuacja jasna i trudno tu kogoś potępić.Organizacja ma takie a nie inne wymagania i Pan Zbyszek dobrze wiedział,że będzie musiał rzucić palenia.A że się nie udało i później był na cenzurowanym...Nie on pierwszy i ostatni.
Ale dobry z niego człowiek :)


szczebiotka

  • Gość
Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #18 dnia: 21 Maj, 2015, 01:55 »
Zachwyt! Fascynacja! Zauroczenie! Miłość! Boże gdzie ja trafiłam!? To tacy wspaniali ludzie. Ich oddanie do Boga, ta braterska miłość! Pierwszy kongres, tyle braci i wspaniałych sióstr! Jestem w centrum zainteresowania bo przecież sama napisałam do Nadarzyna by mieć studium! Ta wspaniała wizja spotkania się z tata! Kocham Cię tato! Dla Ciebie, dla nas zrobię wszystko! Niedługo się spotkamy w tym nowym wspaniałym świecie! Czyż to nie jest piękne? Babciu! Dziadku! I wy tutaj jesteście! Cóż za cudowna nagroda dla mnie za wielbienie Jehowy.
Siostry, bracia,ciocie! Jakie to wspaniałe mieć taką rodzinę, jesteście zawsze obok mnie! Zmieniam wszystko w swoim jakże niegodnym złym życiu, robię to dla was! Dla siebie i swoich dzieci! Przecież nie chce leżeć niczym gnoj, chce żyć razem z Wami bracia w tym nowym cudownym świecie. Dzięki Wam przestaje klnac, dzięki wam uczę się rozmawiać o swoich problemach, dzięki wam staje się lepsza, lepsza w oczach Jehowy! Tak bardzo pragnę być owca Jehowy! Szybko zgłaszam się do pytań na głosiciela. Widzisz teraz mogę już razem z tobą iść i głosić dobra nowinę. Kończę studium, wiem już tak dużo. Spotykamy się często, mamy wspólne tematy, a wszyscy z zewnątrz są inni, dziwni i nie rozumieją nas, jesteśmy tacy wyjątkowi! Nagle kolejny raz dostaje próbę, próbę wiary bardzo duża. Ratować siebie i moje nienarodzone dziecko czy zaufać tobie boże? Ale mam dzieci, niepełnosprawne dzieci, co one zrobią bezemnie? Ja je tak kocham, serce mi krwawi, co zrobić? Jaka droga iść? Telefon jeden, drugi, piąty... Ciągle to samo w słuchawce "przepraszam nie mam teraz czasu szykuje się do służby",  moja mamo duchowa dlaczego teraz mnie zostawiasz? Dlaczego nie masz dla mnie czasu? Potrzebuje dwóch świadków by podpisać deklaracje odmowy transfuzji, dzwonie proszę pomóżcie mi! Bracia czemu was tu nie ma!? Bracie miałeś być i rozmawiać w mojej sprawie w szpitalu, obiecałes mi to!.. Rozterki, żal, tęsknota! Kazaliscie zerwać mi kontakt z mama, rodzeństwem i reszta rodziny bo będę miała Was. Gdzie teraz jesteście? Potrzebuje Was, tak bardzo Was teraz potrzebuje!... Myśli, złe myśli to na pewno diabeł to on chce bym cie Jehowo opuściła, to on chce zabić moje maleństwo! Ale chwila, coś jest nie tak. Zostałam sama! Jestem tylko ja, moje dzieci i mąż. Gdzie są moi bracia!? Gdzie są moje siostry?! Łzy dużo łez, czy to wszystko co się uczyłam jest klamstwem?! O co chodzi?! Internet, szukanie info, materiały Roszady, o co tutaj chodzi? Co to znaczy? To wszystko jest jednym wielkim klamstwem. Gdzie ten nowy świat? Gdzie te moje siostry i bracia?

Pustka! Żal! Złość! Samotność! Tyle mi zostało po was drodzy bracia!


Offline Kitty

Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #19 dnia: 21 Maj, 2015, 08:14 »
Szczebiotko,wstrząsające jest to,co napisałaś! Pokazałaś klasyczny przykład "łowienia" delikwenta na przynętę składającą się z obietnic i cudownych zapowiedzi. Jak już rybka połknie haczyk,to zadanie wykonane i można iść na inne łowisko.
Wyobrażam sobie,jak Ciebie to bolało...Byłaś przecież uczciwa i nie weszłaś do organizacji z wyrachowania,np.dla pieniędzy czy innej pomocy.Chciałaś tylko doczekać spełnienia się obietnic,które rzekomo pochodziły od Jehowy.
Paradoksalnie bracia wyświadczyli Ci przysługę.Odseparowując się od Ciebie wtedy,gdy ich potrzebowałaś,pokazali Ci że coś w  tym nie pasuje,że nie jest tak,jak to opisywano na początku. Zaczęłaś drążyć temat i teraz już wiesz jaka to prawda.


szczebiotka

  • Gość
Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #20 dnia: 21 Maj, 2015, 22:19 »
Kitty masz rację. pisałam to pod wpływem emocji, po długich godzinach rozmów z mym gościem. Napisałam to prosto z serca. Myślałam że jest to już poza mną, jednak się myliłam, wciąż we mnie jest ten żal itp. Ale z drugiej strony powinnam im bardzo podziękować bo dzięki im poznałam wspaniałych ludzi którymi jesteście Wy! :)


Offline R2D2

  • Pionier
  • Wiadomości: 700
  • Polubień: 96
  • "Umiesz mówić prawdę? Naucz się też jej słuchać. "
Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #21 dnia: 21 Maj, 2015, 22:45 »
znam kilka osób, które po odejściu nie rozmawiają już o wtsie... nie mam pojęcia jak im się to udaje.....

ja chyba powinnam trafić na terapię, bo mam wrażenie, jakby gwałcili mnie psychicznie codziennie, codziennie, codziennie......
może dlatego nie umiem się odciąć :)
Miłość nigdy nie ustaje..., [nie jest] jak proroctwa, które się skończą 1 Kor 13:8


Offline Roszada

Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #22 dnia: 21 Maj, 2015, 22:49 »
znam kilka osób, które po odejściu nie rozmawiają już o wtsie... nie mam pojęcia jak im się to udaje.....

Ja też odwiedzałem takie osoby exŚJ, a teraz katolicy. Adresy miałem od księży.
Nie chcieli o tym rozmawiać.
Zamknęli ten etap życia i nie chcą tego wspominać, a nawet chyba się wstydzą, że dali się nabrać. :-\
Nawet nie jeden wspomniał, bym nie mówił o tym nikomu, że oni tam byli.


Offline Ariana

Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #23 dnia: 22 Maj, 2015, 08:32 »
znam kilka osób, które po odejściu nie rozmawiają już o wtsie... nie mam pojęcia jak im się to udaje.....

ja chyba powinnam trafić na terapię, bo mam wrażenie, jakby gwałcili mnie psychicznie codziennie, codziennie, codziennie......
może dlatego nie umiem się odciąć :)


Ja nie rozmawialam o wts jakies 7-8 lat. W zasadzie to nadal nie rozmawiam. Zaczelam pisac na forum:)


Offline Magda

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 323
  • Polubień: 351
  • https://www.youtube.com/watch?v=clS6USdnB58
Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #24 dnia: 22 Maj, 2015, 19:12 »
Ariana, to tak jak ja. przez lata całe o tej sekcie wiedział tylko mój mąż. Z przyjaciółmi na ten temat nie rozmawiam, to dla mnie temat tabu. Dobrze, że forum jest i można coś o sobie napisać. Ja też się czułam tak jak Ty. Teraz już mogę powiedzieć , że jest lepiej. Byłam u kilju psychologów w ciągu tych 18 lat od mojego odejścia. Przeżywałam ciężkie chwile, Twoje określenie zgwałcenie duchowe jest jak najbardziej trafne. Teraz wreszcie czuje że z tego wyszłam całkowicie. Od całkiem niedawna. Długo to moje wyzwalanie trwało. Żal mi ludzi którzy tam zostali ale już wiem że nie ponoszę za to żadnej winy ani odpowiedzialności. Słowo odpowiedzialność było takim słowem wytrychem w sekcie. Zawsze kojarzyła mi się z tym że zawiodłam, a teraz wreszcie się czuję dobrze. Czasami o tym myślę ale już bez tego ścisku w żołądku. Forum byłych świadków było dla mnie początkowo szokiem... A potem jak ja się cieszyłam, że ono jest!! Niewyobrażalnie po prostu.
jeśli coś wydaje ci się zbyt piękne, żeby było prawdziwe to jest to zbyt piękne, żeby było prawdziwe
https://www.youtube.com/watch?v=H_a46WJ1viA
https://www.youtube.com/watch?v=UoavV7D74BU


Mario

  • Gość
Odp: " Spójrzmy na Świadków Jehowy oczami ich "zainteresowanych" "
« Odpowiedź #25 dnia: 07 Czerwiec, 2015, 11:08 »
Zamykam projekt z powodów prywatnych, jeżeli kogoś to interesuje - na priv.
Jeżeli ktoś chciałby rozwinąć temat i "pociągnąć go" , posiadam już nagrania video z kilkoma osobami , które mają statut zainteresowanych a także mam namiary do osób, które wyraziły chęć wzięcia udziału w tym projekcie w większej przestrzeni czasowej.


Tym samym zamykam temat.